joannabarska
01.08.10, 11:34
Zagrały bębny, a psy zaszczekały. W proteście. - Precz z
okrucieństwem wobec zwierząt! To masowe morderstwo! - wołali przez
megafon (wg "GW") organizatorzy protestu pod ambasadą chińską w W-
wie. W Chinach łamane są nie tylko prawa człowieka, lecz również
prawa zwierząt. Mordowane są psy i koty. Żywcem! Nie możemy godzić
się na taką makabrę! - mówił Tomasz Matkowski, działacz organizacji
Viva, która zorganizowała wczorajszą manifestację. Powody do
protestu dał wstrząsający film udostępniony niedawno w internecie
ukazujący, jak funkcjonują m.in. rzeźnie dla psów w Państwie Środka.
Pod bramą ambasady, otulona umazanym czerwoną farbą futrem, leżała
aktywistka Vivy, a ponad 30 osób skandowało: "Chiny, wstyd!".-