elan13
13.12.11, 15:57
Janek Pospieszalski w ostatni czwartek w swoim programie przedstawił dokument STASI z klauzulą najwyższej tajności, który wypłynął na Zachodzie, i z którego dowiadujemy się, że Geremek jeszcze przed stanem wojennym kontaktował się poufnie z komuchem Cioskiem i przedstawiał mu plan przekształcenia Solidarności w związek nie kwestionujący władzy komunistów oraz bez Matki Boskiej, być może z Wałęsą na czele. Była to sucha relacja podwładnego do swojego enerdowskiego zwierzchnika w czasie, kiedy nikt nie mógł przypuszczać, że komuna upadnie.
Wyznawcy bezwzględnej czystości Geremka ruszyli właśnie do ataku wieszcząc, że była to na pewno enerdowska fałszywka. Zapomnieli tylko zadać sobie pytania - komu w tamtych czasach miałaby taka fałszywka służyć i jeżeli nią była, dlaczego nie została ujawniona wtedy, tylko wiele lat później.
Artykuł w GW wywołał lawinę bluzgów na Pospieszalskiego, PiS i Kaczyńskiego, co cenzor przyjął z zadowoleniem, jednak mój pozbawiony wulgaryzmów, ale celnie trafiający w sedno sprawy wpis wyrzucił od razu bez śladu dwukrotnie. Drugi wpis:
Wiele tu w komentarzach chamstwa i wulgaryzmów, ale to cenzorzy tolerują. Nie tolerują prawdy, która poprzez proste zestawienie faktów pokazuje prawdziwe oblicze "bohaterów" Solidarności. Wycięli mój wpis:
Oczywiście, rozmowy Geremka z Cioskiem to knowania STASI, fałszywki. Fałszywkami były też wizyty Michnika w ambasadzie sowieckiej oraz na Kremlu w okresie okołookrągłostołowym oraz relacje Rakowskiego z tych spotkań? I oczywiście Kuroń rozmawiał z esbekami, żeby ich nawrócić na patriotyzm :)))))
Jak oni boją się prawdy.