Teoretycznie programy te mają pomagać mieszkańcom Kalifornii borykającym się z problemami. W rzeczywistości wiele z nich obsługuje dużą liczbę nielegalnych imigrantów. " "W Kalifornii nielegalni imigranci mogą kwalifikować się do CAPI, publicznego ubezpieczenia zdrowotnego i różnych ulg podatkowych . Ich dzieci kwalifikują się do innych, w tym CalWORKs oraz, podobnie jak w innych stanach, dopłat do wynajmu w ramach Sekcji 8.
Co ma gruba kobieta do tej dyskusji??? Mieszkasz w Polsce, czy za granicą? Śmieszą mnie tęczowe idee równościowe w Polsce, gdzie większość oscyluje koło najniższej krajowej ( która nie starczy na wynajem i życie), od rozpadu PRL nie można usunąć legalnie ciąży i chcą tu wtrynić imigrantów, którzy...
Biorąc pod uwagę to, że nasz robiący naziolom łaskę rząd deportuje Ukraińców za pierdoly za które Polak dostałby pouczenie i to, jak szerzona jest nienawiść w stosunku do Ukraińców ostatnimi czasy, wynajęłabym Ukraińcom zanim wynajęłabym Polakom. Przecież właśnie Polak może sobie pozwolić na...
Wynajmujący na czarno to mogą lokatorów pozbyć się w sposób nielegalny. Jak masz spisaną umowę to lokator ma papier który mówi "masz prawo tu siedzieć dopóki sąd nie postanowi inaczej" i wszelkie działania typu zmiany zamków czy odcinanie mediów spotkają się z szybszą reakcją służb i wymiaru...
princesswhitewolf napisała: > Trump tak kocha Polonie ze 30 tys nielegalnych Polakow ma byc wydalone z USA. skoro są nielegalnie w USA to i nie dziwota, że ich deportuje. Nie rozumiem jak można siedzieć w innym kraju i nie uregulować sobie pobytu. W Polsce nie tolerujemy nielegalnych (tylko stefan4 ich kocha), i nawet jak taki jest u nas to sam wyjedzie, bo nie otworzy konta w banku, nie wynajmie mieszkania, a praca co najwyżej na lewo za psie pieniądze.
Zależy tez od kraju, czy oferta hotelowa czy apartamentowa jest bardziej korzystna, np. we Włoszech czy Grecji bierzemy częsciej apartamenty/domy, a np. w Wietnamie tylko hotele (tam zresztą w niektórych miejscach wynajem apartamentów jest nielegalny, a ja nie chcę sobie robić kłopotów na wyjeżdzie). Aktualnie rozglądam się za noclegami w GB i widzę, że w moim przedziale cenowym zdecydowanie większy wybór mam wśród apartamentów.
Od wczesnych godzin porannych 200 funkcjonariuszy przeszukuje zrujnowane nieruchomości: naloty w Dortmundzie, Duisburgu, Gelsenkirchen, Hagen, Velbert, Wuppertalu i Krefeld! Celem tej zakrojonej na szeroką skalę operacji było zwalczanie nielegalnego modelu biznesowego: wynajmu nieruchomości w złym stanie technicznym jako sposobu na uzyskanie dostępu do niemieckiego systemu opieki społecznej! Minister budownictwa Nadrenii Północnej-Westfalii, Ina Scharrenbach, była obecna na miejscu: „Dzisiejsza akcja w całym kraju związkowym wysyła jasny sygnał: Nadrenia Północna-Westfalia podejmuje zdecydowane działania przeciwko problematycznym nieruchomościom i ich eksploatacji wszelkimi dostępnymi środkami”.
I jakos mam przekonanie, ze: - grzebanie przy tym proste i tanie nie bedzie - grzebanie przy tym (z uwagi na bezpieczenstwo) bedzie nielegalne - nie bedziesz chcial przy tym grzebac wiedzac, ze jak jednasz gdzies czasem wypijesz piwo czy dwa to cie auto do domu samo nie odwiezie - "wygoda is a bitch" ;-)
Nie chcesz grzac jajek, to nie placisz i nie grzejesz. Ale czy z grzaniem czy bez auto jedzie... No.... chyba, ze nie zplciles raty za wynajem czy za leasing konsumencki... to nie jedziesz, bo Ci auto zabieraja.
Ale jak konkurować? Jeżeli mam mieszkanie, to w nim mieszkam. A, jeżeli ktoś kupił mieszkanie obok na wynajem, to je wynajmuje, a nie zabiera moje mieszkanie. Moje mieszkanie dalej jest moje. A jeżeli ktoś w mieszkaniu obok prowadzi nielegalną działalność, to do policji się trzeba zwrócić.
Albo ktoś trzaska drzwiami albo umie je normalnie zamykać. Liczba osób w mieszkaniu nie ma z tym nic wspólnego. Owszem, statystycznie rzecz biorąc można założyć że im więcej osób w mieszkaniu, tym większe prawdopodobieństwo, że trafi się trzaskający , ale wcale to nie oznacza, że nielegalni...
Legalni lokatorzy też mogą trzaskać - to kwestia zwykłej kultury, nie nielegalnych mieszkańców. Autorka akurat nic nie pisze o tym, żeby jej lokatorzy wykłócali się w sprawie opłat za zużyte media. Nie zauważyłam zresztą czy odpowiedziała na pytanie o wzrost tego zużycia?