Dodaj do ulubionych

"Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ...

26.08.13, 19:21
Prawda jest taka, że traktują nas tak jak sobie na to pozwolimy - nigdy nie miałam podobnej sytuacji. Jeśli jednak ktoś próbował tak ze mną postąpić natychmiast prosiłam o wezwanie policji, lub sama tak robiłam. Czasami wystarczy poprosić (stanowczo) o wywołanie przełożonego.
Obserwuj wątek
    • cezar85 "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 19:27
      "Niekiedy zdarza się, iż klienci w trakcie zakupów w Tesco mają przy sobie także inne produkty, zakupione w innych sklepach. Stąd podejmowanie odpowiednich działań przez pracowników agencji ochrony pozwala na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości dotyczących zapłaty za produkty" - podsumowuje Michał Sikora - ciekawe jak udowodnię, że papier do d.py kupiłem w innym sklepie skoro nie mam w zwyczaju zachowania paragonu?
      • Gość: klientka Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 21:07
        A co to za problem zabrać paragon?
        • Gość: fre Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.13, 11:25
          Od kiedy to trzeba udowadniać niewinność?
          W Polsce posiadacz jest domniemanym właścicielem.
          Każdy kto twierdzi inaczej musi to udowodnić.
          Nie wystarczy że masz w torebce/torbie/plecaku papier toaletowy taki jak w sklepie.
          Ktoś musi jeszcze zeznać, że widział jak kradłeś/aś. Pokazać nagranie z monitoringu.
          Chyba, że się przyznasz.

          • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 11:58
            Gość portalu: fre napisał(a):

            > Od kiedy to trzeba udowadniać niewinność?
            > W Polsce posiadacz jest domniemanym właścicielem.
            > Każdy kto twierdzi inaczej musi to udowodnić.
            > Nie wystarczy że masz w torebce/torbie/plecaku papier toaletowy taki jak w skle
            > pie.
            > Ktoś musi jeszcze zeznać, że widział jak kradłeś/aś. Pokazać nagranie z monitor
            > ingu.
            > Chyba, że się przyznasz.
            >
            Zapewne korona z głowy by ci spadała, gdybyś towar pozostawił w przechowalni, lub zgłosił ochronie... Gdyby nie mentalność z dawnych czasów, by kraść co wpadnie w rękę, to i ochrona nie byłaby potrzebna
            ps
            Straty spowodowane m.in. kradzieżami, to brak premii dla personelu...dasz im z własnej kieszeni "jurysto"?
            • manhu Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 13:19
              > Zapewne korona z głowy by ci spadała, gdybyś towar pozostawił w przechowalni, l
              Spadłaby, ani myślę ryzykować, że ktoś mnie okradnie w tej przechowalni.

              Niech sobie pilnują złodziei, ale odstraszanie uczciwych klientów też ma cenę i to nie małą. Ja u takich mend kupuję, ale tylko dlatego, że inne mendy spowodowały likwidację kiosków (więc zamiast 2-3 minut do 2-3 kiosków mam ze 12 minut do jednego).
              • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 13:21
                manhu napisał:

                > > Zapewne korona z głowy by ci spadała, gdybyś towar pozostawił w przechowa
                > lni, l
                > Spadłaby, ani myślę ryzykować, że ktoś mnie okradnie w tej przechowalni.
                >
                > Niech sobie pilnują złodziei, ale odstraszanie uczciwych klientów też ma cenę i
                > to nie małą. Ja u takich mend kupuję, ale tylko dlatego, że inne mendy spowodo
                > wały likwidację kiosków (więc zamiast 2-3 minut do 2-3 kiosków mam ze 12 minut
                > do jednego).
                >
                A po czym poznasz kto złodziej, a kto uczciwy? Ponoć najwyższą formą zaufania jest...kontrola.
                • iygreek Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 23:29
                  > A po czym poznasz kto złodziej, a kto uczciwy? Ponoć najwyższą formą zaufania j
                  > est...kontrola.
                  No właśnie po to jest zatrudniona ochrona aby takie rzeczy załatwiać, praca w stylu: kontrolujemy każdego wychodzącego klienta, to totalne pójście na łatwiznę i..totalne zlewanie klientów.
                  Mają kamery nad kasami, mają w systemie zakupione towary, wystarczy chwilę pomyśleć...

                  Ja w opisanej sytuacji, powiedziałbym ochroniarzowi tak: "okazanie przeze mnie paragonu kosztuje 30 zł, a za darmo może Pan sobie sprawdzić w kasie czy dany produkt został zakupiony."
                  Jeżeli bez pozwolenia ktokolwiek wkłada łapy do koszyka i zaczyna w nim grzebać, to niestety jestem za użyciem rozwiązania siłowego (dania w ryj) , obezwładnienia i wezwania policji i zgłoszenia próby kradzieży :-)) Były by niezłe jaja :-))
                  • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 28.08.13, 05:17
                    iygreek napisał:

                    > > A po czym poznasz kto złodziej, a kto uczciwy? Ponoć najwyższą formą zauf
                    > ania j
                    > > est...kontrola.
                    > No właśnie po to jest zatrudniona ochrona aby takie rzeczy załatwiać, praca w s
                    > tylu: kontrolujemy każdego wychodzącego klienta, to totalne pójście na łatwiznę
                    > i..totalne zlewanie klientów.
                    > Mają kamery nad kasami, mają w systemie zakupione towary, wystarczy chwilę pomy
                    > śleć...
                    >
                    > Ja w opisanej sytuacji, powiedziałbym ochroniarzowi tak: "okazanie przeze mnie
                    > paragonu kosztuje 30 zł, a za darmo może Pan sobie sprawdzić w kasie czy dany p
                    > rodukt został zakupiony."
                    > Jeżeli bez pozwolenia ktokolwiek wkłada łapy do koszyka i zaczyna w nim grzebać
                    > , to niestety jestem za użyciem rozwiązania siłowego (dania w ryj) , obezwładni
                    > enia i wezwania policji i zgłoszenia próby kradzieży :-)) Były by niezłe jaja :
                    > -))
                    >
                    Istnieje niebezpieczeństwo, że po otrzymaniu tych 30 zeta US ci dupę przetrzepie, z daniem w ryj też moze być problem, bo ochroniarz może oddać, a policja która przyjedzie wszcznie sprawę o bójkę, a towar który sprzedano mógł zakupić inny klient, a ty możesz być zwykłym złodziejem. W czym widzisz problem, skoro nim nie jesteś? Rozbuchane ego?
                    • iygreek Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 28.08.13, 10:35
                      > Istnieje niebezpieczeństwo, że po otrzymaniu tych 30 zeta US ci dupę przetrzepi
                      > e,
                      to jest "problem" wtórny i nie ma nic wspólnego z tematem

                      > z daniem w ryj też moze być problem, bo ochroniarz może oddać, a policja któ
                      > ra przyjedzie wszcznie sprawę o bójkę,
                      spoko, spoko, z pewnością , jeżeli ochroniarz rzuci się do mojego koszyka bez pytania to problemu dla mnie nie będzie..

                      > a towar który sprzedano mógł zakupić inn
                      > y klient,
                      Nie rozumiem, jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło abym woził w "swoim" koszyku towary kupione przez kogoś innego..

                      > a ty możesz być zwykłym złodziejem.
                      na tej samej zasadzie ty mozesz byc gwalcicielem bo nosisz przy sobie "narzędzie zbrodni" , jeżeli podbiegnie do ciebie Pan Mietek z bratem i zaczna cie rozbierac to tez nie bedzie problemu ?
                      Po fakcie okaze się ze gdzies w okolicy ktos probowal zgwalcic kobiete i patrole obywatelskie ogladaja wacki wszystkich facetow... - dla jasnosci probuje ci tu wytlumaczyc ze mozna dojsc do jakiejs granicy absurdu.. ale jak znam zycie to dla ciebie no problem bo przecierz ty nie masz nic do ukrycia..:-))


                      > nie jesteś? Rozbuchane ego?
                      Być może tak, tylko właśnie po to mamy prawo, aby ludzie, którym się wydaję że mogą innym zrobić wszystko bo dla nich to "nie problem" wsadzili sobie swoją opinie i działania głęboko w odbyt.
                      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 28.08.13, 21:00
                        iygreek napisał:

                        >
                        > to jest "problem" wtórny i nie ma nic wspólnego z tematem
                        >
                        > spoko, spoko, z pewnością , jeżeli ochroniarz rzuci się do mojego koszyka bez p
                        > ytania to problemu dla mnie nie będzie..
                        >
                        > na tej samej zasadzie ty mozesz byc gwalcicielem bo nosisz przy sobie "narzędzi
                        > e zbrodni" , jeżeli podbiegnie do ciebie Pan Mietek z bratem i zaczna cie rozbi
                        > erac to tez nie bedzie problemu ?
                        > Po fakcie okaze się ze gdzies w okolicy ktos probowal zgwalcic kobiete i patrol
                        > e obywatelskie ogladaja wacki wszystkich facetow... - dla jasnosci probuje ci t
                        > u wytlumaczyc ze mozna dojsc do jakiejs granicy absurdu.. ale jak znam zycie to
                        > dla ciebie no problem bo przecierz ty nie masz nic do ukrycia..:-))
                        >
                        >
                        > Być może tak, tylko właśnie po to mamy prawo, aby ludzie, którym się wydaję że
                        > mogą innym zrobić wszystko bo dla nich to "nie problem" wsadzili sobie swoją op
                        > inie i działania głęboko w odbyt.
                        >
                        Megaloman z ciebie.....Nie mów o prawie, bo stosujesz go wybiórczo. Syndrom Kalego?
            • Gość: emi Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.08.13, 08:06
              A teraz trochę z innej beczki, kiedy otwierano niemieckie markety(nazwę zatrzymam dla siebie)w Polsce, trzeba było całkowicie zmienić(zaostrzyć) procedury dotyczące ochrony. Dlaczego?, otóż dlatego, że gdyby nie zaostrzone procedury, to wynieśliby sklep w ciągu tygodnia, dotyczyło to tak samo klientów jak i pracowników. Nie wiem jak jest w Niemczech, ale w UK nie ma żadnych przechowalni na zakupy wcześniej zrobione w innym sklepie i jeszcze nie spotkałam się, żeby klienci przychodzili po zakupy z towarami z innych sklepów, zostawiają je po prostu w samochodach na parkingu.
              A co stalo się z towarem pozostawionym w wózku i nie wyłożonym na taśmę? Pracowalam kiedyś w polskim markecie i wiem co potrafią "klienci" i co potrafią pracownicy, ci z ochrony też.
              Ukłony dla miłych i uczciwych klientów i uczciwych pracowników.
              • Gość: Anitka Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: 46.21.219.* 28.08.13, 15:10
                W samochodach - dobre - zawsze do Tesco chodzę na piechotę i często mam siatkę np z Obi. A wspomniana wyżej sytuacja spotkała mnie w Leclercu kiedy to młodzikowaty blondasek z rumianymi polikami zgarnął mnie przy kasie i kazał płacić za produkt, który uprzednio odłożyłam na półkę bo miał dziurę w opakowaniu. Robiłam zakupy za 700 zł a produkt kosztował 1,2 zł - niezłe co? Zatrudniają jakichś małorozgarnietych młokosów i tracą klientów bo teraz zakupy robię w Tesco i Carrefour a dotychczas w Leclercu zostawiałam ok 2000 miesięcznie. Bleeee
            • Gość: speedy Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.ip.netia.com.pl 28.08.13, 11:06
              Jakieś 5 lat temu, gdy kupiłem swój pierwszy aparat fotograficzny, popularne teraz lustro, wchodząc z tym aparatem do Marketu, ochroniarz zaczepił mnie że mam ostawić aparat w depozycie- zwykłej półce w punkcie obsługi klienta.
              Zapytałem, czy jeśli go tam zostawię, to czy sklep bierze odpowiedzialnośc za ten aparat? Czy dostane jakieś potwierdzenie że go tam zostawiłem?
              Odpowiedział że sklep nie ponosi odpowiedzialności za pozostawione rzeczy w depozycie.
              Po krótkiej ale treściwej wymianie zdań wszedłem z aparatem na halę sprzedaży.

              Czy nadal uważasz że co to nie problem zostawić rzeczy w depozycie?
              Kto Ci udowodni że je tam zostawiłeś?
          • naprawdetrzezwy Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 12:21
            Gość portalu: fre napisał(a):

            > Od kiedy to trzeba udowadniać niewinność?

            Od zawsze.
            Tobie zaś myli się postępowanie karne, cywilne, administracyjne i parę innych rzeczy.
            Jak udowadnia się niewinność?
            Np. pokazując bilet(paragon/legitymację/dowód itd).
            Niesamowite, prawda? Masz bilet, jesteś niewinny, ale i tak musisz tę niewinność jakoś udowodnić...
            ;>>>
            • Gość: Avocem Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.13, 15:15
              Wcale nie musi. Obowiązek przechowywania faktur czy rachunków dotyczy rozliczeń z fiskusem. Obowiązek wydania faktury, rachunku czy paragonu ma również sprzedania, ale kupujący nie jest zobligowany do jego zabierania czy przechowywania.
              Zasada domniemania niewinności też się nie zmieniła i obowiązuje (przynajmniej w teorii, bo w praktyce jest wypaczona i to właśnie "podejrzany" na ogół musi wykazywać niewinność, a nie jemu wykazuje się winę).
              • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 15:47
                Gość portalu: Avocem napisał(a):

                > Wcale nie musi. Obowiązek przechowywania faktur czy rachunków dotyczy rozliczeń
                > z fiskusem. Obowiązek wydania faktury, rachunku czy paragonu ma również sprzed
                > ania, ale kupujący nie jest zobligowany do jego zabierania czy przechowywania.
                > Zasada domniemania niewinności też się nie zmieniła i obowiązuje (przynajmniej
                > w teorii, bo w praktyce jest wypaczona i to właśnie "podejrzany" na ogół musi w
                > ykazywać niewinność, a nie jemu wykazuje się winę).
                >
                Dowodu osobistego też nie musisz posiadać, ale zobowiązany jesteś do okazywania go uprawnionym organom..., a zatem w twoim interesie jest mieć dowód przy sobie. Ktoś tu zapytał już; nie masz paragonu (zaraz po wyjściu za linię kas), to jak udowodnisz sposób wejścia w posiadanie towaru?
              • naprawdetrzezwy Udowodnić, że nie ukradł? 28.08.13, 13:36
                Gość portalu: Avocem napisał(a):

                > Wcale nie musi.

                Musi.


                > Obowiązek przechowywania faktur czy rachunków dotyczy rozliczeń
                > z fiskusem.


                A, piszesz na zupełnie inny temat.
                Teraz skup się:

                Facet A ma w kieszeni flaszkę wódki
                Facet B ma w kieszeni flaszkę wódki i paragon

                Teraz stawiamy przed nimi ochroniarza sprawdzającego, czy zapłacili za wszystko, co usiłują wynieść ze sklepu...



                Obowiązek wydania faktury, rachunku czy paragonu ma również sprzed
                > ania, ale kupujący nie jest zobligowany do jego zabierania czy przechowywania.
                > Zasada domniemania niewinności też się nie zmieniła i obowiązuje (przynajmniej
                > w teorii, bo w praktyce jest wypaczona i to właśnie "podejrzany" na ogół musi w
                > ykazywać niewinność, a nie jemu wykazuje się winę).
        • Gość: łojdyrydy Sikora, IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.13, 04:00
          ochroniarz nie ma prawa grzebać w moich rzeczach, a po zapłaceniu są już moje. Jeżeli coś mu się przywidziało niech wezwie policję. A wy Sikora, jak nie znacie prawa to zajmijcie się czymś na czym się znacie.
          • simera16 Re: Sikora, 28.08.13, 05:21
            Gość portalu: łojdyrydy napisał(a):

            > ochroniarz nie ma prawa grzebać w moich rzeczach, a po zapłaceniu są już moje.
            > Jeżeli coś mu się przywidziało niech wezwie policję. A wy Sikora, jak nie znaci
            > e prawa to zajmijcie się czymś na czym się znacie.
            > Kolega pewnie prosto po egzekutywie PZPR, bo tam przez"wy" się zwracano. Czytanie ze zrozumieniem też jak widzę problem sprawia. Nie mówię o "grzebaniu", czyli przeszukaniu, a o dobrowolnym okazaniu zakupów, celem przeglądnięcia...A teraz gimbaza do szkoły marsz!
            • Gość: łojdyrydy Re: Sikora, IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.13, 14:31
              Do szkoły to już nawet moje dzieci nie chodzą, a kolegów znajduję sobie wśród mądrzejszych od ciebie.
              Ochroniarz w markecie może co najwyżej sobie pomarudzić, a "dobrowolnego okazania" jeszcze żaden nie wyegzekwował.
              Dbaj o zdrowie, bo tylko ono ci zostało. :)
              • simera16 Re: Sikora, 28.08.13, 21:04
                Gość portalu: łojdyrydy napisał(a):

                > Do szkoły to już nawet moje dzieci nie chodzą, a kolegów znajduję sobie wśród m
                > ądrzejszych od ciebie.
                > Ochroniarz w markecie może co najwyżej sobie pomarudzić, a "dobrowolnego okazan
                > ia" jeszcze żaden nie wyegzekwował.
                > Dbaj o zdrowie, bo tylko ono ci zostało. :)
                >
                Się ci zdaje żeś dowcipnie zripostował...to niech ci się zdaje!
      • naprawdetrzezwy Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 12:21
        cezar85 napisał:

        > ciekawe ja
        > k udowodnię, że papier do d.py kupiłem w innym sklepie skoro nie mam w zwyczaju
        > zachowania paragonu?

        To twój problem - co nas to obchodzi jak traktujesz swoje sprawy?
        ;>>>
      • pompompom Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 21:51
        cezar85 napisał:

        > "Niekiedy zdarza się, iż klienci w trakcie zakupów w Tesco mają przy sobie takż
        > e inne produkty, zakupione w innych sklepach. Stąd podejmowanie odpowiednich dz
        > iałań przez pracowników agencji ochrony pozwala na wyjaśnienie wszelkich wątpli
        > wości dotyczących zapłaty za produkty" - podsumowuje Michał Sikora - ciekawe ja
        > k udowodnię, że papier do d.py kupiłem w innym sklepie skoro nie mam w zwyczaju
        > zachowania paragonu?
        A może zgłosić przed wejściem do sklepu zakupy zrobione w innym miejscu. ochrona coś tam przylepi, czy postawi stempelek i będzie ok. No, ale ja polskie pańsko jestem ponad to.
        Lata temu (u nas PRL) wyjechałam z mamą na zaproszenie do kraju zachodniej Europy. W jednym z supermarketów robiłyśmy zakupy. Mama zapłaciła, zakupy do torby, wychodzimy. Pokręciłyśmy się po centrum handlowym, czekamy na znajomych. Przyszli. Decyzja o powrocie do supermarketu, bo jeszcze coś tam trzeba dokupić. Wchodzimy, kolejne zakupy, kasa i ... proszę pokazać co w torbie. A w torbie wcześniejsze zakupy. Gdzie paragon? Nie ma, nie wiadomo gdzie jest. Szukanie po kieszeniach, torebce mamy - nic z tego nie ma. Dyskusja. W końcu znajomy z rezygnacją płaci za te wcześniejsze zakupy po raz drugi i za te nowe też. Wstyd. Nic nie rozumiałam, bo akurat za mała byłam, języka też nie znałam, ale było mi potwornie głupio. Na koniec happy end, bo papierek, który nerwowo miętosiłam w rączce przez cały czas tej przykrej sceny okazał się być owym zaginionym paragonem. Kasę nam zwrócili, przeprosili chyba, ale z tego co nam przekazali znajomi zrozumiałam, że jak się wchodzi na teren sklepu z zakupami to należy to zgłosić lub mieć dowód zakupu . Od tamtej pory zawsze zgłaszam (najpierw przypominałam mamie :) ) zakupy lub mam przy sobie paragon. W sklepach pracują różni ludzie, ale nie podejrzewam ich o jasnowidzenie i zdolności telepatyczne, a ludzie kradną na potęgę.
        Facet mógł pokazać ochronie paragon, że wszystko zapłacić i pewnie byłoby po bólu, no ale co tam ochrona w sklepie będzie się mnie czepiać.
    • korowiow8 "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 19:30
      no cóż.. brawo dla Tesco,że broni Ochronę-ludzie są bowiem-dziwni ...kamery... kiedyś wyśledziłem kobietę, która zrobiła zakupy za 450 PLN-ale nie odmówiła sobie włożenia do kieszeni chińskiego drobiazgu za 3,5 PLN aby nie "piszczało"-opakowanie wrzuciła pod regał..kamery....
      • Gość: gość Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 19:38
        taaa... produkt za 3,5 miał zabezpieczenie antykradzieżowe...
        • Gość: def Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: 212.160.172.* 27.08.13, 14:38
          zdziwiłbyś się. ostatnio zapiszczałem w Carrefourze - okazało się, że na gumach o żucia (każdej paczce) był naklejony pasek magnetyczny i nie wszystkie się rozmagnesowały... no i ktoś musiał je ponaklejać .
    • Gość: św.bosmaN Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.opera-mini.net 26.08.13, 19:31
      Ja zawsze dzwonię na 997 gdy w jakiejkolwiek biedronce kasjerka każe okazać zawartość plecaka i wzywa ochroniarza,po kiĺku interwencjach sami policjanci ich opieprzają:)w tesco jeszcze mi się nie zdarzyło.
      • Gość: fff Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.gdansk.vectranet.pl 26.08.13, 20:02
        z budki telefonicznej dzwonisz?? pewnie ci ochrona budke przynosi bys mogl zadzownic pod 997
        • Gość: eee Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.xdsl.centertel.pl 26.08.13, 20:45
          w Gdańsku nie mają komórek tylko przynoszą budki?no nareszcie jakieś bardziej zacofane miasto niż Lublin!!
      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 12:07
        Gość portalu: św.bosmaN napisał(a):

        > Ja zawsze dzwonię na 997 gdy w jakiejkolwiek biedronce kasjerka każe okazać zaw
        > artość plecaka i wzywa ochroniarza,po kiĺku interwencjach sami policjanci ich o
        > pieprzają:)w tesco jeszcze mi się nie zdarzyło.
        >
        Ten policjant co "opieprza" to szybko może roboty w ochronie szukać, bo za takie podejście do interwencji w policji długo nie popracuje.... No i jeszcze art.45§2 KPWSoW polecam...
    • stasieczek5 "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 19:38
      Miałem podobną sytuację ale w momencie kiedy chciano mnie "wziąć na zaplecze" i zrewidować
      zareagowałem tak:
      1. kazałem sie skontrolować PRZY KASIE, w obecności jakiegoś kierownika
      2. ostrzegłem , że jesli okaże się , że nic nie ukradłem - daję sprawę do sądu
      I co ? odstapiono od kontroli choć wymusiłem słowo przepraszam.
      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 12:08
        stasieczek5 napisał:

        > Miałem podobną sytuację ale w momencie kiedy chciano mnie "wziąć na zaplecze" i
        > zrewidować
        > zareagowałem tak:
        > 1. kazałem sie skontrolować PRZY KASIE, w obecności jakiegoś kierownika
        > 2. ostrzegłem , że jesli okaże się , że nic nie ukradłem - daję sprawę do sądu
        > I co ? odstapiono od kontroli choć wymusiłem słowo przepraszam.
        >
        A słyszał stasiu o instytucji przeglądnięcia bagażu?
        • tepicpo Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 13:05
          simera16 napisał:

          > stasieczek5 napisał:
          >
          > > Miałem podobną sytuację ale w momencie kiedy chciano mnie "wziąć na zaple
          > cze" i
          > > zrewidować
          > > zareagowałem tak:
          > > 1. kazałem sie skontrolować PRZY KASIE, w obecności jakiegoś kierownika
          > > 2. ostrzegłem , że jesli okaże się , że nic nie ukradłem - daję sprawę do
          > sądu
          > > I co ? odstapiono od kontroli choć wymusiłem słowo przepraszam.
          > >
          > A słyszał stasiu o instytucji przeglądnięcia bagażu?


          akurat ustawa o ochronie osób i mienia nie reguluje uprawnień pracowników ochrony do przeglądania bagażu. Jest to ewentualnie możliwe za zgoda właściciela, znawco od siedmiu boleści :P Jeśli właściciel się nie zgadza, ochrona może co najwyżej wezwać policję,a ta jeśli nic nie znajdzie najczęściej "opieprza" taką "ochronę", za zajmowanie czasu i ma rację xd
          >
          • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 13:15
            tepicpo napisał:

            >
            >
            >
            > akurat ustawa o ochronie osób i mienia nie reguluje uprawnień pracowników ochro
            > ny do przeglądania bagażu. Jest to ewentualnie możliwe za zgoda właściciela, zn
            > awco od siedmiu boleści :P
            Jeśli właściciel się nie zgadza, ochrona może co naj
            > wyżej wezwać policję,a ta jeśli nic nie znajdzie najczęściej "opieprza" taką "
            > ochronę", za zajmowanie czasu i ma rację xd
            > >
            >
            Ano właśnie; "za zgodą właściciela"... Skoro "własciciel" nie ma nic do ukrycia, to skad brak zgody? Czyżby "uzasadnione podejrzenie", art. 45 KPWSoW etc. ...?
            • tepicpo Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 22:15
              simera16 napisał:

              >
              > Ano właśnie; "za zgodą właściciela"... Skoro "własciciel" nie ma nic do ukrycia
              > , to skad brak zgody? Czyżby "uzasadnione podejrzenie", art. 45 KPWSoW etc. ...
              > ?
              ty chyba nie bardzo pojmujesz o co chodzi. Ustawa NIE daje ochroniarzom żadnych podstaw do dokonywania przeglądu bagażu bez zgody właściciela i nie ma żadnego znaczenia jakie są jego motywy. Nie zachodzi w tym wypadku przypadek uzasadnionego uzasadnionego podejrzenia, mogę odmówić np z tego powodu, że morda jak i gadka ochroniarza mi się nie podoba. Jeśli ochrona jest przekonana, że klient coś zawinął, to wzywa policję, jeśli ma tylko podejrzenie, które będzie niesłuszne, musi grzecznie poprosić, a czasem nawet poniesie konsekwencje. Proste jak budowa cepa
              • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 28.08.13, 05:26
                tepicpo napisał:

                > simera16 napisał:
                >
                > >
                > > Ano właśnie; "za zgodą właściciela"... Skoro "własciciel" nie ma nic do u
                > krycia
                > > , to skad brak zgody? Czyżby "uzasadnione podejrzenie", art. 45 KPWSoW et
                > c. ...
                > > ?
                > ty chyba nie bardzo pojmujesz o co chodzi. Ustawa NIE daje ochroniarzom żadnyc
                > h podstaw do dokonywania przeglądu bagażu bez zgody właściciela i nie ma żadneg
                > o znaczenia jakie są jego motywy. Nie zachodzi w tym wypadku przypadek uzasadni
                > onego uzasadnionego podejrzenia, mogę odmówić np z tego powodu, że morda jak i
                > gadka ochroniarza mi się nie podoba. Jeśli ochrona jest przekonana, że klient c
                > oś zawinął, to wzywa policję, jeśli ma tylko podejrzenie, które będzie niesłusz
                > ne, musi grzecznie poprosić, a czasem nawet poniesie konsekwencje. Proste jak b
                > udowa cepa
                >
                >
                No tak, panisko z ciebie, ale bez zrozumienia tego, że piszę o zgodzie na przeglądnięcie bagażu, celem uniknięcia całej policyjnej procedury. A pojęcie "uzasadnione podejrzenie" jest z grupy tych subiektywnych...
              • Gość: emi Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.08.13, 08:57
                Klient może odmówić ochronie, ale wtedy ochrona ma prawo podejrzewać klienta i wzywa się policję. Puszczanie na wabia klienta z plecakiem, w którym nic nie ma, to jeden ze sposobów rozpoznania terenu przez złodziei, co zrobi ochrona: przeszuka, czy przestraszy się głupiomądrego klienta straszącego sądami?
                Znamienne jest, że uczciwi klienci i uczciwi pracownicy nie widzą niczego złego w prośbie ochrony o pokazanie plecaków, zakupów. Skoro nie kradnę, nie oszukuję, nie próbuję wynieść bez płacenia za wszystko w wózku, to w czym problem?
                Kiedyś(w Polsce) jeden z moich sąsiadów próbował ukraść prezerwatywy, tyle, że głąb nie pomyślał, że -zapiszczą- przy bramce, miał je w tylnej kieszeni spodni. Nikt mi nie wmówi, że zapomniał je wyłożyć na taśmę, tak więc kradną absolutnie wszystko. Potrafią nawet ukraść ze sklepowej toalety szczotkę do mycia sedesu. Gdyby ochrona w marketach pisała książki na temat swojej pracy, to zarobiliby mnóstwo kasy, bo jest o czym pisać.
                • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 28.08.13, 09:14
                  Gość portalu: emi napisał(a):

                  > Klient może odmówić ochronie, ale wtedy ochrona ma prawo podejrzewać klienta i
                  > wzywa się policję. Puszczanie na wabia klienta z plecakiem, w którym nic nie ma
                  > , to jeden ze sposobów rozpoznania terenu przez złodziei, co zrobi ochrona: prz
                  > eszuka, czy przestraszy się głupiomądrego klienta straszącego sądami?
                  > Znamienne jest, że uczciwi klienci i uczciwi pracownicy nie widzą niczego złego
                  > w prośbie ochrony o pokazanie plecaków, zakupów. Skoro nie kradnę, nie oszukuj
                  > ę, nie próbuję wynieść bez płacenia za wszystko w wózku, to w czym problem?
                  > Kiedyś(w Polsce) jeden z moich sąsiadów próbował ukraść prezerwatywy, tyle, że
                  > głąb nie pomyślał, że -zapiszczą- przy bramce, miał je w tylnej kieszeni spodni
                  > . Nikt mi nie wmówi, że zapomniał je wyłożyć na taśmę, tak więc kradną absolutn
                  > ie wszystko. Potrafią nawet ukraść ze sklepowej toalety szczotkę do mycia sedes
                  > u. Gdyby ochrona w marketach pisała książki na temat swojej pracy, to zarobilib
                  > y mnóstwo kasy, bo jest o czym pisać.
                  >
                  No wreszcie ktoś zdroworozsądkowy, a nie napuszone, z rozbuchanym ego bufony.
                  • tepicpo faszystowskie 28.08.13, 21:22
                    simera16 napisał:

                    > > Znamienne jest, że uczciwi klienci i uczciwi pracownicy nie widzą niczego
                    > złego
                    > > w prośbie ochrony o pokazanie plecaków, zakupów. Skoro nie kradnę, nie o
                    > szukuj
                    > > ę, nie próbuję wynieść bez płacenia za wszystko w wózku, to w czym probl
                    > em?
                    > > Kiedyś(w Polsce) jeden z moich sąsiadów próbował ukraść prezerwatywy, tyl
                    > e, że
                    > > głąb nie pomyślał, że -zapiszczą- przy bramce, miał je w tylnej kieszeni
                    > spodni
                    > > . Nikt mi nie wmówi, że zapomniał je wyłożyć na taśmę, tak więc kradną ab
                    > solutn
                    > > ie wszystko. Potrafią nawet ukraść ze sklepowej toalety szczotkę do mycia
                    > sedes
                    > > u. Gdyby ochrona w marketach pisała książki na temat swojej pracy, to zar
                    > obilib
                    > > y mnóstwo kasy, bo jest o czym pisać.
                    > >
                    > No wreszcie ktoś zdroworozsądkowy, a nie napuszone, z rozbuchanym ego bufony.
                    >

                    idiotki .... kto was wychował? każdy jest podejrzany .... Toż Orwell by lepiej tego nie wymyślił... i tak zbliża się zdychające komunistyczne pokolenie polaków do faszystów xd
                    • simera16 Re: faszystowskie 28.08.13, 21:39
                      tepicpo napisał:

                      >
                      >
                      > idiotki .... kto was wychował? każdy jest podejrzany .... Toż Orwell by lepiej
                      > tego nie wymyślił... i tak zbliża się zdychające komunistyczne pokolenie polakó
                      > w do faszystów xd
                      >
                      Tak, idiotki...jak to dobrze żem facet (simera; cyp. dzisiaj)... Nie mierz wszystkich swoja miarą. Orwell, to nie tylko "Wielki Brat", ale i "Folwark zwierzęcy", a tam o takich jak ty poczytać można...to ci "równiejsi".
            • iygreek Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 23:38
              > Ano właśnie; "za zgodą właściciela"... Skoro "własciciel" nie ma nic do ukrycia
              > , to skad brak zgody? Czyżby "uzasadnione podejrzenie", art. 45 KPWSoW etc. ...
              > ?
              Jakieś komunistyczne podejście, a skąd wiesz, że nie ma do nic do ukrycia ??
              A jak ktoś np. kupił wcześniej żonie wibrator na prezent, to ma coś do ukrycia czy nie ma w/g ciebie ? :-)))
              • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 28.08.13, 05:27
                iygreek napisał:

                > > Ano właśnie; "za zgodą właściciela"... Skoro "własciciel" nie ma nic do u
                > krycia
                > > , to skad brak zgody? Czyżby "uzasadnione podejrzenie", art. 45 KPWSoW et
                > c. ...
                > > ?
                > Jakieś komunistyczne podejście, a skąd wiesz, że nie ma do nic do ukrycia ??
                > A jak ktoś np. kupił wcześniej żonie wibrator na prezent, to ma coś do ukrycia
                > czy nie ma w/g ciebie
                ? :-)))
                >
                W/g mnie nie ma, chyba że to kmiot...
    • proxima.c Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 26.08.13, 19:41
      Dokładnie, jeśli oczywiście mamy na to czas ;) Zrobiłem tak w Kaufland'zie - nie pokazałem zawartości plecaka i zażyczyłem sobie, aby ochrona zadzwoniła po policję, celem przeszukania. Po kilkunastu sekundach byłem wolny :)
      • starymysiek Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 26.08.13, 21:07
        Bo ochrona nie ma prawa przeszukiwać. Dlatego trzeba żądać policji i poinformować o ewentualnych roszczeniach odszkodowawczych. W sądzie zawsze wygrasz ale trzeba mieć świadków. Więc trzeba głośno mówić i zwracać na tę sytuację uwagę. Świadek to cenna rzecz
        • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 12:13
          starymysiek napisał:

          > Bo ochrona nie ma prawa przeszukiwać. Dlatego trzeba żądać policji i poinformow
          > ać o ewentualnych roszczeniach odszkodowawczych. W sądzie zawsze wygrasz ale tr
          > zeba mieć świadków. Więc trzeba głośno mówić i zwracać na tę sytuację uwagę. Św
          > iadek to cenna rzecz
          >
          Złodzieje to wiedzą i często z tego korzystają, ale zupełnie inaczej jest z ochrona licencjonowaną. Polecam zapoznać się z przepisami o agencjach ochrony.
          ps
          A ci świadkowie, to co mają niby zeznać; w jakim stopniu duma naruszona, czy to żeś uczciwy?
      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 12:09
        proxima.c napisał:

        > Dokładnie, jeśli oczywiście mamy na to czas ;) Zrobiłem tak w Kaufland'zie - ni
        > e pokazałem zawartości plecaka i zażyczyłem sobie, aby ochrona zadzwoniła po po
        > licję, celem przeszukania. Po kilkunastu sekundach byłem wolny :)
        >
        dupowata ochrona...oni mają czas i mogli poczekać...a co z twoim czasem?
    • maz9 Jakie upokorzenie? Normalna czynność!! 26.08.13, 19:45
      Bardzo często robię zakupy w dużych marketach i widok sprawdzania zawartości bagaży gdy zapiszczy alarm jest codziennością.
      Osobiście byłem już dwukrotnie sprawdzany.
      Trzeba się po prostu do tego przyzwyczaić.
      Za komuny ludzie wynosili towary z zakładów pracy bo nikt o to nie dbał.
      Właściciel marketu musi dbać o to by nikt go nie okradł.
      Czasem zdarzają się fałszywe alarmy bo nie zdjęto zabezpieczeń z towaru kupionego w innym markecie.
      • Gość: maluch Re: Jakie upokorzenie? Normalna czynność!! IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.13, 20:04
        tez mialem podobny przypadek ochroniarz dostal w /dziub/ gdy mnie zlapal za reke po odejsciu od kasy i uslyszal zlap sie za H... i SPOKOJ
        • minusujcie_mnie_lemingi Re: Jakie upokorzenie? Normalna czynność!! 26.08.13, 20:56
          dobre.

          ja w dziób nie dałem ale wykręciłem rękę złamasowi, mało nie padł na glebę. kutek jeden zamiast odezwać się do mnie, to zaszedł mnie od tyłu jak odchodziłem od kasy, i zaczął mnie szarpać. odwróciłem się, debil nie wiedzieć czemu dalej mnie szarpał, po chwili samo z siebie wyszło mi coś w rodzaju dźwigni, mina złamasa bezcenna.
          • simera16 Re: Jakie upokorzenie? Normalna czynność!! 27.08.13, 12:16
            minusujcie_mnie_lemingi napisał:

            > dobre.
            >
            > ja w dziób nie dałem ale wykręciłem rękę złamasowi, mało nie padł na glebę. kut
            > ek jeden zamiast odezwać się do mnie, to zaszedł mnie od tyłu jak odchodziłem o
            > d kasy, i zaczął mnie szarpać. odwróciłem się, debil nie wiedzieć czemu dalej m
            > nie szarpał, po chwili samo z siebie wyszło mi coś w rodzaju dźwigni, mina złam
            > asa bezcenna.
            >
            Bruce Lee, to ty?
        • simera16 Re: Jakie upokorzenie? Normalna czynność!! 27.08.13, 12:15
          Gość portalu: maluch napisał(a):

          > tez mialem podobny przypadek ochroniarz dostal w /dziub/ gdy mnie zlapal za rek
          > e po odejsciu od kasy i uslyszal zlap sie za H... i SPOKOJ
          >
          Nie no, ty to boCHater jesteś...
          ps
          Kodeks karny mówi coś o nietykalności cielesnej...słyszałeś o tym?
      • schyderca Re: Jakie upokorzenie? Normalna czynność!! 27.08.13, 11:55
        maz9 napisał:

        > Bardzo często robię zakupy w dużych marketach i widok sprawdzania zawartości ba
        > gaży gdy zapiszczy alarm jest codziennością.

        A czytać ze zrozumieniem umiesz? W tym przypadku alarm nie zapiszczał.
    • Gość: wanderer Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.13, 19:52
      Nie wystarczy... Chyba rok temu ochrona tESCO doprowadziło do skazania za uszkodzone opakowanie noży do papieru. Nie pomogła deklaracja zakupu uszkodzonego towaru. Dekikwent(skazany) stracił pracę, ochroniarze dostali (chyba) premię, a przedstawiciel sieci tESCO po raz kolejny stracił twarz. Mimo deklaracji, że sprawa zostanie wycofana z sądu nie pojawił się na rozprawie, ani nie złożył stosownych dokumentów. Nóż do papieru był ponoć uszkodzony przed oglądaniem przez skazanego, ale oczywiście przy tym regale kamery monitoringu nie miały zasięgu...
    • Gość: bosman co ten (niedo)rzecznik bredzi??? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.13, 19:59
      „Nasz klient, przechodząc przez linię kas, pozostawił jeden z produktów w koszyku, nie wykładając go na taśmę przy kasie. Dlatego też pracownik agencji ochrony po zakończeniu transakcji poprosił klienta o okazanie paragonu, by ustalić, czy za ów produkt została wcześniej uiszczona opłata" - skoro paragon i zawartość koszyka były zgodne to ktoś tu łże.
      Przypuszczam, że TESCO dało "karkom" do wiwatu i chcieli się wykazać. Ktoś napisał: wezwać policję - dokładnie tak. Pilnowacz nie ma prawa grzebać w koszyku po odejściu od kasy bez mojej zgody bo to już jest MOJE! Skąd mam pewność, że bydlak nie podrzuci mi bateryjki R6 i nie powie , że ukradłem? To samo z rewizją .
      • simera16 Re: co ten (niedo)rzecznik bredzi??? 27.08.13, 12:18
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > „Nasz klient, przechodząc przez linię kas, pozostawił jeden z produktów w
        > koszyku, nie wykładając go na taśmę przy kasie. Dlatego też pracownik agencji
        > ochrony po zakończeniu transakcji poprosił klienta o okazanie paragonu, by usta
        > lić, czy za ów produkt została wcześniej uiszczona opłata" - skoro paragon i za
        > wartość koszyka były zgodne to ktoś tu łże.
        > Przypuszczam, że TESCO dało "karkom" do wiwatu i chcieli się wykazać. Ktoś napi
        > sał: wezwać policję - dokładnie tak. Pilnowacz nie ma prawa grzebać w koszyku p
        > o odejściu od kasy bez mojej zgody bo to już jest MOJE! Skąd mam pewność
        > , że bydlak nie podrzuci mi bateryjki R6 i nie powie , że ukradłem? To samo z r
        > ewizją .
        >
        "Bydlak"...hmmm...kultutra z wyższej półki.
    • Gość: Tesko Tesco robi ze swoich najmłodszych klientów idiotów IP: *.futuroexito.pl 26.08.13, 20:01
      Chodzi o aktualną akcję promocyjną Angry Birds:

      www.tesco.pl/angrybirds/
      Od 3 tygodni jestem codziennie w Tesco Extra Lublin aby odebrać oczekiwane przez dziecko maskotki Angry Birds w zamian za naklejki które moje dziecko dostaje przy każdych zakupach od kasjerów wg zasady: 1 naklejka za każde wydane 20 zł lub w okresie dodatkowej promocji 1 naklejka za każde wydane 10 zł ..... 10 naklejek umożliwia odbiór jednej maskotki za dopłatą 22 zł!

      Sam jeżdżę tam od 3 tygodni codziennie a z dzieckiem jeżdżę tam co drugi dzień bo nie jestem w stanie mu wytłumaczyć że to nie ja je zawiodłem tylko Tesco Extra Lublin które nie jest w stanie wywiązać się ze zobowiązań wobec swoich najmłodszych klientów - a przecież to dla nich a nie dla dorosłych jest ta akcja promocyjna! Moje dziecko codziennie płacze przez Tesco Extra Lublin!
      Byłem tam także dzisiaj tuż przed godz. 16.00! Po raz kolejny, jak za każdym razem gdy jest jakiś problem i proszę o spotkanie z kierownikiem danego działu, Panie z Obsługi Klienta każą mi czekać aż skończy się zebranie kierowników - zazwyczaj kilkanaście minut! Dziwny zbieg okoliczności że zawsze trwa zebranie kierowników! Dzisiaj dowiedziałem się że maskotki były dzisiaj dostępne zgodnie z informacją w dziale zabawek, a jakże były dzisiaj o 6.00 rano i się bardzo szybko skończyły! Czy to są jakie żarty czy to już robienie sobie jaj z klientów?

      W związku z tym ja się pytam czy ktoś w Tesco Extra Lublin myśli - a przecież myślenie nie boli! Kto wykłada maskotki o godz. 6.00 rano i dlaczego wszystkie na raz? Dlaczego tak mało maskotek jest wystawianych na sprzedaż przy tak dużym zapotrzebowaniu?

      Ile jeszcze czasu Tesco Extra Lublin będzie sobie kpić ze swoich klientów? Jak długo będzie jeszcze zawodzić dzieci?

      Oczekuję od Tesco Extra Lublin rekompensaty za stracony czas, nie potrzebne nerwy dziecka i moje oraz zakupy zrobione w tym a nie innym supermarkecie w celu odebrania maskotek Angry Birds! Oczekuję że rekompensata zostanie pilnie ustalona i ogłoszona (łatwo będzie ją ustalić bo ilość naklejek przekłada się na wartość wydanych pieniędzy i wysokość należnej rekompensaty)!

      Akcja nie udała się Tesco Extra Lublin - wstyd, zwłaszcza za narażenie dzieci na niepotrzebne nerwy! Jak się cos planuje to się trzeba do tego także przygotować! Wstyd Tesco Extra Lublin ... Wstyd
      • Gość: bosman wbrew temu co piszesz... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.13, 20:16
        ktoś w TESCO myśli. Ich cel został osiągnięty - ganiają cię jak dzieci kota żebyś codziennie był w Tesco. Przy okazji robisz jakieś zakupy. Dałeś się nabrać już przy pierwszej naklejce. Naucz się wytłumaczyć dziecku, że to g..... warte i będziesz miał z grzywki. Tylko mi nie pisz, "że dziecku nie można wytłumaczyć". Można albo w ostateczności trzeba powiedzieć "nie". Ono - twoje dziecko, tez się musi nauczyć, że życie to nie same przyjemności i spełnianie zachcianek.
      • Gość: adam Re: Tesco robi ze swoich najmłodszych klientów id IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.13, 20:16
        nie tylko tam nie ma Angry birds, od kilku dni sprawdzam 2 różne sklepy Tesco na Śląsku. Również nie ma możliwości zakupu maskotek. Obiecałem i teraz muszę się z tego wycofać. Niestety wielkie sieci mogą robić klientów w balona jak im się tylko podoba!!!!!!!

        Wpisujcie gdzie też brakuje Angry Birds
        • Gość: matrix Re: Tesco robi ze swoich najmłodszych klientów id IP: *.tarman.pl 26.08.13, 21:03
          No to wygrałem. Jak młody chciał zakupy na naklejki stwierdziłem pier**** tesco - kupisz sobie na Allegro. (Nauczony doświadczeniem z ŁośKocyków Tymbarku, na które starszy czekał prawie 2 tygodnie - trzeba uczciwie dodać że ostatecznie było tego później sporo). Chyba miałem rację
        • schyderca Re: Tesco robi ze swoich najmłodszych klientów id 27.08.13, 11:58
          Gość portalu: adam napisał(a):


          > Wpisujcie gdzie też brakuje Angry Birds

          U mnie w domu nie ma. I nie będzie.
    • rowno "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 20:03
      Myślę, że w Lublinie jest kilka hipermarketów różnych sieci do wyboru - ja akurat u siebie Tesco omijam od dobrych paru lat; ani tam taniej, ani przyjemniej, dojechać trzeba wszędzie.
    • zara550 "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 20:08
      Ja kiedys w pewnym sklepie w Gdansku-na Manhatanie-kupilam kilka bluzek.
      Oczywiscie zaplacilam,pani ekspedientka zdjela zabezpieczenia.
      Chce wyjsc ze sklepu i...piszczy.Cofnelam sie chce znowu wyjsc i ...znowu piszczy!
      Myslalam,ze zleca sie ochroniarze-nie pokazal sie ZADEN!!!
      Sama podeszlam do kasy i powiedzialam,ze piszczy bramka jak chce wyjsc.
      Okazalo sie,ze pani nie zdjela zabezpieczen z dwoch bluzek!!!
      • Gość: Marecki Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.13, 21:15
        to samo miala moja zona w Berlinie, kupowala jakies kolczyki i insza bizuterie, zaplacila wychodzi bramka piszczy. Wrocila na stanowisko kasowe - panienka cala w uklonach ja przepraszala zew zapomniala cos tam rozmagnesowac na jakiejs 1 sztuce. Zadne cepiaste ochroniarze sie nie zlecialy ..to bylo bodajze w ichniejszym C&A czy HM juz nie pamietam , tez zaden super wypas sklep.
    • druit "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 20:13
      odpowiedz jest prosta, pracownik ochrony nie ma prawa zagladac w zaden bagaz czy posiadane siatki. jest to wlasnosc prywatna i bez zgody wlasciciela nie ma prawa nikt w nia zagladac. jedynym organem uprawnionym moze byc policjant i tylko wylacznie w przypadku podejrzenia przestepstwa. kazde inne traktowanie jest lamaniem prawa. co moze klient? moze wezwac policje a ta moze sporzadzic notatke i dalej mozna dochodzic swoich praw. co nie znaczy, ze taki ochroniarz wyleci z pracy. nie raz musialem jakiemus idiocie tlumaczyc, ze mam prawo wejsc do sklepi z plecakiem i nie ma prawa nawet chciec tam zagladac. jeden stracil tam prace a firma nauczyla sie szanowac klientow. niestety kosztuje to czas i nerwy.
      • Gość: Rzenon Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.susi.pl 26.08.13, 21:22
        > jeden stracil tam pracę a firma nauczyla sie szanowac klientow.
        > niestety kosztuje to czas i nerwy.

        Słyszałem, że Twój przypadek wstrząsnął całym Tesco. Nie tylko, tak, jak piszesz, zwolnili tego pracownika, ale powołali sztab kryzysowy, premier z prezydentem przylecieli natychmiast samolotem rozpoznać sprawę, a w całej okolicy kury przestały znosić jajka na znak protestu.
      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 12:23
        druit napisał:

        > odpowiedz jest prosta, pracownik ochrony nie ma prawa zagladac w zaden bagaz cz
        > y posiadane siatki. jest to wlasnosc prywatna i bez zgody wlasciciela nie ma pr
        > awa nikt w nia zagladac. jedynym organem uprawnionym moze byc policjant i tylko
        > wylacznie w przypadku podejrzenia przestepstwa. kazde inne traktowanie jest la
        > maniem prawa. co moze klient? moze wezwac policje a ta moze sporzadzic notatke
        > i dalej mozna dochodzic swoich praw. co nie znaczy, ze taki ochroniarz wyleci z
        > pracy. nie raz musialem jakiemus idiocie tlumaczyc, ze mam prawo wejsc do skle
        > pi z plecakiem i nie ma prawa nawet chciec tam zagladac. jeden stracil tam prac
        > e a firma nauczyla sie szanowac klientow. niestety kosztuje to czas i nerwy.
        .
        Oki, ale co tym wpisem udowadniasz, żeś cwańszy, że ochroniarza pognębiłeś, czy żeś leń, któremu nie chce się bagażu w przechowalni zostawić.?
    • Gość: tescowicz Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 20:25
      A ja mam ten sklep w głębokim szacunku. Ceny są takie jakie są i omijam ten sklep wielkim łukiem.
    • proxima.c "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 20:25
      Albo wizyta w, m.in. Real'u - przy wejściu "sugestia" o pozostawieniu torby/plecaka w depozycie. Przy czym dotyczy to tylko klienteli męskiej - kobieta może wejść z wielką siatką z Ikea, ale chłop z przewieszoną w poprzek niewielką torbą już będzie zatrzymany. Swoją drogą, dlaczego skupiają się na bagażu podręcznym - przecież można schować coś i w kieszeni. Wartościowe nie znaczy duże. Może więc tak rozbierać klientów...
      Taka luźna dygresja.
      Na tekst ochrony (choć raczej nie używałbym takiego określenia - bardziej odpowiednie wydaje mi się - dozór) reagowałem wyszukanym pytaniem: dlaczego? W odpowiedzi padało coś mniej wyszukanego, więc pytałem, dlaczego z góry jestem posądzany o chęć kradzieży? Dlaczego ja mam zostawiać bagaż, a inni z nimi wchodzą? Oczywiście odpowiedzi nie było.
      Skoro tak podejrzanie wyglądam to można puścić za mną osobistego szpiega albo skierować kamery.
    • gandan-10 "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 20:27
      Polak,choc nie zawsze,jestpotecjalnym zlodziejem,takowe sprawy to codziennosc Europejskich hipermarketow itd.ta sytuacja to polska glupota tz. ochrona,praca tych tz.ochrona,typowe polskie badziewie,ja osobiscie natychmiast strzelam do takowego delikweta,macie problem z glupota,inteligencja a po co.
      • Gość: bosman dla pewności zapytam: IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.13, 20:59
        na pewno wiesz co chciałeś napisać, a skoro wiesz to czy na pewno zrobiłeś to po polsku?
    • polak200 Tesco - to normalne 26.08.13, 20:32
      Sytuacja moja:
      Przy kasie normalnie płacę za alkohole, paragonu nie zabieram, bo mi nie potrzebny do niczego. Na bramkach pip pip... Oczy wszystkich skierowane na "złodzieja", a strażnik chce paragonu do wglądu i łypie w siatkę.
      O nie! Ja po paragon nie będę wracał. Kupiłem, zapłaciłem, towar jest mój. To, że kasjerka nie rozkodowała butelki, mnie nie obchodzi.
      Dłuższą chwilę trwało ustalenie, że to sklep ma problem, nie ja.
      Od tamtej pory postanowiłem - a mam to dobrze przemyślane - że kolejna taka akcja zakończy się pozwem za naruszenie dóbr osobistych. Bez wątpienia naruszono prawo do swobodnego spędzania wolnego czasu, każąc czekać na sprawdzenie, czy zapłaciłem oraz dobre imię, wystawiając mnie na widok ludzi jednoznacznie kojarzących dźwięk piszczących bramek. I od tamtej pory, jak na nieszczęście, nic podobnego nie miało miejsca.
      • Gość: Rzenon Re: Tesco - to normalne IP: *.susi.pl 26.08.13, 20:59
        W centrali Tesco już srają po gaciach po przeczytaniu Twojego postu.
        • polak200 Re: Tesco - to normalne 26.08.13, 22:08
          Spokojnie, nie srają. Gdyby to były Stany, to być może po wpłynięciu pierwszego pozwu jakaś lampka by się zapaliła, u nas natomiast nie zaświeci się nawet najmniejsza dioda. 1, 10 czy 100 przegranych ewentualnie spraw z zadośćuczynieniem po - bagatela - 1000 złotych (przy dobrym dniu sędziego) nie jest w stanie niczego zmienić, bo po 1. dla Tesco to nie jest pieniądz, po 2. obecny system faktycznie pozwala na wykrycie kradzieży, więc się opłaca, po 3. efekt byłby możliwy do osiągnięcia dopiero wtedy, kiedy sprawa odbiłaby się szerokim echem i wywołała powszechną, szczerą niechęć. Punkt ostatni jest niemożliwy do zrealizowania, ludzie nie uciekną ze sklepu przez odosobnione przypadki "robienia" złodzieja, bo ciągną ich tam inne racje - taniej, bliżej, przyzwyczajenie...
          • simera16 Re: Tesco - to normalne 27.08.13, 12:35
            polak200 napisał:

            > Spokojnie, nie srają. Gdyby to były Stany, to być może po wpłynięciu pierwszego
            > pozwu jakaś lampka by się zapaliła, u nas natomiast nie zaświeci się nawet naj
            > mniejsza dioda. 1, 10 czy 100 przegranych ewentualnie spraw z zadośćuczynieniem
            > po - bagatela - 1000 złotych (przy dobrym dniu sędziego) nie jest w stanie nic
            > zego zmienić, bo po 1. dla Tesco to nie jest pieniądz, po 2. obecny system fakt
            > ycznie pozwala na wykrycie kradzieży, więc się opłaca, po 3. efekt byłby możliw
            > y do osiągnięcia dopiero wtedy, kiedy sprawa odbiłaby się szerokim echem i wywo
            > łała powszechną, szczerą niechęć. Punkt ostatni jest niemożliwy do zrealizowani
            > a, ludzie nie uciekną ze sklepu przez odosobnione przypadki "robienia" złodziej
            > a, bo ciągną ich tam inne racje - taniej, bliżej, przyzwyczajenie...
            >
            Spokojnie, nie podniecaj się; Gdyby to były stany to byś karnie poddał się kontroli i to bez wykonywania gwałtownych ruchów. Skoro powołujesz się na casus USA, to napisz wszystko w tym temacie, a nie tylko to co pod twoją teze pasuje.
        • naprawdetrzezwy Re: Tesco - to normalne 27.08.13, 12:31
          Gość portalu: Rzenon napisał(a):

          > W centrali Tesco już srają po gaciach po przeczytaniu Twojego postu.

          A prawnicy piszą od nowa wszystkie kodeksy - żeby pasowały do wizji nam tu przedstawionej.
          :-)))
      • schyderca Re: Tesco - to normalne 27.08.13, 12:12
        polak200 napisał:

        > Od tamtej pory postanowiłem - a mam to dobrze przemyślane - że kolejna taka akc
        > ja zakończy się pozwem za naruszenie dóbr osobistych. Bez wątpienia naruszono p
        > rawo do swobodnego spędzania wolnego czasu, każąc czekać na sprawdzenie, czy za
        > płaciłem oraz dobre imię, wystawiając mnie na widok ludzi jednoznacznie kojarzą
        > cych dźwięk piszczących bramek. I od tamtej pory, jak na nieszczęście, nic podo
        > bnego nie miało miejsca.

        A jak udowodnisz, że zapłaciłeś za alkohol a nie ukradłeś, nie mając paragonu? W sklepie przy kasie może się akurat przypadkiem zepsuć kamera... ;)
        • Gość: polak200 Re: Tesco - to normalne IP: *.ambit24.net 27.08.13, 23:10
          Jak napisałem - mam wszystko przemyślane. W torbie znajdują się zakupy za cenę X, transakcje są rejestrowane - każdy paragon ma datę, godzinę i numer, jego kopia jest przechowywana przez sklep. I dodatkowy szczegół - płatność kartą (o czym nie wspomniałem) dobitnie świadczy że tego dnia, o tej porze określoną kwotę przeznaczyłem na zakupy. Jeśli zgadza się z wartością posiadanego towaru, mamy sprawę załatwioną.

          Do poprzednich komentarzy: poczytajcie, przemyślcie i nie róbcie z ochrony Tesco służby z uprawnieniami co najmniej równymi policji. Czy to "sprzątaczka, "kasjerka" czy "ochroniarz" - ich status w stosunku do Was jest taki sam.
          • simera16 Re: Tesco - to normalne 28.08.13, 05:29
            Gość portalu: polak200 napisał(a):

            > Jak napisałem - mam wszystko przemyślane. W torbie znajdują się zakupy za cenę
            > X, transakcje są rejestrowane - każdy paragon ma datę, godzinę i numer, jego ko
            > pia jest przechowywana przez sklep. I dodatkowy szczegół - płatność kartą (o cz
            > ym nie wspomniałem) dobitnie świadczy że tego dnia, o tej porze określoną kwotę
            > przeznaczyłem na zakupy. Jeśli zgadza się z wartością posiadanego towaru, mamy
            > sprawę załatwioną.
            >
            > Do poprzednich komentarzy: poczytajcie, przemyślcie i nie róbcie z ochrony Tesc
            > o służby z uprawnieniami co najmniej równymi policji. Czy to "sprzątaczka, "kas
            > jerka" czy "ochroniarz" - ich status w stosunku do Was jest taki sam.
            >
            Tak jak i twój do nich...masz ich w sempiternie, bo płacisz i wymagasz.
            ps
            Kto i gdzie nadaje w tym watku ochronie policyjne przywileje? Konfabulujesz.
    • arius9 Zdziwiony ? 26.08.13, 20:47
      Zlodziejski narod to i traktujecie siebie nawzajem jak zlodziei.
      Cala Europa juz sie poznala na Polakach, a ten oburzony.
    • meric "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 26.08.13, 21:06
      w anglii nie do pomyślenia... ochroniarz albo go nie ma albo starszy człowiek w zwykłym uniformie pracownika czasem zapyta tylko czy koszyka nie potrzebuję i z szerokim uśmiechem mówi dzień dobry i przy wyjściu do widzenia. u nas ci złodzieje traktuję nas jak złodzieji bo jak mają traktować przecież każdy swoją miarą mierzy...
      • Gość: bosman problem polega na tym... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.13, 21:09
        że to sieci wymagają takiego zachowania ochroniarzy.
        • Gość: smurfmadrala moloch 2 hektary bez okien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.13, 07:35
          Prosta sprawa i prosta rada.
          Domem kultury tesco zarządza korporacja z ośrodkiem decyzyjnym gdzieś baaardzo daleko,
          skargi tam już słabo słychać.

          Po sąsiedzku w zieleniaku, u zaprzyjaźnionego fryzjera, w małej knajpce, u najmilszej ekspedientki spożywczaka za rogiem nie muszę się skarżyć, wręcz odwrotnie.
          Uwielbiam polską kulturę drobnomieszczańską, mam prawo?
      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 14:02
        meric napisał:

        > w anglii nie do pomyślenia...
        >
        Ta, tuturutu majtki z drutu... Spróbuj coś skubnąć, to zobaczysz jakich kolegów ma ten "jowialny pan ochroniarz" from Zjednoczone Królestwo.
    • matitalolo "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 27.08.13, 07:28
      Dlatego też nie kupuję w tesco i nie będę kupować. Jak ktoś jest frajerem-masochistą to niech tam chodzi i nie marudzi że jest tak traktowany.
      • Gość: ava Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.13, 08:50
        Dokładnie. Nie robię zakupów w Tesco, żadne promocje mnie nie skuszą a to właśnie po takich artykułach i po tym jak tam traktują pracowników, jak zmienią się tak jak Biedronka to się zastanowimy z rodziną.
    • nadredaktor2 A po co tam kupować? 27.08.13, 08:14
      Zyski ze sprzedaży Tesco transferuje za granicę do Wielkiej Brytanii, bo to firma brytyjska (jeśli ktoś nie wie). Kupując w Tesco osłabiacie finanse państwa i sami siebie. Lepiej kupować w polskich sklepach. Jeszcze trochę ich zostało. A omijać niemiecki Real, francuskie Leclerc i Carrefour itd.
      • tajnos.agentos Re: A po co tam kupować? 27.08.13, 16:38
        nadredaktor2 napisał(a):

        > Lepiej kupować w polskich sklepach. Jeszcze trochę ich zostało. A
        > omijać niemiecki Real, francuskie Leclerc i Carrefour itd.

        No to kupuj sobie w "Żabce", to twoja sprawa... Tylko pamiętaj, że największe obroty mają sklepy wielkopowierzchniowe, to nie jest obojętne dla polskich producentów - przede wszystkim żywności, którzy całkiem sporo sprzedają za pośrednictwem właśnie takich sklepów... No, chyba że wolisz wspierać Chińczyków! :)))
    • simera16 "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 27.08.13, 11:54
      Nie mam nic na sumieniu, to co mi przeszkadza kontrola? W przypadku wątpliwości, ponieważ tylko policja ma prawo do przeszukania, proszę o jej wezwani i koniec.
      • tepicpo widać u ciebie 27.08.13, 13:08
        simera16 napisał:

        > Nie mam nic na sumieniu, to co mi przeszkadza kontrola? W przypadku wątpliwości
        > , ponieważ tylko policja ma prawo do przeszukania, proszę o jej wezwani i konie
        > c.

        doświadczenie osoby wielokrotnie przeszukiwanej ...ciekawe ...:P
        • simera16 Re: widać u ciebie 27.08.13, 13:20
          tepicpo napisał:

          > simera16 napisał:
          >
          > > Nie mam nic na sumieniu, to co mi przeszkadza kontrola? W przypadku wątpl
          > iwości
          > > , ponieważ tylko policja ma prawo do przeszukania, proszę o jej wezwani i
          > konie
          > > c.
          >
          > doświadczenie osoby wielokrotnie przeszukiwanej ...ciekawe ...:P
          >
          Przeczysz "logiku" sam sobie; skoro jestem "osobą wielokrotnie przeszukiwaną", to dlaczego bronię przeszukujących, a nie odwrotnie? Wierzaj mi, nie zachodzi u mnie casus "syndromu sztokholmskiego"... A jak u ciebie z tą uczciwością bywa to nie wiem...zastanawia jednak twój brak chęci przed rutynowym sprawdzeniem bagażu. Zwróć uwagę; sprawdzeniu, a nie przeszukaniu.
          • tepicpo czy ty byłaś wychowana 28.08.13, 21:16
            simera16 napisał:

            > tepicpo napisał:
            >
            > > simera16 napisał:
            > >
            > > > Nie mam nic na sumieniu, to co mi przeszkadza kontrola? W przypadku
            > wątpl
            > > iwości
            > > > , ponieważ tylko policja ma prawo do przeszukania, proszę o jej wez
            > wani i
            > > konie
            > > > c.
            > >
            > > doświadczenie osoby wielokrotnie przeszukiwanej ...ciekawe ...:P
            > >
            > Przeczysz "logiku" sam sobie; skoro jestem "osobą wielokrotnie przeszukiwaną",
            > to dlaczego bronię przeszukujących, a nie odwrotnie? Wierzaj mi, nie zachodzi u
            > mnie casus "syndromu sztokholmskiego"... A jak u ciebie z tą uczciwością bywa
            > to nie wiem...zastanawia jednak twój brak chęci przed rutynowym sprawdzeniem ba
            > gażu. Zwróć uwagę; sprawdzeniu, a nie przeszukaniu.
            >
            w totalitaryzmie ? komunizmie ? bo z tym tylko kojarzy mi się "rutynowa kontrola" xd
            • simera16 Re: czy ty byłaś wychowana 28.08.13, 21:21
              tepicpo napisał:

              >
              > >
              > w totalitaryzmie ? komunizmie ? bo z tym tylko kojarzy mi się "rutynowa kontrol
              > a" xd
              >
              To masz złe skojarzenia (projekcje?)... To, ze ktoś szanuje prace innych, nie ma nic wspólnego z zamordyzmem.
              ps
              Jestem facetem, a "simera" to w cypryjskiej grece słowo "dzisiaj".
    • inv28 "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów jak ... 27.08.13, 12:53
      Rzecznik twierdzi, że: „Nasz klient, przechodząc przez linię kas, pozostawił jeden z produktów w koszyku, nie wykładając go na taśmę przy kasie. Dlatego też pracownik agencji ochrony po zakończeniu transakcji poprosił klienta o okazanie paragonu, by ustalić, czy za ów produkt została wcześniej uiszczona opłata. I była to jedyna czynność przez niego podjęta w tej sytuacji"

      Szkoda, że jedyna, bo z powyższej informacji nie wynika, że za "podejrzany" produkt nie została uiszczona opłata.
      Wnioskuję, że jednak została uiszczona, bo gdyby nie, to ochroniarz nie poprzestałby na kontroli zawartości koszyka i prośbie o okazanie paragonu.
      Pan rzecznik też nie omieszkałby wspomnieć o braku zapłaty w swojej wypowiedzi.
      Tak więc jeśli opłata została uiszczona, ochroniarz powinien jeszcze uprzejmie podziękować za okazanie paragonu i grzeczniej przeprosić klienta, za niesłuszne podejrzenia.
      Podobne przeprosiny powinien "wydusić" z siebie pan rzecznik.
      • Gość: zloty Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.08.13, 13:33
        Moze dzieje sie tak dlatego ze zlodziej czuje zlodzieja a moze dlatego ze rasowy polak w kazdym widzi zlodzieja ?
        A tak na marginesie w kazdym polskim sklepie klient traktowany jest jak zlodziej . Ochronie nalezy dac czarne ubrania, kominiarki i bron dluga, psy itp. a przy wyjsciu rentgen. Dla opornych jakies pomieszczenie do wymuszania zeznan, mozna dolozyc sad dorazny i stara komorke na wegiel jako wiezienie.
        Inna sprawa ze polacy kradna wszystko i na calym swiecie. Smutne ze polak wlasnie z tym sie kojarzy. bardzo smutne.
        • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 13:45
          Gość portalu: zloty napisał(a):

          >
          >. Ochronie nalezy dac czarne ubrania, kominiarki i bron dluga, psy itp. a prz
          > y wyjsciu rentgen. Dla opornych jakies pomieszczenie do wymuszania zeznan, mozn
          > a dolozyc sad dorazny i stara komorke na wegiel jako wiezienie.

          > Inna sprawa ze polacy kradna wszystko i na calym swiecie. Smutne ze polak wlasn
          > ie z tym sie kojarzy. bardzo smutne.
          >
          Znaczy złodziejom trzeba dać buzi, skoro od czci i wiary łapiących ich odsądzasz... :(
          • Gość: bosman łapaczu (bo jestem pewien, żeś jednym z nich) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.13, 16:29
            a ilu to złodziei złapaliście w TESCO? Pewnie żadnego, bo gdyby tak wam sie udało to piali byście wszem, wobec i każdemu z osobna a w GWL napisali by esej o niewdzięcznej, trudnej, wymagającej poświecenia pracy nadgorliwych półgłówków z tatuażem: ochrona.
            • simera16 Re: łapaczu (bo jestem pewien, żeś jednym z nich) 27.08.13, 17:56
              Gość portalu: bosman napisał(a):

              > a ilu to złodziei złapaliście w TESCO? Pewnie żadnego, bo gdyby tak wam sie uda
              > ło to piali byście wszem, wobec i każdemu z osobna a w GWL napisali by esej o n
              > iewdzięcznej, trudnej, wymagającej poświecenia pracy nadgorliwych półgłówków z
              > tatuażem: ochrona.
              >
              Nie bardzo domorosły detektywie wychodzi ci "rozkminianie" kto jest twoim interlokutorem... Ale kombinuj w tzw. międzyczasie tzn. pomiędzy w udowadnianiu swoich przewag ochronie sklepu, a mimowolnej zgodzie na ich okradanie...dobrze ci idzie, a mnie bawisz coraz bardziej.
              • Gość: bosman napisz po polsku... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.13, 21:53
                a potem ..., nie nie pogadamy. Nie zrozumiesz robaczku :-)
                • simera16 Re: napisz po polsku... 28.08.13, 05:32
                  Gość portalu: bosman napisał(a):

                  > a potem ..., nie nie pogadamy. Nie zrozumiesz robaczku :-)
                  >
                  A co w suahili się porozumiewam, czy ty masz problemy z percepcją? A "pogadać", to możesz u cioci na imieninach, gdzie tez i "robaczka" poszukać łatwo.
        • Gość: malwina Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.13, 12:46
          Nie przesadzaj,nie kazdy jest zlodziejem,a kradna nie tylko w Polsce ale wszedzie.Mnie tez cholera bierze ,gdy place za alkohol wkladam do siatki a ochroniarz widzi to ,bo stoi przy kasie ,a potem rzada paragonu i sprawdza czy sie zgadza.A moze robia to zeby kasjerka nie dawala alkoholu swoim znajomym.
    • Gość: xx Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.13, 16:41
      Całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem, że każdy zostanie tak potraktowany jak na to zasłuży.

      W takiej sytuacji dyskusja z ochroną nie ma żadnego sensu. Po prostu trzeba jasno zakomunikować, że ochrona ma wezwać Policję i tyle. Jeśli będą sprawiali problem, to trzeba samemu wezwać Policję i tyle. Ochrona nie ma prawa grzebać w naszych zakupach.
      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Tesco traktuje klientów ja 27.08.13, 17:57
        Gość portalu: xx napisał(a):

        > Całkowicie zgadzam się ze stwierdzeniem, że każdy zostanie tak potraktowany jak
        > na to zasłuży.
        >
        > W takiej sytuacji dyskusja z ochroną nie ma żadnego sensu. Po prostu trzeba jas
        > no zakomunikować, że ochrona ma wezwać Policję i tyle. Jeśli będą sprawiali pro
        > blem, to trzeba samemu wezwać Policję i tyle. Ochrona nie ma prawa grzebać w na
        > szych zakupach.
        >
        Racja, a jak się spieszę, to sam im bagaż pokazuję i po bólu...
    • Gość: babajaga. "Upokorzyli mnie". Nikt palanta nie upokarzal IP: *.nwrknj.east.verizon.net 27.08.13, 17:32
      W USA robiac zakupy w Costco czy KMart oraz wielu innych przy wyjsciu ze sklepu pracownik sprawdza paragon z kasy i zawartosc wynoszonych zakupow.
      I nikogo to nie obraza. To jest normalna rzecz. A w Polsce wielka obraza.:)) Mimo ze powszechnie wiadomo ze ludzie kradna na potege.
      • simera16 Re: "Upokorzyli mnie". Nikt palanta nie upokarza 27.08.13, 18:00
        Gość portalu: babajaga. napisał(a):

        > W USA robiac zakupy w Costco czy KMart oraz wielu innych przy wyjsciu ze sklepu
        > pracownik sprawdza paragon z kasy i zawartosc wynoszonych zakupow.
        > I nikogo to nie obraza. To jest normalna rzecz. A w Polsce wielka obraza.:)) Mi
        > mo ze powszechnie wiadomo ze ludzie kradna na potege.
        >
        coś mi się zdaje, że najwięcej rabanu robią ci, co to cukierka podje w sklepie, a to jakąś pierdołę wyniesie "dla sportu"....Prawdziwy złodziej wie, ze to odwieczna zabawa w "policjantów i złodziei", wygrywa cwańszy, a przegrany ponosi tego konsekwencje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka