mam 4 letnią córeczkę i 7 miesięcznego synka. Mój mąż ogólnie bardzo mało mi
pomaga przy dzieciach.Nie skarże sie na niego bo jak miałam tylko córeczkę
ze wszystkim sobie radziłam sama i nie potrzebowałam od niego pomocy ale
teraz mały jest taki męczący jestem taka rozbita nie mam czasu na to żeby
pobawić sie z córeczką a to mnie boli najbardziej bo nie chce żeby czuła sie
przeze mnie opuszczona ale jak to zrobić kiedy na nic sie nie ma
czasu.Wszystko mnie przerasta i potrzebowała...