Chcę Wam przekazać jak bardzo jesteście pomocne. Na forum natknęłam się w pracy, gdy szukałam wiadomości na temat dobrej kliniki. Od tego czasu codziennie śledziłam nowe wątki. Niestety mogłam to robić tylko w pracy, jak nikogo nie było przy mnie, bo pierwsze nie dotyczy to spraw służbowych
Moniko dołączam się do Twojego listu też lubię zaglądać na forum i jest tu od nie dawna. Pozdrawiam.
No co tu dużo mówić. Temat mówi wszystko. Jestem poprostu uzależniony od forum www.atletico.pl/forum . Często jest tak, że wejde na nie, przeczytam wszystkie nowe posty, wejde np. na inną strone ale zaraz później wchodzę na to forum bo poprostu nie mogę się powstrzymać. Wiem, że tam żadnego
Jeszcze dodam, że na forum bardzo rzadko pisze na temat. Wieczorem cały czas myślę o tym jak rozbawić, zaskoczyć swoją oryginalnością innych użytkowników tego forum, zwłaszcza tym stałym bywalcom. Zrestą sprawdźcie sami jak wygląda moje uzależnienie - www.atletico.pl/forum . Jestem tam
Pisanie całe dnie na forum, skupianie swych myśli tylko na forum, oto tylko dwa z wielu skutków uzależnienia od forum! Moglibyście pomyśleć o swoich rodzinach. Czy zdarzło się Wam, że ktoś coś do was mówi, podczas gdy wy jesteście na forum, i nic nie słyszycie? A może zdarza wam się to bardzo
-s`wintao prowda! jo jusz mom dos`c` polekku:) Gość portalu: Pewna Ślązaczka napisał(a): > Pisanie całe dnie na forum, skupianie swych myśli tylko na forum, oto tylko > dwa z wielu skutków uzależnienia od forum! Moglibyście pomyśleć o swoich > rodzinach. Czy zdarzło się Wam
Moze to trochę nie na temat, ale odkąd po raz pierwszy weszłam na to forum zaglądam tu bez przerwy. Zyję tym co się tu dzieje, kibicuje innym, cieszę się, gdy komuś się uda. Fajnie, że tu trafiłam. Duzo ciekawych i ważnych rzeczy mozna się dowiedzieć, uzyskać odpowiedzi na nurtujące nas
Fajnie jest wiedzieć, że jest nas więcej.Pozdrawiam wszystkie starające sie!
Witajcie ! jak często zaglądacie na forum? Ja dopiero nie dawno je odkryłam,ale to jest jakieś uzależnienie.. wchodze tu po kilka razy dziennie zawsze gdy jestem przy komputerze i spędzam co najmniej godzine czytajac różne wątki za każdym razem!!! I nie mogę przestać.A Wy? też macie podobnie?
ja ostatnio sobie odpuściłam.Wcześniej dużo czasu spędzałam na tym forum i innych,nawet cały dzień.Postanowiłam oderwać się od życia sieciowego,nawet skrzynki mejlowej nie sprawdzałam,chyba tak z 2 miesiące.Spokojnie twierdzę że nie jestem uzależniona.
uzależnienie od forum? :) www.youtube.com/watch?v=abiUodNNCGE&feature=related
No właśnie. Czy można się uzależnić? BO ja zaczynam takie coś odczuwać? Szczególnie jak toczy się zażarta dyskusja, postów do danego wątku w oczach przybywa,aż chce się czytać i odpowiadać na bieżąco. Pozrawiam Kasia PS. Swoją droga, pierwszy raz jestem na Forum o forum :) -- Sex solą
wiesz, uciekaj jak najszybciej... ja po kilku miesiącach 'używania' na odwyk już musze iść :-( to wciąga... nie żarty _____________ kosmatta owca
Skasowałem nicki, pod którymi byłem znany od dawna. Pomogło. To radykalne cięcie, ale chyba się wyzwoliłem. Najciekawsze jest to, że miałem niby wielu znajomych, a teraz, po sprawdzeniu w przeszukiwarce wiem, że nikt o mnie już nie pamięta...
Liczyłeś na to, ze będą Cię pamiętać i wspominać miesiącami? Jeżeli rzeczywiscie chciałeś ograniczyć czas spędzany na forum, to ciesz się, że tak nie jest. A znajomi Cię pamiętają, tak sądzę. Nie przywołują, bo szanują Twoją decyzję. Nad czym więc ronisz łzy?
No i stalo sie. Odczulam to na wlasnej skorze. Pare dni z dala od tej piekielnej maszyny a ja lapie sie na tym, ze mysle co sie tam u Was Kochane dzieje:) Kurcze, to sie chyba nazywa nalog... Trudno, jeden wiecej, jeden mniej:) Pozdrawiam goraco wszystkie mamusie i donosze, ze cala i zdrowa
Ja nie jestem uzależniona od forum Ja nie jestem uzależniona od forum Ja nie jestem uzależniona od forum Ja nie jestem uzależniona od forum Ja nie jestem uzależniona od forum Ja nie jestem......... -- Níl aon tóin tinn mar do thóin tinn féin
nickiem. Dlaczego? Przecież to wszystko wirtualne pitu pitu—ktoś naprawdę przejmuje się,co może pomyśleć osoba po drugiej stronie klawiatury? A może chodzi o bezstronność? Bo przecież będąc tutaj od x lat macie wyrobione zdanie na temat każdego z osobna. Trochę trąci klaustrofobią.
To nie uzależnienie to odruch jakiś gdzie byś nie buła musisz zajrzeć . Dom,plaza,auto,firma,itd. A jak już zajrzysz to tak ci się schodzi tutaj godzinę. Jak jadę samochodem i nie mogę odpisać bo już zielone światło to koduje sobie ze w tamtym wątku muszę napisać potem😄