Gość: bosman oj joj joj! IP: *.centertel.pl 22.10.12, 11:57 a prawka mu nie zabrali? Czy może nie miał? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: oj joj joj! 22.10.12, 12:19 Gość portalu: bosman napisał(a): > a prawka mu nie zabrali? Czy może nie miał? Wybiórcza pisze, że zabrali. Ale tak jak w wypadku adwokata, nie zatrzymali tylko wypuścili do domu z wezwaniem na komendę. A gromy na mnie na tym forum leciały, jak próbowałem na spokojnie wyjaśnić, że tak musieli w przypadku adwokata postąpić. Ciekawe co będą mówić w sprawie biskupa. Że biskup pijany to mnie nie dziwi - biskup też chłop (a nie wielbłąd) i napić się czasem musi. Że wsiadł w takim stanie za kierownicę - to już i owszem. Dwa pięćdziesiąt z groszami... aż się przypomina Kukizowy kawałek p.t. "Ksiądz proboszcz już się zbliża"... nawet marka auta pasuje :) Cóż drogie owieczki - "Toyota drogo kosztuje, znów trzeba dać na mszę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: oj joj joj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.12, 12:22 Jak ktoś musi pić w "pracy" to nie dziwi, że się mógł uzależnić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J23 Re: Pech biskupa IP: *.opera-mini.net 22.10.12, 13:27 Jest już oświadczenie tego biskupa.jakże inna postawa niż lubelskiego adwokaciny... Odpowiedz Link Zgłoś
urke66 Re: Pech biskupa 22.10.12, 16:30 Ja chcę tylko zwrócić uwagę na drobny niuans. Ten adwokat walczy o być albo nie być zawodowe. Dla niego wyrok to utrata źródła dochodu. Być może (nie wiem) ma na utrzymaniu rodzinę. W przypadku biskupa - osoby nieobciążonej utrzymaniem rodziny, już mamy wstępną zapowiedź że kuria zakłada surowe ukaranie aż do przedterminowej emerytury włącznie. Czyli wygodny dom księży seniorów , wikt i opierunek dla relatywnie młodego człowieka. Adwokat okazał się głupkiem do kwadratu ale niech każdy odpowie sobie w duszy jak sam by się zachował w jego sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp kongregacja ds napierdlonych biskupów 22.10.12, 19:16 chyba nie istnieje? w każdym razie nic mi o takim tworze nie wiadomo ... przeczytałem sobie oświadczenie Jareckiego i zacytuję je: "W związku z wydarzeniem, które miało miejsce w dniu 20 października br. na terenie Warszawy, oświadczam, że: Nigdy nie powinienem kierować samochodem pod wpływem alkoholu. Przepraszam wszystkich, których zgorszyłem swoim czynem, a zwłaszcza przepraszam wiernych archidiecezji warszawskiej, że zawiodłem ich zaufanie. To jednak się stało, dlatego też oddaję do dyspozycji Ojca Świętego moją posługę biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej. Pragnę również poinformować, że jest moim zamiarem jak najszybsze skorzystanie ze specjalistycznej pomocy." wydarzenie jak wiadomo polegało na prowadzeniu w stanie ubzdryngolenia na umór i rozwalenia latarni i toyoty raczej nie sadzę by papież dymisjonował biskupów którzy się napie...li jak przecinaki i rozwalili samochody to raczej nie poprawi też bezpieczeństwa na drodze ... specjalistyczna pomoc w tej sytuacji polega chyba na wzięciu adwokata choć nie wiem bardzo po co skoro sprawa jest ewidentna jeśli Jarecki chce przez to powiedzieć ze jest alkoholikiem to jasne że się powinien leczyć ale Jarecki tego jednak wprost nie mówi zakładam wiec ze jest pijakiem co najwyżej nie bardzo wiem jaka specjalistyczna pomoc jest dla kierowców pijaków może rok prac społecznych przy opiece nad poszkodowanymi w wyniku wypadków z udziałem pijanych kierowców? prócz oczywiście kary jaka wymierzy sąd. ... moim zdaniem dymisja Jareckiego nie ma sensu - ucieczka to nie rozwiązanie problemu trzeba mieć jaja i umieć się też wstydzić że się narozrabiało schizmy w końcu Jarecki nie uczynił tylko się upił i kierował trzeba teraz ponieść konsekwencje a nie się chować po misjach czy sekretariatach ... jeśli to alkoholizm to cóż trzeba się leczyć a przy okazji trzeba się zastanowić czemu nikt nie reagował widząc chorobę biskupa jeśli to oczywiście jest alkoholizm a nie zwykłe pijaństwo pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman moim zdaniem... IP: *.centertel.pl 22.10.12, 19:43 normalny sąd, kara (wyrok) i tyle. Wtedy będzie sprawiedliwie. Kościółkowe relacje i kongregacje łatają mi koło pióra. Co najwyżej sawcio lub aaaaronek będą ten temat macerować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyidiota Re: moim zdaniem... IP: *.lublin.mm.pl 23.10.12, 00:03 To przecież dostanie wyrok, z tym że tak jak wszyscy najeba.i kierowcy, którzy nikogo nie pozabijali, w zawiasach + zabiorą mu prawko. Z tego co się orientuję to jak podda się leczeniu to wyrok będzie jeszcze łagodniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: moim zdaniem... IP: *.home.aster.pl 23.10.12, 00:16 "Pragnę również poinformować, że jest moim zamiarem jak najszybsze skorzystanie ze specjalistycznej pomocy." anty, biskupowi chodziło o mechanika, nie lekarza od nałogów:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyidiota Re: moim zdaniem... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 08:02 W sumie masz rację :). Na chwilę obecną potrzebuje mechanika i gościa od słupków przydrożnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp postawa inna ale i nie inna 22.10.12, 17:21 w dewizę powinien sobie wpisać "Piłeś, nie jedź" zamiast "Dawać świadectwo prawdzie" choć oczywiście dał świadectwo tego że duch święty nie chroni przed nawaleniem się jak przecinak ... w ramach dowcipu Trójka podała ze miał we krwi 2,6 % alkoholu (słownie dwa i sześć procenta) oczywista omyłka ale uzasadnia stwierdzenie że zalał się jak stadion narodowy ... przy okazji z kalkulatora promili wynika że sam obalił półlitrówkę jakaś godzinę wczesniej Link to stan ciężkiego upojenia w takim stanie należy się kłaść w krzaki i odsypiać a nie jechać Toyotą alkohol jak Media Markt - nie jest dla idiotów pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp Jarecki się przekonał że... 22.10.12, 16:27 idiota można być będąc biskupem ... nie rozumiem tylko jednego czemu on się oddaje do dyspozycji papieżowi a nie sądowi papież się ma pijakiem zajmować? od tego są izby wytrzeźwień chyba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman he he he.... IP: *.centertel.pl 22.10.12, 17:01 Czarna kolumna. Doskonale rozumiem Henryka VIII i Elżbietę I Wielką. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: he he he.... 22.10.12, 18:25 Gość portalu: bosman napisał(a): > Czarna kolumna. Doskonale rozumiem Henryka VIII i Elżbietę I Wielką. Też masz "chorobę francuską" jak ten pierwszy i nikogo do bzykania, jak ta druga? ;-) Co do Henia - przegiął (choćby w przypadku Tomasza Morusa), co do drugiej... cóż dwie baby zrobiły z Anglii wpierw znaczące państwo (Elżbieta) a potem prawdziwe imperium (Wiktoria), trzecia zaś (Elżbieta II) najwyraźniej chce doczekać pogrzebu tego kraju. A, że w tym celu trzeba było wyciąć sukienkowych popleczników Marii Stuart? A kto by się tym przejmował. W końcu "Wielka". U nas Kazimierzowi Wielkiemu też przecież wybaczyliśmy... niejedną niedyplomatyczną deflorację i niejedną zbrodnię. Bo też "Wielki". Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp przez tego Kazia naszego to Elzbieta 22.10.12, 18:57 straciła cztery palce z tym że Elżbieta Łokietkówna tak to jest jak prącie rządzi facetem... brat sobie porucha a siostra cierpi Kazimierz był niewątpliwie wielkim jebaką niestety rozumu mu brakło... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Rozum to on miał... 22.10.12, 19:09 ...tylko za często zjeżdżał w "dół do prącia". Gdyby się nie pchał napędzany testosteronem staruch na polowania, to być może to Piastowie rządziliby na Węgrzech, a nie Andegawenowie w Polsce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman mawiał ojciec do syna: IP: *.centertel.pl 22.10.12, 19:34 "pamiętaj synu - niech żaden fiut tobą nie rządzi, nawet twój własny". Ale może było to już po Kaziu W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman z Morusem fakt, ciut ciut przegiął... IP: *.centertel.pl 22.10.12, 19:19 ale racja stanu to racja stanu, nie mógł odpuścić. Zresztą Morus dobrowolnie nie skorzystał z możliwości dania dyla. Z pogonieniem czarnej mafii i przejęciem jej prerogatyw - nie. Ela nr jeden zgodnie z naukami tatusia uczyniła z Anglii mocarstwo i poświeciła bzykanie dla wielkości państwa i narodu. Nie chciała uzależniać się od byle fiuta pazernego na władzę. Co do francy Henia nr 8 - zdania sa podzielone. Tak samo jak co do cnoty królowej dziewicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman ty nie... IP: *.centertel.pl 22.10.12, 19:32 idiota idiotę popiera. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Ale jaja! 22.10.12, 19:16 Ja tam na sukienkowych się nie znam, ale TVN właśnie w Faktach podał, że biskup Jarecki był aktywnym duszpasterzem "Ruchu w Trzeźwości". Hipokryzja i pure nonsens :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman a ty się dziwisz (tfu tfu tfu - nie biskup!) IP: *.centertel.pl 22.10.12, 19:22 że Henio nr 8 pogonił czarna mafię. Miał facet czuja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp nie jestem zdziwiony 22.10.12, 19:28 hipokryzja wyjątkowo lubi sutannowych Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: nie jestem zdziwiony 22.10.12, 19:31 Biedny,zakompleksiony,świecki Przemek.Kup sobie sutannę,może Cię docenią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman sawciu - twoje kompleksy... IP: *.centertel.pl 22.10.12, 19:39 przy kompleksach Leniaka to Everest wobec depresji żuławskiej. Idź wypucuj torpedę to ci ulży. Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp Andzrej a ty co piłes z jareckim czy jak? 22.10.12, 19:40 ile masz we krwi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman eeetam pił z Jareckim... IP: *.centertel.pl 22.10.12, 19:45 biskupy mózgojebów nie walą... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: Andzrej a ty co piłes z jareckim czy jak? 22.10.12, 19:46 Trzeźwo czytam,i nie popełniłem chyba literówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Re: Andzrej a ty co piłes z jareckim czy jak? IP: *.lublin.mm.pl 22.10.12, 20:34 Literowka? Moze LITR? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman P. Joanno - jaki litr? IP: *.centertel.pl 22.10.12, 20:40 Jondruś walnie literatkę (circa 200 gram) i pada na ryj. Na litr ma za krótkie kiszki. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Andzrej a ty co piłes z jareckim czy jak? 22.10.12, 20:41 Gość portalu: JB napisał(a): > Literowka? Moze LITR? Eee- nie wygląda na tłustego katabasa... no chyba, że litr na dwóch... wtedy "dwa pięćdziesiąt z groszami" wyniku księdza biskupa, kapelana trzeźwych, już by tak nie dziwiło (a właściwie to byłoby "wynikiem ciut powyżej przewidywanej", więc pewnie jeszcze winkiem mszalnym, na odchodne, poprawił). Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos E tam, czepiacie się. 22.10.12, 21:41 Wkrótce okaże się, że ktoś mu czegoś do herbaty dolał.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Re: E tam, czepiacie się. IP: *.lublin.mm.pl 22.10.12, 21:58 Tusk dolał... Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Andzrej a ty co piłes z jareckim czy jak? 22.10.12, 21:39 andrzej.sawa napisał: > Trzeźwo czytam,i nie popełniłem chyba literówki. Przed "i" nie stawia się przecinka, za to robi się spację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.12, 22:48 ...przed "i" nie stawia się przecinka, ale robi się spację... :-)))... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Re: ... IP: *.lublin.mm.pl 23.10.12, 00:10 bleee - niekiedy przed "i" stawia sie przecinek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: ... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 01:22 ...niekiedy... a tutaj - to powtórzenie (...nie cytat...) tekstu tajnosa... :)...bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: ... 23.10.12, 19:29 Niekiedy sawa po mózgojebie przestaje być żałosny i robi się zabawny.:P Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Dochodzę do wniosków: 22.10.12, 22:54 1. Sawcia pił (interpunkcja) 2. Jarecki pił (bezdyskusyjne) 3. Leniak pił (myli mu się kolejność liter) 4. Ja, blee i tajnos nie piliśmy - i gdzie tu sprawiedliwość? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Dochodzę do wniosków: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.12, 23:01 ...tajnos pił... i dlatego napisał "za to", zamiast "ale"... a ty tego nie zauważyłeś... :))... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Dochodzę do wniosków: 22.10.12, 23:07 Gość portalu: bleee... napisał(a): > ...tajnos pił... i dlatego napisał "za to", zamiast "ale"... a ty tego nie zauw > ażyłeś... :))... bleee... Cóż, taka pora... kołdra wzywa na pilne konsultacje w sprawach umówionego spotkania z Morfeuszem (w dzisiejszym "języku sprzedawców" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Ach - jedno jeszcze. 22.10.12, 23:13 Wychodzi na to, że i my kiedyś napić się musimy porządnie ;) Pies mi się na kołdrze położył... wygrzewa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: Ach - jedno jeszcze. IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 01:26 ...a kot - na poduszce... ;)... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Ach - jedno jeszcze. 23.10.12, 19:33 Mój kot poluje, za to pies jak najbardziej barłoży w poduchach. Tajnos czasami spija to i tamto, ale ryja zalewa tylko przy wyjątkowych okazjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bburlasino Re: Dochodzę do wniosków: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.12, 01:13 Gość portalu: bleee... napisał(a): > ...tajnos pił... i dlatego napisał "za to", zamiast "ale"... a ty tego nie zauw > ażyłeś... :))... bleee... "Za to" jest bardziej kolokwialne, ale sens jest ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burlasino Re: nie jestem zdziwiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.12, 01:05 kainel.kemezrp napisał: > hipokryzja wyjątkowo lubi sutannowych Powiedziałbym, że wręcz z definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... 23.10.12, 12:57 ...czyli 160 godzin prac społecznych. Zakładam, że rowów biskup nie pójdzie kopać, więc pewnie msze mu zaliczą "na poczet". 5 godzinnych "nabożeństw" tygodniowo. Nie przemęczy się. 4 lata zakazu prowadzenia pojazdów - słusznie się należy. Gdyby to nie był kraj, w którym w chwili obecnej 10.000 ludzi odsiaduje wyroki bezwzględnego pozbawienia wolności za jazdę rowerem po pijaku (bez powodowania przy tym kolizji), to można by uznać, że duchowny otrzymał surową karę. Ale tak... trzeba uznać, że w tym kraju, jak i na farmie Orwella, są równi i równiejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... 23.10.12, 13:03 Qqbku Jarecki przynajmniej przeprosił. A teraz przypomnij sobie zachowanie róznych speców od "choroby filipińskiej" goleni takich czy owych. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... 23.10.12, 13:11 folkatka napisała: > Qqbku > Jarecki przynajmniej przeprosił. No i co z tego? > A teraz przypomnij sobie zachowanie róznych s > peców od > "choroby filipińskiej" goleni takich czy owych. A co poza zachowaniem się, jak skończony burak, nasz spec "od choroby filipińskiej" zrobił? Nawet nie można napisać, że pił w pracy, bo Głowa Państwa nie jest niczyim pracownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyidiota Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 13:53 > No i co z tego? To z tego, że przynajmniej przeprosił a nie tłumaczył się lekami lub fermentacją jabłuszek:) > A co poza zachowaniem się, jak skończony burak, nasz spec "od choroby filipińsk > iej" zrobił? W sumie na...rdolony prezydent RP podczas oficjalnej wizyty to w nic złego :). A jak się nawali nad grobami zakatowanych polaków to jeszcze lepiej, bo to taki nasz swojak się robi :) > Nawet nie można napisać, że pił w pracy, bo Głowa Państwa nie jest niczyim prac > ownikiem. Dlatego najlepiej być prezydentem, bo można się dowolnie na.ebać a lud mu wybaczy (pod warunkiem jeśli to prezio jest trendy bo przykładowo Kaczor trendy nie był, więc i publicznie nie mógłby się naj.bać :)) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... 23.10.12, 14:50 Gość portalu: antyidiota napisał(a): > > No i co z tego? > > To z tego, że przynajmniej przeprosił a nie tłumaczył się lekami lub fermentacj > ą jabłuszek:) Jemu zmierzono... a nie na podstawie bełkotliwego tonu coś imputowano. Gdyby zamiast demolować po pijaku samochodem latarnie bełkotał w trakcie kazania, też by tylko mu imputowano, że najtrzeźwiejszy to on nie był. Ale popełnił przestępstwo (a nie faux-pais) i dał się na tym złapać (z resztą podobno miał spore kłopoty z wygramoleniem się z tej Yariski). > > A co poza zachowaniem się, jak skończony burak, nasz spec "od choroby fil > ipińsk > > iej" zrobił? > > W sumie na...rdolony prezydent RP podczas oficjalnej wizyty to w nic złego :). > A jak się nawali nad grobami zakatowanych polaków to jeszcze lepiej, bo to taki > nasz swojak się robi :) To było szczytem chamstwa. Ale nie przestępstwem. > > Nawet nie można napisać, że pił w pracy, bo Głowa Państwa nie jest niczy > im prac > > ownikiem. > > Dlatego najlepiej być prezydentem, bo można się dowolnie na.ebać a lud mu wybac > zy (pod warunkiem jeśli to prezio jest trendy bo przykładowo Kaczor trendy nie > był, więc i publicznie nie mógłby się naj.bać :)) Nie chcę nic przypominać, ale z byłych prezydentów trzeciej RP to tylko Wojciech Jaruzelski jest zadeklarowanym abstynentem. Pozostali też potrafili sobie wypić. A o "kaczuszkach i małpkach" zdaje się też przez pewien czas dobranocki były w telewizji, autorstwa naczelnego błazna (wtedy jeszcze Platformy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyidiota Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 15:44 > Jemu zmierzono... a nie na podstawie bełkotliwego tonu coś imputowano. > Gdyby zamiast demolować po pijaku samochodem latarnie bełkotał w trakcie kazani > a, też by tylko mu imputowano, że najtrzeźwiejszy to on nie był. > Ale popełnił przestępstwo (a nie faux-pais) i dał się na tym złapać (z resztą p > odobno miał spore kłopoty z wygramoleniem się z tej Yariski). No w sumie imputowano bo w końcu te filipiny potrafią dać w banię nieźle :)))). Faux-pais to jest pierdnąć publicznie, tudzież nieumiejętnie zachować się przy królowej brytyjskiej a nie chwiać jak żul składając wieńce (o wystąpieniu na Ukrainie nie wspominam ale jak wiadomo Ukraina prawie jak Filipiny w banie daje:)) > To było szczytem chamstwa. > Ale nie przestępstwem. Rzekłbym, że nasz były już prezio przekroczył nie tylko szczyty ale pobił nawet Felixa Baumgartnera (czego dziwnym trafem nie odnotowano) :) > Nie chcę nic przypominać, ale z byłych prezydentów trzeciej RP to tylko Wojciec > h Jaruzelski jest zadeklarowanym abstynentem. Pozostali też potrafili sobie wyp > ić. A o "kaczuszkach i małpkach" zdaje się też przez pewien czas dobranocki był > y w telewizji, autorstwa naczelnego błazna (wtedy jeszcze Platformy). Generalnie co robi prezio prywatnie to jego sprawa pod warunkiem że nie wpływa to na wykonywaną funkcję. Jeśli Kaczor chciał walić małpeczki w domku to mi to zwisa. Podobnie zwisa mi to jak Kwas w domu 40% walił:). Jego wola, jego sprawa, jego wątroba ;p. Zatem porównanie nawalonego publicznie prezydenta do walącego w zaciszu domowym jest całkowicie nietrafione. Zresztą skoro chwiejącemu się Kwasowi imputowano pijaństwo to jak nazwać zarzut picia we własnych czterech ścianach Kaczorowi?:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burlasino Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.12, 01:27 A jak nazwać "spieprzaj dziadu" i "małpa w czerwonym" (o kobiecie) w ustach "męża stanu"? Więcej fasolki, podobno poprawia pamięć! Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... 23.10.12, 13:49 folkatka napisała: > Qqbku > Jarecki przynajmniej przeprosił. Jakis czas temu podano, że watykan wynajał bardzo profesjonalna agencję pijarowską, która ma sie zająć podreperowaniem mocno nadszarpnietego wizerunku koscioła. I teraz pytanie: Jarecki tak ze szczerego serca czy wg instrukcji te przeprosiny składał?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyidiota Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 14:25 Ja jestem za instrukcją, bowiem każdy klecha to kłamca :)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.12, 14:35 Z pewnością Benedykt XVI na odległość zahipnotyzował Jareckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec LU Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.dynamic.chello.pl 23.10.12, 15:01 Alkohol jest wysoko opodatkowany, zatem picie go dostarcza środków budżetowi. Ile podatków odprowadza abstynent? ZERO! Zatem nie widzę w tym nic złego, dyskusja nad tym kto pił i ile to też hipokryzja. No i ten lubelski debil forumowy ciągle bezrobotny co nawet nie ma prawa jazdy śmie oceniać zachowania biskupa. Hipokryta. Komentarze cuchną zaściankowością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleee... Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.12, 17:16 ...a nieprawda, że abstynent odprowadza ZERO... niektórzy abstynenci stosują czysty spirytus jako środek leczniczy... do nacierania... :-)))... więc przynajmniej niektórzy, co bardziej chorowici, wpisują się dobrze w płacenie podatków alkoholowych... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
_aaa_ Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... 23.10.12, 15:41 Gość portalu: folkatka napisał(a): > Z pewnością Benedykt XVI na odległość zahipnotyzował Jareckiego. Zapewne:) Na marginesie. KK działa jak kazda korporacja w której obowiązują jednolite przepisy. Co w centrali to i w oddziałach. Oczywiście z niewielka modyfikacją uzaleznioną od lokalnych rynków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyidiota Re: 8 miesięcy po 20 godzin prac społecznych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 15:50 KK działa jak kazda korporacja w której obowiązują jednolite prz > episy. > Co w centrali to i w oddziałach. Oczywiście z niewielka modyfikacją uzaleznioną > od lokalnych rynków. Mówisz? A skąd masz takie informację?:). Działało się jako członek tejże korporacji?:) Czy może jako tajniak dalej działasz (podobno watykan ma wielu agentów)?:) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek ...pechuńcio. 25.10.12, 12:58 Onet podaje, że za karę biskup nie będzie już jeździł Toyotą Yaris. Dostanie od kurii służbowego VW Passata, z etatowym kierowcą rzecz jasna. No to go "swoi" ukarali. Przykładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Dlaczego? IP: *.lublin.mm.pl 25.10.12, 13:22 Dlaczego idiota udaje w nicku antyidiotę? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: będzie zasysał... 25.10.12, 13:29 Gość portalu: bosman napisał(a): > z kierowcą? Ja jednak sądzę, że to też po części i kara. Biskup raczył wyrżnąć w latarnię zupełnie po cywilu (podobno nawet koloratki nie miał ze sobą). Tak więc ograniczenie wolności i "złota klatka" z tego Passata z kierowcą. Bo jak tu teraz pojechać na dziewczynki/chłopców i kilka głębszych tak, żeby się zwierzchnictwo nie dowiedziało? Albo z buta, albo taksówką... przecież służbowym strach będzie, bo premia kierowcy może zależeć od jego szczerości w rozmowach ze zwierzchnikami biskupa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Warto wiedzieć. IP: *.lublin.mm.pl 25.10.12, 13:35 Episkopat zaapelował do MEN o włączenie religii przedmiotu do ramowego programu nauczania w szkołach. - To kolejny absurdalny pomysł polskich biskupów - skomentował dla Onetu Michał Kabaciński z Ruchu Palikota. Zdaniem posła, hierarchowie "chcą stworzyć obowiązek chodzenia na religię". - Rocznie wydajemy na pensje dla katechetów ponad 1,3 mld złotych. To jest absurdalne, że tylko kilka milionów rocznie wydajemy na stypendia dla wybitnych uczniów - ocenia polityk, dodając, że środki wydawana na katechezę mogłyby być przeznaczane na przykład "na doradztwo zawodowe w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych". - Młodzieżówka Ruchu Palikota - Ruch Młodych na dniach rozpocznie akcję "Młodzi na kryzys", gdzie właśnie jedną z propozycji wspierania młodych będzie stworzenie doradztwa zawodowego w szkołach - informuje polityk. - Wracając do pomysłu Episkopatu, apelowałbym o rozliczenie swoich poddanych z bitej śmietany i jazdy pod wpływem alkoholu, a dopiero na końcu poruszałbym sprawę nauczania religii - kończy poseł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Warto wiedzieć i to IP: *.lublin.mm.pl 25.10.12, 17:24 Pod względem uzależnień księża znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, pisze "Rzeczpospolita" na marginesie głośnej sprawy biskupa Piotra Jareckiego, który po pijanemu spowodował kolizję. Gazeta podaje, że księża alkoholicy mają w Polsce do swojej dyspozycji dwa ośrodki, gdzie mogą się leczyć: w Kowalewie koło Pleszewa w diecezji kaliskiej oraz w Nałęczowie w diecezji lubelskiej. W Kowalewie duchowni odbywają czterotygodniową terapię, a następnie raz w miesiącu przyjeżdżają na spotkania poterapeutyczne. W ciągu 18 lat z terapii w tym ośrodku skorzystało 700 księży. Według ekspertów 7-10 proc. populacji jest uzależnione bądź zagrożone uzależnieniem od alkoholizmu. Dotyczy to w takim samym stopniu wszystkich grup społecznych. Księża należą do grupy podwyższonego ryzyka, podobnie jak sędziowie, lekarze, nauczyciele, dziennikarze, czyli ludzie, którzy biorą na siebie problemy innych i jednocześnie doradzają im, jak żyć. Księżom często nie ma kto powiedzieć, że są chorzy i muszą się leczyć. W rodzinie o to łatwiej. Jeden z księży żalił mi się, że bardzo długo nie zdawał sobie sprawy z choroby, a w tym czasie, o czym się później dowiedział, śmiano się z niego i plotkowano - mówi dziennikarz Stanisław Zasada, autor książki "Wyznania księży alkoholików". Co sprawia, że księża uzależniają się od alkoholu? Samotność, brak zrozumienia przełożonych, presję związaną z pracą w parafii i w szkole, ale i liczne zaproszenia towarzyskie, na których nie odmawiali picia - wymieniają bohaterowie książki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Jaki zapadnie wyrok? IP: *.lublin.mm.pl 26.10.12, 16:19 Nie odczuwam żadnej Schadenfreude z tego powodu, że pijany biskup spowodował kolizję drogową, ale mam kilka refleksji. Pierwsza jest taka, że policja nie zawiozła sprawcy do izby wytrzeźwień, co podobno w takich przypadkach jest rutyną. Następuje tu pierwszy podział na lepszych i gorszych. Po drugie – wiele osób z satysfakcją odnotowuje, że ksiądz biskup szybko wydał oświadczenie i przeprosił. Nie bardzo widzę, jakie miał inne wyjście. W sytuacji, kiedy policja zachowała się profesjonalnie i nie przelękła się biskupa, ten nie miał innego wyjścia, jak wziąć winę na siebie. Po trzecie – wiele osób uznaje za okoliczność łagodzącą stwierdzenie biskupa pomocniczego, że skorzysta z pomocy specjalistycznej, czyli podda się leczeniu. Najwyższy czas. Na temat leczenia choroby alkoholowej istnieje bogata literatura, m.in. znakomite książki prof. Wiktora Osiatyńskiego. Jeżeli ksiądz biskup dotrzyma słowa (oby!), to czeka go trudna droga, a jeżeli nie – to pozwoli się zniszczyć chorobie. Po czwarte – zapowiadana przez media kara (8 miesięcy prac społecznych i pozbawienie prawa jazdy na 4 lata), zaproponowana przez samego sprawcę, i zaakceptowana przez prokuraturę, może być oceniona tylko przez porównanie z wyrokami w podobnych sprawach. Po piąte – reakcja wielu mediów jest wstrzemięźliwa. Gdyby podobna sytuacja przydarzyła się celebrycie, politykowi, ministrowi, – byłby wielki krzyk. Duchowieństwo nadal cieszy się szacunkiem, mało kto zaciera rączki z powodu wpadki biskupa. Część mediów rzeczowo analizuje problem alkoholizmu wśród duchowieństwa, inni starają się to zjawisko usprawiedliwić samotnością i pokusami, na jakie narażeni są księża. Być może zniesienie celibatu, kochająca rodzina, dom, dzieci, zmieniłyby trudną sytuację księży, zmniejszyłyby przypadki pedofilii i alkoholizmu. Po szóste – jednego nie rozumiem: dlaczego ksiądz biskup prowadził samochód w stanie upojenia? Wiele osób na pewnym poziomie kultury pije, niektórzy cierpią na chorobę alkoholową, ale nie prowadzą w takich okolicznościach samochodu. Każdej osobie chorej trzeba współczuć, ale współczucie to jedno, a co innego wybaczyć skrajną nieodpowiedzialność, narażanie bezpieczeństwa innych i siebie samego. W tej sprawie nie ma przebacz. Polska jest krajem, gdzie prowadzenie samochodu po spożyciu alkoholu jest nagminne, tysiące ludzi zostały skazanych w podobnych sprawach. Jest co i z czym porównywać. Ciekawe, jaki zapadnie wyrok. (To z blogu Passenta,a wyrok interesuje nas wszystkich,jak mi się wydaje, chociaz z róznych ,zapewne ,powodów. -JB) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB A Ojczulek to popija? IP: *.lublin.mm.pl 26.10.12, 18:25 O.Tadeusz Rydzyk broni biskupa Jareckiego, który spowodował wypadek drogowy kierując autem pod wpływem alkoholu - informuje serwis "Gazety Wyborczej". Zdaniem o. Rydzyka to ataki na Kościół mogły skłonić biskupa Jareckiego do sięgnięcia po kieliszek. Na antenie Radia Maryja o. Rydzyk mówił: "Rzeczywiście, stało się to, co się stało w Warszawie. Ale czy to jest powodem, żebyśmy wszyscy to wyciągali i się pastwili nad tym, komu to się przydarzyło? Czy to nie będzie bardziej po chrześcijańsku, jeżeli my będziemy się modlili za siebie nawzajem? Każdy może zgrzeszyć, popełnić jakiś błąd" Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp Jarecki trafił do Nałęczowa tymczasem 26.10.12, 19:34 gdzie jak wiadomo lecza się z alkoholizmu księdze jakoś dalej nie wiem czy sie ukrywa tam udając alkoholika czy tez na prawdę nikt w kurii warszawskiej nie widział że jest pijany co dzień jak sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kainel.kemezrp Alkoholizm a pijaństwo 26.10.12, 19:49 choroby ukryć się nie da jeśli jest chory nie raz musiał być w cugu a tego nie da się nie zauważyć chyba że kuria warszawska to zwyczajnie tolerowała... ... pijaństwo natomiast ukryć łatwo chyba że się akurat prowadzi toyote i skosi latarnię tak wiec się nadal zastanawiam czy chora jest cała warszawska diecezja czy też Jarecki jest pijak i oszust Odpowiedz Link Zgłoś