tusia224 napisała: > Bardzo chętnie jedzą także myszy. A jez zlapie mysze? -- Charty Ola i Wiktor
Witam, Przykro mi, że Twój kot umarł. Nic już tego nie zmieni. Ale jedno muszę jeszcze wyjaśnić. Miałem wrażenie że prosisz o pomoc: tusia224 napisała: > ...Nie wiem co robić. Wet sam do końca nie jest pewien... Być może > spadła z pralki (to niemożliwe, bo jest za mała by na
tusia224 napisała: > Kicia odeszła dziś wieczorem... wyrazt wspolczucia. Robilas sekcje? Bo tylko sekcja wykaze przyczyne smierci. -- Odłączono mi tlen Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś
tusia224 napisała: > Wczoraj rano w łazience znalazłam swoją 2-mies. kotkę. Leżała bez ruchu. > Myślałam, że już nie żyje, to forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=525 bedzie wlasciwsze
tusia224 napisała: >Utrzymanie tego potwora wynosiło nas ponad 200zł miesięcznie!!! Twoja wypowiedź jest bardzo niespojna. Oceniam tylko to co napisałas. Dziwi mnie, ze jestes wolontariuszka skoro nie masz czasu nawet dla własnego psa. A ja pewnie Cie zadziwie, mam w domu 2 psy, wiec
tusia224 napisała: > Zauważyłam dzisiaj, że mojej myszce wyłysiały okolice oczka... Przypuszczam, > że musiała skaleczyć się o trociny bądź siano. A jesli sie myslisz? > Oczywiście, chciałabym iść z nią do weta, ale boję się, że się za bardzo > wystraszy. A
Napisz mi wiadomość na pocztę w gazeta.pl (tusia224@gazeta.pl), podam Ci gg, bo nie chcę teraz go podawać na forum.
tusia224 napisała: > Widzisz, wielokrotnie rozmawiałam z nim na ten temat... problem jest w tym, że on uważa, iż nigdzie na początku nie zarobi tyle co tutaj (wyciąga miesięcznie ok. 2200). Dodatkowo kuszą go podwyżką po nowym roku, bo wiedzą, że drugiego takiego pracownika nie znajdą
tusia224 napisała: > Wczoraj adoptowaliśmy 4-miesięcznego goldenka. Jest śliczny, > przyjacielski, po prostu ciepła, kochana klucha - zresztą każdy > kto ma takiego psiaka wie o czym mówię. Piesio jest bardzo > zadbany, czyściutki, przyjacielsko nastawiony
zdjęcia pstrykam,... a w piątek jedziemy na pogrzeb młodej dziewczyny (zmarła nagle na nowotwór zostawiła 7 m-czną córeczkę ;( ) i tu moje małe kłopoty przestały mieć znaczenie... przy takiej tragedii...co znaczy mój aparat...co znaczy że muszę przeżyć miesiąc bez dodatkowych 224 zł... Aniu
Tusia224 napisała: > Czy są może jakieś tabletki uspokajające dla kotów czy coś, żebym choć > raz przespała całą noc Owszem są. Ale zaaplikować kotu tabletkę - to nie jest taka prosta sprawa... Proponuję konsultację z wetem. Mój wet w analogicznej sytuacji zalecił hydroksyzynę