obie kości - piszczelowa i strzałkowa - są złamane. Wiedziałem, że nie dam rady iść i nie mogę puścić psa luzem, gdyż nie zna lasu. Miałem przy sobie telefon komórkowy, lecz w lesie straciłem zasięg, nie pozostawało mi więc nic innego, jak tylko pełznąć z powrotem na dłoniach i kolanach, trzymając
obie kości - piszczelowa i strzałkowa - są złamane. Wiedziałem, że nie dam rady iść i nie mogę puścić psa luzem, gdyż nie zna lasu. Miałem przy sobie telefon komórkowy, lecz w lesie straciłem zasięg, nie pozostawało mi więc nic innego, jak tylko pełznąć z powrotem na dłoniach i kolanach, trzymając