jestem w ciąży.Niedługo poród. Napiszcie mi prosze czy pierwsze 1,5 roczne dziecko będzie zazdrosne o to co ma się urodzić?????
Hej. Mam dwóch synków 2,8lata i 8m-cy i też żadnej zazdrości nie było i nie ma. U nas pod koniec ciąży pokazywałam synkowi zdjęcia jak był malutki, jak go przebierałam itp, . Z tatą wybrał w sklepie prezent dla maluszka - skarpetki, on też coś dostał, niby od dzidzi. Teraz niemalże co godz
:)Mojej Mamie pomagalam, bo nie mogla wyrobic się, ale byla OK:):) A znajomą i tak bardzo lubię i mowię glośno o tym, ze jej zazdroszcze:) Zazdroszczę asertywnosci- ja nie umiem jej tak na zawolanie krzesic, musi mi ktos już nieźle za skorę wleźć bym umiala mu odmowic. Zazdroszczę talentow :) i
okołociążowych. I zakończony zdrową, fajną dziewczynką. Wiem, że mam rozkosznych łobuziaków i jestem za nich wdzięczna. Ale jest we mnie gdzieś w środku niezgoda i zal, że to było takie wymęczone. I strach, ze trzeci raz też taki będzie i na myśl o tym odechciewa mi się w to wchodzić. A w sercu jest jeszcze
Ja już teraz też nie podejmę śwaiadomej decyzji. Pierwsza ciąża jeszcze względnie. Kilka razy w szpitalu, zwolnienie z pracy ale poród w terminie. Druga znowu zwolnienie, znowu szpital i poród w 36 tyg. Trzecia odklejanie się łożyska, walka w szpitalu o utrzymanie, strata, wielki ból i mały
zaspokoiłabym swoje potrzeby, jeśli chodzi o kontakt z ludźmi i odpoczęcie od dziecka, a jednocześnie mogłabym więcej czasu poświęcić małemu. Ale niestety póki co nie ma takiej możliwości, więc cieszę się z tego co mam :-)
kochać, kochac i jeszcze raz kochać mam 5 latka i roczniaka ale problemów nie mam, zaczęliśmy "edukację" jeszcze w czasie ciąży, do tego dochodzi zapewne bardzo pozytywny charakter starszego ale gdy ja miałam 4 lata urodziła się moja siostra i rodzice mieli ze mną 3 światy rada , jaką
muszę się do czegoś przyznać - taka banalna kwestia:) otóż zawsze z podziwem czytam wątki dziewczyn po 30-tym a nawet już po 20-tym tc... i zazdroszczę. Tu już nawet nei chodzi o dolegliwości pierwszego okresu ciąży, zresztą na szczęści emi już mijają (15-ty tc) ale póki co cały czas czuję się
Kochana, 15 tc to już bardzo daleko. A zobaczysz jak szybko zleci do 20 tc., no a potem to już z górki. Wiem o czym mówisz pisząc o ludziach, którzy bagatelizują początki ciąży. A tak swoją drogą mi ciąża dłuży się już od 28 tc. i to tak, że podobnie jak Ty odmierzam każdy dzień (też we
przyjdę się z nim bawić. Ale to szybciutko minęło. Teraz córka ma 4 m-ce i jak do tej pory nie zauważyłam jakichś przejawów zazdrości o nią. Staram się poświęcać mu cały wolny czas jaki mam (córka na szczęście należy do tych spokojniutkich niemowlaków), jak mąż wraca to on zajmuje się młodszym
Niestety mam chyba jakaś odrobinę rozsądku i on mi broni. I bym zdrowotnie chyba nie wytrzymała kolejnej ciąży, ostatnia zakończyła się.zapqscia.podczas cc
jemu i że to moja wina ..ale mniejsza o to nie chodzi mi tutaj o rozwód) mimo sytuacji między mną a mężem ciążę znosiłam wspaniale , cieszyłam się nią , sama kompletowałam wyprawke sama jeździłam na usg i wogóle sama urodziłam mąż zobaczył syna jak ten miał 4 dni ... :( ... maluszek przyszedł