brightsun
06.04.26, 16:36
Mam swoje guilty pleasure w postaci oglądania The Traitors. Nieważne z jakiego kraju edycja zawsze lubię dynamikę tej rozgrywki. No i oglądam teraz pl sezon 3. Już teraz nie powiem czy w 2 czy w 3 odcinku ale tknęło mnie że jeden koleś jest dziwny i że jednocześnie widzę pewne podobieństwa do mnie.
Zacząłem research. Rozdziawiłem mordeczkę bo bach, koleś alkoholik border. Więc radarek zadziałał na maxa.
No i wiadomix poznałem już kilku borderów, ba, byłem z borderką jak się okazało ale jak się to w ekranie widzi to jednak trochę inaczej. Ciekawe doświadczenie zwłaszcza jak ma się obok kogoś kogo pytasz, ale serio? I słyszysz no serio, serio, też tak miewasz, masz.
Raczej nie dało mi to jakichś spektakularnie nowych refleksji ale podbiło kilka wniosków. Chamsko się porównywać no ale.
Nie poznałem borda w takim wieku jak ten uczestnik. Raczej wszędzie gdzie są bordery to jestem z nich najstarszy. Nawet sobie myślałem że przez to nie tak ewidentny na pierwszy rzut oka bo wszędzie krąży to że objawy z wiekiem są słabsze.
No i zczailem dzięki temu gościowi co chciał mi powiedzieć ktoś kto powiedział że z wiekiem przestanę być oryginalnie atrakcyjny a stanę się upierdliwym dziwakiem.
Nie powiedziałabym że ten facet ma objawy obniżone, faktycznie jest agresywnym doybliwym przystawiaczem do ściany, który niby nikim nie manipuluje ale tworzy zatrutą aurę w której wszyscy się boją mu narazić i podskoczyć bo na jedno czyjeś słowo, na jedną uwagę..Z armatą do muchy, zakrzyczy, emocjonalnie zdusi, zgasi, uniewazni, umniejszy, nie nadążysz za słowotokiem a jak do niego jeszcze dojdą jakieś kompulsje ruchowe, nadpobudliwość to fiuu. Energią Cię taki przytłoczy. A w impulsie energia jest nadludzka, to się nakręca i napędza u bordera. A że ludzi czyta to paluch włoży w najczulszy punkt i przekręci.
Mega łatwo jest borderowi dać taki wiatr w żagle, wystarczy że będzie inteligentny, będzie czytał ludzi, miał mocne riposty albo poczucie humoru. Jak tym nie wygra to choćby postara się o podium największego chama bo nieważne jaka rola pozytywna czy negatywna, ważne że pierwszoplanowa.
Border się napędzi bo się we wszystko dziko angażuje. W obronę swojego wizerunku i ego przede wszystkim. Bo nie ma do siebie dystansu. Super uszczypliwie podsumuje innych ale na niego wjeżdżać nie można.
No i stała rzecz. Border prowokuje a potem cierpi że ktoś szarpie jego emocjami. Bo on przecież wszystkich wokół rozhuśtał dla dobra ludzkości, dla nich, dla wartości, dla prawdy. 😆 Wiecie wyższe dobro i tepe 😆 Pierd, tzn jest w tym prawda ale jest też szantaz emocjonalny bo border nie umie zebrać burzy po zasianiu wiatru. To jest prawda. Ale chamstwo wobec innych bo już nie ma miejsca na ich uczucia, są tylko te bordera, jego zostaje na wierzchu. Prze po trupach żeby być mocniejszym bardziej widzialnym.
Przyznam że mnie koleś deko przeraził. Jedna dziewczyna mu powiedziała że się go boi. Tak szczerze to ja też wiele razy od różnych ludzi usłyszałem że się mnie boją i tak zupełnie szczerze wiele razy miałem z tego satysfakcję, bo mi to kontrolę dawało. Teraz nie mam. Jakby mi coś takiego żonka powiedziała to bym jej nie dogadywał że to jest jej problem i nie koncert życzeń jak chce mnie widzieć. Przeraziloby.
I to są najlepsze wnioski jakie mam. Mam swoje występy, mam swoje zapędy brylowania ale na tym uczestniku się skapnalem że ja już nie mam aż takiego pędu do szargania sobie emocji, coraz bardziej unikam swoich wyzwalaczy bo nie bawią mnie jak kiedyś koszty tej zabawy. Nie chcę żeby ludzie się mnie bali. No i widzę coś bardzo mocnego. Temu uczestnikowi dobrze z borderem, z takiej gry to zdrowi mogą wyjść z uszczerbkiem. On chyba się nie bardzo terapeutyzowal bo by czaił że taka gra go zniszczy, jeszcze lubi to zniszczenie, lubi się zgnoić. I to miła refleksja dla mnie, że nie wbiegam już tak często pod koła. No i jeszcze że mimo wszystko border borderem ale jest jeszcze indywidualny temperament
No ale jakbyś ktoś był ciekawy jak wygląda borderek w akcji w takim kontakcie relacyjnym to polecam zobaczyć jaki to kanał