krusnik02 06.08.13, 08:18 A co na to lubelski oddział PZW? Co to w ogóle jest towarzystwo wędkarskie? Słyszałem, że są koła wędkarskie ale towarzystwo wędkarskie? Może to jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji? :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: leszeke Czysta kpina ... IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 06.08.13, 08:30 Ekrany będą zacieniały rzekę ? A wpuszczenie jej w podziemny kanał to jej nie zacienia ? Może niech się od razu zadeklarują ile chcą kasy są wyrażenie swojej aprobaty na dowolny projekt ? Ja zgodził bym się na wydzielenie im 20 miejsc na estakadzie z których mogli by "spinningować" w Czechówce. I obecność obowiązkowa co najmniej raz na tydzień ! Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Czysta kpina ... 06.08.13, 08:43 Gość portalu: leszeke napisał(a): > Ekrany będą zacieniały rzekę ? A wpuszczenie jej w podziemny kanał to jej nie z > acienia ? > Może niech się od razu zadeklarują ile chcą kasy są wyrażenie swojej aprobaty n > a dowolny projekt ? > Ja zgodził bym się na wydzielenie im 20 miejsc na estakadzie z których mogli by > "spinningować" w Czechówce. I obecność obowiązkowa co najmniej raz na tydzień > ! Było Leszku mieszkania w slumsowisku "Botanik" nie kupować, to byś się teraz mógł z cyrkuszowych umielców śmiać (tak jak większość miasta się z nich śmieje), miast płakać. A co do wędkarzy "Pro Natura" - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę - przecież to jasne. Jak inwestor nie posmaruje, to nie pojedzie. Jedno mnie tylko cieszy - cały ten burdel zwróci uwagę zwykłych ludzi nie tylko na pseudoekologów z długimi łapkami (bo oni w tym kraju funkcjonują już drugie dziesięciolecie), ale także na sprytne lobby producentów ekranów akustycznych, które doprowadziło w Polsce do sytuacji iście absurdalnych. Nikt w tym kraju nie zarabia na budowie dróg tak dobrze bowiem, jak projektanci, producenci i wykonawcy... nie dróg, nie mostów, nie wiaduktów... a ekranów akustycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszeke Re: Czysta kpina ... IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 06.08.13, 08:50 Mieszkam daleko za "Botanikiem" - I chociaż często jeżdżę Willową - równie dobrze mogę jeździć Warszawską - ale teraz to jeden ... Ale gdzie bym nie mieszkał w Lublinie - to widzisz jakąś inna możliwość wydostania się w kierunku na Warszawę ? Co proponujesz: Nałęczów czy Lubartów ? To i śmieszne i straszne że miasto nie potrafi sobie przez tyle lat poradzić z jednym skrzyżowaniem. I również straszne bo wcale nie śmieszne, że budowany dojazd z obwodnicy również tu prowadzi a nie ma dojazdu do Nałęczowskiej i Kraśnickich ... Już mi się nawet nie chce dalej komentować .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Re: Czysta kpina ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.13, 09:46 ja jednak wolę ekologów Tak wygląda rzeka Czechówka na wysokości Skansenu dzisiaj www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&Date=20090903&Category=LUBLIN&ArtNo=724046341&Ref=AR&MaxW=580&border=0&title=1 Ciekawe jak będzie wyglądała za rok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszeke Re: Czysta kpina ... IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 06.08.13, 10:54 Gość portalu: J-k napisał(a): > ja jednak wolę ekologów Ja też pewnie wolałbym ekologów, ale nie nawiedzonych wędkarzy czy myśliwych ... A jak wygląda teraz Czechówka obok Ogrodu Botanicznego każdy widzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszeke Albo czyste wyrachowanie: IP: *.vlan421.dengo.lubman.net.pl 06.08.13, 08:44 Prezydent poprosił znajomego o interwencję, aby mieć kolejny pretekst do przesunięcia działań przy skrzyżowaniu ... A co wymyśli na Zelwerowicza ? Zające i "towarzystwo łowieckie" ? Aż się boje pisać żeby nie podpowiedzieć ... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Nie masz pełni obrazu! 06.08.13, 09:03 Gość portalu: leszeke napisał(a): > Prezydent poprosił znajomego o interwencję, aby mieć kolejny pretekst do przesu > nięcia działań przy skrzyżowaniu ... > A co wymyśli na Zelwerowicza ? Zające i "towarzystwo łowieckie" ? Aż się boje p > isać żeby nie podpowiedzieć ... Takie skrzyżowanie obejdzie 1/10 mieszkańców miasta. Takie skrzyżowanie jest naprawdę potrzebne (o Zelwerowicza, "wiecznie w planach na ten rok", też nie wspomnę), ale nie jest wystarczająco widoczne. Taki "Circus Scarabeus" (określenie zapożyczam od imć Bosmana) na 15 tysięcy miejsc widać zaś z daleka... a wybory samorządowe już w przyszłym roku - tak więc w przyszłym roku znów Zelwerowicza będzie "w planach", znów "będą trudności", być może nadal teatr będzie "w budowie" a Ogród Saski "w remoncie"... ale Circus Scarabeus będzie stał pośrodku mokradeł i Żuk oraz jego świta będą mogli w spokoju zacytować klasyka polskiej komedii, gdy ktoś (na przykład "Polityka" czy "DGP") ich przytomnie zapyta, po kiego wała ten stadion: "Otóż to! Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?". Paniał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman zwróćcie uwagę na koneksje "towarzystwa" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.13, 09:06 nie nasuwają się wam żadne wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos To jest oczywistość. 06.08.13, 09:32 Lubelską tradycją stało się, że nieliczni ale ustosunkowani "działacze" potrafią na długo blokować różne działania ważne dla funkcjonowania miasta i kilkuset tysięcy jego mieszkańców - weźmy choć popapranych ale zrzeszonych roweraków... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Czy durny pismak wie co to jest spinning? 06.08.13, 09:28 Do czego to służy i jak tego się używa? Chyba nie ale tytuł wymyślił zajebisty - co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Też racja :) 06.08.13, 10:21 tajnos.agentos napisał: > Do czego to służy i jak tego się używa? Chyba nie ale tytuł wymyślił zajebisty > - co nie? Ale czego się od "PKO" spodziewasz? Rzetelności? Logiki? Dobrze, że zajadów nie mam, bo stałoby się to moje wyliczanie bolesne bardzo w pewnym momencie;) Taka Czechówka nawet na spławikowe wędkarstwo nadaje się dość przeciętnie. Za to raki tam kiedyś z ojcem łapałem, ciekawe czy teraz znów są (bo "skończyły się" gdzieś w połowie lat 80-tych). Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Też racja :) 06.08.13, 11:04 Moja mama kiedyś nawet topiła się w Czechówce na tym odcinku ale to było w latach '50 ubiegłego wieku, gdy rzeka nie była uregulowana i nie płynęła w głębokim rowie. Wtedy wokół Lublina nie było jeszcze potężnego "leja depresyjnego", poziom wód gruntowych był o dobrych parę metrów wyższy, na Sławinku biły źródła, było tam nawet małe uzdrowisko... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
martingw Były ryby 06.08.13, 23:43 Jakies 10 lat temu, o wcale nie tak dawno, na odcinku Czechowki pry Skansenie ale przy samej al. Warszawskiej przyjedzali wędkarze i sam cieka poszedłem zobaczyć co oni moga złapać w takim siurku. No i były ładne dzikie karpie i koluchy w wiaderku. Potem to widywałem w tym miejscu takie szcury wodne, pewnie piżmaki. Co prawda zimorkodka też widziałem i to ewenement zeby tak w mieście zimorodek sobie żył. A PZW to jest ozostałość po PRL tak jak POD czyli zarząd działkowców. PZW pobiera pieniądze za możliwość łowienia w rzekach i niektórych jeziorach. To dlaczego PZL czyli Polski Ziązek Leśny nie pobiera pieniędzy za zbieranie grzybów i jagód ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Były ryby IP: *.noisetor.net 07.08.13, 09:50 Przy Skansenie, jak najbardziej. Sam kiedyś jeździłem tam na ryby iłowiło się to i owo ale na wysokości botanika i niżej ta rzeczółka przypomina rów odwadniający. Tam ewentualnie można złowić małą płoteczkę albo ciernika do akwarium, napewno nie na spining. :) PZW pobiera pieniądze nie tyle za możliwość łowienia, co za zarybianie zbiorników i za utrzymanie w infrastruktury. Tym różni się od POD a zbieranie runa leśnego w Polsce nie podlega żadnym ograniczeniom (wyjąwszy eksploatację gatunków podlegających ochronie) i nie są za to pobierane żadne opłaty, bo przepisy tego nie przewidują. Odpowiedz Link Zgłoś
malarysa Wniosek jest jeden to urzędnicy a nie towarzystwo 07.08.13, 08:07 Wniosek jest jeden, to urzędnicy a nie towarzystwo wędkarskie jest przyczyną opóźnień. Towarzystwo chce tylko wglądu w dokumentację. Czy dlatego, że jest to niewygodne urzędnicy narzekają. A tak na marginesie to podziękujmy panu Piątkowi i temu drugiemu (nazwisko wyleciało z głowy) za stanie w gigantycznych korkach na tym skrzyżowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś