Wszystko miało miejsce koło Radzymina pod Warszawa we wsi Stare Załubice w
polowie kwietnia 2005. Podjechałam pod miejscowy sklep i tu zobaczyłam JĄ.
Stała wystraszona z błagającym wzrokiem. Podeszłam bliżej, spłoszyła się, nie
dała do siebie podejść. Zaczęłam jej się przyglądać i wtedy dostrzegłam rzecz
makabryczną. Na szyi sunia miala wielką ranę, na której zaciśnięty był cienki
sznurek...
To potworne, potworne, kto zrobił jej coś strasznego! Kto śmiał!
Zrobiłam "wywiad" ...