Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!!

    IP: *.olsznet.ec.pl 15.11.04, 19:57
    sprawa wygląda tak.Mam mozliwość kupienia mieszkania w bardzo atrakcyjnej
    cenie.I tu zaczynają sie schody.Właściciel mieszkania zmarł a spadek
    dziedziczyła rodzina z innego krańca Polski.Jednak mieszkanie jest zadłużone
    na kwote ponad 50 tyś złotych i na tym siedzi syndyk..Wygląda to tak ,że
    spłacam zadłużenie a rodzina wtedy nabywa prawo do lokalu i wtedy mi
    sprzedaje. Gadałem z agentem nieruchomości i powiedział ze na początek ma być
    sporządzona umowa przedstępna a później umowe kupna-sprzedaży.Jeśli wiecie to
    napiszcie na co mam zwrócić uwage przy zakupie żebym nie został z lokatorami
    na karku oraz z kredytem do spłacenia.Może jakieś uwagi co ma sie znależć w
    umowie ptrzedstępnej.Dzięki za odpowiedz.
      • mieszkam4 Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! 15.11.04, 20:38
        Najpierw proszę zapoznać się z KW tej nieruchomości (jeśli oczywiście jest),
        dowie się pan, kto jest wierzycielem długu, później skontaktować się z
        syndykiem na jakim etapie jest sprawa nieruchomosci, czy dojdzie do licytacji.
        Złożyć pismo do syndyka o uczestnictwo w licytacji (wpłata wadium i inne
        dokumenty, to biuro syndyka podpowiada), ale to w przypadku, gdy rodzina zrzeka
        się spadku. Jeśli natomiast spadkobiercy solidarnie wyrażają zgodę na sprzedaż,
        postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone, wszyscy stają do umowy
        przedwstępnej, pan wpłaca zadatek na poczet zadłużenia, i pewnie będzie
        potrzebna kwota do urzędu skarbowego od nabycia spadku, którą muszą uiścić
        spadkobiercy, zawarcie aktu notarialnego jest możliwe. Wszystko jednak jest
        ryzykowne, kilku spadkobierców, tyle pomysłów. Może w ogóle być prostsza.
        Podobno spadkobiercy mieszkają w innym mieście i mają uczciwe zamiary zbycia
        nieruchomości. Jeśli jest kredyt zaciągnięty na mieszkanie, to będzie w KW
        adres banku, który jest wierzycielem i z nim się skontaktować. Nie ma rzeczy
        niewykonalnych, ale trzeba dokładnie zapoznać się ze sprawą od syndyka, a nie
        powierzać pośrednikowi, bo sprawa spadkowa trwa długo, jeśli nie jest jeszcze
        przeprowadzona.
      • Gość: arek Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! IP: *.olsznet.ec.pl 15.11.04, 20:51
        No ok ale czy notariusz ma obowiażek sprawdzenia księgi wieczystej w przypadku
        podpisywania umowy przedstępnej.Mieszkanie nabywam poprzez biuro nieruchomości
        i to on wszystko załatwia(biuro istniej ok 15 lat na rynku więc wydaje sie
        solidne).Czy biuro nieruchomości ma obowiązek załatwienia sprawy zgodnie z
        prawem tzn zeby nie puścić mnie w trąbe.
        • mieszkam4 Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! 16.11.04, 08:30
          Notariusz bezwzględnie odpowiada za KW, przecież wypis z KW przed zawarciem
          aktu notarialnego powinien być z bieżącą datą, to w przypadku jeśli umowa
          przedwstępna zawierana jest u notariusza, a jeśli w agencji, to agencja musi
          uzyskać wypis z KW świeżuteńki, bez tego nie wykonuje Pan żadnego podpisu.
          Przecież Pan sam obowiązkowo niech sprawdzi księgę, to jest tak naturalne. Nie
          mogłabym dokonać transakcji nie poznawszy jej dokładnie. Zawsze ufa się
          najpierw sobie, a poźniej sprawdzić z agencją, co ona dokonała, następnie u
          notariusza. W ogóle to może Pan z notariuszem rozmawiać wcześniej, przed
          podpisywaniem umowy przedwstępnej, a nie ślepo ufać agencji.
      • Gość: Arek Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.04, 17:52
        Dziś byłem w agencji i wynegocjowałem ze w umowie przestępnej która bedzie
        zawierana miedzy syndykiem (który siedzi an tej nieruchomości) oraz zbywcami
        nie bedzie zadatku czyli w takim przypadku nic nie trace jeżeli bank nie
        udzieli mi kredytu.W umowie bedzie zapis ze do dnia .... mam spłacić zadłużenie
        a później zbywcy zgadzają mi sie sprzedać ieszkanie za....W następnym terminie
        ma sie odbyć umowa kupna -sprzedaży miedzy mną a zbywcą i wtedy spłacam reszke
        wartości mieszkania dla zbywcy)I teraz moje pytanie(jeżeli spłaciłem całe
        zadłużenie(syndyk,spóldzielnia)to w księdze wieczytstej powinny być wykreślone
        wszystkie zadłużenia z tego tytułu(syndyk, spółdzielnia) czy wystarczy ze
        syndyk i spółdzielnia zgłoszą wniosek o wykreślenie hipoteki z tytułu....Czy
        dobrze myśle?I wtedy kiedy księga jest czysta tzn nie ma zadnych zadłużen
        jestem bezpieczny ze mieszkanie jest bez długów itd.Sorrki ale może dla was
        wydaje sie to być oczywiste ale dla laika który pierwszy raz kupuje mieszkanie
        to droga przez męke tym bardziej sytuacja tego mieszkania.Dzięki MIESZKAM4 za
        odpowiedzi.
        • mieszkam4 Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! 16.11.04, 22:18
          Wykreślenie z KW trwa długo (nie wiem jakie miasto, bo mam na uwadze Warszawę),
          notariuszowi wystarczy dokument syndyka i spółdzielni o spłacie zadłużenia, ale
          sprawdzał Pan KW, kto jest wierzycielem? Czy bank (w którym udzielono kredytu
          zmarłemu), bo on wystawia wówczas zaświadczenie o spłaconym zadłużeniu. A co z
          opłatami w związku ze spadkiem w Urzędzie Skarbowym, czy spadkobiercy
          dostarczyli już dokument potwierdzający uregulowanie należności?
      • arkadiuszmajewski Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! 21.11.04, 12:14
        No i stało sie.Zrezygnowałem z tego mieszkania po rozmowie z radcą prawnym
        spółdzielni który powiedział ze nie mam szans na to mieszkanie i żebym sie w to
        nie bawił bo zostane z kredytem na karku i bez mieszkania.Mieszkanie
        lokatorskie bez spłaconego kredytu.Wedug niego(radcy)jeżeli kobieta nie
        mieszkała z mężem w chwili jego śmirci to nie ma prawa do tego lokalu i nawet
        jak spłace zadłużenie(spółdzielnia,syndyk) to i tak tych praw nie
        nabędzie.Mówił ze jak spłace zadłużenie to automatycznie lokal będzie
        własnością spółdzielni która wystawi go na przetarg.Rada że jeżeli nie macie
        pewności to nie ryzykujcie.
        • mieszkam4 Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! 21.11.04, 19:00
          Teraz wyjaśnia Pan w czym rzecz, dziwię się, że agencja zabiera się za sprzedaż
          lokatorskiego mieszkania. Do pełnego obrazu - nie wiem na co był zaciągnięty
          kredyt, czy na wkład budowlany do spółdzielni. I w ogóle co ja mówię o KW
          lokalu, skoro właścicielem mieszkania jest spółdzielnia, a nie najemca, to
          kredyt po śmierci najemcy jest nieściągalny, a spółdzielnia i tak mieszkanie
          sprzeda i tylko za wkład budowlany (około 70 tys. zł). Chyba, że są jeszcze
          inne zagadki, o których nie pisze Pan w poście
      • arkadiuszmajewski Re: Prosze o pomoc!!!!!!!!!!!!! 22.11.04, 17:58
        Napisze jeszcze raz bo dowiedziałem sie nowych faktów.Mieszkanie kupiła żona z
        meżem.Po kilku latach ona wyjechała a on pozostał w tym mieszkaniu.Nie mógł
        spłacać dlaej kredytu zaciągniętego na to mieszkanie przez spółdzielnie(mieli
        spłacać kredyt w czynszu)bo podupadł na zdrowiu.Spółdzielnia upadała i teraz
        siedzi syndyk na tym kredycie.Ja spłacam zadłużenie wynikające z zaciągniętego
        przez spółdzielnie kredytu.Wteedy syndyk występuje z wnioskiem do spółdzielni o
        przekształcenie mieszkania lokatorskiego w własnosciowe.Wtedy ta żona (tego
        zmarłego lokatora) występuje do spółdzielni o wykupienie tego lokalu z dużą
        ulgą co spowoduje przekształenie lokalu na spółdzielcze własnościowe prawo do
        lokalu.W wytniku tego że wykupiła ten lokal z dużą bonifkikatą od spółdzielni
        nie bedzie go mogła sprzedać w ciągu 5 lat chyba ze zapłaci 10% podatek od
        nieruchomości(ona sie na to zgadza)i wtedy sprzedaje mi to mieszkanie.Co
        sądzisz o takiej sytuacji bo facet z biura nieruchomości dziś dzwonił że był w
        spółdzielnii ze rozmawiał i że wszystko jest w jak najlepszyjm porządku.Mówił
        ze zależy mu badzo na opinii firmy(21 lat na rynku) i że nie ma tekiej
        możliwości żeby coś było nie tak.Dodam że na nieruchomości nie ma KW i nikt od
        2001 roku nie jest tam zameldowany.Dodatkowo agent nieruchomości mówi że jest
        ubezpieczony i w przypadku gdyby coś sie stało to moge go podać do sądu.
    Pełna wersja