Ich rzekomy antyunijny sojusz to fikcja, ponieważ sformatowany umysł nie pozwala im wyjść poza logikę permanentnego starcia. Eurosceptycyzm stał się lustrzanym odbiciem eurokracji: jedni i drudzy cierpią na ten sam uwiąd myślenia wspólnotowego. Jedni chcą różnice narodowe siłą wymazać w imię nowego, unijnego komsomołu, drudzy używają ich wyłącznie jako taranu do wywołania wojny plemiennej.
Tobie z jakiejś przyczyny udało si > ę to powiązać z policją, ale niech będzie. > > Drugie primo - przepisy owszem, nakazują policjantowi m.in. podać stopień służb > owy, imię i nazwisko, ale znasz sprawę, gdzie wyrokiem sądu zostało potwierdzon > e, że jeśli policjant ograniczy się np. do podania imienia i nazwiska, stopnia > nie poda, ktoś odmówi okazania dowodu i sąd uzna, że wobec niepodania stopnia s > łużbowego osoba miała prawo odmówić wylegitymowania się?
W ostatnich dniach są oni bardzo aktywni, filmików i ich klonów są dziesiątki, jeśli nie setki – podkreśla Tatar. Jest coś, co zwróciło szczególną uwagę ekspertki. – Z jednej strony wszystko jest wprost, z drugiej strony widać, że osoby te bardzo się pilnują, by nie powiedzieć za dużo. Grupa ma radykalne poglądy – jest bardzo antyukraińska, ale nie używa słowa Ukraińcy, ale „ci niebiesko-żółci”, dodając „wiecie dlaczego”.
Żona robi pranie - ty włączasz lodówkę. Żona prasuje - ty wyłączasz wszystko (bo żelazko żre). Oglądasz TV Republika - żona nie używa czajnika (o ile masz elektryczny). Żarówka pali się co druga. Pewnie wszystko co tylko można masz na gaz bo ten ekologiczny nie jest. Piekarnik, kuchenka, piec, piecyk łazienkowy. Ale spróbuj to rozszerzyć.
Hipokryzja tego konta sięga takiego dna, że używa mojego pseudonimu jako obelgi, pisząc dziś do innych: „nie mówisz prawdy lecz storimujesz”. Otóż zapamiętaj to sobie: przypisywanie mi kłamstwa to w twoim wydaniu fałszywa informacja i obrzydliwe oszczerstwo godzące w moje dobre imię – tym bardziej, że doskonale wiesz, iż nie występuję na tym forum anonimowo.
Hipokryzja tego konta sięga takiego dna, że używa mojego pseudonimu jako obelgi, pisząc dziś do innych: „nie mówisz prawdy lecz storimujesz”. Otóż zapamiętaj to sobie: przypisywanie mi kłamstwa to w twoim wydaniu fałszywa informacja i obrzydliwe oszczerstwo godzące w moje dobre imię – tym bardziej, że doskonale wiesz, iż nie występuję na tym forum anonimowo.
Zdrobnieniotwórczość lubię uprawiać w stosunku do moich najbliższych. W pozostałych przypadkach o imionach myślę raczej przez pryzmat najpopularniejszych zdrobnień. Raczej nie używam tych z drugiego człona imienia, miałam problem żeby przy Bogumiłe przestawić się na Miłkę zamiast Bogusi. Może to ogólnie mój problem - gdy coś zakoduję ciężko się przestawiam.
Co to jest ( Vollmacht = pelnomocnictwo), tekst przetlumaczylam na j. polski (tlumaczony cytat) "Pełnomocnictwo (zwykle używane w kontekście pełnomocnictwa do spraw opieki zdrowotnej lub specjalnych dyrektyw) upoważnia zaufaną osobę do podejmowania decyzji prawnych, związanych ze zdrowiem lub finansami w imieniu tej osoby w przypadku, gdy ta sama osoba nie jest w stanie działać lub prowadzić działalności gospodarczej.
Paulina Apolinaria (w skrócie Pola, jeśli będzie wolała używać drugiego imienia, nie trzeba będzie zmieniać zdrobnienia wśród znajomych ;)) i Bernard Maksymilian Zakładam, że w świecie tej zabawy Paulina nie byłaby ciotkowata. Niby wyszło OK (bardzo lubię Bernarda), ale szału nie ma.
Ale czy to jest dobry ruch? Z jednej strony owszem, bo będzie brzmiało elegancko, a z drugiej, kojarzy się mocno z oficjalnością i potem w dorosłym życiu czuje się rozdźwięk pomiędzy imieniem codziennym, a ciężkim urzędowym. Ja np. tego nie lubię i gdybym miała wybierać, to nie byłabym Annika, tylko Nika.