175 417 wyników w czasie 535 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

wychodząc z domu /

-- >a<hlew="mam"w sygnaturce/a<.

wychodzę z domu (początek wątku)

dnia naleśniki z serem Wszyscy mają co robić? Bardzo dobrze, ja biorę dziecko i jadę do mamusi:)

Re: wychodzę z domu

a ty jak jest robota to zaraz masz wiele prac zleconych!!! a w ogóle to nie krzycz na mnie przy dziecku!! (dalej jestem u mamusi - dobrze, że tutaj tez zawital net):)

Wychodząc z domu

żaden normalny człowiek nie zabiera ze sobą noża ...a juz z pewnoscią nie jest nóz dla normalnego czymś co należy skierować przeciw drugiemu człowiekowi na powitanie...a jeśli tak jest to czynić tak moze jedynie bandyta. bandytyzm winien być natychmiast surowo karany... ale efektowniej jest

Wychodzicie z domu (początek wątku)

po zmroku?

Re: Wychodzicie z domu

o, i to rozumiem -- idzie sobie mama dzik, idzie sobie mama łoś

wychodzenie z domu (początek wątku)

Wczoraj po kilku miesiącach wyszłam z domu aby załatwić jedną sprawę. To duży postęp. Kto teraz ma niż? Kto tak jak ja nie wychodzi z domu, jak ma obniżony nastrój?

Re: wychodzenie z domu

W depresji prawie żadna siła nie jest w stanie zmusic mnie do wyjscia z domu. Ukrywam sie przed całym swiatem, rzucam prace albo biore L4 (nie jestem w stanie pokazac sie ludziom), ukrywam sie nawet przed znajomymi, przyjaciolmi i najblizsza rodzina. Czesto caly dzien spedzalam albo w lozku

Wychodząc z domu...

Chciałbym, aby po wyjściu z domu mieć bliziutko do: małych, fajmych sklepików; super-,hipermarketu czy innego centrum handlowego; apteki; przychodni; szpitala; banku - a najlepiej do kilku różnych; poczty; pogotowia; policji; lotniska; dworców autobusowego i kolejowego; stadionu; hali sportowej

jutro wychodzicie z domu (początek wątku)

w sztormiakach? -- Wesołego Alleluja :-***

Re: jutro wychodzicie z domu

wpadnę wirtualnie, a jakże ;) -- Wesołego Alleluja :-***

nie wychodzę z domu

w ogóle nie wychodzę z domu jest środek zimy i gniewam się na aurę klimatu umiarkowanego najadłem się jaglewia zakopałem w liściach spię w piwnicy, czekam aż szparagi mi wybiją z karpy

nie wychodzę z domu (początek wątku)

straciłam prace 3 lata temu... coś tam probowałam i nawet pracowalam ponownie pol roku...skonczylam 40stke... nie chce wychodzic z domu...nie mam kontaktu z ludzmi i nie staram sie tego zmienic... i nie widze wyjscia z sytuacji...calkiem stoczyc sie nie moge bo mam corke...i tylko to mnie

Re: nie wychodzę z domu

Też nie wychodzę z domu.Tzn. raz na kilka dni...I się nie zmieni to w ciągu najbliższego czasu.I już wariacji dostaje z tego powodu.I pewnie znów depresja zawita na przedwiośnie.Nic nierobienie jest straszne :(

Wychodzicie z domu dzisiaj? (początek wątku)

Witam wszystkich zasypanych w sniegu! Wlasnie probowalam pojsc z rana do sklepu i wrocilam po pieciu minutach, nie dosc ze wlasciciel budynku w ktorym mieszkam nie odsniezyl przy domu to jeszcze warunki sa tak zle ze ciezko sie przebic przez te zaspy. W Polsce to jakies inne te zimy sa, nie

Re: Wychodzicie z domu dzisiaj?

Wlasnie wrocilam z wypadu na Greenpoint (czytaj: polska dzielnica w NYC) i powiem Wam, ze nie bylo tak zle. Dojazd zajal nam 10 minut wiecej niz zawsze a ulice byly zupelnie przejezdne. Na Greenpoincie malo ludzi, sklepy i restauracje otwarte i bez problemu znalezlismy miejsce do parkowania

1 2 3 4 5 6