zdecydować o odstawieniu czegoś. Wymyśliłam, że właśnie te najbardziej mi psują wątrobę.. Brałam Velafax XL 75 mg - 3 razy na dobę + wieczorem Convulex 150.. I właśnie teraz jeden ze znajomych się o tym dowiedział i lekko ze mną pojechał i siedzę i zastanawiam się co dalej.. Mojego faceta, mamę
Stabilizator- tegretol biorę już 2 lata. Od początku razem z antydepresantem w tej chwili velafax. Samo branie takich leków skłania do porządnej antykoncepcji a już w ulotce velafaxu pisze o tym,żeby się porządnie zabezpieczać. Poszłam więc do ginekologa i dostałam receptę na harmonet
lek na nadciśnienie. Lek ów jak lek, jest wprawdzie na receptę, ale łatwo go kupić w aptece, a miesięczna kuracja dla tej pani kosztuje 8zł. Pani twierdzi, że oryginału może brać cztrey razy mniej niż generyku. Tylko po co ta szopka ze ZDOBYWANIEM leku? (w aptece szpitalnej go nie ma, trzeba
Sama mam taką lekarkę, w państwowej PZP, którą trzeba wręcz namawiać do wypisania recepty. Mało tego, chcesz efectin, wyisuje velafax, chcesz seroxat, wypisuje xetanor, bo dużo tańsze, a te same. Dla niej głownym lekiem na depresje i nerwice jest psychoterapia, a co lepsze, nawet nie sugeruje
Nie było mojej lekarki, była inna. I ta inna właśnie wypisała mi receptę na velafax mimo, że moja depresja jest raczej niewielka w porównaniu z nerwicą lękową. Wczoraj wymiotowałam po wszystkim cokolwiek zjadłam, dziś też. A naczytawszy się Waszych opowieści (jak to dobrze, że można się
wykupuje recepty na leki psychotropowe, antydepresyjne lub psycholeptyczne? Na jednej zmianie mam takich recept około 20, seroxat,asentra, zolafren, seronil, amitryptylina, depakine, tegretol, fluoksetyna, bioxetin (to kilkanaście z nich) idą niczym chleb. Rzadziej są recepty na lamitrin