bandytą powiązanym z grupą przestępczą i to nie tylko pis, ale także ruską mafią, Jest tak samo zagrożeniem dla Polski. Nie wspomnę już o najważniejszym. Upokorzył Polski sport, okrył hańbą naszych sportowców na całym świecie. Z PKOl zrobił bandycką mafijną firmę. Nie wmówi mi nikt, że nie brał za to
rozpadzie ZSRR, prowadzila przyjazna p > olityke wobec Polski, nie dawala zadnych powodow do tego, zeby Polska poczula s > ie upokorzona. Ale Polska od pierwszych dni po rozpadzie ZSRR z Rosji zrobila g > lownego wroga. I tylko nie pisz , ze tak nie bylo, akurat w tym czasie ja juz m
sie upokorzona. Ale Polska od pierwszych dni po rozpadzie ZSRR z Rosji zrobila glownego wroga. I tylko nie pisz , ze tak nie bylo, akurat w tym czasie ja juz mieszkalem na stale w Polsce.
Nie znam nikogo takiego. Ja nie wiem czy moje małżeństwo by przetrwało gdyby MSZ wykręcił by taki numer. Pewnie inna jest sytuacja gdyby to był jednorazowy skok w bok a inna gdyby byłby to długi romans. Pewnie na początku byłoby strasznie i pewnie byłabym zazdrosna i upokorzona ale myślę że po
tt-tka napisała: > Cos o upokorzeniu w pracy, nie tak dawno byl... ja zapamietalam, bo mnie to po > walilo, ze przy pacjentce poza lekarzem robiacym zabieg bylo "czterech kolegow, > trzech Turnusärtze plus dwoch od rentgena" (no nijak mi 3 plus 2 nie chce dac > 4
Cos o upokorzeniu w pracy, nie tak dawno byl... ja zapamietalam, bo mnie to powalilo, ze przy pacjentce poza lekarzem robiacym zabieg bylo "czterech kolegow, trzech Turnusärtze plus dwoch od rentgena" (no nijak mi 3 plus 2 nie chce dac 4), natomiast nie bylo pielegniarki dyplomowanej, tylko nasza
mateusz572: > Jestem trumpofobem natomiast absolutnie nie amerofobem. To ja chyba mam inaczej. Nie mam wielkiej pretensji do mojego psa, że nie daje spokoju kotom; ani do pszczół że bronią swojego miodu żądłami zamiast negocjacjami; ani do Trumpa, że radość sprawia mu wyłącznie sadyzm oraz
Już się zapomniało o "upokorzeniu". To jest cały problem: Anna w tamtej sytuacji skupiła się na "ja, moje, mnie", zamiast na tym, że wiedzę ma mizerną, więc dalej będzie udzielać porad z piedestału "medyka".
oficjalnych materiałach dla Trumpa pojawiały się scenariusze obejmujące drony, cyberataki i działania operacyjne prowadzone na terytorium USA, to dla mnie jest to potwierdzenie, że ten kierunek zagrożenia był realny, a nie publicystyczny. Administracja Trumpa wolała ukryć zagrożenie, niż ostrzec Amerykanów
społecznościowych przez pocztę i komunikatory aż po usługi streamingowe. Jeżeli Reuters pokazuje dziś, że w oficjalnych materiałach dla Trumpa pojawiały się scenariusze obejmujące drony, cyberataki i działania operacyjne prowadzone na terytorium USA, to dla mnie jest to potwierdzenie, że ten kierunek zagrożenia był
lozka albo wrzeszczacym lekarzem albo wstaw sobie dowolnie schemat, w k > torym > > Anna jest ofiara. > > Ja tam we wrzeszczącego lekarza w ogóle nie wierzę. Anna ocenia zachowania inny > ch ludzi przez jakiś tylko jej zrozumiały, annocentryczny filtr. To nie jest re
> Anna jest ofiara. Ja tam we wrzeszczącego lekarza w ogóle nie wierzę. Anna ocenia zachowania innych ludzi przez jakiś tylko jej zrozumiały, annocentryczny filtr. To nie jest real, to są halucynacje. Już przy taksówkarzu, który ją też niby upokorzył, było to widać.
stasi1 napisał: > ,,szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP. "Sprawa polskich ambasador > ów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski — jest sprawą pow > ażną. Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane. Wielu ambasado > rów
,,szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP. "Sprawa polskich ambasadorów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski — jest sprawą poważną. Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane. Wielu ambasadorów/kierowników placówek niestety uwierzyło i dostaje