Dodaj do ulubionych

Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie.

09.07.04, 20:27
No wlasnie. Emocjonujemy sie na forum inwestycja Echo Investment, ktora na
szczescie nie dojdzie do skutku. Agitkami puszczanymi w eter przez
naduzywajacych tytulu kombatanta dziadkow oraz innymi duperelami. Mniej lub
bardziej waznymi dla poszczegolnych forumowiczow. Ja natomiast chcialbym
poznac opinie Was wszystkich nt. naszego miasta, o ktorym co niektorzy pisza,
ze jest smutne jak wulgarne okreslenie rodnej czesci organu zenskiego, albo
ze jest miastem, mowiac w przenosni, magicznym. Zeby uniknac podejrzen i
niepotrzebnych dywagacji, oswiadczam, ze zaliczam sie do tej ostatniej opcji.
Mnie marzy sie miasto przyszlosci, w ktorym............ Bystrzyca bedzie
czysta, Zalew w obszarze calego akwenu bedzie nadawal sie do uzytku, po
deptaku nie beda snuly sie wieczorem odpadki i roznej masci smiecie,
powstanie przyzwoita siec sciezek rowerowych, autobusy zostana wyparte przez
trajlusie, powstanie kilka nowych obszarow zielonych, nie bedzie w centrum
mega i hiper sklepow, miastem beda rzadzili uczciwi politycy, liczacy sie z
glosem jego mieszkancow, samochody beda mogly jezdzic wiekszoscia ulic tylko
w dni powszednie, a mieszkancy beda usmiechnieci i zadowoleni. Oczywiscie, to
czysta futurystyka i pieknoduchostwo, ale marzy mi sie mieszkac w taki
miescie. Choc pewnie i moje pra pra pra wnuki tego nie doczekaja, to warto,
choc czastke zmian probowac wdrazac juz dzis.
Obserwuj wątek
    • shawman Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 09.07.04, 22:33
      Wszystko to jest możliwe do zrobienia. A niektóre rzeczy nawet bez
      najmniejszego udziału pieniędzy - choćby wybór uczciwych polityków... "Się da" -
      żeby to tak lapidarnie ująć. :) Myślę, że najtrudniej byłoby z przekonaniem
      części mieszkańców Lublina do takiej pięknej wizji - np. tych, którzy czerpią
      perwersyjną przyjemność z rozbijania szyb w przystankach autobusowych...

      Pozdr.
    • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.04, 22:45
      Wiem do kogo kolega/koleżanka pije :) Ja akurat uważam, że to miasto jest
      smutne jak p...a. Tylko, że mnie też się marzy miasto przyszłości. Marzy mi się
      dokładnie to samo co tobie. Powiem nawet, że oprócz tego, że Lublin jest
      miastem jak powyżej, jest także miastem magicznym. Tylko do cholery, nie
      potrafimy sprawić, żeby ta magia zadziałała, nie potrafimy tego wykorzystać. Ja
      właśnie za tym tęsknię. Na razie zadowalam się namiastkami np. jak idę ul.
      Szopena to podnoszę łeb do góry i podziwiam kamienice których piękna przez 20
      lat nie dostrzegałem, albo wchodzę w boczne uliczki i podziwiam, albo znajduję
      piękne miejsca. Próbuję dostrzeć piękno we wszystkim. Nawet przeprowadzam się
      niedługo do Centrum, mam mieszkanie z widokiem na Wieżę Trynitarską. Wszystko
      super. Ale co z tego. To wciąż są namiastki. Co z tego, że ja to widzę skoro
      nikt inny tego nie widzi. Co z tego, że wejdę w ładną boczną uliczkę, z
      pięknymi kamienicami skoro są one zapuszczone, pobazgrane, syf, śmierdzi i
      menele w bramach. Co z tego, że mamy magię i potencjał, jak nie potrafimy tego
      wykorzystać. Pies z kulawą nogą tu nie przyjeżdża, a jak już to na Majdanek i
      uciekać. Buduje się od cholery hoteli, tylko, że nikt w nich nie mieszka.
      Władze narzekają, że nie mają pieniędzy ale inwestorów jeśli nie goni się
      kijem, to przynajmniej olewa się ich ciepłym moczem. Inicjatyw nie ma, pomysłów
      nie ma, turystów nie ma, rozrywek nie ma, jest potencjał. Jak w Kongu, kupa
      złota i diamentów, a ludzie zdychają z głodu. Temu miastu potrzebni są ludzie i
      władze z jajami, a na razie tacy ludzie z jajami uciekają do Warszawy. Zostają
      kolesie bezpłodni umysłowo i mentalni impotenci. Pomarzyć sobie można, tylko
      trzeba mieć jaja żeby marzenia przekuć w rzeczywistość. Ale my wolimy wybierać
      kretynów do władz i iść spać o 21.00. Właśnie dlatego twierdzę, że to miasto
      jest smutne jak "okreslenie rodnej czesci organu zenskiego" - jak to ładnie
      blood_free określił, ale z drugiej strony jak ten organ pobudzić, to ile jest
      przyjemności... :) Więc może da się ten organ/Lublin pobudzić ? Ja wciąż mam
      nadzieję, mimo wszystko...
    • Gość: PROM Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 10.07.04, 12:06
      Przykro to mi mówić - bo w końcu Lublin to moje rodzinne miasto, ale muszę...
      To miasto - jak obserwuję z nieskrywaną przykrością, do dzisiaj - tak jak i w
      przeszłości - najzwyklej żyje:

      - mitami nigdy nie istniejącej wielkości - stąd wieczne i skryte zezowanie w
      kierunku Warszawki
      - kompleksami typowymi dla mentalnej prowincji - wysoki poziom agresji na uwagi
      krytyczne

      oraz zachowuje się wobec swoich dzieci jak macocha, co to może nawet by i
      chciała się nimi zająć, ale nie ma do tego ani głowy, ani talentu.

      Gdyby na podstawie informacji prasowych chcieć wyrobić sobie opinię, czym żyje
      Lublin - odpowiadam:

      - aferami w Sejmiku Wojewódzkim
      - aferami w Ratuszu
      - karuzelami personalnymi na "chlebowych" stanowiskach
      - tysięcznymi reformami komunikacji miejskiej
      - bezpłodnymi dywagacjami na temat braku poczucia bezpieczeństwa mieszkańców
      - nic nie dzianiem się... nudą... nudą... nudą...

      Jednym zdaniem - nudne miasto aferalne. Bajorko...

      Dopóki w nim mieszkałem, chciałem tak jak wy, by to miasto zaczęło do
      mnie "przemawiać". Móc odnaleźć w nim swoje miejsca magiczne oraz powody do
      dumy, że się z niego wywodzę. Czy spełniłem swoje pragnienia...?

      Patrząc na Lublin z oddali oraz bywając czasami okazyjnie stwierdzam z
      przykrością, że to miasto - tak jak i w przeszłości – jest miastem bez wyrazu.
      To gorzkie słowa, ale oddające według mnie istotę rzeczy oraz powód frustracji
      wielu jego mieszkańców, nie mogących się z nim do końca zidentyfikować niczym
      więcej poza banalnym adresem zamieszkania.

      Jest coś symptomatycznego w fakcie, że w innych rejonach kraju tak licznie
      spotyka się diasporę lubelską. Tak tak... diasporę – to nie przesada. I jest w
      tych rozmowach wiele ciepła dla wspomnień z lat lubelskich. Wiele ciepła i
      nostalgii za przeszłością, ale i smutku, że swoich planów życiowych nie było
      się w stanie zrealizować w swoim rodzinnym mieście...

      Serdecznie pozdrawiam...

      P.S. O tym, co należałoby zmienić w tym smutnym mieście – przy innej okazji...

    • Gość: muzyk Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 09:06
      A mi sie marzy Lublin o rownych, nie polatanych drogach.
      • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.07.04, 10:19
        W porównaniu np. z Warszawa lubelskie drogi sa cudowne. Na przyklad Al.
        Solidarnosci.
    • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 11.07.04, 10:20
      Zauwaz ze napisales ze marzy Ci sie Lublin bez mega i hipersklepów w centrum. W
      Lublinie nie ma w centrum ZADNEGO takiego sklepu.
      Chyba dawno nie byles w Lublinie :-)
      • Gość: lena Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.efekt.net.pl / *.wl.efekt.net.pl 11.07.04, 15:06
        Najwiekszy sklep w centrum to chyba Koziołek LSS Społem na Lipowej :D
      • blood_free Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 11.07.04, 17:39
        Jezeli przyjmiesz ze os. LSM czy Czechow polozone sa w Koziej Wolce to sie z
        toba zgodze.
        • stach3 Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.07.04, 00:14
          blood_free napisał:

          > Jezeli przyjmiesz ze os. LSM czy Czechow polozone sa w Koziej Wolce to sie z
          > toba zgodze.
          ===================
          LSM czy Czechów to nie centrum!
          A mnie się marzy oprócz tego jw aby choc raz w roku oczy całej Polski były
          skierowane na Lublin jako miejsce gdzie warto być. Byłaby to naturalna promocja
          miasta np. jakimś festiwalem folkowym, jazzowym czy innym z udziałem gwiazd
          światowego formatu. Wtedy naturalnie ożyło by miasto , hotele i puby. Tego typu
          atrakcje ma wiele miast i miasteczek zapisanych w kalendarzu stałych imprez
          wakacyjnych w Polsce.
          • shawman Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.07.04, 02:45
            A propos pubów... :) Skoro już popadamy w marzenia, to przydałoby się prawdziwe
            nocne życie w naszym mieście... Dyskoteki czynne do 6, nie do 2, a dla tych, co
            pląsać nie lubią, całonocne (porządne!) lokale... Ehh... Marzenia...
            • ryza_malpa1 Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.07.04, 12:13
              Shawman, no nie przesadzaj....Nie jest źle, trzeba tylko się rozejrzeć. Sama
              znam kilka knajp czynnych do póxnych godzin porannych.
              • shawman Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.07.04, 18:11
                Ryża, nie bądź więc sknera i podziel się nazwami. :) Może ja po prostu źle
                trafiałem do tej pory... A przy okazji rzucę jeszcze jedno marzenie:
                KOMUNIKACJA NOCNA.
    • empi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.07.04, 07:20
      to nie jest pomysł, to marzenie. Ty czekasz aż ktoś coś zmieni dla Ciebie bez
      najmniejszaego w tym Twojego udziału. Zapewniam Cię, że jak coś dla tego miasta
      zrobisz sam, to przynajmniej to będzie Ci się w nim podobało.
      pzdr.
    • Gość: PROM Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 12.07.04, 11:08
      Future...? Może będzie bardziej przyziemnie i bardziej dosadnie – bo wśród
      przyjaciół spraw niewygodnych się nie ukrywa. No i z odrobiną optymizmu na
      koniec...

      Żeby mieć jakieś marzenia, należy mieć przede wszystkim wizję miasta
      niedalekiej przyszłości. Celowo użyłem słowa „wizja” choć osobiście brzydzę się
      nim, gdyż w ostatnim czasie w naszym kraju namnożyło się wizjonerów i różnej
      maści szarlatanów. Ale niech tam...

      I. Etap pierwszy – diagnoza (nieprzyjemny). Wybrane cechy charakterystyczne
      miasta

      1. Miasto bez wyrazu

      a) Stare Miasto z przyległościami – wizytówka każdego szanującego się miasta –
      właściwie ruina; w stanie wiecznego remontu – jak skończą remontować jedną
      kamienicę, to już się następna wali. Brak koncepcji zagospodarowania starówki.
      Co pokazać turystom, gdzie ich ugościć...?
      b) zauważalny nieporządek na ulicach śródmieścia i w otoczeniu – nalepiej nie
      wchodzić w boczne ulice i wydawałoby się – malownicze zakątki - ul.
      Świętoduska, ul. Lubartowska i okolice; przygnębiające wręcz widoki - ul.
      Krochmalna, ul. Dzierżawna, otoczenie dworca PKP i PKS itp.
      c) stan elewacji komunalnych – poza wszelką krytyką – brakuje koncepcji
      odnowienia całych ciągów ulicznych stanowiących najważniejsze arterie
      komunikacyjne i tranzytowe (ul. Męczenników Majdanka, ul. Buczka (nie wiem, jak
      się obecnie nazywa), ul. Lubartowska, ul. Kunickiego, ul. 1 Maja. Taki Lublin
      widzą i oceniają zarówno przyjezdni, jaki też przejeżdżający.
      d) zauważalne na każdym kroku nieprzyjemne kontrasty zabudowy – wlot z ul. Zana
      w ul. Nadbystrzycką – zderzenie cywilizacji – pomiędzy późnym Gierkiem a
      wczesnym Wojciechowskim (tym sprzed II wojny oczywiście)
      e) „łyse” osiedla mieszkaniowe – jeden stary LSM jeszcze wiosny nie czyni.
      Gdyby nie nowe elewacje – osiedla Konopnickiej, Prusa, Sienkiewicza i in.
      śmiało można by przemianować na im. Smutnego Grabarza.
      f)"nietwarzowe widoki" – ktoś kto odważy się zaufać atrakcyjności turystycznej
      miasta i będzie chciał zaliczyć Muzeum Zamkowe, podążając tam – spoglądając w
      kierunku targowiska, natknie się na taką właśnie panoramę. Być może należy ono
      do miejscowego folkloru, ale z pewnością psuje i szpeci okolice. Duży teren
      wart innego i ciekawszego zagospodarowania. Wiele podobnych atrakcji w innych
      miejscach.

      Podsumowanie: Zdecydowany brak dbałości o wizerunek miasta.

      Odpowiedzialni: władze miejski, zarządy poszczególnych spółdzielni
      mieszkaniowych, mieszkańcy.
      Komentarz: Jedną lekką ręką chce się wyrzucać na MZTZ – 27 mln. zł, przy
      jednoczesnym braku dbałości (pewnie brak środków...!) o wygląd miasta. Tak
      jakby wszystkim mieszkańcom i przyjezdnym było obojętne, czy będą oglądać szare
      mury i odpadające tynki, czy też miasto ładne, schludne, przyjazne, zadbane i
      ciepłe w odbiorze...

      cdn...
      • ryza_malpa1 Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.07.04, 12:16
        Generuj ciąg dalszy
        Dobrze generujesz - tylko szkoda , ze nikt sobie tego nie wieźmie nawet do
        serca. W realizację wizji nie wierzę.
        • pbd2 I odbudowac Podzamcze do cholery!!! 12.07.04, 16:10
          • ryza_malpa1 tak jezd!!!! 12.07.04, 17:27


          • blood_free Re: I odbudowac Podzamcze do cholery!!! 12.07.04, 18:00
            Tego raczej nie da sie uczynic. Przed wojna w Judenstacie na Podzamczu, procz
            samej dzielnicy, budynkow mieszkalnych etc., znajdowala sie takze Wielka
            Synagoga Maharaszalala, zniszczona przez Niemcow w 1942 r.
            • shawman Re: I odbudowac Podzamcze do cholery!!! 12.07.04, 18:13
              Ulicę Solidarności i dworzec PKS pod ziemię, a Bazar pod dach!
              • dociek Re: I odbudowac Podzamcze do cholery!!! 13.07.04, 00:37
                A na wierzch Kopiec Wojciechowskiego!
                • Gość: Super DidżeJ Heniu Komitety zwrócic SLD i SDKPiL! IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.07.04, 06:48
                  Nalezy byle komitety zwrócic SLD i SDKPiL, na przyklad zrobic losowanie która
                  partia dostanie który. Moze wtedy dla Docka znalazloby sie miejsce w któryms z
                  nich.
                • shawman Re: I odbudowac Podzamcze do cholery!!! 14.07.04, 14:53
                  > A na wierzch Kopiec Wojciechowskiego!

                  Takie są twoje marzenia, dociek? :P
              • Gość: poman jakie futurystyczne spojrzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:39
                przecież Lublin nawet nie jest współczesny jak i cała Polska.Zamiast myśleć o
                kosmosie pomyślcie lepiej jak doganiać Chiny.Nie mamy żadnych
                autostrad,lotnisk,drapaczy chmur ani ogromnych nowoczesnych obiektów sportowych
                w Polsce. Poza tym gmina nic nie wybuduje sama bo to idioci którzy z tych
                pieniędzy żyją a nie je wydają.Proponuję więc żeby przyciągnąć prywatnych
                inwestorów
            • pbd2 Snagoge tez odbudowac!!! 15.07.04, 16:51
              Synagoge tez mozna odbudowac, potrzebne tylko: dokumantacja fotograficzna,
              dobry zespol konserwatorski i, co najtrudniejsze do zrobienia - pieniadze...
              Odbudowa synagogi rzeczywiscie wymagalaby schowania al. Tysiaclecia pod ziemie.
              Ale rzecz nie jest niemozliwa - w Warszawie w ten sposob odbudowano wiele
              obiektow sakralnych i Zamek Krolewski. Inna sprawa, ze niektore koscioly maja
              wystroj wnetrza z grubsza tylko (albo i wcale) przypominajacy przedwojenny.
              Natomias jesli chodzi o odbudowe tego, co odbudowac mozna nie zasypujac
              powojennych ulic, to jedyna przeszkoda oprocz pieniedzy moze byc nieuregulowany
              status wlasnosci tych terenow...
    • Gość: warszawiak Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.chello.pl 13.07.04, 14:55
      Pomarzyć można.

      Ale na realizację bym nie liczył. Nie w tym mieście i nie z tymi ludźmi.
      Mentalna prowincja, zamknąc oczy, nie widzieć, nie wychylać się, nie
      proponować, siedzieć cicho, tak już musi być.

      Godzicie się na wszystko, nawet na największe paranoje. Vide casus MPK. Miłosz
      odszedł i koniec. Już Wam nie przeszkadza, że płacicie kilka razy więcej za
      bilety niż np. warszawiacy. Jak owce: jak Was popędzą, tak pójdziecie. Co z
      tymi całymi akcjami typu "podaj bilet"? Gdybyście potrafili walczyć o swoje MPK
      już dawno by zbankrutowało.

      To samo z aferami we władzach. W kichach mi się przewraca, kiedy słyszę te
      narzekania na Pruszkowskiego. Jak Wam nie pasuje, to go nie wybierajcie co
      wybory.

      Pieniądze leżą w Lublinie na ulicy. Tylko, że tu nic nikomu się nie opłaca. Ad-
      hoc kilka przykładów. Jak lublinianin może zarobić więcej, to zrobi wszystko,
      żeby _nie_ zarobić. Opanowaliście tę sztukę do perfekcji. W Lublinie jest mniej
      siłowni, niż na moim 50-tysięcznym osiedlu w Warszawie. Jednorazowe wyjście na
      basen, jak się ma na to ochotę jest niemożliwe (trzeba na początku miesiąca
      kupić karnet). Po godzinie 23.00 nigdzie nie dojedziesz komunikacją miejską. W
      weekend przedświąteczny sklepy nie-spożywcze zamykają o 13-14. W zwykłe dni,
      większość małych sklepików zamykao 17. W Warszawie jest to pora, kiedy
      potencjalny klient wychodzi z pracy. W Lublinie jak wnioskuję o 17.00 chodzi
      się już na zakupy. Na przeciwko b. Jesziwa-Chachmej nie ma koszernej albo
      żydowskiej restauracji, tylko pizzeria-speluna. Kilka autokarów izraelskich
      turystów przyjeżdżających codziennie do miasta z 20%-owym bezrobociem żywi się
      w McDonaldzie w Juniorze i mieszka w hotelu Forum w Warszawie. Z Waszego miasta-
      trzech-kultur pamięta tylko gwiazdy Dawida na szubienicach. Najbardziej
      zaludnione sklepy spożywcze to PSS Społem - lublinianin lubi, jak sprzedawczyni
      go ofurknie i jest gotów za to zapłacić (ceny znacznie wyższe niż w innych
      sklepach). W cukierni na Lubartowskiej pączki przywożą aż z Warszawy. W detalu
      kosztują 50 gr. Miejscowe byłyby znacznie droższe. W lubelskiej księgarni nikt
      nie sprowadzi ksiązki, której akurat nie mają. Nawet, jak za to sprowadzenie
      zapłacisz. W Warszawie trudno znaleźć studenta, który by nie pracował. W
      Lublinie wciąż należy to do rzadkości. To, co w bardziej cywilizowanych
      miastach uchodzi za punkt honoru, w Lublinie uchodzi za głupotę lub
      nieszkodliwe dziwactwo. Wszak praca to tylko konieczność, należy jej unikać,
      jak się tylko da. Nawet kelnerowi w knajpie nie opłaca się wydać reszty
      monetami i wydaje jak najgrubszymi banknotami. Musi nieźle zarabiać, skoro na
      mniejszych niż 10-złotowe napiwkach mu nie zależy.

      Z taką mentalnością nic się nie zmieni. Politycy są jacy są i byliby durni, jak
      by się zmienili. W końcu wybieracie ich sami, takich jacy są. Gdyby się
      zmienili – ryzykowaliby, że ich nie wybierzecie. Nie zwalajcie winy na nich
      tylko sami ruszcie cztery litery i weźcie się za pracę zamiast narzekać.

      Tak się zastanawiam z czym ten Lublin porównać i mam wrażenie, że u Was się
      wszystko kręci jak w jednostce wojskowej. Jak ktoś Was weźmie za twarz, to
      potraficie pracować (międzynarowodowe sieci handlowe). Jak nie - to ściema na
      całego. A winni sa i tak zawsze politycy, jak w wojsku dowódcy. Tyle, że "do
      woja" biorą na siłę, a Wy to macie na własne życzenie.

      Pozdrowienia
      warszawiak
      (po 8 latach w Lublinie)
      • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.07.04, 15:21
        My placimy z MPK kilka razy wiecej niz w Warszawie?
        Ja place 1,00 zl za przejazd w autobusie prywatnym.
        W Lublinie malo silowni? Malo dresiarzy to i malo silowni. Warszawa to jakby
        nie bylo stolica napakowanych.
        Poza tym w Warszawie mieszka 100 tys. urzedasów oplacanych przez caly kraj to i
        wiecej kasy jest. Wielu warszawiaków zyje tez z kradziezy aut, odbiorników
        radiowych czy kolpaków przyjezdnym z innych czesci Polski.
        W woj. mazowieckim kradnie sie ok. 15000 samochodów rocznie. W lubelskim ok.
        1000.
        W Warszawie sa wreszcie fundusze celowe, np. PFRON gdzie siedza biurwy slono
        oplacane przez reszte kraju.
        Po co po 23.00 jezdzic komunikacja miejska jak sa taksówki???
        Koszerna zydowska restauracja jest na Grodzkiej.
        Nie to, ze w Lublinie nie oplaca sie pracowac, Warszawa wyciska z calej Polski
        pieniadze na oplacenie centralnych urzedasów i ich przydupasów.
        W Warszawie morderstwa i napady rabunkowe sa na porzadku dziennym. U nas na
        szczescie jest tego mniej, choc sie niestety zdarzaja.
        • Gość: zorbi zgadzam się z warszawiakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 18:09
          Brawo Heniu. Typowe myślenie zacofanego mieszkańca zadupia. Na zasadzie gówno u
          nas jest ale pięknie ono pachnie, a u innych to murzynów biją. Akurat zgadzam
          się z warszawiakiem w w całej rozciągłości. Jesteśmy rozleniwionym,
          przysypiającym i zaściankowym społeczeństwem. A myślenie pana Henia jest tego
          super wybitnym przykładem. "Po co sprzątać, jak zaraz się zabrudzi, po co
          budować jak, się zawali, po co komunikacja nocna, jak są taksówki itp." żadnej
          ochoty poprawy własnego losu, żadnych ambicji, żadnego dążenia do czegokolwiek.
          Jak murzyni w teksasie. Wypędzi pan na pole bawełny, to będziemy zapieprzać i
          zbierać bawełnę, jak nie wypędzi to będziemy leżeć fiutami do góry. A jak
          zaproponować panu kombajn do bawełny, to albo będziemy zdziwieni, że tak można,
          albo będziemy protestować, że przecież się zepsuje. I dlatego Lublin z taką
          mentalnością swojego społeczeństwa będzie zawsze zadupiem. A do roboty będzie
          się uciekać nie do Warszawki, a do Rzeszowa.
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: zgadzam się z warszawiakiem IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.07.04, 20:14
            To sie wyprowadz, bedziesz mógl sobie jezdzic w niedziele na Wolumen kupowac
            kradzione radia, na Stadion kupowac podrabiane perfumy i pirackie plyty, na
            gielde w Slomczynie kupowac kradzione czesci do samochodów.

            I nie przyjezdzaj do Lublina bo zacznie smierdziec jak w Warszawie od Wisly.
            • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: zgadzam się z warszawiakiem IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.07.04, 20:18
              Sam dwór pp. Kwasniewskich zwany tez Kancelaria Prezydenta to 800 osób. I nie
              zarabia sie tam 1000 zl miesiecznie, raczej 10 000 miesiecznie srednio albo
              wiecej. Ci ludzie ta kase wydaja w Warszawie. A sklada sie na ich pensje cala
              Polska.
              Kiedys prezydent Moscicki mial kancelarie 30-osobowa a o wiele wieksze
              prerogatywy niz. pp. Kwasniewscy

              Utrzymanie roczne KRRiTV kosztuje tyle co duzego szpitala.

              Byle urzedas w Wawie ma limuzyne sluzbowa, kierowce, sekretarke. Ministrowie
              maja rozbudowane do absurdu gabinety polityczne. Bizancjum.

              Firmy czesto w Warszawie maja tylko biuro z paroma osobami a przedstawicieli
              handlowych w calym kraju. A podatki oczywiscie placa w Warszawie.

              Nasze panstwo jest niestety totalnie scentralizowane.
            • Gość: Renegat Re: zgadzam się z warszawiakiem IP: *.lublin.mm.pl 13.07.04, 20:48
              ooo tu sie wiesniactwo odezwalo. Niech sie super duper na elizowke sie
              wybierze, tam to kradzionych rzeczy nie odnajdzie zpewnoscia. A tanie perfumy
              to zdjae sie na co drugim rogu sprzedaja a z cala pewnoscia w niedziele pod
              mlynem krauzego. Pirackie plyty zdaje sie tez na kazdym targu osiedlowym przy
              czym najwiecej na targu dla miejscowego establiszmentu czyli pod zamkiem na
              unii lubelskiej (budym na tym targu to istna perelka architektoniczna, a
              zpewnoscia wlasciciele bardzo glosno krzycza przeciwko stawianiu zachodnich
              blaszakow bo brzydkie i wogole). Ja mam taka propozycje dla Henia, zeby Henio
              kogos poprosil, co by go uszczypnal to sie moze przebudzi albo dalibog
              otrzezwieje...
            • Gość: warszawiak Re: zgadzam się z warszawiakiem IP: *.chello.pl 13.07.04, 22:02
              > I nie przyjezdzaj do Lublina bo zacznie smierdziec jak w Warszawie od Wisly.

              w autobusach i trolejbusach już śmierdzi. niesamowicie. Wisła to nic w
              porównaniu z lubelską komunikacją miejską. no, może tylko tyle, że nie g...em
              jedzie a ludzkim potem. w autobusach prywatnych - zmieszanym ze smrodem spalin.

              warszawiak
        • Gość: warszawiak Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.chello.pl 13.07.04, 21:56
          > Ja place 1,00 zl za przejazd w autobusie prywatnym.

          fakt. przy pojedynczych przejazdach faktycznie macie taniej.

          > W Lublinie malo silowni? Malo dresiarzy to i malo silowni. Warszawa to jakby
          > nie bylo stolica napakowanych.

          hmm... tylko dresiarze dbają o zdrowie?
          w innych miastach siłownie wyglądają nieco inaczej niż kiedyś ta na Podwalu a
          obecnie np. ta na Lipowej. Siłownia nie musi być norą z tynkiem walącym się ze
          ścian. i oprócz dresiarzy przychodzą normalnie ubrani mężczyźni i kobiety.

          > Wielu warszawiaków zyje tez z kradziezy aut, odbiorników
          > radiowych czy kolpaków przyjezdnym z innych czesci Polski.

          ROTFL
          Teraz już wiem, dlaczego na tylu lubelskich samochodach brakuje kołpaków.

          > W Warszawie sa wreszcie fundusze celowe, np. PFRON gdzie siedza biurwy slono
          > oplacane przez reszte kraju.

          Weźcie przykład np. z Niemiec. Tam wiele urzędów mieści się poza Berlinem.
          Polobbujcie, może coś przeniosą do Lublina?

          > W woj. mazowieckim kradnie sie ok. 15000 samochodów rocznie. W lubelskim ok.
          > 1000.

          Można spojrzeć na to z innej strony:
          Bogatsi omijają Lublin szerokim łukiem i nie przyjeżdżają tam.
          Nie bardzo jest, co tam kraść...

          > Po co po 23.00 jezdzic komunikacja miejska jak sa taksówki???

          Po to, że nie każdego studenta stać na taksówkę. A ponoć Lublin stawia na
          studentów.

          > Nie to, ze w Lublinie nie oplaca sie pracowac, Warszawa wyciska z calej
          > Polski
          > pieniadze na oplacenie centralnych urzedasów i ich przydupasów.

          Więcej z Was wyciska niż z Warszawiaków, Wrocławian, Poznaniaków, Gdańszczan
          czy Krakusów???

          > W Warszawie morderstwa i napady rabunkowe sa na porzadku dziennym. U nas na
          > szczescie jest tego mniej, choc sie niestety zdarzaja.

          Skoro jest 5 razy więcej mieszkańców, to i normalne, że co najmniej 5 razy
          więcej przestępstw. Ale nie przeżywamy tego tak jak wy. Skoro Ci nie pasują
          przestępstwa to się przeprowadź np. do jakiejś wymarłej wsi w Beskidzie Niskim.
          Tam będziesz miał zerową przestępczość. Taki po prostu "urok" miasta.

          warszawiak
          • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:17
            Drogi warszawiaku, nie wysilaj się. Jak myślisz, że do ograniczonych umysłów
            dotrzesz, to się mylisz. Tak jakbyś chciał dotrzeć do wyborców LPRu :)
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 14.07.04, 06:01
            A chrzaniles durniu ze jest drozej.

            Ja dbam o zdrowie np. jezdzac na rowerze - silownia mi niepotrzebna.
            Tez wymysliles ze ten kto nie chodzi na silownie to od razu jest wiesniakiem.

            Tak - dlatego na lubelskich samochodach brakuje kolpaków bo jezdza do Warszawy.
            Mój kumpel przez pare lat trzymal samochód pod blokiem w Lublinie i kolpaki
            mial, pojechal raz do Warszawy i mu ukradli. Co pewnie swiadczy o
            przedsiebiorczosci warszawiaków i zapóznieniu cywilizacyjnym Lublina.

            Mysle, ze wiele urzedów mogloby byc wyniesionych poza Wawe.

            Teraz jeszcze durniu usprawiedliwiaj swoich zlodziejskich ziomków ze bogaci
            przyjezdzaja do Warszawy i jest co krasc.
            Warszawa to miasto zlodziei niewazne czy przyjezdzaja tam bogaci czy nie. Mój
            kumpel nie jest bogaty, pojechal do Wawy 10-letnim samochodem a kolpaki mu
            ukradli. Kto mu ukradl? Ano bogaci warszawiacy, elita narodu.
            Dlaczego znizyli sie do poziomu 10-letniego samochodu z Lublina?

            W Lublinie kazdego studenta stac na taksówke. W nocy za kurs z centrum na
            miasteczko czy do wiekszosci osiedli zaplacisz 10-20 zl.
            No i zwykle student nie jedzie sam w tej taksówce.

            Nie wiem czy wiecej z nas wyciska, trudno powiedziec. Wiem ze wyciska sporo i
            buduje sie za te pieniadze palace np. ZUSu w Wawie i zatrudnia tabuny
            niepotrzebnych urzedników.

            Wlasnie tak nie jest. W Wawie jest kilka razy przestepstw na mieszkanca wiecej
            niz w Lublinie. Pewnie napiszesz, ze to wina Lublina ze ludzie tu maja malo
            kasy i zlodzieje ich nie okradaja bo sie nie oplaca.

            O tu sie zgadzam w 100%. Urok Warszawy to przestepczosc.
      • Gość: halevi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 13.07.04, 20:58
        Że warszawiak tak pisze to zrozumiałe, ma nieco racji(choć Henio też, a w
        dodatku może i pieniądze leżą na ulicy, ale żeby je podnieść to trzeba najpierw
        miec sporo kapitału), a że jest człowiekiem z zewnątrz podaje tylko diagnozę.
        Natomiast dziwię się ludziom z Lublina, którzy tak bezkrytycznie zgadzają się
        z rzeczonym warszawiakiem, bo to oznacza, że zgadzają się na taką właśnie
        charakterystykę swojej osoby. Bo jak? są jedynymi sprawiedliwymi w morzu
        miernot? Co zrobili żeby to co jest w Lublinie zmienić? Warszawiak jest w
        komfortowej sytuacji bo jest z zewnątrz. Ale co on zrobił, żeby Warszawa była
        lepsza? Bo Warszawa niestety też cudem nie jest, a zważywszy na to, jakim
        potencjałem dysponuje, to właściwie marniutko. Warszawa wieczorem to zabita
        dechami dziura, choćby w porównaniu z takim Kijowem.
        • Gość: warszawiak Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.chello.pl 13.07.04, 21:39
          > Warszawiak jest w
          > komfortowej sytuacji bo jest z zewnątrz. Ale co on zrobił, żeby Warszawa była
          > lepsza?

          Niewiele, bo ostatnie lata spędziłem w Lublinie. Nie głosowałem na
          Pruszkowskiego. Brałem udział w wyborach. I to moim zdaniem najważniejsze. No i
          Zawsze podaję bilet wysiadając z autobusu. Wydawałem w Lublinie zarobione
          pieniądze :-) I tu/tam płaciłem podatki.

          > Bo Warszawa niestety też cudem nie jest, a zważywszy na to, jakim
          > potencjałem dysponuje, to właściwie marniutko.

          zgadzam się :-)

          > Warszawa wieczorem to zabita
          > dechami dziura, choćby w porównaniu z takim Kijowem.

          tak jak Lublin w porównaniu ze Lwowem. Ale czy to coś zmienia? czy to, że
          Warszawa jest zabitą dechami dziurą oznacza, że Lublin ma być jeszcze większą?
          Nie możecie być lepsi??? Czyzby znowu kompleksiki? ;-)

          warszawiak


        • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:45
          Nie twierdzę wcale, że Warszawa to Paryż nocą. Powiem więcej za nic nie
          przeniósł bym się do stolicy. I po poznaniu nocnego warszawskiego życia
          twierdzę, że nie jest to szczyt osiągnięć. Poza tym uważam, że jeden
          mieszkaniec Wielkopolski ma więcej zaparcia i energii niż 5 warszawiaków (o
          lublinianach z litości nie wspomnę). W wielkopolsce zauważyłem ochotę do
          poprawienia swojego lusu, dążenie do czegoś, zmieniania otaczającej
          rzeczywistości. Nie spotkałem się tam z babą ze sklepu, która robi mi łaskę, że
          mnie obsłuży. Więc nie wiem kto ma tu kompleksy na punkcie Warszawy. Mam jednak
          pretensje do nas wszystkich (tak, również do samego siebie, drogi Heniu, który
          albo nieuważnie czytasz posty albo ich nie rozumiesz), że jesteśmy ludkiem
          leniwym, narzekającym i czekającym na mannę z nieba. Ja również takim ludkiem
          jestem. I nie są to moje małomiasteczkowe kompleksy, bo ja wogóle nie mam
          kompleksów, tylko stwierdzenie faktu. Tak jak większości z nas, lublinian, nie
          chce mi się za bardzo i generalnie za bardzo nie dbam. Jednak różnica między
          myśleniem moim, a np. Henia jest taka, że mnie to, u siebie i innych, drażni i
          próbuję cokolwiek zmienić i na cokolwiek mieć wpływ, przynajmniej w mikroskali,
          choć na pewno nie na miarę moich możliwości. Z kolei myślenie typu "jak ci się
          nie podoba to się wyprowadź, u nas jest może nie jest super, ale za to u
          innych..." i tu następuje litania jakie to badziewie i syf jest gdzie indziej.
          Dokładnie jak w cytowanej anegdocie: jak amerykanin człowiekowi radzieckiemu
          powiedział, że w ZSRR nie ma demokracji, wolności, bieda itp. to
          odpowiedział "a u was to murzynów biją". Zaścianek nigdy nie próbował od innych
          czerpać dobrych wzorców, zawsze tylko wynajdywał u innych wady... Niektórzy
          widać się jednak tej prawdy nie nauczyli.
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 14.07.04, 05:52
            Przeniescie sie na forum warszawskie a nie obrzucacie Lublin gównem.
            Najwiecej pomocy publicznej dla firm wedruje w POlsce do firm z województwa
            mazowieckiego.
            • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 07:29
              Racz wreszcie zauważyć, że nikt tu nie obrzuca gównem Lublina. Jeśli już
              mwogóle to jego leniwych i marudnych mieszkańców, a i to nie do końca. Proszę
              cię Heniu, czytaj uważniej posty albo niech ci je ktoś tłumaczy...
          • halevi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 14.07.04, 08:38
            Trochę zeszlismy z głównego nurtu. Autor tego wątku zamierzał rozpocząć
            dyskusję nad pomysłami jak zmienić obecną, nie najlepszą sytuację Lublina.
            Diagnozę (czy raczej jej zarys) już mamy: przyczyną przede wszystkim są gnuśni
            mieszkańcy.
            Wniosek: aby zmienić sytuację Lublina trzeba albo wymienić ludzi :), albo
            próbować zmienić ich postawy, albo częściowo i jedno i drugie. Jest jeszcze
            jedna rzecz: na pewno są (być może mało, ale są) ludzie, którzy chcą coś
            zrobić, mają jakieś pomysły, jakieś środki, zdolności, kontakty z innymi
            podobnymi osobami. Kwestia w tym, żeby się zrzeszyć (niekoniecznie w sposób
            formalny).
            Zorbi, jak chcesz coś zacząć robić, to napisz na mój adres w tym portalu (jest
            pod nickiem), bo już mam po dziurki w nosie tego biadolenia. Zresztą nie tylko
            Zorbi, jak ktoś ma jakies pomysły, niech napisze.
            Pozdrawiam
            • Gość: PROM Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 14.07.04, 12:16
              Ciąg dalszy...

              2) Miasto bez uśmiechu

              Na poziom satysfakcji osobistej mieszkańców oprócz wielu oczywistych elementów,
              mają wpływ wszelkiego rodzaju inicjatywy oraz przedsięwzięcia, będące trwałą
              podwaliną programu zwalczania bezrobocia. W mieście, gdzie upadły największe
              fabryki i przedsiębiorstwa, brak realnych perspektyw w tym zakresie przekreśla
              praktycznie wszelkie wysiłki na rzecz rewitalizacji miasta. Bo tak naprawdę –
              skala bezrobocia determinuje wprost atmosferę miasta.

              Dlatego też nadrzędnym celem władz miejskich (rada miasta, prezydent)jest
              stworzenie właściwego klimatu sprzyjającego rozwojowi wszelkiego rodzaju
              przedsiębiorczości. Dla porządku wymienię kilka zadań pierwszoplanowych:

              a) określenie kierunków strategicznych rozwoju bazy przemysłowej Lublina wraz z
              inwentaryzacją terenów, bazy przemysłowej, powierzchni użytkowych i obiektów
              handlowych będących w dyspozycji władz miejskich.
              b) aktywne zwalczanie skali bezrobocia (jednej z najwyższych w skali "starych"
              miast wojewódzkich), w tym poprzez tworzenie i finansowanie tzw. inkubatorów
              przedsiębiorczości, uruchamiania kursów i szkoleń celem przekwalifikowania osób
              bezrobotnych itp.
              c) wypracowanie systemu ulg (będących w kompetencji Rady Miasta) oraz schematu
              efektywnej pomocy w zakresie ułatwień w dostępie do bazy, lokali i siedzib dla
              biznesu lokującego działalność na terenie Lublina
              d) promocja oferty miejskiej w zakresie pomocy udzielanej działalności
              biznesowej
              e) nawiązanie ścisłych kontaktów z Krajową Izbą Przedsiębiorczości (chyba tak
              to się nazywa) celem stworzenia możliwości prezentacji oferty dla kapitału
              zagranicznego zainteresowanego przeniesieniem produkcji na teren Polski
              f) zorganizowanie zespołu (podkreślam - efektywnego) d.s. wdrażania programów
              pomocowych UE celem m.in. uzyskiwania środków na poprawę infrastruktury
              miejskiej.

              Właściwie mógłbym tą część spokojnie zakończyć, gdyby nie rosnące przekonanie,
              że tak naprawdę w Ratuszu nikomu chyba nie zależy, aby cokolwiek zmienić w tym
              zakresie. Żeby coś zmieniać – trzeba mieć świadomość własnych niedostatków, a
              tego w Ratuszu chyba najbardziej brakuje. Żeby nie być gołosłownym, mam
              pytanie – czy ktoś tak naprawdę zajmuję się na poważnie aplikacjami pomocowymi
              z UE....? Bo ostatni wynik świadczy o czymś najdowodniej:
              miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,2173884.html
              Może jednak skorzystać z doświadczeń innych miast, przyznając się publicznie do
              własnych słabości w tym zakresie...?

              I to właściwie byłoby za cały komentarz na temat czynnego zaangażowania władz
              miejskich w poprawę jakości życia mieszkańców Lublina...

              cdn...
            • Gość: warszawiak Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.chello.pl 14.07.04, 12:31
              > Wniosek: aby zmienić sytuację Lublina trzeba albo wymienić ludzi :), albo
              > próbować zmienić ich postawy, albo częściowo i jedno i drugie. Jest jeszcze
              > jedna rzecz: na pewno są (być może mało, ale są) ludzie, którzy chcą coś
              > zrobić, mają jakieś pomysły, jakieś środki, zdolności, kontakty z innymi
              > podobnymi osobami. Kwestia w tym, żeby się zrzeszyć (niekoniecznie w sposób
              > formalny).

              zacznijcie od witryny poświęconej Lublinowi, taki początek już był, inicjatywa
              z tej grupy, bodajże "Nasz Lublin". Miasto zapewne i tak będzie miało Was w
              głębokim poważaniu, ale przecież to by była okazja dla młodego webmastera się
              wykazać, dla fotografa zaprezentować zdjęcia. A dla początkującego tłumacza
              jakiś dorobek. Brakuje takiej właśnie witryny, gdzie w przystępny sposób byłby
              pokazany Lublin, w różnych językach.

              IMO spokojnie by się dało znaleźć na to fundusze, w końcu teraz wewnątrz Unii
              jest łatwiej niż kiedyś poza. można by też połączyć kilka istniejących
              prywatnych serwisów. nawet jeśli nie, to jeśli macie stałe łącze, kompem z
              oprogramowaniem i aparat cyfrowy to jedynym kosztem jest nakład własnej pracy.

              zresztą sam już nie wiem. jako osoba z zewnątrz postrzegam Lublin jako
              niezwyjle atrakcyjny turystycznie. ale: brak informacji. tak naprawdę dla
              przeciętnego warszawiaka Lublin to Terra Incognita, biała plama na mapie,
              żadnych skojarzeń, no może Manifest PKWN i Unia Lubelska. a przecież z centrum
              do centrum to tylko 2,5 godziny drogi samochodem. a co mają powiedzieć
              cudzoziemcy?

              a z abrzdiej przyziemnych: zacznijcie podawać dalej bilety wysiadając z
              autobusu! :-)

              warszawiak
              • Gość: Super DJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: 212.182.97.* 14.07.04, 13:19
                ja to sie ciesze ze dla przecietnego warszawiaka Lublin to biala plama i nie
                chce zeby tu przyjezdzali warszawiacy bo zaraz zaczną ginąć kołpaki z
                samochodów. Zostańcei u siebie albo na Władysławowo tam sobie możecie pojeździć
                bmkami i umc umc umc
                • Gość: DW Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.wbc.lublin.pl / *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 14:04
                  Cieszysz się? Szczycisz? Czym? Tym, że w dowodzie osobistym masz wpisane
                  miejsce urodzenia Chełm, Zamość lub inna przyległa osada? A Lublin jest dla
                  ciebie osiągniętym szczytem marzeń i dumą wygłaszaną każdorazowo gdy tylko
                  odwiedzasz rodzinne strony? Odpowiadając w duchu na powyższe pytania, kreślisz
                  swój wizerunek w oczach innych (tak cię postrzegają).
                  • Gość: Renegat Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.lublin.mm.pl 17.07.04, 21:54
                    Trafne spostrzezenia...swoja droga kto Heniowi powiedzial o Wladyslawowie, bo
                    sam to chyba by sie bal tak daleko...zreszta to trzeba przez Wawke a tyam
                    chwila moment i na swiatlach kradna kolpaki (a w lublinie tluka szyby i
                    zgarniaja co wartosciowsze rzeczy:)
                  • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.07.04, 18:13
                    Tak, ciesze sie i JESTEM Z TEGO DUMNY ze mieszkam w Lublinie a nie w stolycy.
                    I mam gdzies jak postrzegaja mnie warszawiacy.
                • Gość: zorbi komplesiki, kompleksiki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 17:38
            • shawman Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 14.07.04, 15:07
              > Trochę zeszlismy z głównego nurtu. Autor tego wątku zamierzał rozpocząć
              > dyskusję nad pomysłami jak zmienić obecną, nie najlepszą sytuację Lublina.

              ...a jak zwykle skończyło się na biadoleniu i wytykaniu palcem problemów.
              Doszła jeszcze niewybredna kłótnia z warszawiakiem, który chyba przesadnym
              krytycyzmem chciał po prostu wzbudzić dyskusję... Proponuję od narzekania
              wrócić do pomysłów - nawet w stylu marzycielskim.
        • andrzej_fra Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.08.04, 12:10
          Poczytałem te wypowiedzi i z wieloma poglądami zgadzam się. Jestem rodowitym
          lubelakiem, który zna również "warszawkę" gdyz tam spędziłem czas na edukację i
          mogę powiedzieć o wiele więcej na jej temat i "tych" warszawiaków z różnych
          regionów Polski, z Wara, Anina i innych willowych dzielnic, pobudowanych przy
          okazji pomnika józefa Stalina czyli PEKINU. Gość-Warszawiak niech nie ubliża
          innym. Przykłady Warszawki w Lublinie to właściciele Kina zwanego Kosmos.
          Kosmiczny brud, zasra... ściany wstyd totalny dla takiego miasta jak Lublin,
          ale podatki idą do Warszawki gdyż tam są właścicele. 380 tys. miast nie posiada
          porządnego kina. Wstyd dla Ratusza i całej władzy województwa. Nie potrafiono
          skończyć "teatru w budowie" od 40 lat, a dzisiaj jedynym pomysłem tychże władz
          jest sprzedać. Kiedy ci panowie byli w kinie, teatrze. Wolą organizować festyny
          na Podzamczu w kanonach plebejskich rozrywek. Ale czemu mamy się dziwić skoro
          reprezentują nas ludzie o takim zapotrzebowaniu kultury, /sportu nie wspomnę/.
          Po prostu, wymieniony organ rozrodczy to mało , dodam również że latryna też
          jest adekwatna. Architektura miasta, Starówka to perły na skalę europejską o
          którą władze miasta wogóle nie dbają.
          Tak przychylam się Halevi, że trzeba się skrzyknąć i na poważnie przedstawić
          program rozwoju dla miasta przez zorganizowanie się w jakąś formę
          obywatelskiego stowarzyszenia np. Lublin 21 i przestać biadolić "...w czterech
          ścianach naszych chat.. " jak śpiewał Kaczmarek za starej komuny. Przedstawić
          racje ludzi myślących poważnymi kategoriami o mieście. Może Gazeta zapoczątkuje
          powstanie takiego trendu.
      • ryza_malpa1 Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 14.07.04, 14:58
        Gość portalu: warszawiak napisał(a):


        > Godzicie się na wszystko, nawet na największe paranoje. Vide casus MPK.
        Miłosz
        > odszedł i koniec. Już Wam nie przeszkadza, że płacicie kilka razy więcej za
        > bilety niż np. warszawiacy.

        O, od kiedy to 1,60 zł albo złotówka u prywaciarza to więcej niż jakieś 2 zł?




        Gdybyście potrafili walczyć o swoje MPK
        >
        > już dawno by zbankrutowało.


        A jaki jest sens w doprowadzeniu do bankructwa MPK? Chodziło o to, zeby
        zmienił sie zarzad i żeby bilety były tańsze.Oba cele zostały osiągniete.
        jak MPK zbankrutuje to kto nas bedzie woził?



        > To samo z aferami we władzach. W kichach mi się przewraca, kiedy słyszę te
        > narzekania na Pruszkowskiego. Jak Wam nie pasuje, to go nie wybierajcie co
        > wybory.


        Ja go nie wybierałam - także narzekac sobie mogę do woli. Niestety, żyję w
        mieście gdzie jest KUL i duża ilość emerytów-bigotów.


        > Pieniądze leżą w Lublinie na ulicy. Tylko, że tu nic nikomu się nie opłaca.
        Ad
        > -
        > hoc kilka przykładów. Jak lublinianin może zarobić więcej, to zrobi wszystko,
        > żeby _nie_ zarobić. Opanowaliście tę sztukę do perfekcji.


        Hi hi hi.

        W Lublinie jest mniej
        >
        > siłowni, niż na moim 50-tysięcznym osiedlu w Warszawie. Jednorazowe wyjście
        na
        > basen, jak się ma na to ochotę jest niemożliwe (trzeba na początku miesiąca
        > kupić karnet).

        To akurat bolesna prawda. Ale Lublin to nie Warszawa do jasnej cholery - to co
        pisze Heniu o drenowaniu "prowincji" przez stolicę i o różńicach w zarobkach
        jest niestety prawdą.
        Wszystkie większe firmy mają siedziby w Warszawie . Jak czytam warszawskie
        oferty pracy albo artykuły o przygodach pracowników firm to jakbym bajki
        czytałą. U nas tak nie ma.

        W
        > weekend przedświąteczny sklepy nie-spożywcze zamykają o 13-14. W zwykłe dni,
        > większość małych sklepików zamykao 17. W Warszawie jest to pora, kiedy
        > potencjalny klient wychodzi z pracy. W Lublinie jak wnioskuję o 17.00 chodzi
        > się już na zakupy.
        Nie wiem skąd czerpiesz takie informacje?
        Fakt, ze ludzie w Lublinie krócej pracują ale na pewno sklepy nie sa zamykane o
        17.Albo chodzimy do różnych sklepów.
        W Warszawie natomiast miłam ogromny problem ze zrobieniem zakupów spożywczych (
        czyli podstawowych) po godzinie 20 co nigdy nie przydarzyło mi sie w Lublinie.
        Jak również zszokowąło mnie to, ze o godzinie 8 rano nie mogłam kupic fajek i
        gazety , bo żaden z okolicznych jaśnie panów kioskarzy i sklepikarzy nie mial
        mi wydac ze 100. I duspka nie ruszył. U nas juz by latał po sąsiadach i sam
        rozmienial i jeszcze po rączkach całował.

        Na przeciwko b. Jesziwa-Chachmej nie ma koszernej albo
        > żydowskiej restauracji, tylko pizzeria-speluna. Kilka autokarów izraelskich
        > turystów przyjeżdżających codziennie do miasta z 20%-owym bezrobociem żywi
        się
        > w McDonaldzie w Juniorze i mieszka w hotelu Forum w Warszawie.
        Z Waszego miasta

        Do funkcjonowanie prawdziwej , koszernej restauracji do której religijny Żyd
        nie bałby sie wejść jest konieczny stały nadzór rabina. Najbliższy rabin
        mieszka w Warszawie.


        > -
        > trzech-kultur pamięta tylko gwiazdy Dawida na szubienicach. Najbardziej
        > zaludnione sklepy spożywcze to PSS Społem - lublinianin lubi, jak
        sprzedawczyni
        >
        > go ofurknie i jest gotów za to zapłacić (ceny znacznie wyższe niż w innych
        > sklepach).


        Noooo, to juz kolega przesadza zdrowo. Bardziej chamskiej i rozlazłej obsługi
        niz w Warszawskich sklepach w całej polsce nie uświadczyłam.

        W lubelskiej księgarni nikt
        > nie sprowadzi ksiązki, której akurat nie mają.

        Idx do empiku. Sprowadzą co chesz. Sprawdzone w praktyce.


        W Warszawie trudno znaleźć studenta, który by nie pracował.

        Chyba przesadzasz. Znam takich na pęczki.

        W
        > Lublinie wciąż należy to do rzadkości.

        A znajdź mi pracodawcę, który zatrudni studenta?


        > Z taką mentalnością nic się nie zmieni. Politycy są jacy są i byliby durni,
        jak
        >
        > by się zmienili. W końcu wybieracie ich sami, takich jacy są. Gdyby się
        > zmienili – ryzykowaliby, że ich nie wybierzecie. Nie zwalajcie winy na ni
        > ch
        > tylko sami ruszcie cztery litery i weźcie się za pracę zamiast narzekać.
        >
        > Tak się zastanawiam z czym ten Lublin porównać i mam wrażenie, że u Was się
        > wszystko kręci jak w jednostce wojskowej. Jak ktoś Was weźmie za twarz, to
        > potraficie pracować (międzynarowodowe sieci handlowe). Jak nie - to ściema na
        > całego. A winni sa i tak zawsze politycy, jak w wojsku dowódcy. Tyle, że "do
        > woja" biorą na siłę, a Wy to macie na własne życzenie.
        >
        > Pozdrowienia
        > warszawiak
        > (po 8 latach w Lublinie)

        Chyba dawno w Warszawie nie byłeś.......

        Pozdrowienia
        Lublinianka
        (pomieszkująca w Warszawie)

        Akurat w tymn atku największa marudą i zgredem jestes TY!
        • Gość: ryża małpa Dodam jeszcze ... IP: *.lublin.mm.pl 14.07.04, 15:40
          ...że wszędzie różnica pomiędzy stolica a "resztą" jest widoczna, nie tylko w
          Polsce.
          No i cały świat przecież nie może być Warszawą bo kogobyście wyzywali od leni
          i prowincjuszy, a?
        • Gość: warszawiak Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.chello.pl 15.07.04, 09:51

          > O, od kiedy to 1,60 zł albo złotówka u prywaciarza to więcej niż jakieś 2 zł?

          Liczyłem ceny dla studentów. Pisałem już, że się pomyliłem.
          Faktem jest, że student jeździ tu za 3,60 przez cały dzień łącznie z nocnymi.
          Bilet miesięczny studencki jest tańszy w Warszawie. Podobnie z uczniami i
          emerytami.

          > A jaki jest sens w doprowadzeniu do bankructwa MPK? Chodziło o to, zeby
          > zmienił sie zarzad i żeby bilety były tańsze.Oba cele zostały osiągniete.
          > jak MPK zbankrutuje to kto nas bedzie woził?

          Myślisz, że nikt by się nie obudził w MPK _zanim_ by zbankrutowało?

          > To akurat bolesna prawda. Ale Lublin to nie Warszawa do jasnej cholery - to
          > co
          > pisze Heniu o drenowaniu "prowincji" przez stolicę i o różńicach w zarobkach
          > jest niestety prawdą.
          > Wszystkie większe firmy mają siedziby w Warszawie . Jak czytam warszawskie
          > oferty pracy albo artykuły o przygodach pracowników firm to jakbym bajki
          > czytałą. U nas tak nie ma.

          Tylko do cholery chodząc po lubelskich ulkicach, gdzie bank na banku i drogi
          markowy sklep na sklepie trudno jakoś w to uwierzyć. Trudno też uwierzy
          ćrozmawiając z Lublinianami. Albo żyjecie ponad stan, albo nie jest tak źle jak
          mówisz.
          > Nie wiem skąd czerpiesz takie informacje?
          > Fakt, ze ludzie w Lublinie krócej pracują ale na pewno sklepy nie sa zamykane
          > o
          > 17.Albo chodzimy do różnych sklepów.

          Przejdź się Narutowicza i sprawdź.

          > Noooo, to juz kolega przesadza zdrowo. Bardziej chamskiej i rozlazłej obsługi
          > niz w Warszawskich sklepach w całej polsce nie uświadczyłam.

          A czy ja porównywałem sklepy lubelskie ze sklepami w Warszawie?
          To, że w Warszawie jest źle nie znaczy jeszcze, że u Was nie może być lepiej.
          Nawet więcej: mimo, że jest lepiej niż w Warszawie, może być jeszcze lepiej.
          Ten kompleks Warszawy mnie doprowadza do białej gorączki. "Jest lepiej niż w W-
          wie to znaczy, że można spocząć na laurach."

          > A znajdź mi pracodawcę, który zatrudni studenta?

          A znajdź mi pracodawcę, który zatrudni nie-studenta?
          Cięźko jest obecnie takiego znaleźć, raczej zwalniają. Mimo to ludzie pracują.
          Więc chyba nie w tym przyczyna. Zresztą dziwny ten pracodawca lubelski, skoro
          nie zależy mu na wyłapaniu najlepszych studentów.

          warszawiak
    • halevi Trzymajmy się tematu... 15.07.04, 10:49
      ... do cholery! Pomysły, futurystyczne. Jak ma Lublin wyglądać?
      Jeśli chcemy dyskutować na temat: co lepsze Lublin, czy Warszawa, to może niech
      ktoś założy osobny wątek. Albo tez osobny wątek dla malkontentów.
      Proszę o wypowiedzi na temat. Co prawda tez popełniłem błąd, że zareagowałem na
      wypowiedź warszawiaka jak na wypowiedź Warszawiaka a nie po prostu człowieka,
      który przez ileś tam lat mieszkał w Lublinie.

      PROM przedstawił pomysły w wymiarze strategicznym, były tez pomysły
      urbanistyczne, poprawiające urode miasta. Dołączam sie do tych propozycji.
      Co więcej myślę, że pierwsze kroki w kierunku rewitalizacji poszczególnych
      części miasta czyli profesjonalne projekty moga zostać wykonane nie na
      zamówienie UM i ciężko przepłacone (za nasze pieniądze), ale nawet bezpłatnie.
      Są to dość częste, nawet w Polsce, przypadki, kiedy architekci z własnej
      inicjatywy przedstawiają takie projekty studyjne. Na przykład w Szczecinie
      młodzi architekci przedstawili swoje propozycje zagospodarowania terenów
      portowych na Łasztowni. Jest to niezła reklama, a poza tym w momencie podjęcia
      kiedyś decyzji o programie rewitalizacji taki projekt jest gotowa propozycją, a
      więc jego autor ma przewagę nad pozostałymi (abstrahując od tzw układów).
      Często taki projekt stanowi zapalnik publicznej dyskusji na tematy
      urbanistyczne.
      Oprócz odbudowy Podzamcza (w każdym razie gruntownej reorganizacji tego terenu)
      i zagospodarowania przestrzeni placu dworcowego wraz z ul. 1 maja, proponuję
      również uporządkowanie doliny Bystrzycy w taki sposób, aby na jak najdłuższym
      odcinku istniały tam tereny parkowe. Obecnie większość tego terenu nie jest
      właściwie przestrzenią publiczną, zajmują ją ogródki działkowe. Po ogródkach
      działkowych mogłaby pozostać wyselekcjonowana roślinność (np. drzewa owocowe,
      krzewy) uzupełniona nowymi nasadzeniami - byłby to oryginalny rodzaj parku,
      przypominajacy sad. Oczywiście można rozważyć też utworzenie jakichś stawów itd
      Poza tym ktoś jeszcze wspomniał o działaniach promocyjnych .
      Ktoś musi jednak do takich działań zachęcić. I tu jest pole dla tzw
      społeczeństwa obywatelskiego, kwestia woli mieszkańców do zrzeszania się i
      wspólnego działania dla dobra miasta (czyli też i swojego własnego). Nie biorę
      tu pod uwagę groteskowych stowarzyszeń i fundacji zakładanych prze polityków
      tylko po to żeby wycisnąć z budżetów państwowego i samorządowych jak najwięcej
      pieniędzy. To musi być coś autentycznego. Nie wiem tylko, czy istnieje wśród
      lublinian dostateczna wola takiego działania. Jeśli nie to zakończmy ten wątek
      i załóżmy nowy np. pt. "jest źle, a będzie jeszcze gorzej"
      • ryza_malpa1 Re: Trzymajmy się tematu... 15.07.04, 11:08
        halevi napisał:

        uporządkowanie doliny Bystrzycy w taki sposób, aby na jak najdłuższym
        > odcinku istniały tam tereny parkowe. Obecnie większość tego terenu nie jest
        > właściwie przestrzenią publiczną, zajmują ją ogródki działkowe. Po ogródkach
        > działkowych mogłaby pozostać wyselekcjonowana roślinność (np. drzewa owocowe,
        > krzewy) uzupełniona nowymi nasadzeniami - byłby to oryginalny rodzaj parku,
        > przypominajacy sad. Oczywiście można rozważyć też utworzenie jakichś stawów
        itd


        Świetny pomysł!!!!
      • Gość: Renegat Re: Trzymajmy się tematu... IP: *.lublin.mm.pl 17.07.04, 22:21
        Swietne propozycje, tylko niech mi ktos wytlumaczy, dlaczego wszyscy porzadaja
        parkow. Kazdy wolny skwer chca zamienic na park. Czemu to ma sluzyc i co
        najwazniejsze komu? Chcecie ograniczenia bezrobocia, ale jak? Ktos proponuje
        kursy szkolenia itp ale orgniozwane przez miasto. I za to placa podatnicy,
        budzet. To bezrobocie powinny likwidowac nowe inwestycje a nie markowane ruchy
        wladz samorzadowych. Ostatnio rozdawano wyroznienia gminom przyjaznym
        inwestorom. Na 100 gmin na 5 miejscu byl Radom. Posiada sporzadzone plany
        zagosp przestrzennego, jasno okreslone gdzie i co budowac. Przedsiebiorca idzie
        do jednego urzedy i nie musi chodzic osobno do zusu gusu i innych. To zalatwia
        za niego urzednik. W ten sposob traktuje sie ludzi z incjatywa. A tu? Parki
        parki parki i zero ustepstw. Jak w takim klimacie ma tu sie cos rozwijac?
        Podzamcze warto zagospodarowac, lecz na Boga tylko nie w ksztalcie z okresu
        przez II wojna!!!. Duza czesc budynkow to rudery byly. Ale chyba kazdy ma
        swiadomosc, ze taka odbudowa jest mozliwa tylko za prywatne pieniadze. Chyba
        nikt nie sadzi, ze mmiasto, ktorego nie stac na renowacje starowki powinno
        brac sie za stawianie kamienic. Wszystko z rozwaga...
    • blood_free Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 15.07.04, 13:03
      Ja jeszcze w kwestii Gorek Czechowskich. Wpadl mi pomysl zbudowania tam sciezki
      rowerowej, co nie powinno kolidowac z inwestycja botaniczna, ktora kiedys
      zalozyl na tamtym terenie prof. Dominik Fijalkowski. Taka zielona, sportowa
      enklawa przydala by sie w tym rejonie miasta. Zwlaszcza, ze dzielnica Czechow i
      przylegly Slawin, maja za sasiedztwo zasmrodzona przez wyziewy dobywajace sie z
      rur pojazdow trase W-Z. Byloby gdzie przyjechac na piknik rodzinny,
      pospacerowac i odpoczac. Mozna by takze stworzyc quasi-zalew, wykorzystujac,
      bijace tam podziemne zrodla, ktore zasilaja obecnie w wode pitna studnie
      glebinowe.
      • Gość: Renegat Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.lublin.mm.pl 17.07.04, 22:23
        Czechow w cieniu trasy W-Z? No ciekawe...
    • Gość: garotta Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 15:20
      Gdyby tak jeszcze Bystrzyca byla w pelni splawna....
    • ryza_malpa1 Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 16.07.04, 15:23
      A ja chce na basen!!!
      I szkoda, ze nie mam gdzie!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: garotta Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:11
        Niezly basen maja w Bychawie i w Swidniku.
      • Gość: PROM Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 17.07.04, 00:23
        cd...

        To jak z tą wizją...? Aaaa... nazwijcie to jak chcecie... Zaczynam marzyć...

        Pewnego dnia... jak to w bajce bywa - Rada Miasta Lublina wraz z dzielnym Panem
        Prezydentem mając na względzie przyszłe i niedalekie wybory samorządowe,
        postanowiła uczynić miasto perełką wschodnich rubieży. Dlatego też uknuła
        intrygę mającą na celu zamieszanie do końca w głowach nieszczęsnych mieszkańców
        Koziego Grodu. A było to tak...

        - Chłopaki – nie ma co... Trza się brać do roboty – dziarsko zakrzyknął
        Przewodniczący. – Zrobimy im taki kawał, że i za sto lat się nie pozbierają...
        Krytykanci jedni... Wieczni malkontenci... Nic im się nie podoba... – Już ja im
        dogodzę!!! – zawołał podekscytowany. Wszyscy co prawda byli „ZA” ale jeszcze
        nie wiedzieli za czym, lecz Przewodniczący wyjaśnił im to pokrótce.

        Jak postanowili tak zrobili.

        a) Stare Miasto

        Aby zachęcić inwestorów do przyjścia z walizami mamony – ogłosili wszem i
        wobec, że kamienice są właściwie do kupienia od zaraz na bardzo korzystnych
        warunkach. Postawili jednakże kilka progów... A to, że inwestorzy z własnych
        środków zakupią mieszkania zastępcze dla rodzin dotychczas tam zamieszkujących.
        A to, że partery kamienic zostaną przeznaczone na cele handlowo – usługowe. A
        to, że plany remontów będą uzgadniane z konserwatorem zabytków i będą zgodne z
        ogólną koncepcją rewitalizacji Starego Miasta.

        Rwetes się podniósł w całym mieście. Kto żyw pędził do Ratusza. – Kamienice
        rozdają!!! – zewsząd roznosił się rozgwar podnieconych okrzyków...

        b) Odnowa ciągów ulicznych

        - Wiecie co...? – odezwał się jeden z radnych. – Jak jadę od siebie z Wólki na
        sesję, to ile razy przejeżdżam tymi ulicami, to mi się niedobrze robi.
        Obdrapane szarobure elewacje, jakieś biedadomki prawie w środku tej naszej
        stolicy. Nooo... niedobrze mi się wprost robi. - To już u nas w gminie czyściej
        i schludniej – zakończył odkrywczo. Może Unia by coś dała...? - Aaaa tam –
        odezwał się nie pytany przedstawiciel opozycji. Może dadzą, a może nie dadzą.
        Ja tam nie lubię prosić... – Dlatego przerżnęliście ostatnie wybory –
        zarechotał rubasznie kolega oszołom. Jakieś środki na remont się znajdą, trochę
        da centrala. A jak kolega Prezydent pogoni kota swoim urzędnikom, to może
        poważniej zajmą się aplikacjami pomocowymi...? – Ufff... usiadł z poczuciem
        ulgi i dobrze spełnionego obowiązku w służbie na rzecz ludzkości...

        c) Zalew Zemborzycki i Bystrzyca

        - A ja bym tą całą wodę z tego zalewu, wiecie... spuścił i poszukał inwestora,
        który chciałby to całe szambo wybrać z dna – odezwał się kolega Niepytany.
        Wiem – frajerów na świecie nie ma i nikt za darmo nie będzie się w tym taplać,
        ale gdybyśmy oddali inwestorowi w dzierżawę jakieś ośrodki wypoczynkowe, to
        może by i Bystrzycę nam wyczyścił, zielenią obsadził, ścieżki rowerowe i alejki
        spacerowe wykonał...? – rozmarzył się. - Ja wiem – trzeba by mu pewnie
        zapłacić, ale my przecież nie tacy biedni. - Ledwom dopiero co uratował
        publiczny grosz (28 mln. zł) kładąc się jak Rejtan pod drzwiami Pana Prezydenta
        i nie dopuszczając do utworzenia jakiegoś nikomu niepotrzebnego Zarządu
        Transportu. – Trochę grosza się oszczędziło, więc może się przyda....?

        d) Oczyszczalnia ścieków – Hajdów

        - Co tu tak śmierdzi...? – zerwał się Przewodniczący podbiegając do okna. Nie
        usłyszał odpowiedzi, zamiast tego na sali zapadła głucha cisza. Gdzieś tylko
        nad głową przelatywały muchy z łoskotem bombowców. Wtulili głowy, nikt nie miał
        odwagi się odezwać. – Tak - ja zawsze mówiłem, że będzie problem. Że będzie z
        tego wielki problem... Spojrzał przed siebie. Gdzieś w oddali majaczyły
        zabudowania Hajdowa. – Przespaliście czternaście lat!!! – wykrzyknął piskliwie
        kolejny radny. Inne miasta przez ten czas zdążyły postawić nowoczesne
        oczyszczalnie z wykorzystaniem środków unijnych i zdążyły zapomnieć, że
        kiedykolwiek miały z tym jakiś problem. – A my co...? – dramat kłębił się w
        jego rozbieganych oczach. Śmierdzi, aż mdło się człowiekowi robi na samą myśl. -
        Zamknijcie te okna! – krzyknął ktoś przytomnie. – Okna możecie sobie zamykać,
        ale tym problemu nie rozwiążecie – oskarżycielsko rzucił kolega z opozycji.

        e) Targowisko - budy, kramy

        - Wiecie co? – zasępił się kolega Przewodniczący. Mówią w innych stronach, że
        my to prowincja. Już taki Rzeszów i Kielce z nas się śmieją, że u nas to taki
        prawdziwy skansen, jak sprzed dziewięćdziesiątego roku. Że się nie
        rozwijamy... – Może by tak jakieś centrum handlowe...? – rozmarzył się. – Ale
        takie – wiecie – z prawdziwego zdarzenia... Schody ruchome, szklane windy,
        pasaże handlowe. Nooo... jednym słowem prawdziwy wersal – zakończył. Może by to
        w końcu ludziom gęby pozapychało...? – rzucił sam do siebie. Może by w końcu
        nie musiał patrzeć na to pokraczne targowisko niedaleko zamku. Ciekawe... –
        pomyślał.

        Dzień zbliżał się ku końcowi. Wychodzili nieśpiesznie z sali posiedzeń z oczami
        zapatrzonymi gdzieś przed siebie...
        • Gość: PROM Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 17.07.04, 13:38
          Bójta się...

          Przyjeżdżam dzisiaj na inspekcję. Chować portfele i takie tam...

          Wrażenia po powrocie...
    • dociek Ech Ryża! Gdzież ta Redakcja, Kolegium minione?!! 17.07.04, 09:53
      Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.chello.pl
      Gość: warszawiak 14.07.2004 12:31
      ................
      > zacznijcie od witryny poświęconej Lublinowi, taki początek już był,
      inicjatywa
      > z tej grupy, bodajże "Nasz Lublin". Miasto zapewne i tak będzie miało Was w
      > głębokim poważaniu, ale przecież to by była okazja dla młodego webmastera się
      > wykazać, dla fotografa zaprezentować zdjęcia. A dla początkującego tłumacza
      > jakiś dorobek. Brakuje takiej właśnie witryny, gdzie w przystępny sposób
      byłby
      > pokazany Lublin, w różnych językach.
      >
      > IMO spokojnie by się dało znaleźć na to fundusze, w końcu teraz wewnątrz Unii
      > jest łatwiej niż kiedyś poza. można by też połączyć kilka istniejących
      > prywatnych serwisów. nawet jeśli nie, to jeśli macie stałe łącze, kompem z
      > oprogramowaniem i aparat cyfrowy to jedynym kosztem jest nakład własnej pracy.
      >
      > zresztą sam już nie wiem. jako osoba z zewnątrz postrzegam Lublin jako
      > niezwyjle atrakcyjny turystycznie. ale: brak informacji. tak naprawdę dla
      > przeciętnego warszawiaka Lublin to Terra Incognita, biała plama na mapie,
      • empi Re: Ech Ryża! Gdzież ta Redakcja, Kolegium minion 17.07.04, 14:51
        Doćku czy nie odnosisz wrażenia, że warszawiak jest dawnym kolegą forumowym?
        pzdr.
        • terenia.nasweter Re: Ech Ryża! Gdzież ta Redakcja, Kolegium minion 17.07.04, 16:30
          empi napisał:

          > Doćku czy nie odnosisz wrażenia, że warszawiak jest dawnym kolegą forumowym?
          > pzdr.
          Po pierwsze: my tworzymy wspólnie Radio Maryja.
          Tyle razy Ojciec Dyrektor o tym mówi, tyle razy ojcowie i redaktorzy mówią:
          tworzymy wspólnie program. My tworzymy!
          Radiosłuchacze tworzą wspólnotę, która ukierunkowuje bardzo wiele inicjatyw i
          tworzy okazję do dialogu; realizuje się ten dialog rozmowami telefonicznymi po
          katechezach, telefonami w czasie różnych rozmów czy inicjatyw wzajemnej pomocy.
          Ile wnikliwych pytań niosą fale radiowe, ile usług i pomocy spełnia Radio,
          podając adresy, przekazując pozdrowienia.
          • empi Re: Ech Ryża! Gdzież ta Redakcja, Kolegium minion 17.07.04, 17:52
            terenia.nasweter napisała:

            > empi napisał:
            >
            > > Doćku czy nie odnosisz wrażenia, że warszawiak jest dawnym kolegą forumow
            > ym?
            > > pzdr.
            > Po pierwsze: my tworzymy wspólnie Radio Maryja.
            > Tyle razy Ojciec Dyrektor o tym mówi, tyle razy ojcowie i redaktorzy mówią:
            > tworzymy wspólnie program. My tworzymy!
            > Radiosłuchacze tworzą wspólnotę, która ukierunkowuje bardzo wiele inicjatyw i
            > tworzy okazję do dialogu; realizuje się ten dialog rozmowami telefonicznymi
            po
            > katechezach, telefonami w czasie różnych rozmów czy inicjatyw wzajemnej
            pomocy.
            >
            > Ile wnikliwych pytań niosą fale radiowe, ile usług i pomocy spełnia Radio,
            > podając adresy, przekazując pozdrowienia.

            Tereniu, powiedz co Ci jest?
            pzdr.
        • dociek Re: Ech Ryża! Gdzież ta Redakcja, Kolegium minion 18.07.04, 18:28
          Nie sądzę, chyba że myślimy o innych osobach.
    • blood_free Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 17.07.04, 22:51
      Nawet nie spodziewalem sie, ze ten watek bedzie mial az takie wziecie. To
      cieszy. Natomiast wpadl mi do glowy jeszcze jeden pomysl. Otoz mozna by wyciag
      z tej dyskusji przeslac rajcom miejskim. Podejrzewam, ze nikt z tego
      towarzystwa tu nie zaglada. A jesli w ogole sprawdzaja swoja poczte
      elektroniczna, ktora przysluguje im z urzedu, beda mogli w naszym imieniu
      sprobowac zalobbowac (legalnie, bez zadnych lapowek, w interesie mieszkancow
      miasta!) za zglaszanymi tu propozycjami. Co wy na to???
      • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 23:54
        Po pierwsze wiem o paru radnych co tu zagląda, a po drugie to oprócz nich cała
        reszta będzie w najlepszym razie miała w dupie to o czym tu mówimy. W
        najlepszym, bo reszta nawet tego nie zrozumie (szczególnie geniusze z
        faszystowskiego rydzyjkowa). Ale nie ukrywam, że aż miło się ten wątek czyta.
        Widać są pomysły, tylko żebyśmy jeszcze chcieli i mogli je realizować. I łyżka
        dziegciu: pamiętajmy, że na to wszystko trzeba pieniędzy, czyli ktoś musi dać
        te pieniądze. Z Unii dużo nie pociągniemy, (szczególnie, że nasze superwładze
        postanowiły dumnie unijne pieniądze olać tak, że aż w/w partia zaczęła wyciągać
        po nie łapska) więc pomyślmy jak tych co te pieniądze mają zachęcić, a nie
        wyganiać. Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że już dawno sporo firm
        zostawiło by kupę kasy w naszym mieście ale pewnie nie mają siły kopać się z
        dupkami, od których w mieście pewne sprawy zależą. No i jeszcze jeden apel,
        długofalowy. Puknijmy się wreszcie w czoło i wybierzmy w następnych wyborach
        samorządowych ludzi, którzy potrafią trochę więcej niż tylko modlić się, sypać
        kopce, golić wąsy, stawiać szopki i wyciągać łapy po pieniążki. Gwarantuję, że
        sporo się wtedy poprawi.
        • Gość: mysza Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 00:31
          zorbi a mozesz zdradzic, kto z radnych zaglada?
          • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 11:31
            A to już moja słodka tajemnica :)
      • dociek Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 18.07.04, 14:15
        blood_free napisał:

        ... Natomiast wpadl mi do glowy jeszcze jeden pomysl. Otoz mozna by wyciag
        > z tej dyskusji przeslac rajcom miejskim. Podejrzewam, ze nikt z tego
        > towarzystwa tu nie zaglada. A jesli w ogole sprawdzaja swoja poczte
        > elektroniczna, ktora przysluguje im z urzedu, beda mogli w naszym imieniu
        > sprobowac zalobbowac (legalnie, bez zadnych lapowek, w interesie mieszkancow
        > miasta!) za zglaszanymi tu propozycjami. Co wy na to???

        Kpisz, czy o drogę pytasz? Nie wiem od jak dawna śledzisz teksty na tym forum,
        ale zapewne nie wiesz o akcji wysyłania protestacyjnych maili do radnych,
        podjętej przez naszego kolegę forumowicza (dla uniknięcia reklamy hm..,
        politycznej i forumowej - przemilczę jego nick... Ujawni się zapewne sam, na
        ile go znam ;-) Umknęła również Ci znajomość "strony protestu", zaatakowanej
        przez różne instytucje. Nie wiesz chyba też o jeszcze innej poczcie słanej do
        radnych, prezydenta, organów, itp. oraz o ciekawych i sensownych propozycjach
        wcześniej prezentowanych na tym forum. Jaki odzew był? Zero, null, przepraszam -
        odezwał się któś, kiedyś - z raz. Podawał się za powiązanego z Biurem Promocji
        Miasta i "głuszył" forumowiczów o pomysły... Pomysły były, ale i tak to nie
        przeobraziło się w konkretne myślenie i działanie w ratuszu. Ale próbować
        trzeba, bo kropla drąży skałę, a poza tym władza smorządowa na szczęście dla
        Lublina jest wybieralna i kadencyjna... Może się coś poprawi po tych dwóch
        kadencjach nieszczęścia?!! :-(
        • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 14:38
          Doćku, poprawi się jak sami pójdziemy po rozum do głowy i nie będziemy wybierać
          mentalnych impotentów, emerytów - tylko dlatego, że mają znane nazwiska,
          oszołomów spod znaku rydzyjka i zwykłych, bezczelnych amatorów pełnego koryta,
          których patronem jest gołowąs Pruszon. Wybierzmy w przyszłości ludzi
          energicznych, społeczników, młodych - którym się coś chce i, proszę mi
          wybaczyć, nie nauczycieli. Nauczyciele jak zauważyłem umieją tylko pouczać i na
          tym koniec.
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.07.04, 18:29
            Mogles napisac krócej - wybierzmy SLD :-)
            • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 20:12
              Akurat wręcz przeciwnie. Lewicę tak, SLD nie.
              • Gość: autor Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 20:48
                Franciszku, sam do tego dojdziesz, ale jesli nie ty sam to Twoi Koledzy, beda
                niedlugo mowic innym glosem. Czas leczy rany, nie zapominaj.
                • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 00:07
                  Powiedz mi proszę jakim głosem będą mówić moi koledzy. I co do tego ma czas
                  leczący rany. Rany czyje, SLDowskie, SDPLowskie czy lewicowe. Co do mnie to nie
                  wiem, czy wybaczę niktórym, że doprowadzili partię której oddałem całe dorosłe
                  życie do postaci żałosnej karykatury, tym którym SLD zawdzięcza miano partii
                  złodziei, betonu, aferałów, bezwzględnych szuj przyssanych do koryta. Jest w
                  SLD cała, przytłaczająca masa ludzi przyzwoitych i porządnych ale wystarczy
                  jedno, nie usunięte w porę zgniłe jabłko, żeby zatruć pozostałe. Pamiętaj o tym
                  w lepszych dla lewicy czasach...
                  • dociek Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 19.07.04, 06:49
                    Szanowni Panowie popełniacie stale ten sam "grzech". Dziedzictwo to
                    uschniętego korzenia partyjnego, czy co? Grzech pychy to jest. Lewica w Polsce,
                    którą usłujecie podobno "skonsolidować" wokół siebie, to nie są wyłącznie
                    partie na literę "S", niekiedy to nawet nie są partie... A przy tym, zastanawia
                    mnie ta "lewicowość", gdzie ona, poza sztandarowymi hasłami, jest, co?!!
                    Zabawne, że podobny problem braku ideowej tożsamości dotyczy również drugiej
                    strony, tzw. "prawicy" oraz "centro-prawicy". W naszym mieście tzw. "lewica"
                    jest zawsze w plecy, z racji lokalnie specyficznego rozłożenia głosów
                    lubelskiego elektoratu. W takiej sytuacji, wszelkie podziały we własnym gronie
                    osłabiają i tak słabe szanse, niestety.
                    • Gość: SuperDJHeniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: 212.182.97.* 19.07.04, 08:20
                      Lewicowosc to prowadzenie szemranych interesów przy jednoczesnym gloszeniu
                      hasel o sprawiedliwosci spolecznej.
              • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 19.07.04, 03:59
                Czyli Samoobrone?
                • Gość: garotta Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 18:03
                  Heniek, jestes kretynem. Po co w ogole zabierasz glos w temacie, o ktorym i tak
                  nie masz pojecia i w ogole nie na temat!
                  • Gość: bar Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 10:28
                    Pomysly na Lublin juz sie skonczyly?
                    • Gość: bibervelt Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 10:40
                      Pomysły na Lublin są. Wykonawców nie ma i życzliwości możnych tego miasta.
                • ryza_malpa1 Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 24.07.04, 23:02
                  No i jak zwykle skończyło sie na partyjnych pyskówkach...ech, ci faceci....może
                  sie bromu najedzcie żeby wam się ten testosteron stępił trochę?
    • Gość: warszawi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 11:59
      To chyba trzeba zaorac to miasteczko.
      • Gość: Halevi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pism.pl 27.07.04, 10:13
        Warszawę?
        • Gość: warszawi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 13:24
          Mialem na mysli miasteczko Belz, oczywiscie ze Lublin.
    • Gość: lublin Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 12:00
      futurystyka. hmm nie ma pieniedzy na nic wielkie projekty. duzo by mowic. mial
      byc tramwaj szybki lublin swidnik mialo byc kilka nowych tras, mial byc nowy
      plac litewski, mialo byc nowe ogrodzenie saskiego, mialo byc kilka nowych
      parkingow podziemnych w centrum, mial byc nowy wierzowiec PZU, mial byc nowy
      wierzowiec biblioteki UMCS a nie ma z tego nic. lublin nie ma polaczenia z
      krajem nie ma ekspresowych drog ani na warszawe ani na kierunek krakowski czy
      poludniowy, lotnisko zamiast kolo swidnika ma byc az w niedzwiadzie to o czym
      tu mowic.

      na teraz warto by chociaz male praktyczne sprawy jak np wiecej kladek dla
      pieszych0rowerzystow nad wawozem lsmowski i czubowskim, wiecej kladek i przejsc
      podziemnych pod juz istniejacymi trasami i wiecej dbania/remontowania tego co
      juz jest.
      najwiekszym wstydem lublina moim zdaniem jest dworzec PKS na podzamczu i caly
      teren podzamcza.
    • blood_free Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 09.08.04, 07:13
      I zobaczymy co z tego wyjdzie.
      • turawski Lublin - piękne miasto ! 09.08.04, 14:46
        Witam,

        chociaż nie mieszkam aktualnie w Lublinie, jednak znam to miasto co-nieco, mam
        miłe wspomnienia i darze je sympatią. Mam kilka ulubionych adresów, "magicznych
        miejsc"; jestem z Lublinem związany emocjonalnie, ale też i - w pewnym sensie -
        materialnie... stąd pozwalam sobie zabrać głos na tym forum.


        Z czym kojarzy sie Lublin przeciętnemu mieszkańcowi Polski ?

        Z moich obserwacji wynika, że:

        1. Z "Budką Suflera", "Bajmem", Urszulą - miłosnikom muzyki w wieku od 3 do 50
        lat
        2. Z samochodami z koziołkiem na masce - miłosnikom zabytków motoryzacji
        3. Z UMCS-em, KUL-em - studentom obecnym (i przyszłymi), absolwentom, których
        co niemiara w Polsce i na świecie.
        4. Z pobliskim Nałęczowem i Kazimierzem, Roztoczem i Włodawą - miłosnikom
        turystyki
        5. Z lasami Janowskimi - partyzantom
        6. Ziółkami z "Herbapolu" - emerytom i innym amatorom tego rodzaju trunków
        7. Unią Lubelską i PKWN-em - miłosnikom historii
        8. Z Majdankiem i Szeroką - ex mieszkańcom Lublina narodowosci Żydowskiej
        9. Z Motorem, Montexem - miłosnikom sportu /chyba nie jestem na bieżąco ? /

        Gdy już taki jeden z drugim trafi do Lublina, powyższą listę może wydatnie
        wydłużyć, bo Lublin ma wiele plusów, których często mieszkając w tym miescie
        nie dostrzegamy i niedoceniamy...

        Tu mała anegdotka. Gdy po raz pierwszy trafiłem na lubelski rynek, wstąpiłem do
        księgarni w poszukiwaniu jakieś pozycji na temat Lublina

        - Czy jest coś na temat lubelskiej Starówki - pytam niczego nie przeczuwając
        _ ???!!!??? Ależ proszę pana !!!! Starówka to jest w Warszawie !!! U nas w
        Lublinie to jest Stare Miasto - wyjaśnił mi uprzejmie acz stanowczo
        sprzedawca...


        No własnie, to jest jedno z tych magicznych miejsc, których pozazdrościc może
        Lublinowi wiele innych miast. Niemal nienaruszone przez wieki, nietkniete zębem
        czasu. Oby tylko współczesni konserwatorzy nie wgryźli się zbyt głeboko w
        zabytkową tkankę, nie"przedobrzyli" ... Panował kiedyś taki stereotyp, że na
        Starym Mieście jest bardzo niebezpiecznie /czy to się zmieniło ? / To źle,
        jezeli turysta trzyma się za potrfel w obawie przed złodziejem, zamiast
        odchudzać jego zawartość w okolicznych sklepach, knajpach, galeriach... Marzy
        mi się aby było bezpiecznie, aby dobrze funkcjonowała komunikacja i informacja
        o mieście i regionie.

        Właśnie, nie wszyscy przyjeżdżają do Lublina samochodami, na lotnisko w
        najbliższych latach nie ma co chyba liczyć, a przybysz wychodzący z dworca
        PKP... doznaje szoku poznawczego... czy aby nie pomylił stacji ? Czy nie
        wysiadł przedwcześnie w jakieś "pipidówce" ? A jeszcze jak zawieje od
        Krochmalnej... szkoda gadać.

        Kasa, a właściwie jej brak - to problem nie tylko Lublina... Czy Lublin ma
        jakieś miasta zaprzyjaźnione, partnerskie ? A może by włodarzy miasta wysłać
        choćby na rekonesans do Wrocławia, czy Poznania ? Po co odkrywać Amerykę, gdy
        czasem wystarczy adaptować dobre wzorce ?

        Kasa - pomysł praktyczny. Znam wiele osób, które wyjechały z Lublina "za
        chlebem", ale nie spaliły za sobą wszystkich mostów, m.in. tych łaczących ich
        z ... urzedami skarbowymi. Krótko mówiąc - swoje PIT-y rozliczają w Lublinie i
        tym samym zostawiają tu częsć swojego podatku... Sam tak robie, mam nadzieje,
        że urzędasy z ul. Sądowej tu nie zagladają, a Wy - Mili Forumowicze - mnie nie
        zakablujecie... ;-)))


        pozdrawiam
        Turawski
        • Gość: ThirtyDoorKey Re: Lublin - piękne miasto ! IP: 62.233.192.* / 62.233.192.* 09.08.04, 23:58
          Zawsze interesuje mnie opinia innych na temat mojego miasta, dzieki za
          wypowiedź:)
        • Gość: lublin PKS gorszy od PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 00:05
          PKS na podzamczu to juz prawdziwa katastrofa to tragedia istny skansen prlu.
        • Gość: PROM Re: Lublin - piękne miasto ! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 11.08.04, 11:01
          Byłem... widziałem... wróciłem na północ...

          Podróż sentymentalna do tych wszystkich miejsc... Przyjemne to było...

          Wrażenia:

          1. Miasto - jak miasto... dużo zieleni, dużo bohomazów co udają grafitti (Al.
          Racławickie); w nadmiarze reklam wszelkiej maści i wszelkiego gustu. Odnosi się
          wrażenie, że Lublin jest tymi reklamami wręcz obsr...y. Może jakaś komisja
          Urzędu Miasta d.s. estetyzacji by się tym zajęła...?

          2. Urządziłem sobie kilka pieszych i trollejbusowych wypraw - miasto pomimo
          wszystkiego chyba pięknieje... to dobrze

          3. Przeprowadziłem kilka rozmów z ludźmi znającymi według mnie tzw. układy

          4. Problemem ("hamulcowym") Lublina byli i są jego zarządzający, a także brak
          ambicji zrównywania do najlepszych w kraju. Coś z atmosfery z "Konopielki"
          lub "Awansu" - czysty i prosty, choć beznadziejny egzystencjalizm.

          5. Jeśli faktycznie - tak jak czytam - jest chociaż dwóch radnych z miasta
          Lublina, którzy czytają to forum, niech wezmą sobie do serca uwagi zawarte w
          tym topicu i rozbudzą to miasto...

          6. Dzisiaj środki pomocowe z UE leżą praktycznie na ulicy - trzeba tylko po nie
          KOMPETENTNIE się schylić. I nie czekać wyłącznie na to, co da Warsiawa !!!

          7. Mam poważne wątpliwości, czy istnieje perspektywiczny plan rozwoju miasta.
          Nie mam bynajmniej na myśli tych opasłych tomów, z których z pomiędzy kartek
          wyciekają litry piany i wody, a do którego nikt tak naprawdę nie zagląda...
          Taki plan oparty na rzeczywistych potrzebach mógłby w końcu ukierunkować prace
          Urzędu Miasta i Rady Miejskiej oraz skupić ich działania wyłącznie na rzeczach
          niezbędnych i pożytecznych dla rozwoju tego miasta. Warto to przemyśleć...

          8. Stare Miasto... temat rzeka. To naprawdę bardzo stare miasto... biorąc pod
          uwagę stan elewacji budynków i nawierzchni, a także jego atmosferę. Kiedyś za
          moich czasów strach tam było chodzić nocą - teraz chyba już nawet w dzień...

          A tu miasto chce sprzedawać 1 (słownie: jedną) kamienicę na Grodzkiej. Nie tak
          panowie miejscy... nie tak. Tu potrzeba rozwiązania kompleksowego, a
          zaproponowanego przeze mnie we wcześniejszych wpisach. Na Starym Mieście musi
          nastąpić rewitalizacja kompleksowa (nie mylić z kompleksami). Wtedy znajdziecie
          chętnych inwestorów, którzy zechcą ze swoich środków przywrócić do życia to
          zamarłe Stare Miasto.

          Czego sobie i lublinianom życzę...

          Pozdrowienia
    • Gość: lulek Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: 213.17.233.* 12.08.04, 14:41
      Co kilka lat rozlega się lament nad trupem Lublina.
      Potem milknie i wszystko zostaje tak jak było ...
      Gdyby tak dało zmienić się bieg czasu i cofnąć na dawno miniony przystanek i
      rozpocząć podróż w zupełnie w innym kierunku, może wtedy wszystko było by
      zupełnie inaczej.
      • Gość: PROM Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 12.08.04, 19:23
        Nie martw się Lulek. Już nic nie zostanie tak jak było... Ja tu jestem...

        Tak sobie przy okazji myślę, że byłoby dobrze, gdyby właśnie to forum z galerii
        frustratów zamieniło się z czasem w platformę ludzi połączonych autentyczną
        troską o rozwój Lublina. Czas już pewnie wyrwać to miasto ze społecznego
        marazmu i milczącej zgody na frywolne przejadanie publicznego grosza...

        Przeszłości co prawda nie da się cofnąć, tak jak i krzyżyków stawianych przy
        nazwiskach tych wybrańców którzy zawiedli mieszkańców Lublina. Ale pomimo tego
        oraz mając na względzie uzasadnione przypuszczenie, iż niektórzy kończąc
        właśnie już drugą kadencję, mogą mieć w serdecznym poważaniu nasze "olśnienia" -
        tak sobie myślę, że jest jeszcze dostatecznie dużo czasu, aby przez dwa lata
        spróbować ten Lublin samemu trochę poprawić...

        Co...? Przecież są jeszcze referenda...
    • mali_bu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 12.08.04, 14:50
      Na dobry początek zacząć należy od skoszenia trawy, która zarasta całe miasto.
      Sytuacja sprzed roku powtarza się, a wtedy poleciały głowy za zbyt późne
      ogłoszenie przetargu na koszenie.

      Dopiero wtedy należy myśleć co dalej.
      • haesek dwa wnioski o fundusze UE 12.08.04, 15:11
        M-sto Lublin złożyło aż dwa wnioski - huhu. Taka wiejska gmina Zamość (co się
        przecież nie może równać pod żadnym względem do Lublina) złożyła tylko 4.
        a tyle jest w L. firm konsultingowych a nawet Lubelska Fundacja Rozwoju....
        juz kiedyś pisałem przy okazji inengo wątku "istnieje silna korelacja pomiędzy
        liczbą zatrudnionych urzędników a liczbą płodzonych projektów" (taka warszawa
        wypada jeszcze lepiej - złożyła az 1 wniosek!!!)

        alleluja i do przodu
        hubert
        • mali_bu Re: dwa wnioski o fundusze UE 12.08.04, 15:26
          Pamiętaj, że nie liczy się ilość tylko jakość. To że Zamość złożył 4 projekty
          nie oznacza jeszcze, że dostaną dofinansowanie na wszystkie cztery.
          • haesek Re: dwa wnioski o fundusze UE 13.08.04, 08:51
            mali_bu napisał:

            > Pamiętaj, że nie liczy się ilość tylko jakość. To że Zamość złożył 4 projekty
            > nie oznacza jeszcze, że dostaną dofinansowanie na wszystkie cztery.

            po 1) pisałem o gminie Zamość (nie o mieście) - jest to oddzielna jednostka
            administracyjna - gmina rolnicza okalająca Zamość (miasto Z. podobnie jak
            Lublin nie składa projetów)
            po 2) liczy się jakość oczywiście, z tymże w 1wszy nabór projektów który miał
            m-ce w lipcu może być ostatnim z powodu wyczerpania funduszy (wpłynęło tyle
            projektów, że starczy na pulę przeznaczoną województwu na 3 lata). a z 4
            projektów z pewnością przejdą conajmniej 2. a z jednym jest duuuze ryzyko.

            jestem pewien, iż względy merytoryczne przy ocenie projektów nie będą
            jedynym kryterium :) - z tego p-ktu widzenia lublin ma duuuze szanse dostać
            dofinansowanie na jakiegokolwiek gniota...(choć nie musi to być przecie gniot,
            prawda?)
            fakt faktem iż sprawna administarcja jest na ścianie wschodniej wyjątkiem
            (zwłaszcza w dużych miastach - lublin, białystok i powiatowych - zamosc,
            chełm...itp itd....
            pozdrawiam
            hubert
        • blood_free Re: dwa wnioski o fundusze UE 12.08.04, 16:53
          Taka bogata metropolia, jaka jest Lublin, nie bedzie sie przeciez znizac po
          zebranine do UE;).
          • haesek jakość i ilość projektów UE 13.08.04, 08:52
            mali_bu napisał:

            > Pamiętaj, że nie liczy się ilość tylko jakość. To że Zamość złożył 4 projekty
            > nie oznacza jeszcze, że dostaną dofinansowanie na wszystkie cztery.

            po 1) pisałem o gminie Zamość (nie o mieście) - jest to oddzielna jednostka
            administracyjna - gmina rolnicza okalająca Zamość (miasto Z. podobnie jak
            Lublin nie składa projetów)
            po 2) liczy się jakość oczywiście, z tymże w 1wszy nabór projektów który miał
            m-ce w lipcu może być ostatnim z powodu wyczerpania funduszy (wpłynęło tyle
            projektów, że starczy na pulę przeznaczoną województwu na 3 lata). a z 4
            projektów z pewnością przejdą conajmniej 2. a z jednym jest duuuze ryzyko.

            jestem pewien, iż względy merytoryczne przy ocenie projektów nie będą
            jedynym kryterium :) - z tego p-ktu widzenia lublin ma duuuze szanse dostać
            dofinansowanie na jakiegokolwiek gniota...(choć nie musi to być przecie gniot,
            prawda?)
            fakt faktem iż sprawna administarcja jest na ścianie wschodniej wyjątkiem
            (zwłaszcza w dużych miastach - lublin, białystok i powiatowych - zamosc,
            chełm...itp itd....
            pozdrawiam
            hubert
          • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: dwa wnioski o fundusze UE IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.08.04, 11:21
            Nie o to chodzi ze bogata, ja uwazam ze w ogóle nie powinnismy brac ZADNEJ
            pomocy z UE bo potem jakis CHirac czy Schroeder beda nas pouczac ze oni daja
            nam kase to my tu mamy siedziec cicho albo podwyzszac podatki tak jak chce
            Schroeder. To lepiej juz nie brac kasy z UE i niech sie odp... od nas.
            • Gość: hubert Re: dwa wnioski o fundusze UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 11:43
              Gość portalu: Super DidżeJ Heniu napisał(a):

              > Nie o to chodzi ze bogata, ja uwazam ze w ogóle nie powinnismy brac ZADNEJ
              > pomocy z UE bo potem jakis CHirac czy Schroeder beda nas pouczac ze oni daja
              > nam kase to my tu mamy siedziec cicho albo podwyzszac podatki tak jak chce
              > Schroeder. To lepiej juz nie brac kasy z UE i niech sie odp... od nas.

              GŁUPOTY GADASZ - FUNDUSZE STRUKTURALNE TO NIE JEST ŻADNA JAŁMUŻNA SZIRAKA,
              TYLKO PIENIĄDZE NALEŻNE KAŻDEMU BIEDNEMU KRAJOWI UE POCHODZACE M.IN Z JEGO
              SKŁADEK (PODOBNIE JAK POLITYKA ROLNA KT. STANOWI PONAD 50% BUDŻETU UE, A Z
              KTÓREJ FRANACJA KORZYSTA NAJCHOJNIEJ)
              A WYPOWIEDŹI SZIRAKÓW ŚWIADCZONĄ WYŁĄCZNIE O POZIOMIE INTELEKTUALNYM TYCHŻE.
              hubert
            • Gość: PROM Re: dwa wnioski o fundusze UE IP: 81.15.226.* 13.08.04, 11:54
              Heniu... Przyznaj się - bo na pewno znasz odpowiedź. Ilu takich ja ty jest
              jeszcze w Lublinie...?

              Tak się tylko pytam... bo nie chce mi się szukać w internecie danych o ilości
              głosów oddanych na jedną z partii w ostatnich wyborach samorządowych w mieście
              Lublinie...

              Aha... zapomniałem. Nie miejcie żalu do Henia - on nie chce (i słusznie)tej
              pomocy strukturalnej, bo potem jakis Chirac czy Schroeder przyjadą do Lublina i
              podwędzą Heniowi kołpaki oraz radio z samochodu.

              Ot i cała okrutna prawda o tych wrednych i podstępnych politykach...
    • blood_free Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 16.08.04, 23:49
      Zapomnialem napisac, ze koniecznie bez Konrada Rekasa i Agnieszki Kowalowny
      marzy mi sie to wojewodztwo.
      • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.08.04, 07:34
        Ja wiem ze to nie jest jalmuzna, ale Chiraki i Schroedery i tak beda nam
        uswiadamiac jakie to ogromne koszty ponosza na nas. To juz lepiej niech
        Schroeder wsadzi sobie te miliardy w enerdówek.
    • blood_free Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 19.08.04, 13:19
      Okazuje sie jednak, ze ktos czyta te komentarze. Nawet lubelska mutacja
      Wyborczej, czesc opinii z forum zamiescila na lamach dzisiejszego wydania.
      • Gość: zorbi Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 13:58
        Wychodzi na to, blood_free, że jesteśmy klasykami :)) No i jeszcze ktoś nas
        czyta... Hmm tylko ciekawe co z tego wyniknie... Pewnie niewiele...
        • blood_free Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. 19.08.04, 14:30
          Znany czlowiek laskaw byl niegdys stwierdzic: "chcielismy dobrze, wyszlo -
          niestety- jak zawsze." I tak pewnie stanie sie z planami Eurocity Lublin.
          Chociaz, jesli dozyje 70 to kto wie, kto wie?
          • Gość: PROM Re: Pomysl na Lublin-futurystyczne spojrzenie. IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 19.08.04, 19:05
            Zapomnieli w strategii dopisać ostatniego akapitu, tak więc podaję:

            Warunek niezbędny

            1. Determinacja samorządu miasta Lublina

            2. Kompetencja organów administracji terenowej

            3. Wypracowanie efektywnych form konsultacji ze społecznością lokalną

            Uwaga: Niespełnienie któregokolwiek z podanych wyżej warunków, czyni w efekcie
            strategię bezużytecznym stosem makulatury. A jak wszystkim wiadomo - makulatura
            tania jest...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka