joannabarska
13.08.10, 16:10
Jesteśmy w państwie wyznaniowym, gdzie przestrzeń publiczna jest
opanowana przez katolicyzm - mówi dr Paweł Borecki. Ewa Siedlecka:
SLD chce narodowej debaty nad tym, na ile przestrzegamy zasady
rozdziału Kościoła od państwa. Czy jest ona zagrożona?
Dr Paweł Borecki: Inicjatywa SLD jest godna poparcia po to, byśmy
sobie uzmysłowili, gdzie jesteśmy. A jesteśmy w państwie
wyznaniowym, gdzie przestrzeń publiczna jest opanowana przez
katolicyzm. Gdzie obywatele niewierzący lub o umiarkowanym
światopoglądzie katolickim czują się po prostu nieswojo. Nie mówiąc
o wyznawcach innych religii. Istotą rozdziału państwa i Kościoła
jest to, że Kościół nie występuje jako podmiot polityczny. Ostatnie
wybory - w których Kościół wskazywał, na kogo głosować - dowiodły
ewidentnie, że takiego rozdziału nie ma. Kolejny element, to
neutralność światopoglądowa państwa. I tego kryterium nie spełniamy.
Państwo polskie ma obowiązek gwarantować bezpieczeństwo i porządek
publiczny. Kilka dni temu okazało swoją słabość, nie umiejąc pokonać
oporu sfanatyzowanego tłumu obrońców krzyża. A funkcjonariusze
państwa powinni byli po prostu wziąć krzyż i zanieść go do któregoś
z pobliskich kościołów.
Więcej...
wyborcza.pl/1,75515,8220057,Zyjemy_w_panstwie_wyznaniowym.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=961608#ixzz0wUjYlx4k
Cos niby drgeło w Kk,ale optymizmu to u mnie nie ma.