Dodaj do ulubionych

Ministerstwo forsuje zmiany. Koniec stypendiów ...

18.03.11, 08:56
Niewykluczone wiec, że po reformie poziom nauczania się pogorszy.

???? pogorszy? No to pojda "na zmywak" i wtedy podziekuja swoim rodzicom, ktorzy byc moze kiedys wczesniej w szkole wynagradzali ich materialnie za "dobre" stopnie.

Obserwuj wątek
    • qavtan Ministerstwo forsuje zmiany. Koniec stypendiów ... 18.03.11, 09:28
      "Chcemy podnieść rangę stypendiów", to nie sztywne zasady będą decydowały tylko "rektor przyznając stypendia ma alternatywę - może, ale nie musi, wziąć pod uwagę kryteria sukcesów naukowych."

      90% budżetu stypendialnego powinno iść na stypendia naukowe, 10% na socjalne.
      Zdecydowanie potrzebujemy lepszej jakości studiów, co raczej wiąże się ze zmniejszeniem ilości 'studentów'.
    • only-scientia ehh prorektor 18.03.11, 15:03
      Niby prorektor a opowiada takie farmazony "stypendia rektora dla najlepszych będzie dostawać na pewno mniej niż 10 proc" - ależ to odkrywcze... skoro ustawa mówi, że nie więcej niż 10 % to chyba oczywiste ?? Nie trzeba do odczytania tej informacji profesora upsss dr hab. bo ktoś był za mało zdolny, pracowity i nie miał wystarczającej liczby nomen omen osiągnięć naukowych, żeby doczekać profesury.
      Naprawdę czytając wypowiedź niby wykształconego człowieka, nauczyciela akademickiego, w końcu prorektora w rodzaju: "A wiem, że niektórych studentów stypendium naukowe mobilizowało do pracy. Niewykluczone wiec, że po reformie poziom nauczania się pogorszy." można się załamać... Wygląda na to, że zdaniem prorektora d/s studenckich największej lubelskiej uczelni trzeba dawać pieniądze, żeby studenci się uczyli, a to że za te pieniądze wykują do egzaminu niczym innym się nie wykazawszy jest wyznacznikiem "poziomu nauczania". Ba pan prorektor najwyraźniej uważa takie zjawisko za jak najbardziej prawidłowe i dobre - bo słowa krytyki takiej postawy nie widać, a wręcz przeciwnie - ubolewanie, że niedobre ministerstwo nie pozwoli już rozdawać stypendiów za 4,0.
      Zanim się Pan wypowie publicznie warto się zastanowić, co się mówi..., o czym się mówi i czy o tym o czym się mówi ma się jakiekolwiek pojęcie...
      Czy Pan w ogóle wie co to jest poziom kształcenia ? Czy nadal tkwi Pan w socjalistycznym przeświadczeniu, że o "poziomie" świadczą oceny ? Czy Pan naprawdę uważa, że kształtowanie wśród młodych ludzi postawy "miej piątki dostaniesz kasę" jest wychowawcze ?
      Proponuje Pana stanowisko przemianować z prorektora d/s studenckich na bliskie Pana "socjalistycznym" wzorcom (co nie raz już Pan na łamach GW podkreślał) stanowisko prorektora d/s uchylających się od nauki i pracy - przygarnie ich Pan wtedy do swojego socjalistycznego serca i zaproponuje kapitalistyczny układ: "uczcie się dla mnie choć trochę, ja dam wam za to stypendium z pieniędzy podatników, później pochwalę, że podniosłem poziom kształcenia - i wszyscy będziemy wiecznie szczęśliwi"
      Ręce opadają...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka