Dodaj do ulubionych

Zapach domu

19.02.26, 12:38
Ignac palił papierosy, ostatnie wspomnienie tego mamy w KK, rok 1977. Nic na ten temat nie napisano, ale na pewno nie palił od wczoraj, tylko od jakiegoś czasu. Papierosy też się pokazują w "Pulpecji", po weselu Idy w zielonym pokoju śmierdzi papierosami.
Regały z książkami jak zostały zagospodarowane po przeprowadzce w 1977, tak stały nie ruszone do dnia remontu (kilkadziesiąt lat).
Czyli mamy setki kilogramów książek i papierów które przez x lat nasiąkały smrodem papierosów a potem sobie tak stały i go magazynowały. Obrzydliwe.

Może przesadzam ale osobiście nie znoszę zapachu papierosów i jestem na niego wyczulona. Wieloletnie pokłady miłego kurzu byłyby dla mnie o wiele przyjemniejszym zapachem.
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Zapach domu 19.02.26, 14:31
      ja akurat sama pale, a ksiazki trzymam na odkrytych regalach, nie w zamknietych szafach, plus stosy czasopism zalegajacych wszedzie (w zasadzie to mieszkam katem u moich papierzysk) i zapach mojego dymu mi nie przeszkadza (choc cudzego owszem); natomiast KURZ, ktorego won przebija nie tylko zapach swiezo parzonej kawy, ale i zastarzalej smazonej cebuli to cos absolutnie nie do zniesienia, nie wiem, oni tam drzwi od kuchni nie zamykaja, skoro ten "zapach" niesie sie az do drzwi wejsciowych ? nie wietrza ?
      • kocynder Re: Zapach domu 19.02.26, 16:11
        Przede wszystkim, jako niepaląca, ale pochodząca z domu palących powiem, że z papierosami jest tak, że czasem przeszkadzają nawet palaczom, a niektórym "nie - palaczom' nie przeszkadzają wcale. Powiem więcej - parę lat temu znalazłam przypadkiem, w starej książce list, pisany przez mojego dziadka. W kopercie były okruszki tytoniu - i całość miała dla mnie niepowtarzalny zapach, przeszłości, dzieciństwa, fajki dziadka, jego porcelanowo - niebieskich oczu, po prostu wspomnień.
        Jednak abstrahując od papierosów - żeby woń zastarzałego kurzu przebił cebulę i kawę - to musi być tego kurzu ilość hurtowa. I zalegająca od dziesiątek lat. I wówczas - jakem flądra! - to nie jest "miły kurz" a po prostu skorupa brudu. I pisze to osoba, która nie znosi sprzątać, i dla której "dom jest do mieszkania a nie do sprzątania. Kruca bomba, nie mam fioła na punkcie czystości. Nie latam non - stop na szmacie, szkoda mi czasu na pedantyczną sterylność mieszkania. No ale jednakowoż w moim mieszkaniu nie śmierdzi. Ani zatęchłym kurzem, ani cebulką smażoną dwa tygodnie temu ani innymi smrodami, które MM nam opisuje jako czarowny klimacik borejdomu. Nie mając świra porządkowego - jednak odkurzacz uruchamiam ciut częściej niż raz na pół roku, kurz z półek takoż otrząsam regularnie. Wietrzę codziennie, niezależnie od pogody, czasem krócej, czasem dłużej, ale jednak w moim domu nie funkcjonuje powietrze w postaci gęste zawiesiny...
      • tygrys_dziure_wygryzl Re: Zapach domu 19.02.26, 16:47
        chodzi mi o to że papier chłonie zapachy, więc jeśli książki się uwędziły to ten papierosowy zapaszek może jeszcze trzymać przez wiele lat.
        • tt-tka Re: Zapach domu 19.02.26, 17:29
          Kumam, o co ci chodzi, ale - mnie zapach dymu w ksiazkach nie szkodzi. A zapach starego kurzu - bardzo. A gdyby z ksiazki zalecialo stara smazenina, to w ogole, o rany i wezcie to ode mnie !
          zza tych regalow z przedpokoju Grzyborz wymiatal polwiekowe pajeczyny, znaczys ksiegpzbior nieodkurzany i pelen kuchennych zapaszkow od piecdziesieciu lat. Juz dawno przytlumiony zapach/smrod papierosow (od Noelki co najmniej Ygnac nie pali, moze dluzej), za to inne zapaszki...
          • mackakisa Re: Zapach domu 19.02.26, 18:06
            tt-tka napisała:

            > Kumam, o co ci chodzi, ale - mnie zapach dymu w ksiazkach nie szkodzi. A zapach
            > starego kurzu - bardzo. A gdyby z ksiazki zalecialo stara smazenina, to w ogo
            > le, o rany i wezcie to ode mnie !
            > zza tych regalow z przedpokoju Grzyborz wymiatal polwiekowe pajeczyny,
            > znaczys ksiegpzbior nieodkurzany i pelen kuchennych zapaszkow od piecdziesieciu
            > lat. Juz dawno przytlumiony zapach/smrod papierosow (od Noelki co najmniej Ygn
            > ac nie pali, moze dluzej), za to inne zapaszki...
            >
            Po prostu w mieszkaniu na Roosevelta śmierdzi. Większe sprzątanie z racji Bożego Narodzenia lub Wielkanocy nic tu nie da. Dywany nieprane, firanki zapewne też, wentylacja w kuchni możliwe że słaba, biorąc pod uwagę ilość przygotowanych potraw codziennie.
            Też jestem flądra, też nie lubię sprzątać, ale jak trzeba to zaciskam zęby i jechanie. Wietrzę po szykowaniu posiłków. Nie uwierzę, że upieczone ciasto przebijałoby się na Roosvelta przez woń dymu papierosowego, kurzu i ogólnego brudu. Po prostu nie.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Zapach domu 21.02.26, 22:19
      Też nie znoszę swądu papierochów, ale obawiam się, że bez nich śmierdziałoby tam niewiele mniej.
      Jestem dość mocno wyczulona na zapachy, zwłaszcza w pomieszczeniach. Wspomniana przez kuleżanki wyżej stara smażenina zajeżdżała już w KK, kiedy to na biednego Pyziaczka zadziałał "borejczy magnetyzm". Idę o zakład, że w praktyce chłopaczyna został zaczadzony tą kapustą i wszedł jeno w poszukiwaniu dogodnego miejsca na szybki zwrot treści. Żeby nie było, rozumiem, że nie zawsze zdąży się wywietrzyć po gotowaniu. Ae w J było kilka razy sugerowane, że te zapachy już na mieszkaniu osiadły, po ich wielorazowej produkcji. Nie wyobrażam sobie mieszkać w takich warunkach. I mówię to jako flądra nr 3.

      Przy okazji, ako17 kiedyś zauważyła, że u MM zwykle pachną miejsca, potrawy, ale rzadko kiedy pachną ludzie.
      W SK Julia pachniała różnymi perfumami, dzieci ślicznie pachną dzieckiem (czyli jak?), Natalia i Patrycja raz się czymś spsikały (w różnych tomach), coś jeszcze? Czyż Józin nie powinien męsko walić potem po wf-ie? Czy Milgnacostwo zalatuje naftaliną ze swych wytartych paletek? Czy Grześ, zjednoczywszy się z tapetą, pachnie jak grzyb na ścianie? A Gaba, czy używa jakiegoś mocarnego antyperspirantu przed każdym galopem w grubym sztormiaku?
      • kocynder Re: Zapach domu 21.02.26, 23:18
        Z duetu "Józwa- zapach" kojarzę tylko wiszący nad łóżkiem (chyba?) plakat Zizou z reklamą dezodorantu...
      • bupu Re: Zapach domu 21.02.26, 23:47
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        >
        > przez kuleżanki wyżej stara smażenina zajeżdżała już w KK, kiedy to na biedneg
        > o Pyziaczka zadziałał "borejczy magnetyzm".

        Akurat w KK smażenina była swieżutka i prosto z patelni. Duch cebuli minionej zaczął straszyć na R5 już za wolny Polski.


        > Przy okazji, ako17 kiedyś zauważyła, że u MM zwykle pachną miejsca, potrawy, al
        > e rzadko kiedy pachną ludzie.
        > W SK Julia pachniała różnymi perfumami, dzieci ślicznie pachną dzieckiem (czyli
        > jak?), Natalia i Patrycja raz się czymś spsikały (w różnych tomach), coś jeszc
        > ze?

        Magdusia pachniała. Jakimiś kremami czy wazeliną, czy innym tłuszczem, to cytat dosłowny. Notabene, wazelina tłuszczem nie jest i zapachu nie posiada, ale to drobnostka. W tym samym tomie Larwa pachniała fryzjerem, a Bernard udekorowany rzeżuchą woniał jak baranek wielkanocny.

        Mareczkowi w noc poślubną wąsy pachniały kawą. Nutria w latach 90 używała perfum Masumi, poten zastąpionych Adidasem od Tunia, Pulpa preferowała Givenchy, a ida Jade. Nerwus woniał wodą po goleniu i sianem. Brodacz Zygmunt i Ignac używali Yardleya. Robwisły w CR pachniał terpentyną i lakierem do podłogi. W I zmienił bukiet na wodę kolońską.
      • tt-tka Re: Zapach domu 22.02.26, 09:31
        Ida, w ostatnim tomie myjaca sie w jeziorku, a zarazem zawziecie remontujaca na zicher smierdzi potem i farbami, byc moze tez zalatuje od niej zapachem gliny z klepiska i podpapierczakow sadzonych po krzakach na posesji.
        Derota smierdzi potem zastarzalym i stajnia oraz kurnikiem.
        • bupu Re: Zapach domu 22.02.26, 11:16
          tt-tka napisała:

          > Ida, w ostatnim tomie myjaca sie w jeziorku, a zarazem zawziecie remontujaca na
          > zicher smierdzi potem i farbami, byc moze tez zalatuje od niej zapachem gliny
          > z klepiska

          To coś co Ida nazywa klepiskiem może być gliniaste, bo teren wszak polodowcowy, ale z całą pewnością nie jest jednolitą warstwą specjalnie nawiezionej gliny. Jak kto miał przed drugo wojno piniadz żeby postawić porządny dom z cegły, to miał i piniądz, żeby podłogi zrobić. Klepiska w takich domach z zasady nie bywało.

          Zatem to, co Ida, a za nią Nora zowie klepiskiem, jest zwyczajną ziemią, która ongi znajdowała się pod podłogą z desek. Wszelako wzdragałabym się na tym spać, bo w skład tej ziemi niewątpliwie weszły bobki i siuśki pozostawione przez niezliczone pokolenia myszy.
          • kocynder Re: Zapach domu 22.02.26, 11:25
            "wzdragałabym się na tym spać, bo w skład tej ziemi niewątpliwie weszły bobki i siuśki pozostawione przez niezliczone pokolenia myszy."

            Przecież rzeczone klepisko, niezależnie od tego czym było w rzeczywistości zostało WYSZOROWANE. :D
            • bupu Re: Zapach domu 22.02.26, 12:51
              kocynder napisała:

              > "wzdragałabym się na tym spać, bo w skład tej ziemi niewątpliwie weszły bobki i
              > siuśki pozostawione przez niezliczone pokolenia myszy."
              >
              > Przecież rzeczone klepisko, niezależnie od tego czym było w rzeczywistości zost
              > ało WYSZOROWANE. :D
              >


              Nie wątpię, że zmiana klepiska w grzęzawisko świetnie mu zrobiła na higienę.
              • kocynder Re: Zapach domu 22.02.26, 13:22
                No nic tylko się układać. w białej pościeli najlepiej. :D
      • ako17 Re: Zapach domu 22.02.26, 11:18
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        >
        > Przy okazji, ako17 kiedyś zauważyła, że u MM zwykle pachną miejsca, potrawy, al
        > e rzadko kiedy pachną ludzie.

        O! nie pamiętam :)

        > W SK Julia pachniała różnymi perfumami, dzieci ślicznie pachną dzieckiem (czyli
        > jak?), Natalia i Patrycja raz się czymś spsikały (w różnych tomach),

        Laura też pachniała perfumami.
        • mackakisa Re: Zapach domu 22.02.26, 20:26
          ako17 napisała:
          >
          > Laura też pachniała perfumami.
          >
          >
          > A Mila na potańcówce w Puszczykowie pachniała ziołami, jak czuł Ignacy, bo używała ziołowego szamponu do włosów.
          Gizela, zdaniem Feli, pachniała gorącym żelazkiem i mydłem.
          W „IS” sama Fela pachniała pewnie konfiturami z wiśni, które smażyła.
          A w „BBB” Aniela pachniała oliwką Bambino.
          No i cytrynowo pachnąca Matylda😉
          Z tym zapachem dzieci, kojarzy mi się tylko Genusia, pachnąca czekoladą i gumą do żucia, gdy Kreska ją tuli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka