Dodaj do ulubionych

Sytuacja do oceny

13.10.24, 10:58
Proszę was o ocenę sytuacji, bo opadło mi absolutnie wszystko i nie wiem co o tym myśleć.
Właśnie rozstajemy się z mężem, a jednym z powodów rozstania jest jego problem z alkoholem. Nasz 16letni syn został wczoraj u ojca na noc. I właśnie dowiedziałam się, że wczoraj wieczorem młody kompletnie się upił, a alkohol kupił mu ojciec.
Młody ma ZA i dopiero co wyszedł na prostą. Ma za sobą stany lękowe, długą drogę do diagnozy i opuszczone miesiące szkoły. Dopiero co, zaczął nową szkołę Radzi sobie dobrze, nie opuszcza lekcji, ma znajomych. Nic więc chyba dziwnego, że się o niego bardzo martwię.
Młody jest bardzo prostolinijny i podzielił się z ojcem tym, że wszyscy w klasie piją i że chce się upić, żeby zobaczyć jak to jest. I że woli zrobić to w domu, niż gdzieś w parku czy na imprezie, bo nie wie jak zareaguje. Na co mój ex poszedł do sklepu i kupił mu whisky. Młody kompletnie się upił i spędził większość nocy wymiotując.
Rozmawiałam krótko z ex, a on jak zawsze zresztą, uważa, że nic się nie stało. Ale na moje pytanie, czy gdy Młody następnym razem zechce spróbować dragów to poleci szukać dilera, rzucił słuchawką.
Sama już nie wiem co mam o tym myśleć. I jak mam rozmawiać z synem, kiedy wróci do domu.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:01
      Już się chciałam wypowiedzieć ale doszłam do zdania: "Sama już nie wiem co mam o tym myśleć." i wiem że nie jesteś prawdziwa.
      Nie ma takiej matki na świecie, poza jakąś kompletną patologią, która w takiej sytuacji "sama już nie wie co o tym myśleć".
      • agatha.trixie Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:20
        Swoje oczywiście myślę, ale specjalnie nic nie pisałam, bo chciałam poczytać najpierw wasze opinie. Proszę o zrozumienie. Wychodzę właśnie z przemocowego związku z alkoholikiem, gdzie latami robiono mi wodę z mózgu i wmawiano, że przesadzam. Jestem w terapii, ale przede mną jeszcze długa droga.
        • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:21
          To też się wyczuwa, napisałam niżej. To co tam napisałaś brzmi jak srogie współuzależnienie.
          • hrasier_2 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:57
            35wcieniu napisał(a):

            > To też się wyczuwa, napisałam niżej. To co tam napisałaś brzmi jak srogie współ
            > uzależnienie.
            >
            Już oceniłaś po jednym wpisie. 16- latek jest już uzależniony i matka tego nie widziała. Dobry tatuś co częstuje syna wódką. Na szybko się od niego odsunąć i zgłosić to sądu rodzinnego. Na cito.
    • alpepe Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:03
      Niemalże podzielam zdanie twojego męża. Upicie kontrolowane, z tego, co tu widać. Młody się raz upił, zrozumiał, może już nie sięgnie. Nie, żebym sama praktykowała z córkami, ale lepiej tak, niż z kolegami na zimnie, którzy by go zostawili by zamarzł, bo sami pijani i nie wiedzą, że pijanego się nie zostawia na zimnie.
      • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:07
        16 latek. Z ZA. Lękami, problemami szkolnymi.
        Upity przez własnego ojca.

        I to znajduje tu zrozumienie. Opuszczam wątek, jest ponad moje siły.
        • nangaparbat3 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:13
          Ona nie pyta, co ma myśleć o eksie, tylko jak rozmawiać z synem.
          • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:16
            A ja się odnoszę do konkretnej wypowiedzi, co widać po drzewku.
        • zuza38 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:19
          Po pierwsze chłopak ma na tyle dobry kontakt z ojcem że jest w stanie poruszyć tak kontrowersyjny temat. Po drugie - mógł się przekonać jakie są skutki konsumpcji alkoholu. ZA mu się nie wzmocni a jest szansa że nie upije się drugi raz. Nie jest to idealne rozwiązanie ale zawsze jakieś.
        • kamin Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:23
          Ten 16 latek z za i lękami zapewne niedługo zacznie popijać z kolegami. Bo skoro wszyscy w jego klasie piją to nie będzie miał zasobów żeby być jedynym, który odmawia (np na wycieczce).
          • nangaparbat3 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:15
            Nastoletnie osoby z ZA, z którymi miałam i mam do czynienia, raczej nie są podatne na wpływy.
            • kanna Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:46
              Niestety większość jest i to bardzo. uncertain
              Jest też bardziej podatna na uzależnienia i rożnego rodzaju nadużycia.
            • tania.dorada Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:28
              nangaparbat3 napisała:

              > Nastoletnie osoby z ZA, z którymi miałam i mam do czynienia, raczej nie są poda
              > tne na wpływy.
              >
              🧐🤔 może, nie wiem, tak znakomicie się nimi zajmowałaś że akurat te nastoletnie osoby się świetnie odnalazły, ale większość dzieciaków z ZA to akurat widzi że ma problem z wpasowaniem się do grupy i jak najbardziej będzie robić różne głupoty tego typu żeby być zaakceptowanym. A jeśli chłopak jest synem alkoholika to w dodatku ma po nim geny, wzorce no i jak widać akceptację picia.
        • samawsnach Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:26
          35wcieniu napisał(a):

          > 16 latek. Z ZA. Lękami, problemami szkolnymi.
          > Upity przez własnego ojca.
          >
          > I to znajduje tu zrozumienie. Opuszczam wątek, jest ponad moje siły.

          Co ma do tego ZA? Już przy wątku wstępnym nie rozumiałam po co autorka podaje tę informację, a ty ją powielasz - jakie to ma znaczenie w tej sytuacji?
          • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:33
            Jasne, już wyjaśniam.
            Ma do tego chociażby to że alkohol jest silnym depresantem, a ryzyko wystąpienia depresji jest u osób z ZA i tak bardzo wysokie. Ponadto samo sięganie po alkohol jest u osób z ZA częstą reakcją na niepowodzenia w kontaktach społecznych. Co w pakiecie przekłada się na wyższe ryzyko picia w sposób ryzykowny i prowadzacy do pogłębienia lub wystąpienia depresji. Na dodatek mowa o nastolatku z domu z problemem alkoholowym.
      • agatha.trixie Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:15
        Też mam takie myśli, zresztą to samo napisał mi dziś rano syn. Tylko gdzie jest granica? Skoro próbowanie alkoholu pod kontrolą rodzica jest OK, to czemu nie narkotyki albo prostytutki? 🤦‍♀️
        Dodatkowo problemem jest osoba mojego ex. Jest alkoholikiem wysokofunkcjonującym. Był na terapii, ale ją przerwał, pije dalej i wypiera problem. Każdy wypity przeze mnie raz na ruski rok na imprezie drink, był mi wypominany miesiącami. Że sama piję, a jemu wmawiam problem. Dlatego nie wierzę w jego czyste intencjw w tej sytuacji i chęć pokazania synowi życia w kontrolowanych warunkach. Tu jest niestety głębszy problem. 🤷‍♀️
        • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:18
          Nie ma czegoś takiego jak "czyste intencje" alkoholika upijającego własne, nieletnie dziecko z problemami natury emocjonalnej/psychicznej.
          Nie ma. Brzmisz jak osoba współuzależniona, jeśli w ogóle zastanawiasz się nad tym gdzie jest granica i analizujesz intencje.
          • agatha.trixie Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:23
            Bo niestety jestem. Jestem w terapii, ale lata prania mózgu i gaslightingu zrobiły swoje.
            Moje pierwsze odruchy są zwykle słuszne, a potem dopada mnie fala wątpliwości w słuszność swojego osądu. 😔
            Poza tym, chciałam się dobrze przygotować do rozmowy z Młodym, a spojrzenie z boku zwykle bardzo pomaga.
            • hrasier_2 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:02
              agatha.trixie napisała:

              > Bo niestety jestem. Jestem w terapii, ale lata prania mózgu i gaslightingu zrob
              > iły swoje.
              > Moje pierwsze odruchy są zwykle słuszne, a potem dopada mnie fala wątpliwości w
              > słuszność swojego osądu. 😔
              > Poza tym, chciałam się dobrze przygotować do rozmowy z Młodym, a spojrzenie z b
              > oku zwykle bardzo pomaga.
              Ja bym założył niebieską kartę. Bo także jest przemocowe, dawanie mu alkoholu.
              • bistian Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:09
                hrasier_2 napisał:

                > Ja bym założył niebieską kartę. Bo także jest przemocowe, dawanie mu alkoholu.

                Ale, że co? Skończył Ci się papier toaletowy? tongue_out
            • tania.dorada Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:30
              agatha.trixie napisała:

              > Bo niestety jestem. Jestem w terapii,

              To biegusiem dzwoń do terapeuty i pytaj co masz robić jeśli nie zmyślasz. Chyba że tak wewnętrznie wiesz co masz robić a tu lrzyszlas po odwagę i kopa w odpowiednim kierunku, ale jak widać po niektórych wypowiedziach to był błąd.
        • alpepe Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:23
          Wykorzystaj tę wiedzę do uzyskania ograniczenia władzy rodzicielskiej. Może jeszcze możesz iść z tym na policję i to zgłosić.
          • zuza38 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:24
            Tak. Pozbaw syna ojca. Na pewno mu to pomoże w ZA...
            • alpepe Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:26
              Wiesz, że butelka whiskey mogłaby doprowadzić do śmierci z przepicia?
              • kamin Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:34
                Zakładam, że nie wypił całej. Swoją drogą whiskey jest na tyle specyczna ww smaku, że dziwię się, że dzieciak był w stanie ją w ogóle pić.
              • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:35
                A tobie co? Parę minut temu niemalże podzielałaś zdanie męża.
                • alpepe Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:39
                  A może czytaj co napisałam, zamiast naparzać na ślepo jak niejaka kocynder?
                  • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:57
                    No przeczytałam, niestety.
          • bistian Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:46
            alpepe napisała:

            > Wykorzystaj tę wiedzę do uzyskania ograniczenia władzy rodzicielskiej. Może jes
            > zcze możesz iść z tym na policję i to zgłosić.

            Śmieszna jesteś i oderwana od życia. Chłopak jest prawie dorosły, będzie eksperymentował, jeśli tego będzie chciał. Jeżeli matka go uziemi, to tylko wzmocni więź z ojcem i za dwa lata będzie mogła podziwiać zdjęcie syna, ale syna już nie zobaczy. No, chyba że tak jej pasuje, to krzyż na drogę!
        • zuza38 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:23
          agatha.trixie napisała:

          > Też mam takie myśli, zresztą to samo napisał mi dziś rano syn. Tylko gdzie jest
          > granica? Skoro próbowanie alkoholu pod kontrolą rodzica jest OK, to czemu nie
          > narkotyki albo prostytutki? 🤦‍♀️
          Przecież ojciec nie podał mu tej whisky i nie powiedział "pij jakie dobre". Tylko pokazał że to nie jest dobre.
          > Dodatkowo problemem jest osoba mojego ex. Jest alkoholikiem wysokofunkcjonujący
          > m. Był na terapii, ale ją przerwał, pije dalej i wypiera problem. Każdy wypity
          > przeze mnie raz na ruski rok na imprezie drink, był mi wypominany miesiącami. Ż
          > e sama piję, a jemu wmawiam problem. Dlatego nie wierzę w jego czyste intencjw
          > w tej sytuacji i chęć pokazania synowi życia w kontrolowanych warunkach. Tu jes
          > t niestety głębszy problem. 🤷‍♀️
          Skoro jesteś współuzależniona to może czas na terapię zamiast przenosić swoje fobie na syna?
          • 71tosia Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:45
            Odbiło ci? Dzieciak upity przez własnego ojca a ty o fobiach matki bredzisz?
        • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:18
          >Dodatkowo problemem jest osoba mojego >ex. Jest alkoholikiem >wysokofunkcjonującym. Był na terapii, ale ją >przerwał, pije dalej i wypiera problem
          No to na pytanie „jak to jest” powiedziałabym „popatrz na tatusia, jak bełkocze, zatacza się albo leży zaszczany w rzygowinach - tak to jest być schlanym”.
      • borsuczyca.klusek Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:19
        alpepe napisała:

        > ale lepiej tak, niż z kolegami

        Nie, nie lepiej. Rodzice mają zupełnie inną rolę do odegrania w życiu młodego człowieka niż koledzy
        • 18lipcowa3 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:39
          Dokładnie tak.
          Upijanie się przy rodzicu, przy jego zgodzie i aprobacie to kompletna patologia.
      • yadaxad Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:23
        Jeśli był tak ciekaw upicia się, to by się gdzieś upił. Takie upicie miało nieprzyjemne konsekwencje, depka poalkoholowa jest mechanicznie, musi zadziałać, bo alkohol jest depresantem i jak chłopak ma jakieś problemy to po zatruciu doskwierają bardziej, zanim chemia mózgu wróci do równowagi. Niebezpieczniejsze jest próbowanie alkoholu, kiedy się nie przegnie i jest przyjemność chwilowego podniesienia nastroju i uwolnienia, a jego działanie jest oceniane pozytywnie. Jak był na takie sprawdzenie zdecydowany, to raczej by się go nie uniknęło i dobrze, że nie stało się w niebezpieczniejszych warunkach. Dla matki szkoda, że miał większe zaufanie do ojca.
        • nick_z_desperacji Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:19
          Problem w tym, że ludzie w depresji bardzo często nie piją dla poprawy nastroju, tylko szukają dna swojej depresji. To zachowanie autoagresywne.
      • kropkacom Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:38
        Alkohol nie jest do upijania się. Jeśli już. Bardzo złe pierwsze spotkanie z alko.
      • 71tosia Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:42
        Swoje dzieci tez upijasz?
      • sueellen Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:32
        alpepe napisała:

        > Niemalże podzielam zdanie twojego męża.

        O Jeżu co ja czytam


        Co ja bym zrobiła? Szukała pracy na drugim końcu Polski, sprzedała dom, zabrała syna i odcielabym od patologicznego exa i środowiska syna. Syn do psychologa asap. Wszystko w tej historii aż krzyczy : RUN - dla dobra własnego dziecka zdecydowałabym się na drastyczne zmiany.
      • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:16
        >Upicie kontrolowane, z tego, co tu widać
        Kontrolowane??? Rzyganie całą noc po alko to poważne zatrucie alkoholem, a nie „kontrolowane spożycie”. Bo to kontrolowanego spożycia, a nie uchlania się w trupa powinien - co najwyżej - uczyć rodzic. I tu wyobrażam sobie sytuacje, w której osoba dorosła mówi początkującemu amatorowi trunków „słyszę, że zaczyna ci się plątać język/masz mniej skoordynowane ruchy, czy też to czujesz? Na tym etapie powinno się przestać pić, w ogóle albo na dłuższy czas plus coś zjeść, wypić kawę, bo część się alko jeszcze wchłania, a kolejny etap będzie już zdecydowanie ryzykowny i nie chcesz go osiągać”. Ale nadal myślę tu o osobach pełnoletnich, jak dla mnie 16l to może na urodzinach u babci symbolicznie umoczyć dziób w szampanie, a chlać z rodzicem na umór 😱😱😱

        >Młody się raz upił, zrozumiał, może już nie >sięgnie
        Skąd naiwne przekonanie, że jednorazowe upicie powoduje abstynencję do końca życia..? 🤔

        >lepiej tak, niż z kolegami na zimnie
        A może najlepiej wcale…? Skąd pomysł, że schlanie się stanowi jakieś niezbędne życiowo doświadczenie…? 🤔
      • tania.dorada Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:22
        alpepe napisała:

        > Nie, żebym sama praktyk
        > owała z córkami, ale lepiej tak, niż z kolegami na zimnie, którzy by go zostawi
        > li by zamarzł, bo sami pijani i nie wiedzą, że pijanego się nie zostawia na zim
        > nie.

        Bzdura, jedno drugiego nie wyklucza. Nadal może się upić i zostać na zimnie zostawiony przez kolegów, a do tego ojciec (mam nadzieję że fikcyjny) już sobie znalazł kumpla do picia. Nie bardzo rozumiem jak inaczej matka może zareagować niż powiedzieć Wysokiemu Sądowi co ojciec odjaniepawlił, czy taka akcja jak podawanie alkoholu nieletniemu nie jest karalna?
      • net.sandra Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:57
        Rodzic alkoholik, który celowo upija niepełnoletnie dziecko? Ty podzielasz jego zdanie? Mam nadzieję, że nie jesteś prawdziwa.
      • szare_kolory Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 16:13
        alpepe napisała:

        > Niemalże podzielam zdanie twojego męża. Upicie kontrolowane, z tego, co tu widać. Młody się raz upił, zrozumiał, może już nie sięgnie. Nie, żebym sama praktykowała z córkami, ale lepiej tak, niż z kolegami na zimnie, którzy by go zostawili by zamarzł, bo sami pijani i nie wiedzą, że pijanego się nie zostawia na zimnie.


        Pardon my French, alpepe, ale po.eb.ało Cię? Jeszcze została im wycieczka do b.u.r.delu i wizyta u di.lera, tak? Serio, ojciec nie mógł synowi wytłumaczyć co to alko i jak działa? Plus rzecz najważniejsza: młody ze stanami lęowymi, które alko bajecznie podbija. Gdyby autorka chciała temu nasieniodawcy zrobić koło zadka, to by zgłosiła za rozpijanie nieletnich.
    • leosia-wspaniala Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:06
      > że woli zrobić to w domu, niż gdzieś w parku czy na imprezie, bo nie wie jak zareaguje.

      Tak było, nie zmyślam.
      • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:08
        Napisałam mniej więcej to samo powyżej, ale jest już pierwsza wykazująca zrozumienie dla takiej sytuacji, więc muszę wycofać swoje słowa o kompletnej patologii albo założyć że mamy tu przedstawicieli.
    • borsuczyca.klusek Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:06
      Dobrze wiesz co o tym myśleć i myślisz jak najbardziej prawidłowo
    • nangaparbat3 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:10
      Chyba bym powiedziała, że tato mu pokazał, co może powodować alkohol, i że to co się działo w nocy jest najlepszym dowodem, że zakaz picia dla młodzieży ma sens. Jakoś w tym kierunku.
      • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:22
        Ale to sugeruje, że rzyganie, zatrucie i kac to problemy dotyczące tylko młodzieży i że po 18 takie samo chlanie będzie już cacy. A nie będzie.
        • nangaparbat3 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 15:04
          Zostają kolejne dwa lata na rozmowy o alkoholu.
    • bistian Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:15
      Chłopak jest prawie dorosły, więc eksperymentuje.
      Niech zamieszka z ojcem, będziesz płacić alimenty i będziesz miała kłopot z głowy.
      Nie ma co wnikać, życie jest za krótkie.
      • alpepe Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:24
        Serio ZA i wysokofunkcjonujący alkoholik to dobry tandem?
        • alpepe Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:28
          I pewnie ojciec też ZA.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:34
      Jak rozmawiać z synem? - Spokojnie, bez krzyków, bez pretensji, bez wyrzutów i upominania, oraz bez jechania po ojcu.
      Po pierwsze zapytać syna, jakie wnioski z tego eksperymentu wyciągnął.
      A po drugie nauczyć go, jak takiej sytuacji uniknąć.
      Jest w wieku, w którym kontakt z alkoholem jest dość powszechny, więc czas najwyższy nauczyć go pić w sposób nie przynoszący szkody, nie prowadzący do tragedii.
      • bistian Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:54
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > Jak rozmawiać z synem? - Spokojnie, bez krzyków, bez pretensji, bez wyrzutów i
        > upominania, oraz bez jechania po ojcu.
        > Po pierwsze zapytać syna, jakie wnioski z tego eksperymentu wyciągnął.

        Po pierwsze, on się nie musi z tego tłumaczyć. Takie pytanie, to głupi pomysł, bo zakłada układ szlachcica i chłopa pańszczyźnianego, a w tym wieku, to już nie działa. Po drugie, takie podejście oznacza przemocowe podejście do rodzicielstwa.
        Już lepiej zapytać krótko: Jak było? z małym uśmiechem, a potem wysłuchać do końca bez komentowania. Jeżeli będzie chciał mówić, to duży plus.

        Reszty już mi się nie chce komentować, kazań się nie komentuje smile
        • angazetka Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 13:58
          Czekaj, jak to dziecko nie musi się tłumaczyć z głupoty, którą zrobiło?
          • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:27
            A co da, że dziecko się „będzie tłumaczyć”? Dorosła osoba mu powiedziała, że to bardzo ok pomysł i sama podała mu to alko, nie kontrolując kompletnie ilości spożytego alkoholu. Co zmieni, że będzie teraz kajac się i giąć w ukłonach przed drugim rodzicem?
            • angazetka Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 15:38
              Tłumaczenie się to nie kajanie i gięcie w ukłonach, tylko wyjaśnienie sytuacji.
              • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 21:35
                Sytuacja wyjaśniona przecież.
      • 3-mamuska Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:42
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > Jak rozmawiać z synem? - Spokojnie, bez krzyków, bez pretensji, bez wyrzutów i
        > upominania, oraz bez jechania po ojcu.

        To tak najwidoczniej chlopak ufa ojcu. Ze poprosil go o to aby sie sprawdzic w konfortowych warunkach.

        > Po pierwsze zapytać syna, jakie wnioski z tego eksperymentu wyciągnął.

        O tak zełaszcza to wymiotowanie.

        > A po drugie nauczyć go, jak takiej sytuacji uniknąć.
        > Jest w wieku, w którym kontakt z alkoholem jest dość powszechny, więc czas najw
        > yższy nauczyć go pić w sposób nie przynoszący szkody, nie prowadzący do tragedi
        > i.
        Ale chlopak chyba nie wie co to alkohol skoro chciał zobaczyć jak to jest bo wszyscy pija. Pewnie sie chwala opowiadaja jak to bylo na imprezce a ze chlopak najwodoczniej nikomu nie ufa to wolał to zrobić z ojcem bo wiedział ze matka sie nie zgodzi.
    • ga-ti Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:35
      Opie.doliłabym byłego bardzo porządnie, postraszyła sądem i ukróceniem kontaktów z synem.
      A z młodym pogadała bardzo poważnie. Skoro on ZA to konkrety o odpowiedzialności karnej ( ojca i jego), prawnym zakazie alko itp. Skutkach zdrowotnych. No i miała nadzieję, że po nicy w toalecie to w najbliższym czasie sobie odpusci eksperymenty alkoholowe.
      No i tak po jakimś czasie, żeby nie odebrał jako przyzwolenia, rozmowa na temat kultury picia,zachowania rozsądku, uważnosci i bezpieczeństwa oraz najpierw zjedz później wypij. No bo nie ma się co łudzić, że będzie abstynentem, koledzy, imprezy, osiemnastki...
      • bistian Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:48
        ga-ti napisała:

        > Opie.doliłabym byłego bardzo porządnie, postraszyła sądem i ukróceniem kontaktó
        > w z synem.

        Wiesz, co możesz w tym wieku? big_grin
        Możesz zapytać, której wróci. Wtedy on odpowie, że o tej, o której będzie chciał!
        Wtedy Ty na to: Dobrze, ale nie później! big_grin
        • pade Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:40
          Kiedy Ty ostatnio widziałeś na oczy 16-latka?
          • 3-mamuska Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 13:08
            Ale on ma racje.
            16-latka nie upilnujesz a jak bedzie chcial to jej zakazy bedzie mial w odwloku.
            Niby jak chcesz do czegoś zmusić druga osobę? Postraszy go sadem policja? I co bedzie wracał na noc do domu to nikt nic z tym nie zrobi o zajazie wizyt u ojca tez ona nie decyduje juz, i nic mu nie zrobi a zanim sad sie rozbija to bedzie pełnoletni a z drugiej strony taka wojna na ostro nie ma sensu bo tylko go oddali od matki.
            • pade Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 13:19
              Akurat na ustalenie kuratora dla nieletniego nie czeka się latami. Nie piszcie oboje bzdur.
              • pade Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 13:22
                A po drugie, takie straszenie "jak zaczniesz walczyć to stracisz dziecko" jest szkodliwe. Nie wiadomo jak będzie, równie dobrze dziecko może się najpierw odsunąć a potem docenić rodzica walczącego, może odsunąć się na stałe, a może wcale! Niektórzy nastolatkowie, wbrew pozorom mają trochę poukładane w głowach i potrafią rozpoznawać czyjeś intencje. Poza tym więź też ma znaczenie.
                • 3-mamuska Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 00:42
                  A po drugie, takie straszenie "jak zaczniesz walczyć to stracisz dziecko" jest szkodliwe.

                  Napisałam o walczeniu z dziekiem siła nasyłanie kuratora , nie poprawi stosunkow z matka.
                  Rozmowa tlumaczenie i jeszcze raz rozmowa. A jednorazowie picie, bo na razie odbylo się raz i mam nadzieje tak
                  zostanie , jest ostrzeniem i syganlem do czujnosci i taka matka powinna zachować. Ale to jest duzo manewru ze strony chlopaka.
                  Bo to on musi zrozumieć ze takie coś było nieodpowiedzialne i czym grozi.
                  Nie mowie zeby nic nie robic. Ale wysylanie sadu poljci kuratora to jest pojscie na wojne a to moze sie zle skonczyć odnisc odwrotny skutek do zamierzonego.

                  Samo to ze matka musi pracować nie moze pilnować chllopaka 24/7 pojdzie do szkoly pojdzie do ojca i co mu zrobi? Bedzie wjezdzac z policja za kazdym razem i myslisz ze wtedy mlody grzecznie bedzie z mamusia wspolpracował to chyba malo wiesz o zbuntowanej mlodziezy.

                  Chodzi mi o to ze wchodzenie na droge prawna po jednoraozywm mam nadzieje wyskoku jest jak strzelanie do kaczki z armaty.
        • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:30
          >Wiesz, co możesz w tym wieku? big_grin
          >Możesz zapytać, której wróci. Wtedy on >odpowie, że o tej, o której będzie chciał!
          >Wtedy Ty na to: Dobrze, ale nie później!
          Chyba Ci się solidnie pozajaczkowalo albo wydaje Ci się, że piszesz o 50letnim eksie…

          Nie, 16l nie może wychodzić i wracać do domu o której mu się żywnie podoba.
          • 3-mamuska Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 00:56
            Nie, 16l nie może wychodzić i wracać do domu o której mu się żywnie podoba.

            Nie? i napisz mi co zrobisz ? Bedziesz jezdzic pod szkole i co sila za reke wcignisz do auta?
            Ja byłam mega grzeczym nastolatkiem.
            2 razy zdarzyło mi sie upic blizej 18-nastki. Ale jak matka ze mna wojowala i chciała siłowo ze mna grać to nie miala szans na rece mnie nie mogła wziąć..
            Za to ojciec rozmawiał tlumaczył rozmwiał rozumiał i duzo wiecej osingnał. A byly to tylko takie zwykle nastoletnie bunty.
            Jak ci powie ze z toba nie idzie i pojdzie z kolegami ? Do domu nie wpuscisz wyslesz policje i co maja kajdanek uzyc sily fizycznej ?
            Ale nie ogoniki tylko konkrety. Co konkretnie zrobisz.
            To nie 5 latek ktorego policja zgarnie ,gdy nie wroci ze szkoly prosto do domu.
            Odetniesz kieszonkowe telefon net to pojdzie do ojca.
            Od 14 r.z dziecko moze decydowac z kim chce zostac.

            Skoro chlopak duzo pracy wlozyl w wyjscie na prosta, nie miał stycznosci z alko do teraz ,to mam wraznie ze to faktycznie byla chec sprobowania i ze dostał nauczke. Wybrał ojca bo z kumplami sie bał.
            I nikt tu nie mowi o machanu reką. Ale siła straszeniem policja sadami kuratorami to strzelanie sobie w stope. I pogorszenie stosunkow z dzieckiem.
            • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 21:49
              Zgłaszam gdzie trzeba. Zdemoralizowane nastolatki zmierzają prostą drogą policja- sąd- kurator- ośrodek kuratorski - ośrodek wychowawczy - ośrodek socjoterapii. Odpowiadam za 16l, a on ma prawny obowiązek być posłusznym rodzicowi działającemu w imię jego dobrostanu, jak również prawny zakaz szwendania się po 22. Odpowiedź „wrócę o której zechce” nie mieści się w moim pejzażu wewnętrznym. Na szczęście mam mądre dzieci i takie patolskie zachowania nie mieszczą się również i w ich pejzażu.

              Zwróć natomiast uwagę, że nie rozmawiamy o nastolatku upitym przez zje..go rodzica, tylko odpowiadam na rojenia Bistiana. I nie, bezczelny nastolatek pyskujący „wrócę o której mi się zechce” usłyszałby mnóstwo słów, ale na pewno nie „dobrze, tylko nie później” 🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️
        • ga-ti Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:52
          Ale o czym Ty do mnie? Cytujesz fragment o rozmowie z byłym, a piszesz o relacji z synem.
          Napisałam wyraźnie, że z synem poważna rozmowa, rzeczowa i konkretna, do ZA powinna trafić.

          A po jakimś czasie rozmowy o kulturze picia, bo pokus alko nie uniknie w tym wieku.

          A jak młody będzie się stawiał, no to będzie, takie życie z nastolatkiem. Jednak to 16 A nie 19 latek, więc tak, rodzic ma jeszcze coś do powiedzenia i nie powinien machac ręką.
    • kropkacom Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:36
      Naprawdę jesteś ciekawa opinii? Nie wiesz jakie one mogą być, tak? Plus, że piszesz w pierwszej osobie i nie o koleżance. Tylko tyle w temacie.
    • 71tosia Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:49
      Nastolatek i to z problemami upity przez własnego ojca alkoholika, chyba więcej syn by sam na sam z ojcem się nie spotkał. Zastanowiłabym się nad zgłoszenie sprawy do sądu rodzinnego, może tatusiowi rozum wróci jak sąd mu uświadomi konsekwencje.
      • bistian Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:01
        71tosia napisała:

        > Nastolatek i to z problemami upity przez własnego ojca alkoholika, chyba więcej
        > syn by sam na sam z ojcem się nie spotkał. Zastanowiłabym się nad zgłoszenie s
        > prawy do sądu rodzinnego, może tatusiowi rozum wróci jak sąd mu uświadomi konse
        > kwencje.

        Powiem Ci szczerze, co ja bym zrobił bo takiej akcji, którą proponujesz. Już nie ten wiek, ale bunt rozumiem.
        Matka by mnie widziała tylko na nocleg i nic by z tym nie zrobiła.
        Trzeba tak zarządzać kryzysem, żeby to było wiarygodne i zrozumiałe przez drugą stronę.
        Poza tym, cokolwiek się zrobi w sądzie rodzinnym, to trzeba pamiętać, że jeżeli coś się zaczyna, to wynik może być lata za późno, okaże się, że miałaś rację, ale już są wnuki big_grin
        • memphis90 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:34
          >Matka by mnie widziała tylko na nocleg i nic >by z tym nie zrobiła.
          To się tak tylko Tobie wydaje… Chyba, że piszesz z perspektywy skrajnie zaniedbanego dziecka, które rodzice mieli w d… i nie obchodziło ich gdzie się szlaja nocami ich 16l - być może tak było w Twojej rodzinie, ale to nie jest ani normalne, ani zdrowe.
        • 71tosia Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 15:45
          Chyba tylko nielicznym rodzicom wydaje sie ze 16 latka sie już nie wychowuje i tylko w patologicznych środowiskach, nastolatek nawet będąc w ostrym konflikcie z rodzicami, ogranicza kontakt z nimi do nocowania w ich domu.
          Konsekwencje,także prawne, powinny dotknąć przede wszystkim głupiego ojca, bo to on deprawuje syna.
        • arthwen Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 15:42
          Albo obracasz się w patologicznym środowisku, albo nastolatki to widziałeś ostatnio tylko w amerykańskim serialu.
      • alicia033 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 13:00
        71tosia napisała:

        > chyba więcej
        > syn by sam na sam z ojcem się nie spotkał.

        Znaczy robiłabyś za rzepa przyczepionego do syna czy jak to sobie wyobrażasz? To jest szesnastolatek, nie sześciolatek.
        • 71tosia Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 15:50
          Tak przyczepilabym się a może nawet postarała się o najazd policji gdybym miała podejrzenia ze facet upijał dzieciaka
    • eagle.eagle Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:52
      Rodziców którzy przyłapali swoje dzieci na paleniu i każącym im później palić papierosy aż do wymiotów nikt tu nie nazywa patologią. Dlaczego?
      • 35wcieniu Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 11:59
        Nie wiem, nie trafiłam na taki wątek, ale owszem, nazwałbym.
        To raz, a dwa że tu nikt nikogo na niczym nie przyłapał, syn się zwierzył że chciałby spróbować, a ojciec-alkoholik dał mu flaszkę i doprowadził do kompletnego upojenia.
      • borsuczyca.klusek Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:34
        A jak ma się to do powyższego wątku? Poza tym to jest raczej "metoda wychowawcza" znana z filmów i opowieści taty misia. W realu nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
      • angazetka Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 13:59
        Nie wiem, kim jest nikt, ja nazywam. To znęcanie się nad dzieckiem.
      • 71tosia Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 15:55
        A lanie dzieciaka? 50 lat temu to była norma ale dzis to patologia.
    • turbinkamalinka Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 12:06
      Byłabym wściekła i nie zapomniała tego wywlec na sprawie rozwodowej. Być może z młodym przeszłabym się na policję. Rozpijanie nieletnich jest karalne.
      z drugiej strony nie chodzi nawet o sam fakt że ojciec dał dziecku alkohol, ale że doprowadził dzieciaka do takiego stanu. Mógł młodemu kupić 2 piwa a nie szukać kompana do chlania wódy.
    • 3-mamuska Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 13:02
      Rozumiem ze jesteś zła.

      Ale skoro chłopak sam prosił najwodoczniej nie ma doświdczenia, a z kolegami sie bał zaryzykować.
      Wiec może to i lepiej ze z ojcem.
      O ćpanie no narkotyki w kazdym wieku sa nielegalne. Wiec moze temu nie ma to porownania do alko.
      Dobrze ze na pogotowniu nie wyladował.
      Myśle ze dlugo dlugo nie bedzie go ciagnęło do alko, ani nie bedzie wierzył kolegom ze imprezownie (picie/cpanie) jest super.
      Moze to i dobrze ze przesadził i sie pochorował, wiec mam nadzieje ze się zraził.
      Jakby popijal z kolegami po trochę, aby ukryć przed toba to mogło by mu sie spodobać, takie lekkie picie i stan pochmielenia. Wiec robił by to częściej.

      Pogadaj z nim czy ołacało sie pić i cierpieć i czy planuje inne eksperymety.
      I ze taki eksperyment mogł zakończyć sie szpitalem.
      A ex powiedz ze upijanie dziecka jest nielegalne i zeby myślał co robi.
      Bo mogło sie to zle skończyć.
      Sa ojcowie ktorzy uwazaja ze ojciec jest od takich rzeczy jak np. Zabranie syna do burdelu czy własnie upicia sie. Meskich spraw. .Bo matki sa zawsze przewraziwione i za miekkie, a chłopak ma być facetem. Poczuć zycia.
      Jedni biora syna na quady na piłkę na inne rzeczy niektorzy to głupiki i picie uwazaja za norme.

      Pisala ty jedna ktora uwazama ze picie i weekendowe ćpanko raz na jakiś czas to calkiem ok jest. Bo wszystko jest dla ludzi... brrr

      Niekotrzy uwazaja ze danie nastolatkom antykoncepcji to namawianie do seksu a inni ze to norma zeby uczyc sie zabezpieczać.

      Moim zdaniem i mam nadzieje ze : "nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło"
      Obym sie nie myslila.
      Choc sama zapewne była bym wsciekła.
      Pogadaj z synem na spokojnie co myśli teraz.
      • szare_kolory Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 17:44
        3-mamuska napisała:


        > Ale skoro chłopak sam prosił najwodoczniej nie ma doświdczenia, a z kolegami sie bał zaryzykować.Wiec może to i lepiej ze z ojcem.

        A jak zamarzą mu się prochy? A jeśli zamarzy mu się kradzież? Będąc ZA, mając za sobą stany lękowe, mając ojca alkoholika, żyjąc w kraju, w którym zachlewanie się to niemal sport narodowy jakież to niezbędne życiowo doświadczenie nabywa się zalewając łeb w wieku lat 16?

        > ćpanie no narkotyki w kazdym wieku sa nielegalne. Wiec moze temu nie ma to porownania do alko.

        No chyba jednak jest. Z jakiegoś powodu prawo zabrania kupowania młodzieży do lat 18 alkoholu. Jest również paragraf dotyczący rozpijania młodzieży.

        > Dobrze ze na pogotowniu nie wyladował. Myśle ze dlugo dlugo nie bedzie go ciagnęło do alko, ani nie bedzie wierzył kolegom ze imprezownie (picie/cpanie) jest super. Moze to i dobrze ze przesadził i sie pochorował, wiec mam nadzieje ze się zraził.


        Brednie. Jesteś pedagogiem? Psychologiem? Psychiatrą? Terapeutą uzależnień? Masz jakąś profesjonalną podbudowę, żeby się na ten temat w sposób ODPOWIEDZIALNY wypowiadać? Posłuchaj sobie pierwszego lepszego wywiadu Marka Sekielskiego, ile tam historii uzależnień zaczyna się od alkoholowego domu i pierwszych upojeń we wczesnych latach życia. Kombinacja, jaką opisała autorka, podlana jeszcze alkoholem nie jest bezpieczna. A chyba tylko wśród Słowian upicie się do utraty kontroli jest sukcesem życiowym. I niestety wiele o nas to mówi.


        > A ex powiedz ze upijanie dziecka jest nielegalne i zeby myślał co robi.

        A parę linijek wyżej piszesz, że jednak w sumie spoko, bo to nie dragi, które są nielegalne. To jednak alko też w pewnych kontekstach (a dokładnie w opisanym tutaj) też jest nielegalne?
        • 3-mamuska Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 00:29
          szare_kolory napisała:

          > 3-mamuska napisała:
          >
          >
          > > Ale skoro chłopak sam prosił najwodoczniej nie ma doświdczenia, a z ko
          > legami sie bał zaryzykować.Wiec może to i lepiej ze z ojcem.

          >
          > A jak zamarzą mu się prochy? A jeśli zamarzy mu się kradzież? Będąc ZA, mając z
          > a sobą stany lękowe, mając ojca alkoholika, żyjąc w kraju, w którym zachlewanie
          > się to niemal sport narodowy jakież to niezbędne życiowo doświadczenie nabywa
          > się zalewając łeb w wieku lat 16?

          O prochach napisałam.
          Nie ma to przemozenie na alko.
          Kradzież tez jest nielegalna jak i prochy w kazdym wieku.
          Mlody jak widać nie mial stycznosci z alko czyli nie pil z kumplami a "moglby"

          >
          > > ćpanie no narkotyki w kazdym wieku sa nielegalne. Wiec moze temu nie m
          > a to porownania do alko.

          >
          > No chyba jednak jest. Z jakiegoś powodu prawo zabrania kupowania młodzieży do l
          > at 18 alkoholu. Jest również paragraf dotyczący rozpijania młodzieży.

          Owszem ale jednorazowy wybryk nie ekst jeszcze rozpijaniem. Bo podkreslam mam andzieje ze mlody wlasnie przesadzil i bedzie sie trzymal z daleka.
          >
          > > Dobrze ze na pogotowniu nie wyladował. Myśle ze dlugo dlugo nie bedzie
          > go ciagnęło do alko, ani nie bedzie wierzył kolegom ze imprezownie (picie/cpan
          > ie) jest super. Moze to i dobrze ze przesadził i sie pochorował, wiec mam nadzi
          > eje ze się zraził.
          >

          >
          > Brednie. Jesteś pedagogiem? Psychologiem? Psychiatrą? Terapeutą uzależnień? Mas
          > z jakąś profesjonalną podbudowę, żeby się na ten temat w sposób ODPOWIEDZIALNY
          > wypowiadać? Posłuchaj sobie pierwszego lepszego wywiadu Marka Sekielskiego, ile
          > tam historii uzależnień zaczyna się od alkoholowego domu i pierwszych upojeń w
          > e wczesnych latach życia. Kombinacja, jaką opisała autorka, podlana jeszcze alk
          > oholem nie jest bezpieczna. A chyba tylko wśród Słowian upicie się do utraty ko
          > ntroli jest sukcesem życiowym. I niestety wiele o nas to mówi.
          >

          Narazie to byl jeden jedyny raz.
          I mam nadzieje ze tak zostanie a autorka bedzie w razie powtorki bedzie ostro reagować.
          Ty jesteś eksertem? a sie rzucasz jakbyś siedziala w glowie chlopka i wiedziała ze od teraz bedzie sie regulanie ojciem upijal.
          >
          > > A ex powiedz ze upijanie dziecka jest nielegalne i zeby myślał co ro
          > bi.

          >
          > A parę linijek wyżej piszesz, że jednak w sumie spoko, bo to nie dragi, które s
          > ą nielegalne. To jednak alko też w pewnych kontekstach (a dokładnie w opisanym
          > tutaj) też jest nielegalne?

          Nie rozumiesz , spoko bylo tylko to ze mlody zaufał ojcu i upil sie w miare bezpiecznym srodowisku o wiele bardziej bezpiecznym niz z kumplami srodowisku ,gdzie nie znał toleracji ani skutkow i roznie sie moglo skonczyc. A i mam nadzieje ze w razie czego ojciec zareagowalby odpowiedno.
          Rozmowa z chlopakiem spokojna, i z ex juz mniej spokojna, ze to co zrobil jest nielegalne to jest pierwsze i ostatnie ostrzezenie.

          No ja sie tez w wieku lat 16 upilam 2 razy alkoholiczką nie jestem.
          Moja corka tez raz przesadziła byla troszke starsza , wymiotowała rozmwialismy z nia i jakoś do dzis nie chleje, upicie sie i chorowanie moze miec lepsze skutki teraputyczne na anty alkohol i zabraninie.

          Uwazam ze lepiej ze mlody upil sie przy ojcu rzygal przy ojcu a nie przy kumplach ,ktorzy raz mogli go zostawialć na pastwę losu ,dwa nagrać wrzucić do netu lub rozeslać sobie filmik , albo go miesiacami wysmiwać i zaszczuć co przy calej sytuacji mogło sie duzo gorzej skonczyc.
          Najmadrzejsze to nie bylo ale z dwoja zlego lepszy taki sposob.
          O ile to byl i bedzie jednorazowy wyskok ojca.
          • 71tosia Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 01:05
            O ile można jeszcze usprawiedliwić to ze mlody upił sie bo przesadził na imprezie z kolegami to usprawiedliwienia dla alkoholowych eksperymentów inicjowanych przez rodzica nie widzę. I naprawde myślisz ze ten kretyn ojciec zawiadomiliby by pogotowie gdyby młody zaczal sie krztusić swymi wymiocinami, po tym jak go sam upił?
            Rodzice sa od stawiania granic i pilnowania pewnych zasad a zachowanie ojca było tego odwrotnością. I jaka lekcje niby z tego upicia miał wynieść dzieciak? Ze jak zatruc sie poważnie alkoholem to lepiej w towarzystwie rodziców? Myśle ze straciłabym szacunek do swoich rodziców gdyby dali mi przyzwolenie na upijanie sie w ich towarzystwie, nawet w ramach „eksperymentow”.
          • tania.dorada Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 01:17
            3-mamuska napisała:

            > Owszem ale jednorazowy wybryk nie ekst jeszcze rozpijaniem.

            Ale przy ojcu alkoholiku to skąd wiesz że to jednorazowy?


            > Nie rozumiesz , spoko bylo tylko to ze mlody zaufał ojcu i upil sie w miare be
            > zpiecznym srodowisku o wiele bardziej bezpiecznym

            To nie było bezpieczne środowisko. Młody wypił dużo za dużo.

            niz z kumplami srodowisku ,g
            > dzie nie znał toleracji ani skutkow i roznie sie moglo skonczyc.

            Nic straconego, wszystko przed nim.

            A i mam nadzi
            > eje ze w razie czego ojciec zareagowalby odpowiedno.

            Na jakiej podstawie masz te nadzieję, skoro ojciec już miał szanse zareagować odpowiednio i wyłożył się z tym dwa razy - pierwszy, gdy w ogóle się zgodził a drugi, gdy pozwolili dziecku wypić tyle, że rzygalo?

            > No ja sie tez w wieku lat 16 upilam 2 razy alkoholiczką nie jestem.

            Z tatusiem?


            > O ile to byl i bedzie jednorazowy wyskok ojca.
            >
            Znaczy to raczej był wyskok fikcyjny bo nie wierzę że dziecko alkoholika jest chętne do picia z ojcem ani ze reakcja matki jest taka jak zaprezentowana, ale gdyby to była prawda to co cię skłania do wiary w to, że to jednorazowa akcja?
    • kotejka Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 14:01
      moja ocena sytuacji jest taka, ze twoj maz to niebezpieczny kretyn, ktory daje dziecku zle wzorce i naraza jego zdrowie
      normalizuje alkohol
      nie chce cie martwic, ale w tej sytuacji syn jest duzo bardziej zagrozony choroba alhokolowa niz inni
      musisz dzialac i upewnic sie, ze to byl pierwszy i ostatni raz
    • asia_i_p Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 15:48
      Chyba bym w tej sytuacji została wdową zamiast rozwódką.

      Twój mąż jest absolutnym ciężkim idiotą. Uprzedź go, że następnym razem zgłaszasz sprawę na policję i na wypadek gdyby policja się nie ogarnęła, także od razu do sądu rodzinnego o demoralizację dziecka.

      Syna ochrzań i uświadom, że nawet jeśli rodzic się na coś głupiego i niezgodnego z prawem, to nadal jest to głupie i niezgodne z prawem/
    • kozica111 Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 16:26
      Rzygano dobra rzecz, duża szansa ze było to 1 i ostatni raz.
      • borsuczyca.klusek Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 16:31
        kozica111 napisała:

        > Rzygano dobra rzecz, duża szansa ze było to 1 i ostatni raz.

        akurat...
      • arthwen Re: Sytuacja do oceny 14.10.24, 15:44
        Albo stwierdzi, że ok, w sumie to nie było tak źle, tylko następnym razem wypić połowę mniej. A jak po połowie nie będzie mega kaca, to można zwiększać dawkę, c'nie?
    • terazkasia Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 20:38
      Mam nadzieję, że wątek założycielski jest wymyślony...
    • dwa_kubki_herbaty Re: Sytuacja do oceny 13.10.24, 20:52
      Tato debil.
      Bo upicie się nie oznacza urznięcia się tak żeby rzygać czy srać pod siebie.
      Ja też piłam pierwszy alkohol na imprezach rodzinnych, tez się nie raz upiłam ale do poziomu: idę ppd prysznic i spać, dobranoc.
      Upijanie dziecka do wyrzygu, to patole którzy tak sobie wyobrażają upicie się.
    • la_mujer75 Re: Sytuacja do oceny 15.10.24, 08:50
      Ja swojemu od wielu lat mówiłam, że alkohol jest bardzo niebezpieczny.
      Ze młodziez sięga po niego, aby nie wypaśc z grupy, etc. Im osoba ma większe społeczne (lub inne) problemy, tym bardziej myśli, że alkohol jej pomoże w kontaktach społecznych.
      Potem część przestaje pić, a część wpada w nałóg.
      A że on jest w spektrum, to ma większą szansę.
      Raz, że jego pradziadkowie wszyscy byli alkoholikami, jeden z dziadkow (ojciec męża) tez byl wysokofunkcjonującym alkoholikiem.
      Ja sama byłam uzalezniona od papierosów (od słodyczy jestem nadal). Mąz tez palil papierosy. Że ma zapewne w genach skłonnośc do uzaleznień.
      A to, że jest w spektrum może dodatkowo go pchac do sięgania po wszelkie używki, gdyż wiadomo - ma swoje problemy społeczne. I może uważac, że alkohol pomoże mu przełamywac bariery. Że przez chwile będzie się czuł, jak normalny nastolatek, etc.
      I że to bardzo zdradliwa droga.
      I że ja rozumiem, że nie chce dodatkwo się wyrózniac na tle grupy, ale on nie musi pić. Bo to w niczym mu nie pomoże.
      Że przecież potrafi być asertywny.
      On tez nas poprosił, aby przy nas sprobowac się pierwszy raz napić alkoholu. Miał skończone 17 lat.
      Wypił z dwie lamki wina. Od razu sam zobaczył, że go to rozłużnia.
      I powiedziałam, że własnie na tym polega "urok" i zdradliwośc alkoholu.
      Bo ludzie najpierw pija w towarzystwie, bo się czują bardziej wyluzowani, piją- jak cos dobrego - to nieszczęsne podejście - "musimy to opić", piją, jak są smutni, zagubieni, nieszczęślwi.
      I następuje proste warunkowanie- coś się ze mną dzieje (dobrego/złego) pocieszam się lub nagradzam się alkoholem.
      I już jesteśmy uzaleznieni.
      I że bardzo, ale bardzo go proszę, aby nie sięgał po alkohol.
      Że u niego dodatkowo jest problem przecież z odbieraniem i prawidłowym przetwarzaniem bodźców. Ze on np. nie ma uczucia sytości w jedzeniu- może jeść do wymiotów. I że być może podobny mechanizm będzie dotyczył alkoholu.
      I że tak, jak w jedzeniu musi się kontrolowac, to tym bardziej w momencie sięgania po alkohol.
      Dodatkowo, że on też nigdy się nie budził, jak np. wymiotował. I że przeciez słyszał, że ludzie potrafią się upić i umrzec, bo doszło do zakrztuszenia.
      Gadałam, gadałam, ale mój jest z tych, co to mocno przyswaja wszystko, co mu mówię.
      Po alkohol sięgnął dopiero, jak skończył 18 lat.
      Raz się upił i zadzwonił do mnie, żebym przyjechała.
      Przyjechałam, odebrałam, miskę podstawiłam.
      Bardzo źle się czuł... I powiedział, że to jest bez sensu.
      DO tej pory - niedługo kończy 20 lat taka akcja się nie powtórzyła.
      Mieszka sam, ma imprezy, melduje się po powrocie i od razu mówi- np. wypilem jedno piwo.
      My o tym wiemy, bo jego konto jest podłączone do naszego, więc wystarczy wejśc w historie i widzimy, że np. w knajpie kupił jedno piwo.
      Ok. Mógłby w Żabce czy tam Biedronce kupowac sobie, aby napić się przed knajpa, ale on jjest uczciwy i prostolinijny, więc wszystko mi mówi.
      Zawsze to doceniamy. I od czasu do czasu przypominam mu o co chodzi w tym całym alkoholu i że on jest bardziej narażony na popadnięcie w alkoholizm, niz inni.
      I ze on jest smiały, gaduła, to nie musi sztucznie się nakręcac, aby się wyluzować.

      Na razie jako tako działa.
      Nie wiem, jaki jest Twój syn. Jak bardzo przyswajał zasady i reguły. Na mojego moje gadki działają, a przynajmniej taka mam nadzieję.
      • la_mujer75 Re: Sytuacja do oceny 15.10.24, 08:52
        O zachowaniu byłego to nawet nie chce mi się pisac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka