Witam,
W poniedziałek mam rozmowę na w/w stanowisko. Na pewno padnie nieśmiertelne
pytanie, a ja nie chce się wygłupić. Jakieś tak "koropracyjne widełki" pewnie
są - ile zawołać żeby się wstrzelić ?
I jeśli ktoś tam pracuje - napiszcie parę słów o Carlsbergu (atmosfera,
szkolenia, etc).