filominidanek
02.02.10, 20:31
Na Politechnice nie było aż tak wielkiej potrzeby pozyskiwania agentów, bo
najlepszymi, najaktywniejszymi donosicielami byli ówcześni sekretarze
zakładowi (później POP) PZPR. Nie jest tajemnicą, że WSI a później
Politechnika Lubelska była nafaszerowana pzpr-owskimi szujami, agentami itd.
Wśród studentów akcje werbunkowe prowadzono głównie w SZSP. Zachęcam
Szanownego Redaktora P.Reszkę do przeprowadzenia wywiadu na ten temat z Józiem
Kuczmaszewskim (wtedy SZSP, ostatnio ponoć były rektor PL). Bardzo ciekawym
wątkiem byłby zapewne temat ówczesnych kontaktów Józia Kuczmaszewskiego (SZSP)
z byłym sekretarzem POP PZPR tow. Edwardem Ś. Warto tez chyba zapytać, jak
ówczesna znajomość przełożyła się na ustanowienie statusu "szarej eminencji"
dla wspomnianego tow. Edwarda Ś. podczas dwóch kadencji rektora
Kuczmaszewskiego (2002-2008).