Dodaj do ulubionych

To jest przykład totalnej niemocy. Gdzie są urz...

13.05.10, 20:46
kowaczyk merytorycznie - i pomógł sobie załatwił nieswoimi rękoma
ta ważną sprawę , taki jest PIS - prezydent zmieni przepisy , albo
podda się - chciałbyś piotruś co? fotelik chodzi ci po głowie
Obserwuj wątek
    • m21 To jest przykład totalnej niemocy. Gdzie są urz... 13.05.10, 22:02
      nasze państwo sprawnie działa tylko przy organizacji pogrzebów, a
      społeczeństwem jesteśmy tylko, gdy się wzruszamy przy zapalaniu zniczy.
      ach żeby tak na co dzień było równie sprawnie
      • Gość: nieryba Re: To jest przykład totalnej niemocy. Gdzie są u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 05:38
        tak wygląda państwo urzędnicze.Władze wojewódzkie chachmęcą przy projektach
        unijnych,aby wygrały gorsze,wiceprezydent ma napięty grafik,sprawy są
        niezałatwione od 20 lat .Taka jest Polska wlaśnie..
    • Gość: żenada Re: To jest przykład totalnej niemocy. Gdzie są u IP: *.nplay.net.pl 14.05.10, 11:01
      Krótko mówiąc mogę zawłaszczyć teren należący do miasta i nic mi
      nikt nie zrobi przez najbliższe 10 lat? Żyć nie umierać..A za błędy
      formalne w dokumentach powinni obcinać pensje to by się urzędasy -
      yntelygenci nauczyli pisać elementarne pisma.
      • bojkot79 do ŻENADA 14.05.10, 12:03
        Gość portalu: żenada napisał(a):

        > A za błędy
        > formalne w dokumentach powinni obcinać pensje to by się urzędasy -
        > yntelygenci nauczyli pisać elementarne pisma.


        YNTELYGENCIE wiesz co to jest brak formalny?
        bo o tym piszą w artykule
        błędy formalne to nie to samo co braki formalne - jeśli nie wiesz o
        czym piszesz to nie pisz tylko się doucz

        a decyzje administracyjne to nie są raczej "elementarne pisma"

        - jednak reasumując Twój post rozbawił mnie niemal do łez, więc
        wyszło z tego coś dobrego :)


        PS.
        Również jestem za wprowadzeniem odpowiedzialności materialnej dla
        urzędników !!!
        tylko niestety wiązałoby się to z tym, że taki urzędnik zarabiałby
        kilkanaście tysięcy - bo prowadząc postępowanie w sprawie o wartosci
        kilkudziesięciu tysięcy (np 70-80) musi mieć odpowiednio wysokie
        uposażenie żeby można było mówić o odpowiedzialności materialnej (a
        5 % to juz 4 tys) - niestety takie zasady panują w większości
        cywilizowanych krajów

        dla przykładu - stolarz zarabia 3 stysiące, przez swoje zaniedbanie
        schrzani stół który robi - koszty jakie poniesie ok 300 zł - czyli
        10% swojego miesięcznego zarobku
        urzędnik prowadzi postępowanie w sprawie przetargu na 25 000 zł -
        jak coś schrzani to powinien zapłacić??? ok ale powinien wtedy
        zarabiać 250 000 miesięcznie
        zasada równości - odpowiadajmy w takim zakresie jakie otrzymujemy
        wynagrodzenie
        średnie uposażenie urzędnika niższego szczebla - 1500-1800 zł - 10%
        z tego to 150-180 zł
        • zubelz Re: do ŻENADA 14.05.10, 12:16
          Ile według twojej teorii powinien zarabiać kasjer w banku? lub osoba przy
          obsłudze maszyn liczących pieniądze?
          • zubelz Wpis 14.05.10, 12:21
            zubelz napisał:

            > Ile według twojej teorii powinien zarabiać kasjer w banku? lub osoba przy
            > obsłudze maszyn liczących pieniądze?
            To było skierowane do Bojkot. Przy okazji.To partacz ma mieć od państwa
            zagwarantowaną kasę na pokrycie swojej niekompetencji?
            • bojkot79 do zbubzel - odp na pytanie 14.05.10, 13:15
              zubelz napisał:


              >
              Przy okazji.To partacz ma mieć od państwa
              > zagwarantowaną kasę na pokrycie swojej niekompetencji?

              a zatrudniłbyś osobę na stanowisku ze sprzętem wartym 350 tys zł i
              dał jej miesięczne wynagrodzenie 30 zł?

              proporcje to podstawa
              państwo nie ma obowiązku gwarantować komuś pokrywania kosztów "jego
              niekompetencji" ale jak państwo zechce żeby ktoś wziął materialną
              dopowiedzialność za decyzje wydawane przez urzędy - to wyjścia są dwa
              1. podnieśc uposazenie urzędników na stanowiskach z
              odpowiedzialnością materialną
              2. zapomnieć o decyzyjności - każdy trzeźwo myślący urzędnik nie
              podejmie decyzji tylko bedzie odsyłał pisma na lewo i prawo - do
              zaopiniowania prawnikowm, biegłym itd itp - skutek bedzie taki, że
              bedziesz czekał latami na jaką kolwiek decyzję, a odpowiedzialnych
              nie będzie, bo będą się przerzucać odpowiedzialnością



              przykład:
              urzędnik ma podjąć decyzję czy można wyrazić zgodę na wybudowanie
              budynku mieszkalnego - pierwsze co zrobi to zarząda badania wpływu
              tego budynku i jego mieszkańców na okolice, zarówno pod względem
              socjologicznym (czy sąsiedzi będą zadowoleni) jak i ekologicznym
              (czy nie bedzie za dużo spalin z kominów) - po badaniach /na oko 3
              lata/, potem poprosi o opinie prawną kancelarią (czy prawo budowlane
              nie zmieniło się w międzyczasie)- pół roku z głowy - potem poprosi o
              opinie sąsiadów w promieniu 1 km - 1 rok z głowy - potem badania
              ekologiczne się przedawnią i zaczynamy od nowa

              oczywiście koloryzuję, ale tak to mniej więcej będzie wyglądało
              nikt nie podejmie decyzji, tylko będzei przeciągał sprawę żeby nie
              brać na siebie odpowiedzialności
          • bojkot79 Re: do ŻENADA 14.05.10, 12:43
            zubelz napisał:

            > Ile według twojej teorii powinien zarabiać kasjer w banku? lub
            osoba przy
            > obsłudze maszyn liczących pieniądze?


            to nie jest moja teoria
            tylko zasada wielkości uposazenia do wielkości odpowiedzialności
            materialnej - niestety nie ja ją wymyśliłem ale zachodnie koncerny,
            w myśl zasady "za odpowiedzialnoscią idą pieniądze"


            poza tym nie mylmy pojęć - kasjer w banku ma odpowiedzialnośc
            materialną określoną regulaminem banku
            i nawet jeśli pomyliłby się na 1 mln zł to nie odda więcej niż
            przewidują to przepisy
            przepisy bankowe jasno określają ilość gotówki w kasie - po to żeby
            ograniczyć ryzyko
            natomiast nie ma przepisów ograniczających decyzje administracyjjne -
            np. że nie wolno urzędnikowi wydać decyzji na więcej niż 100 tys
            dziennie - powody są jasne



            wiesz dlaczego krupierzy w kasynach mają wysokie zarobki??? - bo
            ponoszą duże ryzyko, spoczywa na nich duża odpowiedzialność i żeby
            wykonywali pracę sumiennie - muszą zarabiać odpowiednio wysoko


            zapytaj się w firmie ubezpieczeniowej ile by kosztowało
            ubezpieczenie się od odp cywilnej na 1000 zł, na 10 tys i na 100 tys
            • Gość: nieryba Re: do ŻENADA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 19:01
              a jak to było 5000 lat,ludzie rodzili się,budowali domy,uprawiali pola,zajmowali
              się rzemiosłem i nie wiedzieli że do tego wszystkiego potrzebny jest urzędnik..?
              • bojkot79 Re: do ŻENADA 15.05.10, 08:11
                Gość portalu: nieryba napisał(a):

                > a jak to było 5000 lat,ludzie rodzili się,budowali domy,uprawiali
                pola,zajmowal
                > i
                > się rzemiosłem i nie wiedzieli że do tego wszystkiego potrzebny
                jest urzędnik..
                > ?

                tak jak nie wiedzieli do czego jest papier toaletowy i szczoteczka
                do zębów

                a tak na marginesie to proponuję zapoznać się z historią
                rozwiniętych cywilizacji - Egipt, Inkowie, nie wspominając o Chinach
                gdzie urzędnik był podstawą zarządzania i administracji, a za napaść
                na urzednika odpowiadało się jak za napaśc na Cesarstwo /kara była
                jedna/

                Poza tym Społeczeństwo powinno sobie zdać sprawę z jednej rzeczy -
                urzędnik z którym macie doczynienia na codzień, nie tworzy prawa, on
                ma tylko pilnować żeby to prawo było przestrzegane, prawo tworzy
                ustawodawca
                innymi słowy - urzędnik jest tylko trybem maszyny, za sterami siedzi
                ktoś inny. Pretensje do urzędników są zazwyczaj /piszę zazwyczaj a
                nie - zawsze!/ tak bezpodstawne jak pretensje do zderzaka samochodu
                po kolizji - pretensje kierujmy do kierowcy nie do zderzaka

                PS. sorry za ew. literówki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka