lucy_z
04.03.02, 13:56
Czytam na onet.pl i nie wierzę, czy pilot miał tak makabryczne poczucie humoru
czy jest debilem. Inaczej nie można tego nazwać:((((((((
Kto chce awaryjnie lądować, proszę podnieść rękę
Przerażeni pasażerowie lecącego nad Włochami samolotu z płonącym silnikiem
zostali poproszeni przez pilota o zagłosowanie, czy chcą awaryjnie lądować -
podała włoska gazeta "Correire della Sera".
Krótko po starcie samolotu z lotniska w Mediolanie około 250 pasażerów lecących
na urlop na Kubę ujrzało, jak z jednego z silników wydobywają się płomienie.
Poczuli wyraźny zapach dymu.
Pilot maszyny nie widział jednak powodów do zaniepokojenia. "Wszystko jest pod
kontrolą. Mieliśmy wprawdzie problemy z silnikiem, ale udało się je usunąć i
jesteśmy w stanie przelecieć nad Atlantykiem" - powiedział pilot przerażonym na
śmierć pasażerom.
Zaraz jednak dodał: "Ponieważ pasażerowie się niepokoją, zagłosujemy przez
podniesienie ręki, czy powinniśmy lecieć dalej czy zawrócić". Prawie wszyscy
pasażerowie natychmiast podnieśli rękę. Wielu wybuchło płaczem. "Tylko
niektórzy żądni przygód chcieli lecieć dalej" - powiedział gazecie jeden z
pasażerów.
Po głosowaniu pilot zrzucił paliwo nad Zatoką Genueńską i zawrócił do
Mediolanu. Wielu pasażerów zrezygnowało następnie z podróży zastępczym
samolotem. "Po moim trupie" - powiedziała jedna z kobiet.