Żadnych dochodów, żadnych oszczędności, obwiązki z nieprzemyślanych decyzji, typowa anna. Ona pewnie myślała, że w tej Austrii jakoś się urządzi i będzie stać ją na zabezpieczenie matki, a mieszkanie po niej fajnie mieć. Ale czas minął, anna się nie ogarnęła, bo nie potrafi gospodarzyć, rozwaliła np na jedzenie na mieście całą forsę, którą dostała po rozwodzie i jeszcze zaciągnęła długi, a ceny wszystkiego w Polsce poszły w górę, plus sytuacja matki się zmieniła i nie wystarczy już posłać bratu 100 euro na odczepkę.
Otóż to. Niedawno gdzieś usłyszałam, że prawdziwy powód dlaczego Amerykanie urządzają wnętrza na szaro to dlatego, że myślą, że takie neutralne wnętrza sprzedadzą się po wyższej cenie. No ludzie, remontować nie dla siebie tylko dla hipotetycznych przyszłych kupców za 20 lat?!? 🤦♀️ My jak...
gris_gris napisała: > Mam taką komodę do odbielenia, z marmurowym blatem. Nie wiem, czy te farbę da s > ię usunąć jakimś produktem, a szlifowanie będzie męką, bo tam są różne zagłębie > nia i rowki. Chyba ją oddam do renowacji, jeśli cena będzie do zaakceptowania. Gdybyś to...
Dziewczyny, muszę sprostować kwestię doktoratu. Jak wiecie doktorat miał być w wymianie za mieszkanie. Wspominałam jednak tu w międzyczasie, że moja mama ustawiła ojca i dysertacji pisać nie muszę. Ale zwyczajnie zrobiło mi się go szkoda, bo cena apartamentu z urządzeniem poszła w miliony i po prostu było mi głupio, że on daje mi wszystko, a ja jedynie biorę.
Pomiędzy stanem deweloperskim i zapchlonymi kanapami na stanie?" Mało jest takich opcji. Trochę mieszkań "pod klucz" - czyli nowych, już w dużej mierze urządzonych - ale, jak pisałam wyżej - w środku paździerze i taniocha. Znalazłam też jedno w tym samym budynku, co to nasze deweloperskie - wygląda na to, że ktoś je niedawno kupił, zaczął remontować, zdążył zrobić podłogi, trochę łazienki i coś w kuchni, i nagle postanowił sprzedać w cenie niemal tej samej, co mieszkania deweloperskie.
Jest z 2021 roku. Kosztuje 93% tego co tamto deweloperskie mieszkanie, ale ma tylko 50 metrów, zamiast 70. Urządzone jest tak, że - zakładając, że nie ma tam żadnego trupa w szafie - mogłabym nic nie zmieniać. Jak zapatrujecie się na zakup urządzonych mieszkań z rynku wtórnego?
Najbardziej pozytywne efekty : niższe rachunki za energię po ociepleniu domu lub wymianie pieca, czystsze powietrze i mniej smogu, nowocześniejsze mieszkania i domy, większe dopłaty do remontów energetycznych, tańsza eksploatacja samochodów elektrycznych lub hybryd, więcej zieleni i lepsza jakość życia w miastach, nowe miejsca pracy w budownictwie, energetyce i usługach.
jestem bystry i spostrzegawczy jak 150, nie zauważam tego, co chcę zauważyć, tylko to co jest, a mieszkałem tam przez 30 lat taka była zima 2007/2008 a potem styczeń i luty 2013 w Rembertowie, pamiętam, że jakaś para wpakowała się za mną do Żabki, a minąłem już takich z dziesięć, i całowali się w drzwiach, czekając, aż zapłacę i będę chciał wyjść, przychyliłem więc do ich twarzy swoją i zapytałem, czy też mogę, gdyż jestem samotny - bez strachu, zdziwienia i zawstydzenia najpierw patrzyli na mnie nieruchomymi spojrzeniami, a potem leniwie odsunęli się na bok mam szalone spojrzenie i wiecznie nieogolony ryj, a to jakieś dzieciaki, które razem ważyły tyle, co ja, cóż za zimna krew?
Kropiwnicki mając 12 mieszkań, co biedny zrobi? Biura urządzi?
Podczas pracy agregatu o mocy do 2,5 kW oczywiście nie używamy piekarnika, kuchenki elektrycznej, pralki czy zmywarki. Nie włączamy także ogrzewania elektrycznego, Jeśli chcemy korzystać z tych urządzeń to musimy mieć dużo większy, trójfazowy agregat, fachowo włączony do domowej instalacji. Ja użytkuję od 15 lat agregat jako awaryjne źródło zasilania pompy wody zimnej i pompki obiegowej CO oraz oczywiście w godzinach nocnych - do oświetlenia mieszkania.
Natomiast jako inwestycja, taki zakup wydaje się mieć mało sensu (w skrócie: po zawaleniu się podobnego budynku w okolicy, co spowodowało śmierć kilkudziesięciu osób, wymagane są teraz różne inspekcje techniczne, w wyniku których mieszkańcy wielu apartamentowców muszą wyłożyć grube pieniądze na remonty i ceny tych mieszkań bardzo spadają). A generalnie, co jest lepsze do mieszkania, Key Biscayne czy Warszawa, to chyba zależy od indywidualnej sytuacji i osobistych preferencji. Nie wiem, co Cię tak boli, że jakaś nieznana Ci osobiście rodzina podjęła decyzję o przeprowadzce. -- Runny.babbit: Nic ciekawego, troll doszedł na ematce.
Nie no moje też przecież zdrożało, bo i rynek wtórny zdrożał. Ale w momencie zakupu - za cenę za ktorą kupiłam plus kasa wyładowana w urządzenie - mogłabym kupić dwa niewiele mniejsze mieszkania używane w bloku z wielkich płyty. Po dziesięciu latach przelicznik był już inny, moje nie było nówka sztuka, więc nie sprzedałbym za cenę nowego.