Moj 3 tyg synek cale dnie wisi na piersi:( W nocy jest ok, czyli karmie odbijam odkladam do lozeczka i za 3 godz pobudka:) W dzien cos mu sie poprzestawialo i od tygodnia caly czas szuka piersi. Troche poje, zasypia a jak go odkladam do lozeczka pobudka i od nowa szukanie. Probowalam
Co robić? Obłożyć się książkami, filmami, ustawić kompa w zasięgu ręki, relaksować się i pozwolić dziecku ssać. Oczywiście, jeśli nadal masz ochotę karmić piersią. Szkoda, że edukacja w zakresie karmienia piersią w naszym kraju jest na żenującym poziomie i większość mam nie wie, że dziecko
jej rączniki uniemożliwiając ssanie kciuka, ponieważ miałam cesarkę i tkwiłysmy w szpitalu z 10 dni, oduczyła się, i musiala potem uczyć się na nowo). Kiedy czytam ten fragment dyskusji przypomina mi się, jak moja przyjaciółka powiedziała: gdyby pierś miała podziałkę, wszystkie matki by karmiły
nangaparbat3 napisała: > Wiesz, niedawno czytałam jakieś dane odnośnie ilości witamin, jakie codziennie > powinniśmy dostarczyc organizmowi, i od razu - w czym ile ich jest. Z tabeli do > ść jasno wynikało, że aby pochłonąć wszystko, co codziennie powinnam, musiałaby > m jes
Witam corwczka prawie 7 miesiecy cala noc wisi na piersi, trwa to od miesiaca. Wczesniej budzila soe 2-3 razy na szybki posilek i dalej spala w swoim lozeczku. A teraz odkad skonczyla 6 miesiecy cala noc spedza przy piersi. Robi przerwy max 40 minutowe i przebudza sie z krzykiem jakby ze skory
Ja spałam z dziecmi wiec jako tako się wysypiałam- pobudka na chwile, pierś do paszczy i spałam dalej. Przy pierwszym nie pracowałam, odsypiałam ciut jak syn spał w dzień, przy córci chodziłam do pracy, ale jakos dawałam radę. Obecnym zajmuje się w nocy tata- no chyba ze juz spazmy o pierś są to
, bo wtedy wrzeszczy;))??? Najgorzej jak tak wisi na piersi wieczorem, bo karmię na leżąco, nie zawsze podniosę żeby jej się odbiło, a ma duże problemy z brzuszkiem, zazwyczaj na początku karmienia krzyczy i pręży się, dopiero po jakimś czasie je spokojniej.. Obawiam się tego jej ciągłego wiszenia
Ty sie nie obawiaj, nie kombinuj, tylko pozwol dziecku ssac piers wedle uznania malego czlowieka. Karmienie naturalne oznacza miedzy innymi to, ze rytm karmien (dlugosc, czestosc, pory) ma prawo zmieniac sie wielokrotnie we wszystkich kierunkach ( z dlugich na krotkie i odwrotnie, z czestych na
Jak w temacie. Nie wiem, o co chodzi mojej córci :(. Zrezygnowałam z pracy i jestem z nią non stop od jakiś 2 tygodni, a tydzień praktycznie "wisi" na piersi. W nocy są minimum 3 karmienia. Oprócz tego w dzień je oczywiście już obiadki, owoce, kaszkę. Nie należała nigdy do chudzinek ;) albo
no, za dziecmi nie nadazysz ;) nie wiadomo o co im chodzi moj teraz 14sto miesieczniak to prawdziwy koneser wartosc mleka zna i korzysta jak sie da ;) ( i nie czujesz ze rymujesz0 a wiecej na s na
czy to normalne, czy o czymś świadczy? Może nie noże sie najeść? Mam za malo pokarmu??? Czy to dla niego dobrze? Tak cały czas przy piersi? Przystawiac go naprawdę na każde żądanie i na tak długo aż definitywnie wypuści pierś? Pomóżcie, to nasze początki!
3 tygodnie to TYPOWY czas na pierwszy skok rozwojowy. Czyli norma dla tego wieku, natura tak wymysliła, żeby piersi wiedziały, że dziecko przeżyło pierwsze tygodnie, a teraz potrzeba mu więcej pokarmu, bo rośnie i się rozwija prawidłowo. Także nie trwóż się :) Smoczka nie próbuj wprowadzać, bo
Witam. Zainspirowana poradami z tego forum postanowilam calkowicie odstawić smoczek. Rozumiem, ze konsekwencja tego jest wielogodzinne karmienie, jednak tracę sens tej inicjatywy jesli po (prawie) kazdym jedzeniu Synek zwraca"nadmiar" pokarmu. Wczesniej jadl krocej i na uspokojenie żądzy dostawal
Jeśli jest tak jak piszesz, to czym prędzej idź do lekarza po lek p.grzybiczny dla siebie i dziecka (nystatyna, dactarin oral żel, fluconazole) Dodatkowo - wiadomo - zabierz smoczka, bo on nie pomaga prawidłowo ssać pierś. Wędzidełko - tak, jeśli język jest taki jak piszesz, to kwalifikuje się do
Witam, Jestem mamą 2 mcznego Jasia, to moje drugie dziecko. pierwsze karmione bylo butlą moim pokarmem do 8 mca (butlą, bo nie mógł ssać). Teraz obiecalam sobie kp i... po tygodniu od porodu myslalam, ze jak wytrwam jeszcze dzien, to będzie cud. Maly wisiał na piersi i wisiał i wisiał... Nie
i ja moge sie tylko pod basiakiem podpisac, i szczerze zyczyc ci zeby mariaż piersi i smoczka nie skonczyl sie u was ak jak zwykle po forum widac ( niewazne czy po 2, 4 czy 6mcach udanej wspolpracy) Oby jak najdluzej! -- Dorbe litewórki nei są
się wyciszała bo czasami kiedy była zbyt zdenerwowana, zmęczona i rozdrażniona to stwarzałam jej atmosferę relaksu, puszczałam biały szum i kładłam sie z nią na łózku podając pierś. Córka wtedy zapada w lekką drzemkę ale NIE ŚPI z sutkiem w buzi tylko co jakis czas ssie. Teraz tak się przyzwyczaiła
No więc u nas jest faza "mama noś noś noś NIEEEEEE ODKŁADAAAAAJ" a jedyny relaks w ciagu dnia to właśnie kp. Stąd dziwuje się wszystkim co narzekają że ich dzieci wiszą na cycku. Ja to wręcz czekam na karmienia :-D Tylko właśnie córa mało ruchliwa jest. Tylko nosić, kokosić i mietosić się przy
wilgotnym srodowisku, to nie bardzo jest szansa na wygojenie. Z kolei czytałam tu sporo postow o dziewczynach, ktorym kapturki pomogły. Bardzo prosze o pomoc w sprawie tych nieszczesnych kapturkow. Nie wiem, co robic, nie chce zdecydowanie pozbawiac ja bliskosci piersi na żadanie. Z drugiej strony
Miałam podobny problem. (Porównaj mój wpis w wątku Opowiedzmy o karmieniu i o sobie). Bonamater mi nie pomogła - ale wiem, że tam jest kilka konsultantek, może źle trafiłam. Za to pomogła mi bardzo pani z poradni laktacyjnej w IMiD na Kasprzaka - dodatkowy plus, że za darmo, a wizyty były nawet