tklublin
08.07.13, 17:44
Żeby było jasne: protest w Żurawlowie nie jest wywołany zanieczyszczoną wodą. Proszę nie sprowadzać problemu do tego jednego szczegółu. Chodzi o coś dużo poważniejszego.
Po pierwsze: o prawo mieszkańców do decydowania o tym co dzieje się za ich płotem i uzasadnione obawy związane z sąsiedztwem planowanych odwiertów Chevrona. Po drugie: prawdziwym zagrożeniem jest to, co Chevron planuje i chce zrobić za kilka miesięcy lub rok - czyli odwierty i szczelinowanie hydrauliczne. Konsekwencje tych planów, to ryzyko zanieczyszczenia wód gruntowych (chemią z tysięcy ton płuczki oraz samym gazem) wkutek nieszczelności odwiertów, wzmożony ruch drogowy, ogromne zużycie wody, obecność dużych, pracujących i bardzo jasno oświetlonych 24h/dobę odwiertów, problemy z bezpiecznym transportem i składowaniem ogromnych ilości odpadów toksycznych nie nadających się do oczyszczenia, itd, itp.
Cieszę się, że woda w Żurawlowie nie jest jeszcze zanieczyszczona metalami ciężkimi i gazem. Mam nadzieję że tak pozostanie, trzymam kciuki za protestujących, nie dajcie się!
Łatwo jest o "fachowe" komentarze siedząc wygodnie w fotelu, setki km od odwiertów, ale gdyby Chevron wprowadził się do Was po sąsiedzku, to jak byście zareagowali? Poza tym w zasięgu planów Chevrona są dwa bardzo duże zbiorniki wodne, które zaopartują m.in. okoliczne miasta, więc problem dotyczy nie tylko paru okolicznych wiosek, ale sporej części województwa!
Szkoda że tych informacji zabrakło w tekscie, choć w sumie Gazeta od dość dawna pokazuje, że jest po drugiej stronie barykady, niestety.