nabucco1954-54
17.12.10, 14:02
"Zwykły Jan Kowalski – postać z brzegu pierwsza:
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza,
Talentem nie byłem, nie trafiałem w sedno,
Ale jeszcze w szkole potrafiłem jedno:
Zrobić małpę!
Zrobić osła!
Zrobić świnię!
Właśnie tak!
Umiejętność ta latami we mnie rosła
I naprawdę potrafiłem tylko to jedynie:
Robić małpę, robić osła, robić świnię
- to bezbłędnie potrafiłem; więcej – nic.
W pracy – e, tak sobie… (pracuję dla chleba),
Ale szef mnie ceni – za to, że, gdy trzeba,
Każdą rzecz potrafię zamknąć w ładnym zdaniu
I, gdy kogoś wskaże, umiem na zebraniu
Zrobić małpę!
Zrobić świnię!
Zrobić osła!
Faktom wbrew!
Umiejętność ta latami we mnie rosła…
O co chodzi? – nie wiem! Przecież w końcu mam jedynie
Robić małpę, robić osła, robić świnię
I nie wnikać – od myślenia jest mój szef!
Dostałem mieszkanie i metrów mam więcej;
Gdy się rano golę, gdy mam brzytwę w ręce,
Przyglądam się sobie w lustrzanym odbiciu
I myślę, co jeszcze mogę zrobić w życiu…
Zrobić małpę?
Zrobić osła?
Zrobić świnię?
Coś w tym jest…
Czy to ja naprawdę jestem temu winien?
Która maska się najbardziej z moją twarzą zrosła?
Może małpy?
Może świni?
Raczej osła…
Czasem sam już człowiek nie wie, kim się stał…