k.e.g.2 napisał: > Zdziwiony, zdziwiony. Takiego po.e.rdolenia banałów w programach,, materiałach normacyjnych, nie spodziewałem się. a ja i owszem. pomyslow nie ma nikt. Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.. w 1981 przew. "S" w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych
Trzymajmy się faktów. Pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej odbędzie się w poniedziałek, 28 lipca 2025 roku. Uroczystości rozpoczną się mszą żałobną o godzinie 11.00 w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach. Następnie, o godzinie 12.30, zaplanowano świecką ceremonię w sali pożegnań
„Gazety Polskiej” i jej wieloletni redaktor naczelny, autor esejów, wierszy, rozpraw filozoficznych oraz książek i audycji muzycznych, a także Kawaler Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski, spoczął dziś na warszawskich Powązkach. W ostatnim pożegnaniu wzięli udział m.in. dziennikarze i politycy
dożyła 90-tki (albo i więcej, zdaje się, że sie odmłodziła o 5 lat po wojnie za sprawą braku papierów, które spłonęły w powstaniu warszawskim). Ta ciotka w dodatku w głębokiej komunie została multimilionerką za sprawą znajomości z obozu koncentracyjnego z ludźmi, którzy potem mieli dojścia do szczytów
ekstremalnym przedstawicielem był ówczesny ambasador RP Andrzej Przyłębski. Przy każdej okazji przypominał niemieckim rozmówcom, że Niemcy rozpoczęli drugą wojnę światową, że odpowiadają za Auschwitz i inne obozy koncentracyjne, za tłumienie powstania warszawskiego i powstania w getcie, za rzeź Woli, za