Polecam forum "Wychownie w wierze".. na forum emama przeważnie ,są ateistyczne mamy,...
wielki_czarownik napisał: > To nie jest kwestia wiary, tylko faktów. Jakich faktów? To Twoja interpretacja "kopa", powiedziałbym że wręcz "wiara" w jego skuteczność. Nie jesteś w stanie udowodnić, że to właśnie "kop" był tym co spowodowało "efekt" więc twierdzę, że Ty właśnie
alfalfa napisał: > wielki_czarownik napisał: > > > To nie jest kwestia wiary, tylko faktów. > > Jakich faktów? To Twoja interpretacja "kopa", powiedziałbym że > wręcz "wiara" w jego skuteczność. Nie jesteś w stanie udowodnić, że > to właśnie "kop" był
U mnie nie bylo slepiej wiary w nauczyciela. Ale byl szacunek do niego i swiadomosc ze ma sie do czynienia z autorytetem bo rodzice najczesciej (bez skrajnych przypadkow ktore zdarzja sie na poziomie licealnym mniej wiecej) mieli takie samo zdanie na temat jakiegos wystepku jak nauczyciel. A teraz