zerlinda napisała: > Nigdy nikt mi nie kazał myć włosów i to jeszcze szamponem antybakteryjnym. Babc > i robiono w grudniu dolna powiekę w szpitalu i też o włosach mowy nie było a pr > zecież oko jest bliżej włosów niż zęby 🤣🤣🤣 > Może chodzisz w tłustych strąkach i się
Nigdy nikt mi nie kazał myć włosów i to jeszcze szamponem antybakteryjnym. Babci robiono w grudniu dolna powiekę w szpitalu i też o włosach mowy nie było a przecież oko jest bliżej włosów niż zęby 🤣🤣🤣 Może chodzisz w tłustych strąkach i się wystraszyli, że im zakazisz gabinet?
>mogłabym przestać też się farbować i ograniczyć do fioletowego szamponu. tiaaa.... To taki image naszych mam/babc. Tylko wtedy stosowało się jakąs niebieska farbke/płukankę do poscieli (?). Wszystkie panie babcie latały z niebieskawymi włosami. No, dla mnie nie do przyjecia ale co kto lubi
siwizny zmywają. Mam koleżankę, która swoich długich kręconych włosów, obecnie w kolorze pieprz z solą, nie farbuje, bo po agresywnym leczeniu ma uczulenie na wszystkie farby. I wygląda super. Ale trochę się boję. Zaraz menopauza wjedzie na pełnej, zmarszczki i owal się posypie do reszty, nie zostanę
nawet po myciu żelem i szamponem, jak miałam okazję się przekonać w tym tygodniu, bo z taką dziewczyną pływałam, a potem praktycznie w tym samym czasie wychodziłyśmy z wody, byłyśmy pod prysznicem i potem suszyłyśmy włosy. Ale to już inna dyskusja, wiem, że ludzie mają z reguły bardzo mało wrażliwe
Co do Agafii, to chyba dobrych kilka lat temu powstały przez podział dwie firmy: jest produkcja rosyjska i estońska właśnie. Uwielbiam ich maseczkę drożdżową na włosy. Do pleszkizlasu - skoro tak lubisz szampony z zapachem chociażby figi czy żywicy, to takowe cuda ma przecież Faith in Nature
arthwen napisał(a): > Ja bym była cała szczęśliwa jakby mój szampon kosztował 60 zł. > Ostatnio w ramach testu użyłam szamponu dzieckowego i myślałam, że sobie mózg w > ydrapię przez czaszkę, więc jednak będę dalej bulić 120 za butelkę, bo, owszem, > robi moim włosom dobrze
ale zawsze pełne opakowania, żeby mi się kosmetyk nie skończył w połowie wyjazdu. Szampon plus jakaś lekka odżywka do spłukiwania, bo po całym dniu trekingu w upale czy pływaniu w morzu/oceanie, włosy myłam codziennie, co im dobrze nie robiło. Zabierałam tez puder, brązem i tusz do rzęs gdyby była
ako17 napisała: > > Laura też pachniała perfumami. > > > A Mila na potańcówce w Puszczykowie pachniała ziołami, jak czuł Ignacy, bo używała ziołowego szamponu do włosów. Gizela, zdaniem Feli, pachniała gorącym żelazkiem i mydłem. W „IS” sama Fela pachniała pewnie
szampony i odżwyki do włosów - Urtekram i Sante -- Macchiato czy cortado?
Ja też tak zrozumiałam. Mam 3 szampony, 5 żeli, kilka balsamów, płukanki do włosów. Czy to jest nadmiar? Mam, to zużywam i kupuję dalej. W piwnicy zapasy na kilka miesięcy. 2 i pół butli żelu do prania, 2 domestosy.. takie mikro chomikowanie to chyba po mamie mam. Ona po latach nędzy -- Tu mi
wygładzająca do puszących się włosów, na drugim zdjęciu jest szampon wygładzający do niej. https://www.hebe.pl/dw/image/v2/BDDS_PRD/on/demandware.static/-/Sites-PL_Master_Catalog/default/dw54b8a115/images/hi-res/407689__odzywka_emolientowa_do_wlosow__200_ml__abc__1__reviewed__p.png?sw=600&sh=600&sm=fit https
suchym szamponem. Lub perfumy do włosów.