Gość: mops
IP: *.as5300-13.dialup.nyc.ny.metconnect.net
08.08.01, 23:18
Epidemia cukrzycy?
Z roku na rok zwiększa się liczba diabetyków
W środę na deptaku mogliśmy za darmo zbadać poziom cukru we krwi i sprawdzić,
czy grozi nam zachorowanie na cukrzycę. Do bezpłatnych badań w "laboratorium na
kółkach" ustawiła się długa kolejka lublinian.
-Taka profilaktyka jest niezbędna, aby zapobiec nadchodzącej epidemii - mówią
organizatorzy.
Ogólnopolska akcja "Wstrzymajmy falę cukrzycy" organizowana przez firmy: Hand
Prod, Roche oraz przez Polskie Stowarzyszenie Diabetyków ma na celu edukację na
temat zagrożeń i sposobów zapobiegania cukrzycy.
Cała Polska bada krew
Przebadać może się każdy. W szczególności powinni to zrobić ludzie po 40 roku
życia, otyli, z nadciśnieniem oraz mający w najbliższej rodzinie cukrzyków.
W "laboratorium na kółkach" wykonuje się badania poziomu cukru we krwi i
ciśnienia tętniczego krwi. Badanie krwi jest bezbolesne i trwa zaledwie trzy
minuty. Wyniki otrzymuje się natychmiast.
Zabiegi wykonuje przeszkolony personel firmy Hand Prod, doktoranci prof. Jana
Tatonia, krajowego konsultanta w dziedzinie diabetologii oraz przedstawiciele
lokalnych jednostek zdrowia. Jak zapewniał wczoraj na konferencji prasowej, dr
Jerzy Łopatyński z Polskiego Towarzystwa Diabetologiczego, badania wykonywane w
ambulansie są tej samej jakości, co wykonywane w laboratoriach naukowych.
Organizatorzy akcji chcą przebadać w tym roku minimum 10 tys. Polaków. W
ubiegłym roku zbadali aż 31 tys. osób.
Czy grozi nam epidemia?
Jak twierdzą przedstawiciele akcji u około 8-9 proc. przebadanych w ubiegłym
roku stwierdzono cukrzycę lub podwyższony poziom cukru we krwi. Wskaźnik ten
jest niski w porównaniu z tym, co wskazywały badania lubelskich naukowców.
Według przeprowadzonych na Lubelszczyźnie w 1998 roku badań, 15 proc. osób
powyżej 35. roku życia ma cukrzycę. Dla porównania, w latach 60. było to tylko
2,6 proc. naszej populacji. - Grozi nam epidemia, którą trudno będzie
powstrzymać. W ciągu najbliższych 25 lat liczba chorych podwoi się. Dlatego
bardzo ważnym elementem walki z cukrzycą jest edukacja - informują
organizatorzy akcji.
Dlaczego chorujemy?
Są dwie przyczyny wzrostu zachorowań. Pierwsza to niewłaściwy tryb życia, brak
ruchu i złe nawyki żywieniowe, które powodują otyłość, a ta jest największym
sprzymierzeńcem cukrzycy. - Bezruch jest sprzeczny z naszą naturą. Żeby spalić
dzienną dawkę kalorii, trzeba przebiec około 20 km. Kto z nas jest w stanie się
na to zdobyć?- pytał wczoraj prof. Łopatyński.
- Drugą przyczyną zachorowań jest nieświadomość ludzi. Dlatego właśnie akcja do
walki z cukrzycą jest na "wagę złota"- kontynuował profesor. 70 proc. ludności
wiejskiej, u której stwierdzono w 1998 r. cukrzycę, była nieświadoma swojej
choroby. W mieście niewiele mniej, około 60 proc. Nie należy bać się lekarza
ani wyników badań. W dziewięciu na dziesięć przypadków zachorowań na cukrzycę,
nie wymaga się od diabetyków stałego stosowania zastrzyków insulinowych. - Dla
powrotu do zdrowia tych osób, wystarczyłaby jedynie zmiana diety i uprawianie
sportu - zapewniał profesor Łopatyński.
Oprócz kontaktu z pacjentami organizatorzy akcji uruchomili bezpłatną
infolinię. Dzwoniąc pod numer 0 800 401 061 można uzyskać informacje na temat
samokontroli oraz urządzeń niezbędnych dla chorych na cukrzycę. W czwartek
ambulans badawczy zawita do Krasnegostawu. W piątek do Biłgoraja. 20 sierpnia
odwiedzi Puławy, a 21 Zamość.
Patronat medialny nad akcją objęła "Gazeta Wyborcza".