Dodaj do ulubionych

Zuzia po operacji

15.12.05, 19:27
Wczoraj odbyła się operacja naszego kochanego serduszka.
Zamykanie ubytków trwało 2,5 godziny, przebiegało pomyślnie.
Zuzia już po 5 godzinach od operacji podjęła samodzielne oddychanie, po 20
godzinach pielęgniarki miały z nią problem, bo wstawała na łóżku.
Jeszcze profilaktycznie ma założony dren do klatki piersiowej, ale jak
wszystko pójdzie dobrze zostanie zdjęty jutro rano i wtedy Zuzia zostanie
przeniesiona do sali, gdzie będę już mogła być z nią.
Jak do tej pory wszystko przebiega bez zarzutów i modliwmy się, by tak było
dalej.

Kasia, mama Zuzi (ASD II)
Obserwuj wątek
    • basikrzy Re: Zuzia po operacji 15.12.05, 19:50
      wspaniała wiadomość, brawo dla Zuzi, tak trzymajcie
      pozdrawiamy
      BmB
    • mariuszek511 Re: Zuzia po operacji 15.12.05, 20:08
      WSPANIAŁE informacje!!! po prostu SUPER!!! zawsze powinne być takie!
      Życzymy Zuzi z całego serca szybkiego powrotu do zdrówka i do domku
      oczywiście!!!
      • izakam51 Re: Zuzia po operacji 15.12.05, 22:37
        Super wiadomość, oby tak dalej, życzymy zdrówka i szybkiego powrotu do domu.
        Iza, Mariusz i Kacper.
    • sikorkaptak Re: Zuzia po operacji- pytanie do kkk. 15.12.05, 22:40
      witam i bardzo się cieszę że już po wszystkim nas niestety to czeka.córcia ma
      13mm ubytek i ma 2latka.w styczniu będziemy mieli pierwszą wizyte w szpitalu bo
      niedawno sie dowiedzieliśmy o wadzie.napisz w jakim wieku jest zuzia czy duże
      miala te ubytki i jak znosi rozląke z toba.napisz koniecznie jak zuzia się
      czuje pozdrawiam pa aneta
      • asiajulk Re: Zuzia po operacji- pytanie do kkk. 15.12.05, 23:00
        Brdzo się cieszymy razem z Wamismile Pozdrawiamy cieplutko i życzymy szybkiego
        powrotu do domu.
    • anfido Re: Zuzia po operacji 16.12.05, 06:47
      SUPER!!!!!!!!!!! WSPANIALE!!!!!!!!!
    • gosiap10 Re: Zuzia po operacji 16.12.05, 09:07
      Dzielna Zuzia! Super wiadomosc! Oby jak najwiecej takich!
    • kopacz_tej Re: Zuzia po operacji 16.12.05, 09:30
      Gratulacje!!!Życzę Wam szybkiego powrotu do domku, a tam... tylko zdrówka,uśmiechu,dobrej zabawy,słonka itd. smile Pozdrawiam , Ewa
      • monikakonieczka Re: Zuzia po operacji 16.12.05, 09:34
        super wiadomość oby więcej takich pomyślnych wiadomości.Życzymy zdrówka Monika
        mama Matiego z HLHS i Kingi
    • aaparzoch1 Re: Zuzia po operacji 16.12.05, 10:20
      Oby jak najwięcej tak dobrych wiadomości na tym forum. Zuzia to zuch
      dziewczynka. Życzymy zdrówka i szybkiego powrotu do domku. Ola z rodziną
      • barbarajarzabek Re: Zuzia po operacji 16.12.05, 17:18
        super. bardzo się cieszymy i z niecierpliwością czekamy na Wasz powrót.
        pozdrawiamy.goraco
    • sikorkaptak Re: Zuzia po operacji jak sie czuje??? 20.12.05, 11:12
      napiszcie jak sie czuje zuzia??ciesze sie że macie to za sobą pozdrawiam
      aneta.przed nami niestety operacja.
      • k.k.k Re: Zuzia po operacji jak sie czuje??? 21.12.05, 22:51
        Wróciliśy dziś do domu.
        Zuzia czuje się dobrze, narzeka tylko na wybijające się właśnie dwie czwórki.
        Poza tym ładnie je (co do tej pory było rzadkością), bawi się, śmieje i biega
        jak wcześniej. Musimy na nią bardzo uważać, bo do zrośnięcia mostka jeszcze
        parę tygodni i raczej niewskazane byłoby, żeby się w tym czasie bardzo
        nadwyrężał, a ona się nie oszczędza. Cały przebieg pooperacyjny był "gładki",
        czyli bez komplikacji.
        Po operacji został jej w serduszku tzw. ubytek resztkowy - mała, ok. 2mm
        dziurka powstała między szwami, w tej chwili niesistotna hemodynamicznie. MOże
        się jeszcze zrośnie, choć bardzo się do tej myśli nie przywiązuję.
        Do operacji przygotowywaliśmy się mentalnie przez kilka miesięcy i szczerze
        mówiąc myślałam, że będzie gorzej. Rodzice mają naprawdę bardzo dużo sił jeśli
        chodzi o ich własne dziecko, wiele są w stanie wytrzymać.
        Nie sposób w tym momencie nie wspomnieć, jak mili są lekarze w Zabrzu, jak
        życzliwie podchodzą do dziecka i rodziców, jak są cierpliwi i sympatyczni.
        Myślę, że to znacznie przyspiesza rekonwalescencję, bo dziecko w towarzystwie
        rodziców, któzy mają świadomość, że ich pociecha jest w dobrych rękach, z
        pewnością szybciej dochodzi do siebie.
        Do sikorkaptak: Zuzia w szpitalu skończyła 14 m-cy, miała mnogie ubytki, z
        czego dwa największe miały 4 i 7 mm. O wadzie dowiedzieliśmy się w 6mż, w 7
        Zuzia została zdiagnozowana. Jeśli chcesz znać więcej szczegółów - pytaj,
        postaram się odpowiedzieć.


        Pozdrawiam, dziękując wszystkim za dobre słowa
        Kasia z Zuzią
        • aaparzoch1 Re: Zuzia po operacji jak sie czuje??? 22.12.05, 09:51
          Kasiu. Bardzo się cieszę, że Zuzia tak szybko wraca do zdrówka. Zuch
          dziewczynka. Oby jak najwięcej tak dobrych wiadomości na tym forum. I zapewne
          po powrocie do domu Wasze samopoczucie jest też od razu lepsze. Życzę Wam
          zdrówka i wspaniałych, rodzinnych świąt. Niech Nowy Rok przyniesie same dobre
          dni. Ola, mama Radka
      • k.k.k Re: Zuzia po operacji jak sie czuje??? 21.12.05, 22:56
        Acha, pytasz jeszcze jak Zuzik zniosła rozłąkę: najgorszy moement, to oddanie
        bidulki na blok operacyjny, myślałam, że mi serce pęknie. Potem przez półtorej
        doby Zuzia była na POP-ie i nas nie widziała, ponieważ mogliśmy tam zaglądać
        tylko kilka razy dziennie po parę minut, więc nie chcieliśmy, żeby do całego
        cierpienia dokładał się jeszcze ten z powodu rozstania z rodzicami. Ona i tak
        większośc czasu spała, ponieważ dostawała leki uspokające i przeciwbólowe. Gdy
        już ją przenieśli na oddział dziec., gdzie byłam z nią cały czas, to przez
        pierwsze pół dnia była do mnie przyklejona i żaliła się strasznie, ale
        następnego dnia już nie płakała w ogóle, po południu nawet zaczęła się
        uśmiechać. Ostatnie trzy dni marudziła tylko z powodu ząbków, poza tym
        zachowywała się jak zwykle.
    • sikorkaptak Re: Zuzia po operacji do kkk 22.12.05, 00:50
      ciesze sie że wszystko dobrze i że mala czuje sie świetnie.dziękuje za
      wyczerpujacą odpowiedz.zastanawiam sie czy u zuzi nie chcieli zrobić tego
      przezskornie tzn ,cewnikowania tylko operacja na otwartym sercu jeśli możesz to
      napisz co ogolnie mowią lekarze o tej wadzie czy jest ona poważna???pozdrawiam
      życze zdrowka.my bedziemy mieć w centrum zdrowia dziecka w warszawie a tam
      niestety nie można zostawać z dzieckiem na calą noc.pozdrawiam pa
      • basikrzy Re: Zuzia po operacji do kkk 22.12.05, 10:44
        może i to się zmieni, 4 lata temu w Prokocimiu też nie można było zostawać na
        noc na żadnym oddziale, stopniowo coraz więcej oddziałów cofało ten zakaz (pod
        wpływem presji rodziców i stow. praw pacjenta), a teraz już chyba na wszystkich
        można być w nocy (nawet na kardiologii)
        jestem pewna, że CZD też kiedyś zniesie ten niedobry zakaz
        Zuziu, piękny prezent zrobiłaś rodzicom pod choinkę, brawo!
        pozdr BmB
      • k.k.k Re: Zuzia po operacji do kkk 23.12.05, 10:58
        Zuzia miała badanie TEE właśnie pod kątm możliwości wykonania cewnikowania
        (zwłaszcza, że w Zabrzu cewnikują co tylko się da) - niestety, okazało się, że
        dziurek jest kilka i w dodatku są położone nisko, dlatego cewnikowanie nie było
        możliwe, a wręcz mogło być niebezpieczne.
        Nasz córcia była najlżejszym przypadkiem na całym oddziale (to tak a propos
        powagi tej wady).
        Jeszcze odnośnie zostawania na noc: przez pierwsze 1,5 doby Zuzia nie widziała
        nas wcale, potem też nie zostawałm z nią na noc - ona spokojnie przesypiała noc
        a ja byłam "za ścianą", a konkretnie w pokoju wynajętym tuż obok szpitala. Gdy
        Zuzia zasnęła, ja zostawiałam pielęgniarkom telefon, gdyby mała się obudziła,
        miały dzwonić. Nie było takiej potrzeby, a jak przychodziłam do Zuzi rano,to
        ona się właśnie budziła, obie byłyśmy wyspane i zadowolone. Potem zwolniły się
        miejsca i spałam na łóżku obok Zuzi, a ona wcale się nie budziła. Nie została
        jej żadna trauma, szpital opuszczała z uśmiechem. Weź pod uwagę, że mama po
        nocy spędzonej przy łóżeczku dziecka jest bardzo wymęczona, a musi mieć
        przecież przez cały dzień siłę, żeby zajmować się obolałym maleństwem.
        • sikorkaptak Re: Zuzia po operacji do kkk 25.12.05, 12:57
          dziekuje za pocieszenie bo naprawde bardzo sie tego boje.mam nadzieje że jakoś
          to przeżyjemy.bardzo szybko was wypuścili czy to jest prawda że przed operacją
          trzeba dwa dni byc w szpitalu??jak ranka sie goi?pozdrawiam wesolych świąt
          aneta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka