mila_l
14.02.13, 16:38
mój 7-miesięczny syn reaguje krostkami po wszystkim, co próbuję wprowadzić- to czerwone suche placki, to "płaska gęsia skórka", itp itd... Jem głownie kaszę gryczaną z oliwą, on dostaje zyrtec. Do tego w nocy jemy co godzinę. Wiem doskonale, że karmienie moim mlekiem to przeciwciała, ale mimo iż nie jest cały w ranach, jak niektóre dzieci opisywane na forum, tracę siły psychiczne, od 3 miesięcy nie udało mi się ustalić, co uczula- dostaję deprechy (oczywiście nie jakiejś poważnej), już drugi raz zrobiła mi się z tych smutków opryszczka. Jak myślicie, czy w tej sytuacji warto dalej karmić?