20 letni staz malzenstwa, poukladane wydawaloby sie zycie, plany na przyszlosc. Od roku maz jezdzi w delegacje kilkudniowe ze wspolpracownikiem ktorym jest rozwiedziona duzo mlodsza od niego kobieta. Wyjazdy odbywaja sie srednio po 2 czasem 3 razy w miesiacu po kilka dni. Jezdza wspolnie
Ja kiedyś miałam pracę z wyjazdami to sobie chwaliłam kawałek świata zwiedziłam Ale byłam młoda bez rodziny Teraz to mnie kijem zaganiać w delegację super że po pandemii to tylko w drodze wyjątku
delegacji i społeczeństwo ma prawo oczekiwać twardych danych: po co, za ile, z jakim wynikiem i kto to rozliczył. Bo „podróże służbowe” łatwo zamieniają się w wygodne tournée na koszt podatnika — szczególnie gdy brakuje jawnych raportów, limitów i odpowiedzialności personalnej. A symbole w rodzaju
celach biznesowych. A tu nie bardzo mogą odmówić szefowi wyjazdu na delegację bo nie lubią USA. A to że nie lubią, to nic nowego. Trump spowodował wybicie szamba. Ale niechęć czy wręcz nienawiść do USA ma w Europie, zwłaszcza zachodniej długie tradycje. Teraz przełożyło się i na Polskę. Ot np w zeszłym
40, ale do tego dochodzą sporadyczne wyjazdy na targi, delegacje. Jeszcze kilka lat temu to było średnio 45-50 godzin tygodniowo (częste wyjazdy), teraz nie miałabym już tyle siły.
, informując o wyjeździe delegacji negocjacyjnej z Kijowa do USA, napisał, że rozmowy prowadzone będą w niedzielę. Wtedy też oczekuje raportu delegacji, która, jak zaznaczył, ma przygotować określenie kroków zmierzających do zakończenia wojny. Jak dodał, Ukraina kontynuuje współpracę z Ameryką i liczy na to
> > iebie? > > > Czy Pyza z dziećmi zostaną w Polsce? Tak się nie robi. > > > > W Realnym życiu byłoby albo rozwód, ze Pyza rozwodzi się z Frycem > > W realnym życiu żona nie lka dzielnie o popoporzuceniu, bo mąż w delegację wyje > chał. W musierowersum też
wątki. Poprzednia książka porusza sytuację Róży, a my zostajem > y tera > > z z niczym. O co chodziło z tym wyjazdem Frycka, czy on i Pyza wrócą do s > iebie? > > Czy Pyza z dziećmi zostaną w Polsce? Tak się nie robi. > > W Realnym życiu byłoby albo rozwód, ze
lauren6 napisała: > > Pomyślała, bodaj w 2018. Rany, co to się tu działo wtedy, nicki zmieniane > aż furkotało. > > Pamiętam. Ja nic nie pamiętam, żadnych takich wątków nie czytałem, ale jako facet identyfikuję pewne zachowania, które zazwyczaj świadczą
O tak, ilu ja takich poznałam! O 17 odpalali YT i zrobili "nadgodziny". Pierwsi też zawsze do pracy jak najdłużej w Wigilię. Byle tylko do domowego ogniska nie wracać, bo jeszcze trzeba byłoby dziecku kolację zrobić albo lekcje z nim odrobić. No i delegacje, gdy można było zostawać na weekendy
delegacje i już czekam aż wyjdzie z domu a najlepiej gdyby nigdy już nie wrócił. Potrafi obrazić się na tydzień o pierdoły i śpi w salonie, nie odzywa się - również do dzieci, wszystko jest na mojej głowie (pracuje zawodowo) i oczekuje że ja go będę przepraszać, nawet nie wiem za co. Czasami jak sie obrazi