W czwartek wybieram się do Polańczyka i wyszło mi, że najsensowniejsza jest
podróż DK4 do Pilzna i dalej na południe: Jasło, Krosno, Sanok. Czy odcinek
Kraków-Tarnów-Pilzno jest sensowny, drożny, czy też spodziewać się utrudnień?
100km od Krakowa powinienem zrobić w ok. 1,5h - czy to realne?? Alternatywą
jest podróż drogami 966,978 i 980 od Gdowa do Biecza, ale niespecjalnie mi
się uśmiecha jechać wąską drogą przez te wszystkie wioski :)
Jakieś rady??