nannyjo32 03.07.11, 19:27 MAm problem a mianowicie jedna z moich 18 miesiecznych corek gryzie swoja siostre. Mala jest cala w siniakach nie wiemy z mezem jak zapobiedz. Moze ktorac z mam zna na to sposob. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pajesia Re: gryzienie 04.07.11, 10:00 u nas objawiło się gryzienie w podobnym wieku. niestety trwało aż do wieku przedszkolnego. byłam z dziećmi sama, próbowałam zabierać gryzionego ze sobą wszędzie, ale jak przychodził mąż, (który nie widział problemu) nie interweniował gdy gryzący atakował brata. Dobrze by było byś miała wsparcie otoczenia w pilnowaniu dzieci (wspólny front). skuteczne jest powstrzymywanie dziecka gryzącego ze stanowczym "nie wolno, to boli". Czasem rewanż pięknym za nadobne, u nas nie działało. Odpowiedz Link Zgłoś
zdunia1979 Re: gryzienie 04.07.11, 12:42 U mnie to samo! Mały gryzie brata ale i nas. Pilnuję, zwracam uwagę i powolutku przechodzi. Pięknym za nadobne też było, ale mały uznał to za zabawę i teraz chodzi za mną i woła "mama ugizie" i podaje mi łapkę, którą ja całuje! Hi. hi! Odpowiedz Link Zgłoś
50mycha Re: gryzienie 06.07.11, 13:45 hej, u mnie tez strasznie sie gryxli. ale mialam wrazenie, ze nasilało się kiedy ząbkowali. Teraz mimo, ze mają 2 i pół roku tez im sie zdarza np. w ferworze zabawy, ale chyba ostatnio trochę spoważnieli i trochę się to uspokoiło. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: gryzienie 06.07.11, 17:44 często działa odgryzienie się Pamiętam syna koleżanki. Non stop wkładał dzieciom palce do oczu. Straszny był, dzieci nieraz go nie cierpiały. Powtarzałam ja, powtarzała mama, dostawał kary itd. Jak opiekowałam się nim pod jej nieobecność jednego dnia on tak mi zmolestował Bartka, że biedny płakał i nie znosił go szczerze. Ciężko tamtego było złapać by tego nie robił. Następnego dnia, mój Bartek w odwecie wkładał jemu ciągle palca w oko i dopiero po tym tamtemu przeszło Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: gryzienie 09.07.11, 11:15 ja tylko dodam, że jak moi bili się przełokrutnie to ich rozdzielałam, miałam bramki w mieszkaniu (jedna do kuchni, druga w drzwiach jednego pokoju) tak że mogłam mieszkanie podzielić na 3 rewiry. Najczęściej agresor siedział sam, a ja z tym drugim, ta rozłąka dla nich była straszna, widzieli się przez bramkę i wyciągali do siebie rączki. Potem stwierdziłam by jakoś specjalnie ten agresor nie czuł się bardzo skrzywdzony wychodziłam do kuchni sama i tak, każde z nas było osobno (i starsza córka gdzieś pomiędzy ). Te rozłąki naprawdę działały. Odpowiedz Link Zgłoś
multimama.pl Re: gryzienie 16.07.11, 12:59 U nas też wystąpił ten etap. Tłumaczyłam, tłumaczyłam, tłumaczyłam. Gryziaka "karałam", stawianiem do kąta, w tym wieku to jednak mało skutkowało, ale pewnie zależy od dziecka. Inna karą było, odstawienie od zabawy poprzez posadzenie np. z krzesełku do karmienia na chwilę (wbrew pozorom takie zastosowanie krzesełka nie wpływało negatywnie na jedzenie w nim). Odpowiedz Link Zgłoś