zazdrość o braciszka

14.12.05, 13:01
Nie długo na swiat przyjdzie synek. Mamy już 1,5roczna córeczkę. Boję się
porodu ale też jak Zosia zareaguje na Adasia. Będzie zazdrosna???Czy nic się
nie zmieni, że jeszcze jest za mała by odczuwać "konkurencję"?Jak to jest???
Wiem że 3letnie dzieci potrafią nawet prosić mamę by zaniosła dziecko do
szpitala....ale co z 1,5rocznymi dzieciaczkami....????pOMÓŻCIE.
    • ade1 Re: zazdrość o braciszka 14.12.05, 13:06
      oj na pewno bedzie bardzo zazdrosna, u mojej kuzynki jest wlasnie taka roznica
      wieku i sytuacja wyglada tak ze starsza caly czas bije malego, drapie, ciagnie
      mame za rekaw i chce na nia wlazic, a braciszek jest tego typu ze caly czas
      wisi na cycku wiec sytuacja jest tragiczna. moj syn ma 5 lat siostrzyczka teraz
      6 m-cy ale pierwszy miesiac byl tragiczny do tego stopnia ze syn zaczal sikac w
      nocy, pomimo ze jak bylam w ciazy bardzo chcial miec dzidziusia i caly czas o
      tym rozmawialismy. tego sie nie uniknie, tak wiec badz przygotwana ze na
      poczatku bedzie bardzo zle do tego dojda twoje obawy ze zaniedbujesz dziecko
      starsze ze nie jest juz miedzy wami tak jak przedtem ze cos wam umyka. to
      normalne
      • zosialuc Re: zazdrość o braciszka 14.12.05, 13:15
        dziekuje
    • m9oni Re: zazdrość o braciszka 14.12.05, 14:07
      Mam bardzo podobną różnicę w wieku dzieciaczków, córcia 19 m-cy a synek 1,5 m-ca
      i powiem tak: żadnej zazdrości czy bicia a wręcz przeciwnie, córeczka całuje
      małego, głaszcze po główce, jak tylko zapłacze to woła mnie abym szybko
      przyszła. Nie każde dziecko jest zazdrosne do swojego rodzeństwa, nie martw się smile
      a z doświadczenia Ci powiem im mniejsza różnica wieku pomiędzy maluchami tym
      lepiej. Trzymam kciuki za łatwy i szybki poród, pozdrawiam smile
      • icha30 Re: zazdrość o braciszka 14.12.05, 14:36
        u mnie podobnie jak u m9oni. Różnica 17 miesięcy. Córeczkę od początku
        oswajałam z myślą o rodzeństwie. Na początku myślała, że przyniosłam jej do
        domu lalkę, bo chciała brata za głowę ciągnąć i karmić chrupkami (jak swoje
        lalki). Teraz na dzień dobry całowanie w rączkę i główkę, przytulania i
        przynoszenie grzechotek do łóżeczka. A młody jaki szczęśliwy gdy siostra
        podchodzi do łóżeczka! Wiele zależy od Ciebie - jeśli będziesz faworyzaowała
        jedno dziecko to na pewno drugie będzie zazdrosne. Początki są zawsze trudne,
        ale wszystko można sobie poukładać. Powodzenia
    • figrut Re: zazdrość o braciszka 14.12.05, 15:34
      U mnie jest roznica rok i dziesiec miesiecy.Najgorszy dla mnie byl pierwszy
      tydzien - karmilam piersia dwoje na raz , starszy plakal i kazal mi "schowac
      braciszka pod lozko".Mlodszego nie moglam w dzien polozyc do lozeczka bo starszy
      do niego wchodzil. Skonczylo sie na tym, ze mlodszy spal przy mnie w chuscie,
      albo w lezaczku w tym pomieszczeniu gdzie ja akurat bylam. Najwazniejsze to
      poswiecac duzo czasu starszemu dziecku i nie biec z panika w oczach do mlodszego
      bo akurat zaczal plakac [jezeli wiesz ze nic zlego sie nie dzieje].Odczekaj
      chociaz kilka sekund zanim przerwiesz zabawe czy jakiekolwiek czynnosci ze
      starszym dzieckiem. Niech starsze wie, ze nie zostalo zepchniete na dalszy plan.
      I cierpliwosci, nie krzycz na starszaka [choc to bardzo trudne gdy jest sie
      zmeczona, niewyspana a starsze marudzi] bo corka bedzie widziala ze krzyki
      rezerwowane sa tylko dla niej ,dla braciszka natomiast same mile slowka.
      Powodzenia , bedzie dobrze , a za kilkanascie miesiecy bedziesz miala wiecej
      czasu dla siebie bo dzieci beda bawic sie razem.
    • b-e-a-t-k-a Re: zazdrość o braciszka 14.12.05, 15:56
      U mnie róznica troszkę większa i zazdrości bylo malutko, bardziej przez to że
      noworodkiem trzeba się więcej opiekować. Na początek przy przywiezieniu Olka do
      domu Nina dostala prezent od niego,wcześniej mówiiśmy jej że jak brat
      przyjedzie to jej coś przywiezie - takie male przekupstwo, Nina bardzo sie
      cieszyla bo dostala upragnione "kosmetyki", kwestia wybrania tego co dziecku
      sprawi radośćsmile Teraz obydwoje bez siebie żyć nie mogą i jest wspanialesmile
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      Beata
    • agakos1 Re: zazdrość o braciszka 15.12.05, 23:09
      Hej. Mam dwóch synków 2,8lata i 8m-cy i też żadnej zazdrości nie było i nie ma.
      U nas pod koniec ciąży pokazywałam synkowi zdjęcia jak był malutki, jak go
      przebierałam itp, . Z tatą wybrał w sklepie prezent dla maluszka - skarpetki, on
      też coś dostał, niby od dzidzi. Teraz niemalże co godz. podchodzi do braciszka i
      mówi,że go kocha. Nie pozwala nikomu na placyku podejść za blisko do wózka. W
      domu pomaga przy przewijaniu, karmieniu,itp. A maluszek jak tylko zobaczy
      starszego braciszka uśmiecha się od ucha do ucha. Powodzenia.
    • pszczola99 Re: zazdrość o braciszka 16.12.05, 00:44
      U mnie wprawdzie różnica jest większa, bo 5,5 roku, ale zazdrości nie było i
      nie ma. Bardzi się tego obawiałam, bo starsza córcia była mocno rozpieszczona i
      do urodzenia malutkiej cały świat kręcił się wokół niej, dlatego postanowiłam
      sobie, że stanę na głowie, żeby nie dać jej odczuć, że schodzi na dalszy plan.
      Od początku pozwalałam jej na drobne pomoce przy siostrze, wykazywałam wobec
      niej dużo cierpliwości i codziennie poświęcałam godzinkę tylko jej. W tym
      czasie chodziłyśmy na spacery, jeździłyśmy na rolkach, czytałyśmy bajki, albo
      po prostu rozmawiałyśmy. Pozwalałam jej zdecydować co chce ze mną robić. Teraz
      to naprawdę zaprocentowało. Dominika nie wie co to zazdrość o malutką i aż mnie
      zadziwia swoją dorosłą postawą wobec niej. Jest skłonna sama z siebie
      zrezygnować z czegoś ze względu na siostrę.
    • sylwiawm Re: zazdrość o braciszka 16.12.05, 00:59
      taka była różnica między mną i bratem. Okropnie byłam zazdrosna. Pamiętam to do
      tej pory. Rodzice jemu więcej poświęcali uwagi. On był kochanym synkiem, a ja
      czułam, że nie jestem ważna. Nawet go wywaliłam z wózka zaraz jak pojawił się w
      domu. Cały czas się biliśmy. To jak twoja córeczka zareaguje w dużej mierze
      zależy od ciebie. Jeżeli jej będziesz poświęcała dużo uwagi i nie wyróżniała
      synka to powinno być oki.
Pełna wersja