_aaa_
18.08.10, 00:44
Czyli cos dla forumowych (i nie tylko) filozofów:)))
Trzy grupy światopoglądów: Ateny, Jerozolima, Ganges
Światopoglądy można z grubsza podzielić na trzy grupy. Dwie są znane, bo jak wiadomo, kultura Zachodu ma dwa korzenie, jeden z Aten, drugi z Jerozolimy. (Co zauważył św. Paweł, głosząc, że w jego dobrej nowinie "nie ma Greka ani Żyda". [Do Kolosan 2.3] Co odwrotnie znaczyło, że ówcześni Żydzi i Grecy wydawali się dwoma uderzająco odmiennymi gatunkami ludzkiej umysłowości.) To, co z Aten, jest racjonalne, intelektualne, chłodne, harmonijne, godzące sprzeczności. Człowiek jest tu jednym z wielu bytów zamieszkujących Ziemię. Przestrzega się go przed hybris - czyli pychą, świrem i przesadą na własnym punkcie. Czas dla Aten płynie małymi i wielkimi cyklami. Bogowie mają swoje Olimpy, ale w ludzkiej ekumenie też ich znajdziesz, są częścią natury. Tym, co najlepszego tu możesz zrobić, to poznawać-poznać. To, co z Jerozolimy, jest irracjonalne, emocjonalne, rozwibrowane, histeryczne i pełne sprzeczności. (Jedna z jerozolimskich nauk, na szczęście obecnie mniej popularna, sprzeczność wręcz uznawała za zasadę rzeczywistości.) Człowiek jest bezwzględnie wywyższony wśród bytów zamieszkujących Ziemię. ("I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. /.../ Czyńcie [Ziemię] sobie poddaną." [I Mojż. 1.27-28]). Jerozolimskie poglądy wypełnia hybris, na niej są wręcz ufundowane. Bóg jest jeden i nie zostawia miejsca na cokolwiek innego, stąd zapalczywy fanatyzm tych, którzy uważają się za jego sługi. Czas rwie od kreacji do Apokalipsy.
Ateńskie i jerozolimskie poglądy dawno odkleiły się od swoich filozoficznych i religijnych początków. Z rzeczy modnych dzisiaj lub modnych niedawno, ateńska jest Darwinowska teoria ewolucji, genetyka, socjobiologia (genetyczne objaśnianie ludzkich obyczajów), memetyka. W ogóle znaczna część uniwersyteckich treści jest z ducha Aten, a niektórzy utożsamiają cały ten nurt (tu nazwany ateńskim) z nauką i racjonalizmem. Jerozolimski jest marksizm-rewolucjonizm (szczęściem przydechły), socjalizm (ten łagodny i ten ostry, międzynarodowy i narodowy), nacjonalizm, nietzscheanizm, New Age (to "new" w tytule je zdradza!) i wszelkie apokalipsy, w tym Rok 2012 i Globalne Ocieplenie. Jeśli ktoś mówi, że "nasza planeta przechodzi właśnie zmianę świadomości" to takie lgnięcie do apokalipsy zdradza go jako jerozola.
Poglądy trzeciego rodzaju kładą nacisk na własną (jednostkową, mnie, ciebie) przemianę poprzez pracę nad sobą, poprzez trening. Są spokojne jak ateńskie, ale osobiście zaangażowane jak jerozolimskie. Inaczej niż jerozolimskie, nie łudzą, że pracę za mnie, ciebie, zrobi ktoś inny: jakiś bóg, jakiś naród, jakaś historia, jakaś przemiana epok, jacyś Kosmici. Poglądy trzeciego rodzaju wyszły z Indii - dotyczy to również chińszczyzn, jak taoizm lub sztuki walki. Zapewne nie byłyby tym, czym są, gdyby nie duchowa reforma jednego wielkiego nauczyciela, Buddy Śakjamuniego ok. 2500 lat temu. Wydaje mi się, że gdyby nie jego osobisty geniusz, to zbiorowy duch Hindusów nie dopracowałby się swojej jogi - zdryfowaliby w ceremonie i przepisy. Chętnie nazwałbym tę trzecią grupę poglądów nie od jakiegoś miasta, ale od rzeki: gangejskimi. Od rzeki Ganga, po naszemu z grecka nazywanej Gangesem, gdzie tamte rzeczy zaczynały się.
Z kim, przeciw komu
Gdy są przekonania różnych rodzajów, to masz do nich jeden z trzech stosunków: akceptujesz (uważasz za swoje), sympatyzujesz (uważasz za cenne, chociaż nie własne), sprzeciwiasz się lub ono budzi twój sprzeciw. Czyli: A. moje - contra - B. nie-moje-plus i C. nie-moje-minus. Jeśli ktoś pewien pogląd lub grupę poglądów uważa za A.moją, a pozostałe za C.nie-moje-minus, to mamy do czynienia z nudnym monizmem; takimi są zakamieniali racjonaliści jak Dawkins, albo religijni fundamentaliści. Ciekawsze rzeczy dzieją się, kiedy jedną grupę z tamtych trzech poglądów: Ateny, Jeruzalem, Ganga, uważasz za A-swoją, drugą za B-sympatyczną, trzecią za C-przeciwną. Jest sześć kombinacji:
Ateńczyk sympatyzujący z Jerozolimą przeciwny Gandze
Ateńczyk sympatyzujący z Gangą przeciwny Jerozolimie
Jerozolimczyk sympatyzujący z Atenami przeciwny Gandze
Jerozolimczyk sympatyzujący z Gangą przeciwny Atenom
Gangijczyk sympatyzujący z Jerozolimą przeciwny Atenom
Gangijczyk sympatyzujący z Atenami przeciwny Jerozolimie.
Ateńczyk sympatyzujący z Jerozolimą, przeciwny Gandze: to (w obecnych czasach) racjonalista, który jednak docenia judeo-chrześcijańskie korzenie Europy i nawet może deklarować się jako "wierzący", chociaż do religijnych obrzędów ma zwykle zdrowy dystans. Brzydzi się za to medytującymi kudłatymi lub brudasami i sprzeciwia się zatruwaniu Europy obcymi orientalnymi mentalnymi importami, a ich miłośników uważa za "biesowatych".[1]
Ateńczyk sympatyzujący z Gangą przeciwny Jerozolimie: miłośnik racjonalnego jasnego poznania, niechętny jerozolimskim fanatyzmom, otwarty na Orient i nawet może nim zauroczony, ale jednak któremu jego racjonalnie-krytyczny stosunek wobec wszelkich guru nie pozwala pójść na całość.
Jerozolimczyk sympatyzujący z Atenami przeciwny Gandze: katolik, protestant czy inny, lub socjalista, hołubiący apokaliptyczne ostateczne rozwiązania - że misjonarze jego wyznania nawrócą cały świat lub że jakiś socjalistyczny porządek "ogarnie ludzki ród", albo że przyjdzie Bóg, Historia lub rząd światowy i zaprowadzi Ostateczny Ład, itd., a może po prostu "wierzący" - ...który uważa naukę i racjonalizm za część jego własnego, chrześcijańskiego lub socjalistycznego dorobku, ale przy tym neguje dziwne praktyki dalekowschodnie jako zabobonne, wsteczne lub ledwie ciekawostki.
Jerozolimczyk sympatyzujący z Gangą przeciwny Atenom: New Age w wydaniu radykalnie apokaliptycznym, czyli głosiciele "wielkiej planetarnej przemiany" lub "roku 2012".
Gangijczyk sympatyzujący z Jerozolimą przeciwny Atenom: holizm przeciwny naukowemu redukcjonizmowi. Fridtjof Capra, Ken Wilber i zapewne cały ruch Instytutu Esalen, także Jung i jungiści, a wraz z wymienionymi znaczna część New Age. W NA miesza się gangizm z jerozolimizmem, a Ateny są wspólnym wrogiem.
Gangijczyk sympatyzujący z Atenami przeciwny Jerozolimie: ktoś, kto akceptuje duchowy samorozwój jako własną drogę (i który - ważne! - robi to), doceniając przy tym naukowy racjonalizm i ateński chłodny rozum, ale przeciwny jerozolimizmom w stylu takiego lub innego globalnego zbawienia czy globalnego oświecenia.
Wojciech Jóźwiak