... pierwszą ofiarą tej praktyki padła (a jakże) moja ciotka.
Była dziś na zebraniu parafialnym i okazało się, że ktoś ją widział (swoją
drogą ciekawe jak to możliwe, bo przecież oficjalnie nikt na to nie chodzi?)
i nawet jej zrobili zdjęcie (widziałam, to ona - nie da się nawet iść w
zaparte, jak zobaczy się dawno niemodną różową sukienkę, jutro idziemy na
zakupy).
Księża kazali jej się wyspowiadać i wpłacić 200 złotych "na kwiaty". Z tym
ostatnim nie ma większego problemu, w...