hektorspyke 19.10.10, 11:15 Trzeba było zacząć od inwestycji generujących rozwój gospodarczy, a nie od budowy domów kultury Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: J-k Re: Przyszłe pieniądze na rozwój. Tak lekko już n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.10, 16:36 Na świecie zazwyczaj jest tak, że rozwój kultury sprzyja rozwojowi gospodarczemu, ale może akurat u nas na Lubelszczyźnie jest inaczej. Tylko ja osobiście jakoś nie miałem szczęścia spotkać jakiegoś nowo wybudowanego domu kultury - większość istniejących ma PRL-owskie pochodzenie. Te zapowiedzi o tych "nowych" zasadach rozdziału funduszów europejskich wcale nie są takie nowe. Ze statystyk zamieszczonych na stronach MRR wynika, że obecnie największe dotacje otrzymuje Mazowsze - 4881.102149 zł/na osobę, najmniejsze Lubelszczyzna - 2746.105894 zł. Reasumując wielkość środków dla województwa mazowieckiego jest czterokrotnie wyższa od tego co otrzyma Lubelszczyzna. Odpowiednio: 43 316 302 423.55 zł i 10 401 882 235.58 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j2 Re: Przyszłe pieniądze na rozwój. Tak lekko już n IP: *.lublin.mm.pl 19.10.10, 19:10 brednie pan piszesz. To rozwój gospodarczy sprzyja rozwojowi kultury, wystarczy popatrzeć na usa, japonię, singapur, chiny i inne zamożne kraje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k I odwrotnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.10, 09:53 Istnieje w ekonomii termin zwany "efektem Bilbao". Na czym on polega? Otóż w tym prowincjonalnym baskijskim mieście (wielkości Lublina) otworzono w 1997 roku filię Muzeum Guggenheima (projekt architektoniczny -Frank Owen Gehry, amerykański architekt o żydowsko - polskich korzeniach). I cóż się okazało? Nastąpił niewyobrażalny wzrost liczby turystów do grubo ponad pół miliona rocznie a sama inwestycja w budowę i organizację muzeum zwróciła się już kilkunastokrotnie. Stopa bezrobocia w mieście spadła z 14,5% do 9%. Oblicza się, że otwarcie tego muzeum wygenerowało ponad 4000 miejsc pracy tak w samej tej instytucji jak i w jej otoczeniu (hotele, sklepy z pamiątkami, restauracje itp.). Nastąpił wyraźny wzrost zainteresowania inwestorów zagranicznych inwestycjami w tym mieście i jego okolicach. W Twojej wypowiedzi widoczna jest powszechna u nas postkomunistyczna pretensja do Państwa, które winno rozwiązywać wszystkie nasze problemy. Ja jestem przekonany, że los znajduje się w naszych rękach. Lubelszczyzna zawsze wisiała i wisi kalafiorem wszystkim kolejnym rządom centralnym. I nie nawet mnie to nie denerwuje. Wk...wia mnie natomiast ten wieczny lament, że pomoc dla wschodniej Polski to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Że jest to niesprawiedliwe aby bogaci wspierali biednych. Tymczasem statystyki mówią zupełnie coś innego. Niewspółmiernie więcej inwestycji finansowanych z budżetu centralnego, pieniędzy z funduszów europejskich otrzymują bogate regiony. Schizofrenia polskiej polityki regionalnej polega na tym, że oczekuje od Brukseli jak największego wsparcia dla nowych państw UE a już w Polsce robi zupełnie coś odwrotnego - wspiera regiony najbogatsze, tzw lokomotywy. Mówienie, że bogate regiony podzielą się swoim bogactwem i pociagną biedniejszych jest zwykłą brednią. Symbolem tej pomocy jest historia lubelskich kin, które zostały przekazane należącej do mazowieckiego samorządu firmy Maxfilm, która to firma miała zadbać o ich rozwój. Czym się to skończyło wszyscy widzimy. Kin nie ma a kasa za nieruchomości zasila bogate Mazowsze. Odpowiedz Link Zgłoś