Uspokoję nikt się nie upija do nieprzytomności. Zapomnialas dodac ze na tych ma ktorych ty bylas. Jednak, nie pytalam o to czy ktos sie upija i do jakiego stanu.
Jest wódka biała. Są wina białe, czerwone. Piwo.Jest bimber biały i smakowy. Bywa tez drink bar. Polska, Podlasie. Uspokoję nikt się nie upija do nieprzytomności.
"dziecko odpeka szlaban" Dobra, odwroce pytanie. Dziecko Ci sie upije raz. Rozmawiasz. Upija sie drugi raz. Rozmawiasz. Upija sie trzeci raz... Za ktorym razem reagujesz (jesli reagujesz) i w jaki sposob?
"Bo nikt nie upija sie na imprezie z jakiegos bardzo waznego powodu i nalezy zrobic koniecznie wiwisekcje zeby sie dowiedziec jaki to powod. Po prostu, byl alkohol to sie go napilo." Pozwole sobie zauwazyc, ze niektorzy zycie emocjonalne maja powyzej pierwotniaka. Moze to nawet byc twoje dziecko...
Ja nie upijam kobiet.
To kobiety upijają się Tobą 😎
Swoje dzieci tez upijasz?
Alkohol nie jest do upijania się. Jeśli już. Bardzo złe pierwsze spotkanie z alko.
To przestań, fatalnie się upijasz
Ja pisałam o wodzie. Wypijam min.2 litry wody dziennie. Alkohol piję, ale się nie upijam. Jutro wypiję lampkę szampana zapewne. Tobie współczuję skojarzeń z alkoholem, od razu zapijania się w trupa. Skąd takie z dzieciństwa czy partner? Terapia może pomóc.
Odróżniasz wypicie piwa od upijania się?
Pomiędzy 1 piwem a upijaniem się jest dużo możliwości.
Chęć odczucia działania alkoholu na głowę ma wzbudzać pozytywne więzi? Raczej chyba upijanie się powoduje agresywne incydenty. Jak jest ochota na nawiązanie kontaktu, to się zrealizuje różnymi wspólnymi aktywnościami, a jak jej nie ma, to żadne wspólne upijanie się temu nie pomoże, a nawet
Następna od nieprzepracowanej traumy. yadaxad napisała: > Raczej c > hyba upijanie się powoduje agresywne incydenty.
Na szczęście nie mam ani szefów ani pracownikow którzy się upijają
Człowiek się nie upija od patrzenia na stojącą na stole wódkę.
upijają się do użygu bo dorwą niepilnowaną flaszkę alkoholu.
Nie. Musiałabym się chyba upić, a nie upijam się nigdy. Więc nie.