Dodaj do ulubionych

Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "Będ...

07.10.13, 09:50
jak zawsze!wszystko nie tak!Muszą schodzić z rowerów?rzeczywiście ,to jest utrudnienie!
Postawić znaki?!Przecież większość tzw.cyklistów jest na takim poziomie umysłowym,że interpelacja znaku sprawia im takie same kłopoty ,jak zejście z roweru!Towarzystwo rowerowe?może by tak ogłosiło akcję typu ,,pomagamy budować ścieżki" ,ciekawi mnie jaki byłby odzew?
Obserwuj wątek
    • tajnos.agentos Co to jest "rowrzyści"? 07.10.13, 10:11
      I co to jest "Porozumienie Rowerowe"? Czy to jest jakaś organizacja? Stowarzyszenie? Fundacja? Prywatna firma? Ilu ma członków/udziałowców i kto ich upoważnił do wypowiadania się w swoim imieniu? A może tych kilkudziesięciu nawiedzonych krzykaczy od czasu do czasu zorganizowałoby jakąś akcję nauczania przepisów drogowych, bezpiecznego, czytelnego i kulturalnego zachowania na drogach publicznych, przynajmniej wśród swoich członków i sympatyków? Tak tylko pytam...
      • tajnos.agentos Co to jest "rowerzyści"? 07.10.13, 10:12
        Oczywiście miało być, literówka mi się zrobiła.
        • kainel.kemezrp Re: Co to jest "rowerzyści"? 07.10.13, 11:00
          Porozumienie Rowerowe to filia TNN i Tektury
          rzundzą tym POtworem Skrzypek z TNN i Wolny z Tektury
          ...
          po prostu jeszcze jedna pozorna organizacja horkruksów
          istniejąca celem robienia wrażenia ze oto istnieje jakieś oszolomskie społeczeństwo
          pzdr.
          • kainel.kemezrp [...] 07.10.13, 11:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: gemer Re: Co to jest "rowerzyści"? - formalnie to jest IP: 109.255.108.* 07.10.13, 11:48
              a ty kim jesteś, kolejnym jegomościem kierowcą, który myśli że do niego i im podobnych należy miasto. miasto jest dla ludzi, nie dla samochodów, ale tobie czy kolesiowi o ksywie tajnos agentos ciężko to będzie przyswoić. obecnie jedyny dźwięk miasta to łoskot silników samochodowych i tarcia opon o asfalt, wiodący zapach to spaliny, a krajobraz to zastawione samochodami ulice. nie każdemu się to musi podobać. goście z porozumienia rowerowego przynajmniej coś robią w kierunku aby Lublin wyglądał jak cywilizowane miasto dla ludzi. i w swoich postulatach mają rację, bo urzędnik/urzędnicy zatwierdzający rowerowe projekty nie ma o tym zielonego pojęcia i nawet nie robi żadnego wysiłku by cokolwiek temat zgłębić.
              • tajnos.agentos Re: Co to jest "rowerzyści"? - formalnie to jest 07.10.13, 13:03
                Gość portalu: gemer napisał(a):

                > a ty kim jesteś, kolejnym jegomościem kierowcą, który myśli że do niego i im po
                > dobnych należy miasto. miasto jest dla ludzi, nie dla samochodów,

                Właśnie: miasto jest dla ludzi, a nie dla rowerów. :)))

                ale tobie czy
                > kolesiowi o ksywie tajnos agentos ciężko to będzie przyswoić.

                Kolesiu o ksywie gemer, ja wiem że oszołomom trudno jest zrozumieć (o ile w ogóle to jest możliwe) że istnieje świat nie mieszczący się w ich chorych wizjach, dlatego nie mam zamiaru do niczego cię przekonywać. Bajaj sobie zdrów! :)))

                obecnie jedyny d
                > źwięk miasta to łoskot silników samochodowych i tarcia opon o asfalt, wiodący z
                > apach to spaliny, a krajobraz to zastawione samochodami ulice. nie każdemu się
                > to musi podobać. goście z porozumienia rowerowego przynajmniej coś robią w kier
                > unku aby Lublin wyglądał jak cywilizowane miasto dla ludzi. i w swoich postulat
                > ach mają rację, bo urzędnik/urzędnicy zatwierdzający rowerowe projekty nie ma o
                > tym zielonego pojęcia i nawet nie robi żadnego wysiłku by cokolwiek temat zgłę
                > bić.

                Spadaj, kretynie. Właśnie wybieram się z wizytą do lekarza w centrum miasta i pojadę tam albo własnym samochodem albo taksówką, czy ci się to podoba czy nie. O rowerku ani tak zwanym "zbiorkomie" w ogóle nie myślę, bo mam duże trudności z poruszaniem się - poniał? Zapewne nie poniał, nieważne... :)))
                • Gość: saas Re: Co to jest "rowerzyści"? - formalnie to jest IP: *.nplay.net.pl 07.10.13, 16:02
                  Pomijając temat tego artykułu, napisz co masz kur... przeciwko ścieżkom rowerowym?! Każdy temat o ścieżkach wywołuje w tobie jakieś wściekłe pohukiwania. Jaki jest do cholery twoja wizja transportu w tym biednym mieście!?
                  Co artykuł muszę przeczytać całą serię idiotycznych, nielogicznych postów autortwa twojego i trzech, czterech innych frustratów.
                  • Gość: AE Re: Co to jest "rowerzyści"? - formalnie to jest IP: *.up.lublin.pl 07.10.13, 16:11
                    no właśnie:
                    tajnos agentos, hrabiaski, bosman...

                    Ile km rocznie jeździcie rowerem? Że się tak ochoczo wypowiadacie w sprawach rowerowych?
                    • Gość: rowerzysta Re: Co to jest "rowerzyści"? - formalnie to jest IP: *.opera-mini.net 07.10.13, 17:37
                      różnica pomiędzy,jak to raczyłeś ich nazwać-krzykaczami,a wami-rowerakami,jest taka że krzykacze jeżdżą rowerami od kilkudziesięciu lat,mają teź samochody i praktyczną znajomość przepisów drogowych,zas dla was,roweraków,rower to ciągle nieokiełznana i tajemnicza nowość którą nie za bardzo wiecie jak się prawidłowo poruszać zgodnie z przepisami(czyli bezpiecznie).
                      • tajnos.agentos Amen! 07.10.13, 18:52
                        Miałem odpisać coś w tym rodzaju, ale widzę że już nie muszę. :)))
                      • Gość: AE Re: Co to jest "rowerzyści"? - formalnie to jest IP: *.up.lublin.pl 07.10.13, 19:48
                        Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

                        > różnica pomiędzy,jak to raczyłeś ich nazwać-krzykaczami,a wami-rowerakami,jest
                        > taka że krzykacze jeżdżą rowerami od kilkudziesięciu lat,mają teź samochody i p
                        > raktyczną znajomość przepisów drogowych,zas dla was,roweraków,rower to ciągle n
                        > ieokiełznana i tajemnicza nowość którą nie za bardzo wiecie jak się prawidłowo
                        > poruszać zgodnie z przepisami(czyli bezpiecznie).

                        hahaha
                        Problem polega na tym że infre rowerową projektują pajace nie mający o tym pojęcia.
                        Jeżdże samochodem od 10 lat, rowerem po ulicach jeszcze dłużej (bez wypadkowo) i ciągle napotykam paradoksy na swojej drodze.

                        Więc skoro jesteś taki obeznany w przepisach to powiedz mi jak, dajmy na to, mam postąpić jadąc ul . Nadbystrzycką, za skrzyżowaniem z Zana. W jaki sposób mam się teleportować na DDR po prawej stronie?

                        Takich idiotyzmów są dziesiątki w Lublinie i całe szczęście są ludzie którzy starają się naprostowywać błędy urzędasów.

                        • Gość: dreptak miejski Re: Co to jest "rowerzyści"? - formalnie to jest IP: *.xdsl.centertel.pl 07.10.13, 20:15
                          -"jak, dajmy na to, mam postąpić jadąc ul . Nadbystrzycką, za skrzyżowaniem z Zana. W jaki sposób mam się teleportować na DDR po prawej stronie?"
                          wobec braku możliwości wjazdu na ścieżkę jedziesz dalej ulicą w pełni legalnie(pomimo formalnego zakazu jazdy ulicą gdy równolegle jest ścieżka rowerowa)aż do miejsca gdy możesz wjechać na ścieżkę(skrzyżowanie z M.Brzeskiej).
                          Faktem jednak jest że brak wjazdu na ścieżkę z ulicy jest i dziwny,i śmieszny...
                        • Gość: bosman jak to "jak"? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.13, 13:26
                          rusz dupę i przeprowadź bicykla. Korona ci ze łba nie zleci - bo jej nie masz.
                          • Gość: AE Re: jak to "jak"? IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 15:24
                            chyba pan nie zrozumiał o co chodzi
                            żeby móc przeprowadzać rower, muszę się znaleźć na chodniku
                            tyle że ja jadę ulicą, a na chodnik i na ścieżkę rowerową nie ma zjadu z ulicy
                            myślę że że gdyby pan jeździł rowerem po ulicy, to wiedziałby pan o co chodzi



                            • Gość: bosman Oj joj joj! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.13, 18:16
                              Zasieki postawili? Może jeszcze pod napięciem? To straszne!
                              • Gość: AE Re: Oj joj joj! IP: *.ennet.pl 08.10.13, 18:24
                                ha ha ha

                                Panie, niech pan nie kpi tylko napisze z łaski swojej jak można tam zjechać nie łamiąc prawa.
                                Tyle się wrzuca na rowerzystów że łamią prawo, a ja chciałbym zgodnie z prawem.
                                Tylko nie wiem jak. A pan, pewnie wytrawny kierowca, na pewno mi pomoże. Słucham więc.
                                • Gość: AE Re: Oj joj joj! IP: *.ennet.pl 08.10.13, 18:27
                                  ... a i jeszcze. Chciałbym aby manewr zjazdu na tę ścieżkę był czytelny dla kierowców, abym ich nie denerwował i żeby był dla mnie bezpieczny.
                                • Gość: dreptak miejski Re: Oj joj joj! IP: *.opera-mini.net 08.10.13, 18:31
                                  Ty AE to jakiś przygłup jesteś czy tylko tak dla picu przygłupa udajesz?
                                  • Gość: AE Re: Oj joj joj! IP: *.ennet.pl 08.10.13, 18:41
                                    O jezu... przygłup to chyba pan jest. Mnie interesuje zdanie pana Bosmana, jak on by to widział. Ten zjazd. Bo kierowców zdenerwowanych faktem, że "rowerak" jedzie ulicą, jak ma obok ścieżkę jest mnóstwo.
                                    • Gość: bosman jest zakaz zatrzymywania się? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.13, 19:05
                                      nie ma? - no to hop na chodniczek lub trawniczek i już jesteś. Chyba, że sa zasieki :-)
                                      • Gość: AE Re: jest zakaz zatrzymywania się? IP: *.ennet.pl 08.10.13, 19:48
                                        Zasieków w prawdzie nie ma, ale stoi za to B-36. Tak więc pudło. Ma pan jakiś inny pomysł?
            • kainel.kemezrp cenzura - głupia az miło 08.10.13, 10:06
              wszystko co napisałem wraz z numerami TELEFONÓW I MAILAMI było cytatem ze strony
              która prowadzą trzej patofile
              ...
              trzeba sie puknać zanim się wykasuje
              empi - wstydziłbyś się
              na pewno chesz chronic trzech patofili?
      • Gość: ble Re: Co to jest "rowrzyści"? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 11:01
        A może tych kilkudziesięciu nawiedzonych
        > krzykaczy od czasu do czasu zorganizowałoby jakąś akcję nauczania przepisów dro
        > gowych, bezpiecznego, czytelnego i kulturalnego zachowania na drogach publiczny
        > ch, przynajmniej wśród swoich członków i sympatyków? Tak tylko pytam...

        Gdybyś się mniej pienił na tym forum to byś wiedział że Porozumienie Rowerowe robi np nauki bezpiecznej jazdy po mieście dla rowerzystów/mieszkańców:
        www.lublinrowerem.pl/2013/10/lublin-rowerem-bezpatne-warsztaty.html
        • kainel.kemezrp Re: Co to jest "rowrzyści"? 07.10.13, 11:09
          najłatwiej je zobaczyć ogladając bandę zwaną masą krytyczną - to właśnie owo porozumienie
          szczerze mówiąc ostatnie co ci ludzie mogą robić to uczyć kogokolwiek jeździć
      • Gość: gemer Re: Co to jest "rowrzyści"? IP: 109.255.108.* 07.10.13, 11:51
        lekcje dobrych manier i zasad ruchu drogowego to przydałyby się polskim kierowcom nagminnie je łamiącym. o ile się nie mylę to za przytłaczającą większość wypadków na polskich drogach odpowiadają kierowcy samochodów, mało trafiony ten twój argument.
        • tajnos.agentos Re: Co to jest "rowrzyści"? 07.10.13, 13:06
          Oczywiście, że tak! To tylko drobny przykład czegoś, co na co dzień można zobaczyć gołym okiem - pod warunkiem, że widzi się nie tylko to, co chce się widzieć.
    • Gość: quina Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B IP: *.play-internet.pl 07.10.13, 10:14
      Ciekawe czy byłbyś taki mądry, gdyby Zemborzycka dla aut z obu stron urywał się przed torami kolejowymi (tak to wygląda z perspektywy rowerzysty!). Albo gdyby w bloku, w którym mieszkasz zrobić schody, którymi, żeby wejść 2 piętra do góry trzeba wejść na 3 piętro i zejść na drugie piętro.
      Porozumienie Rowerowe o ile się nie mylę od ponad 5 lat oferuje pomoc urzędnikom z Zarządu Durnoty i Miernoty, ale oni ciągle wiedzą lepiej... Oni jednak nie chcą. Nazwa zoobowiązuje!
      • kainel.kemezrp oferuje pomoc? 07.10.13, 11:02
        chyba ssie kasę - przede wszystkim bądźmy szczerzy
        • Gość: pannnicz z wilk Re: oferuje pomoc? IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.13, 12:27
          a co masz na myśli? Ile kasy wyssali z ZDMu?
          • kainel.kemezrp Re: oferuje pomoc? 08.10.13, 10:08
            poproś ich o te informacje - pewnie ci podadzą kwotę ;-)
            • Gość: pannicz z wilka Re: oferuje pomoc? IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.13, 10:54
              Czyli nie masz po prostu żadnej wiedzy na ten temat tylko tak sobie szczekasz bezpodstawnie.
              • kainel.kemezrp tak to sobie tlumacz 08.10.13, 16:34
                ;-)
    • elpdna Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B 07.10.13, 11:37
      Zauważyłem, że pod każdym artykułem o ścieżkach (chyba ich braku!) w Lublinie odzwywa się ujadająca na rowerzystów grupa: hrabiaski, leniak i jeszcze ze dwóch. Panowie o co Wam chodzi?! Nie lubicie rowrzystów? Wolno Wam. Tym bardziej powinniście popierać budowę (wyznaczanie) ścieżek rowerowych - separują one kierowców od rowerzystów i tychże od pieszych. Czytaj: od ludzi, których nie lubicie. I to chodzi: byle z dala od Was ! Trochę logiki nikomu jeszcze nie zaszkodziło.
      pozdrawiam.
      • tajnos.agentos Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B 07.10.13, 13:09
        elpdna napisał(a):

        > Zauważyłem, że pod każdym artykułem o ścieżkach (chyba ich braku!) w Lublinie o
        > dzwywa się ujadająca na rowerzystów grupa: hrabiaski, leniak i jeszcze ze dwóch
        > . Panowie o co Wam chodzi?! Nie lubicie rowrzystów?

        Jeśli chodzi o mnie, nie lubię gó...arzy, oszołomów i "nawiedzonych" w każdym wydaniu - także tym rowerowym. Za innych się nie wypowiadam.

        Wolno Wam. Tym bardziej pow
        > inniście popierać budowę (wyznaczanie) ścieżek rowerowych - separują one kierow
        > ców od rowerzystów i tychże od pieszych. Czytaj: od ludzi, których nie lubicie.
        > I to chodzi: byle z dala od Was ! Trochę logiki nikomu jeszcze nie zaszkodziło
        > .

        Miasto jest dla ludzi a nie dla rowerów. :P

        > pozdrawiam.

        Wzajemnie.
        • kainel.kemezrp he he to ani chybi Skrzypek - cymbalista 08.10.13, 10:10
          się skarży że go sekują na forum ;-)
    • Gość: gosciu No, pociąg to dopiero prawdziwy "blachosmród": IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 11:46
      bardzo dużo blachy i jeszcze więcej smrodu. A nie chce ustępować rowerzystom...
    • bazzyll Na marginesie sporów o ścieżki 07.10.13, 13:52
      Większości Polaków wydaje się, że rower to zabawka dla dzieci, a w przypadku rowerów "dorosłych" to sprzęt do poruszania się wymagający tylko utrzymania równowagi i kręcenia pedałami. Większość ta w ogóle nie uświadamia sobie faktu, że rower to POJAZD MECHANICZNY, co prawda napędzany siłą ludzkich mięśni, ale jednak POJAZD, który może być niebezpieczny zarówno dla użytkownika jak i osób postronnych. Stąd też bierze się niefrasobliwe podejście do roweru, na który - zdaniem owej większości - wystarczy wsiąść i sobie jechać.
      Obserwuję to na co dzień widząc jak dziesiątki beztroskich rowerzystów, młodych i starych, lawiruje po chodnikach pomiędzy przechodniami, przejeżdża przez przejścia dla pieszych, "przeskakuje" z jezdni na chodnik i odwrotnie wyłącznie w zależności od własnej wygody itp. Jakkolwiek wszystkie, wymienione wyżej, manewry są niezgodne z przepisami i stanowią formalnie wykroczenie drogowe, podlegające karze mandatu, w zasadzie nikt ich nie egzekwuje, co utwierdza w przekonaniu zarówno nieświadomych prawa rowerzystów jak i przechodniów, że wszystko jest w porządku, a rowerzysta to taki sobie "przechodzień", tyle że "na kółkach". Irytują i denerwują się natomiast kierowcy samochodów, którzy wiedzą, że rower to POJAZD, a nie takie "szybsze buty", zaś rowerzysta to uczestnik ruchu drogowego, którego obowiązują te same przepisy co osobę za kierownicą "tira". Ośmielę się wysunąć hipotezę, że wiele zachowań kierowców, lekceważących rowerzystów, a czasami nawet zagrażających ich bezpieczeństwu bierze się właśnie z owej irytacji beztroską i nieobliczalnym zachowaniem użytkowników rowerów na jezdniach i stanowi niejako psychologiczną reakcję na bezkarne łamanie zasad przez właścicieli "dwóch kółek".
      Oczywiście, są również w pełni świadomi rowerzyści, którzy zachowują się na ulicach wzorowo, stanowią oni jednak zdecydowaną mniejszość, co łatwo stwierdzić obserwując drogi publiczne i ścieżki rowerowe i porównując liczbę ich poprawnych użytkowników z liczbą jeżdżących według własnego "widzimisię". Niestety, ci ostatni na ogół nie zdają sobie w ogóle sprawy z tego, że robią coś źle, nieprawidłowo, że łamią w ten sposób prawo i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa własnego i innych. Stąd też bardzo nikłe zainteresowanie wszelkiego rodzaju kursami jazdy, wycieczkami szkoleniowymi dla rowerzystów i podobnymi imprezami, organizowanymi przeważnie przez rozmaite organizacje społeczne, ale również czasami przez jednostki administracji samorządowej.
      Dysponując paroma chwilami wolnego czasu przeczytałem zarówno ostatnie publikacje w GW na temat ścieżek rowerowych jak i komentarze pod nimi, a także - zaintrygowany niektórymi komentarzami - stronę internetową Porozumienia Rowerowego Lublin. Zapoznawszy się z tą ostatnią muszę zaś stwierdzić, że jakkolwiek z wielu sformułowań użytych przez autorów i administratorów tej witryny przebija pewnego rodzaju roszczeniowość, to jednak istnienie tej nieformalnej organizacji oraz jej działalność uznałbym za w sumie pożyteczne i nie potępiał, a raczej życzliwie obserwował i sekundował jej poczynaniom. Trudno mi wyobrazić sobie dlaczego miałaby ona być "szkodliwa", jak utrzymuje to kainel.kemezrp, i jeśli nawet w jakiś sposób jest dotowana z publicznych środków (czego, tak naprawdę, nie wiadomo), to wobec wielomilionowego dofinansowywania przez miasto takich firm jak MOSiR czy Port Lotniczy, są to z pewnością grosze.
      Myślę, że krytycznego stosunku do fatalnego stanu świadomości oraz głupich i niebezpiecznych zachowań wielu rowerzystów "z bożej łaski" nie należy przenosić na organizację, która - lepiej czy gorzej, mniej czy bardziej "sympatycznie" - ale w ogóle stara się robić coś dla podniesienia "kultury rowerowej" i poprawy bezpieczeństwa na lubelskich drogach, ulicach i chodnikach. Jak to robi - najlepiej przekonać się osobiście, toteż zanim wyrazi się swoją generalną opinię na ten temat, warto może wybrać się kiedyś na jakąś imprezę lub szkolenie, organizowane przez Porozumienie albo w inny sposób nawiązać kontakt z organizacją. Do czego zachęcają zresztą autorzy witryny, a ja nie wykluczam, że - jeśli czas pozwoli - z zaproszenia skorzystam. Tymczasem życzę działaczom Porozumienia powodzenia, a wszystkim użytkownikom dróg i chodników, czyli kierowcom oraz pieszym przechodniom - korzyści płynących z ucywilizowania ruchu rowerowego w Lublinie.
      • tajnos.agentos Re: Na marginesie sporów o ścieżki 07.10.13, 14:03
        bazzyll napisał:

        > Tymczasem życzę działaczom Porozumienia powodz
        > enia, a wszystkim użytkownikom dróg i chodników, czyli kierowcom oraz pieszym p
        > rzechodniom - korzyści płynących z ucywilizowania ruchu rowerowego w Lublinie.

        Dla mnie ktoś, kto z uporem maniaka i bez względu na wszystko dzieli ludzi na pieszych, rowerzystów, motocyklistów, kierowców, tirowców, deskorolkowców, wodniaków z podziałem na podgrupy, baloniarzy, motolotniarzy i tak dalej nie zasługuje na minimum szacunku, dlatego z upodobaniem tępię nawiedzonych roweraków. Kropka. :)))
        • bazzyll Re: Na marginesie sporów o ścieżki 07.10.13, 14:36
          Jak mi się wydaje, tajnos, reprezentujemy podobne "filozofie", ale ja nie byłbym aż tak zawzięty na tych "roweraków", bo czyje interesy - u licha - ma reprezentować Porozumienie Rowerowe jeśli nie "roweraków" właśnie? Podobnie jak miłośnicy kanarków będą walczyć o garstkę siemienia (czy co tam one żrą) dla każdego "żółtopiórka", a miłośnicy pstrągów o czystą wodę dla swoich pupili, tak narciarze (i ci od "boazerii" i ci od "parapetów") walczą o nartostrady, a "roweracy" jeździliby najchętniej po "rowerostradach". To jakby normalne. Przy okazji, niejako niechcący, dzielą oni użytkowników dróg na rowerzystów i innych, bo każdy miłośnik czegokolwiek podobnie dzieli świat na swój i obcy, któremu jest mniej chętny. :)))
          Zdrówka!
          PS
          A nad Zalewem wczoraj byłeś, bo - zdaje się - odgrażałeś się :)))
          • tajnos.agentos Re: Na marginesie sporów o ścieżki 07.10.13, 18:17
            bazzyll napisał:

            > Jak mi się wydaje, tajnos, reprezentujemy podobne "filozofie", ale ja nie byłby
            > m aż tak zawzięty na tych "roweraków", bo czyje interesy - u licha - ma repreze
            > ntować Porozumienie Rowerowe jeśli nie "roweraków" właśnie?

            Co innego banda rozwydrzonych, rozwrzeszczanych ale niestety popieranych i propagowanych przez pismaków roweraków, co innego normalni ludzie, którzy w życiu posługują się różnymi narzędziami, bywa że i rowerami i nie otaczają tego żadną durną filozofią ani czymś w rodzaju religii.

            Podobnie jak miłośn
            > icy kanarków będą walczyć o garstkę siemienia (czy co tam one żrą) dla każdego
            > "żółtopiórka", a miłośnicy pstrągów o czystą wodę dla swoich pupili, tak narcia
            > rze (i ci od "boazerii" i ci od "parapetów") walczą o nartostrady, a "roweracy"
            > jeździliby najchętniej po "rowerostradach".

            A "psiarze", których w Lublinie jest kilkadziesiąt tysięcy żądają odpowiedniej ilości odpowiednio wyposażonych i zabezpieczonych "terenów wybiegowych dla psów" - i co z tego? Dlaczego nikt nie wrzeszczy?

            To jakby normalne. Przy okazji, ni
            > ejako niechcący, dzielą oni użytkowników dróg na rowerzystów i innych, bo każdy
            > miłośnik czegokolwiek podobnie dzieli świat na swój i obcy, któremu jest mniej
            > chętny. :)))

            Każdy walnięty użytkownik, który z rzeczy robi coś w rodzaju totemu. Tacy zawsze stanowią margines i nie zasługują na szczególne traktowanie.

            > A nad Zalewem wczoraj byłeś, bo - zdaje się - odgrażałeś się :)))

            Nie odgrażałem się i nie byłem, pisałem, że ostatnio marnie się czuję. Zresztą, znam milsze miejsca.
        • elpdna Re: Na marginesie sporów o ścieżki 07.10.13, 21:11
          Ja naprawdę nie rozumiem, o co chodzi. Dlaczego atakujecie budowę porządnych ścieżek rowerowych pisząc o chamstwie "roweraków". Przecież to dwie różne sprawy. Można byc chamem na rowerze, chodząc i jeżdżąc samochodem. Mamy wyjątkowo dużo takich typów we wszystkich kategoriach. I trzeba to tępić. Rower i ścieżka dla niego nie mają nic do tego. Ludzie po prostu chcą bezpiecznie codziennie jeździć na rowerze do pracy, tak jak w Niemczech, Holandii i gdzie indziej i maja do tego prawo. Czy ja muszę przypominac, że nie ma lepszej profilaktyki przeciwzawałowej, metody hartowania ciała i w końcu oszcządności na benzynie, którą przecież bierzemy od tych kacapów. No ludzie dajcie spokój ścieżkom rowerowym! a z rowerakami możecie, a nawet powinniście walczyć !
          pogody ducha życzę i większej życzliwości dla bliźnich - oni zawsze odpłacą Wam tym samym!
          • tajnos.agentos Re: Na marginesie sporów o ścieżki 08.10.13, 07:45
            elpdna napisał(a):

            > Ja naprawdę nie rozumiem, o co chodzi. Dlaczego atakujecie budowę porządnych śc
            > ieżek rowerowych pisząc o chamstwie "roweraków".

            A w którym miejscu ja napisałem że mam coś przeciwko ścieżkom rowerowym?

            Przecież to dwie różne sprawy.
            > Można byc chamem na rowerze, chodząc i jeżdżąc samochodem. Mamy wyjątkowo dużo
            > takich typów we wszystkich kategoriach.

            To prawda, mowa jest jednak o "rowerzystach" - czyli o aktywistach tak zwanego Porozumienia Rowerowego.
    • Gość: Dyrda Interpelacja? IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 13:56
      Chyba Ci się pomyliła "interpelacja" z "interpretacją".
      To zupełnie inne pojęcia.
      A poza tym masz rację.
    • Gość: bosman "masa kretyńska"... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.10.13, 15:13
      jak zwykle marudzi. Jedyne ich działanie to przejazd stada pajaców w rajtuzach raz w miesiącu co skutkuje skutecznym zablokowaniem miasta potęgującym vqrvienie innych użytkowników dróg i chodników. Reszta to tylko darcie mordy i bicie piany jak to im źle. A może tak ubezpieczenie by zaczęli płacić?
      • bazzyll Re: "masa kretyńska"... 07.10.13, 15:28
        Gość portalu: bosman napisał(a):
        > A może tak ubezpieczenie by zaczęli płacić?

        Z tym akurat wnioskiem zgadzam się. Wszak rowerzyści poruszają się po drogach publicznych i bywają zarówno ofiarami jak i sprawcami wypadków drogowych. W tym drugim przypadku nie ma kto wypłacić odszkodowania poszkodowanemu i trzeba go dochodzić w pozwie cywilnym. Rowerzysta powinien więc - moim zdaniem - mieć ubezpieczenie OC. Oczywiście, nie przypisane do pojazdu (roweru), a do osoby i niewygórowane cenowo (np. 10 zł rocznie), ale jednak.
    • krusnik02 Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "Będ... 07.10.13, 15:17
      "Zachowanie ciągłości drogi rowerowej sugerowałoby rowerzystom pierwszeństwo przejazdu co mogło by skutkować tragicznymi wypadkami. Przerwanie ciągłości drogi rowerowej wymusza na rowerzyście zachowanie analogiczne jak na przejściu dla pieszych przez jezdnię, czyli zatrzymanie się i piesze pokonanie przejścia czy przejazdu" - czytamy.

      Pewnie, pewnie - problem z zejściem z roweru. Jeżdżę po Lublinie i jakoś nie widzę, żeby "rowerzyści" przeprowadzali rower przez przejście dla pieszych, chociaż mają taki obowiązek a tu proszę - czy nie da się zrobić tak aby rowerzyści nie musieli schodzić przed przejazdem kolejowym. No cóż - widocznie lubelscy rowerzyści uważają, że skoro można łamać przepisy wjeżdżając na przejście dla pieszych, bo przecież kierowca zahamuje, to analogicznie chcą sprawdzić tą teorię na przejeździe kolejowym. Życzę szczęścia.

      • Gość: AE Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B IP: *.up.lublin.pl 07.10.13, 15:54
        Nie przeprowadzam roweru przez przejście dla pieszych, bo jeżdżę ulicami, a nie chodnikiem,
        Codziennie jadę na rowerze z do pracy i z powrotem, tylko ulicami.

        A ciekawe ile z obecnych tu na forum trolli krzykaczy używa roweru jako środka transportu? Założę się że nikt. Raz na kwartał pewnie pojadą sobie chodniczkiem nad zalew, obleczeni w rajtuzy, a później rzygają żółcią jaki to świat niesprawiedliwy ;)

        Ale do meritum... Zsiadanie z roweru na przejeździe kolejowym dla mojego bezpieczeństwa? A przepraszam, znak stop nie wystarczy?????? Urzędnicy mają ludzi za idiotów, którzy chcą wjechać pod pociąg?? Oczywiście, kretyni się zdarzają - wystarczy popatrzeć na masę filmików jak kierowcy samochodów się wpie**alają pod zamykający się szlaban, żeby zdążyć przed pociągiem (nota bene widział ktoś rowerzyste który się tak zachowuje?). Ale to nie powód, żeby inni przez takich idiotów mieli sukcesywnie wydłużaną drogę do pracy.



        • Gość: bosman a jednak... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.10.13, 16:52
          większość rowerzystów, z całym szacunkiem dla Ciebie AE, to idioci. Zawsze jeździłem po jezdni rowerem i żyję. Nawet wypadku nie miałem.
          • Gość: AE Re: a jednak... IP: *.up.lublin.pl 07.10.13, 17:04
            Nawet jeśli, to nie mój problem!
            Ja żądam od urzędników pseudo-projektantów, że będą pieniądze z moich podatków wydawać aby ułatwiać ludziom życie a nie komplikować, poprzez budowę bubli!

            Bo jak mają robić taką gó...aną infrę rowerową (po której nie raz przepisy będą mnie zobowiązywać do jazdy) , to ja wolę żeby wo ogóle nie robili i żebym mógł w spokoju jeździć po ulicy!

            I całe szczęście że są organizacje które patrzą urzędasom na ręce i alarmują jak mają powstawać takie rowerowe potworki.... Kuźwa - słup między chodnikiem a ddr, to dla bezpieczeństwa rowerzystów? Z naszych podatków idzie kasa na takie g...
    • Gość: asas Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B IP: *.nplay.net.pl 07.10.13, 15:50
      Przestań pisać w Internecie, bo przykro to czytać.
    • Gość: yuri Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 16:57
      Ciekawe czy jak byś musiał przez kazdy przejazd musiał przepchac samochód to tez bys był taki krytyczny
      • Gość: bosman ty to pewnie z tych... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.10.13, 18:32
        ktorzy przed znakiem "stop"na przejeździe kolejowym nie zatrzymują się, bo "przecież nic nie jedzie". Nie wiem czy wiesz, że przepisy ruchu drogowego są obligatoryjne a nie fakultatywne (o ile wiesz co to znaczy).
        • Gość: yuri Re: ty to pewnie z tych... IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 20:56
          O widze ze jedyny sprawiedliwy sie trafił
          • Gość: bosman a żebyś wiedział IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.13, 13:30
            i nie aż tak durny jak ty
    • hektor51 Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "Będ... 07.10.13, 17:53
      Panie Kozłowski, proszę zachować powagę i kulturę. To o czym pan pisze to nie są żadne buble!
      • Gość: antydebil Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B IP: *.dynamic.chello.pl 07.10.13, 20:21
        hektor51 napisał:

        > Panie Kozłowski, proszę zachować powagę i kulturę. To o czym pan pisze to nie s
        > ą żadne buble!

        Racja, to są chore urojenia pseudo fahofcuf drogofcuf z czterdziestoletnim stażem (picia wódki na szkoleniach).
    • tekas Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "Będ... 07.10.13, 20:59
      Za to znakami trzy takie sciezki by obdzielili, jak na choince!
      • Gość: Inrzynjer Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B IP: *.opera-mini.net 07.10.13, 21:19
        Ja bym walnął wiadukt rowerowy nad tym przejazdem kolejowym...albo rowerowy tunel.
        • hrabiaski Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B 08.10.13, 09:02
          o właśnie!myśl zaiste przednia! tylko jest warunek,ci którzy narzekają na stan obecny,niech poniosą koszty inwestycji!Roszczeniowa banda próżniaków!











          • Gość: Bazzyll Re: Rowerzyści: "Ta ścieżka to bubel". Ratusz: "B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.13, 09:51
            Nie jestem pewien czy te szyderstwa są uzasadnione. Moim zdaniem ścieżka mogła jednak wyglądać inaczej; argumentacja urzędu, że chodziło o bezpieczeństwo nie jest przekonująca, bo nie ma żadnego dowodu na to, że koncepcja wymyślona przez urzędników i projektanta będzie działać. Osobiście nie wierzę w to (i - jak sądzę - nikt rozsądny w to nie wierzy), że na skutek zakończenia ścieżki przed torami i jej kontynuacją za torami którykolwiek rowerzysta będzie zsiadał z roweru i przeprowadzał go przez tory na piechotę. Z pewnością zjedzie tylko na chodnik dla pieszych i pokona tory chodnikiem powodując niebezpieczeństwo dla ewentualnych przechodniów. Uważam, że lepszym rozwiązaniem było przeprowadzenie ścieżki przez tory ale ustawienie na niej znaków ostrzegających przed pociągiem, a także znaku obowiązkowego zatrzymania się STOP, namalowanego także na ścieżce. Jeśli te, zwielokrotnione elementy bezpieczeństwa nie spełniałyby swojej roli, to z pewnością nie spełni jej także "przerwanie" ścieżki i wertepy na torach pomiędzy dwiema jej częściami. I nie jest to, co napisałem, skutkiem popierania roszczeniowego stanowiska "roweraków", a wynikiem logicznego i praktycznego podejścia do sprawy.
            Nie przekonuje mnie też argument, że tory leżą na działce należącej do kolei i w związku z tym miasto nie mogło prowadzić tam żadnych robót. Oznaczałoby to bowiem, że sami dobrowolnie zafundowaliśmy sobie system prawny, który tworzy rozmaite państwa w państwie i paraliżuje niekiedy słusznie i potrzebne działanie władz samorządowych. A to jest już jakaś paranoja.
            Kolej jest podmiotem państwowym, a nie eksterytorialną własnością obcego państwa, miasto i kolej mają więc obowiązek dogadania się w takim przypadku i załatwienia sprawy zgodnie z interesem obywateli, a nie licytowania i przepychania się w walce o prestiż. Nic też nie zwalnia urzędników obu tych instytucji z racjonalnego i skutecznego działania i nie upoważnia do zasłaniania się pretekstami w postaci głupich przepisów.
            A jeśli - mimo wszystko - istnieją takie głupie przepisy oraz urzędnicy, którzy przy ich pomocy usprawiedliwiają własna wygodę i lenistwo, to dobrze byłoby, gdyby pamiętali o tym wyborcy udający się do lokali przy okazji wyborów parlamentarnych i samorządowych!
            • kainel.kemezrp są uzasadnione 08.10.13, 10:35
              trzech typów z Porozumienia to wyjatkowi szpenie
              naciągneli kiedys m iasto na kosztowną (robiona przez ich kumpla anglistę) ekspertyzę dot scieżek na jej podstawie z poparciem tatusiów przepchneli obłedne rowerowe standardy jako uchwałę rady gminy
              scierzka zbudowana z godnie z ich sekciarskimi wytycznymi wytrzymała rok i wymagala naprawy
              ale goście to synalki tatusiow nie do ruszenia w lublinie
              a poza tym jako działacze komunistyczno-gejowscy (Skrzypek to kryptogej ani chybi ;-) maja poparcie dziennikarzyn
              ...
              Lublin zasługuje owszem na scieżki ale dobre projektowane przez drogowców a nie przez trzech patofili i ich kolegów
              zasługuje też na tor rowerowy ale znów nie na zrobiony według wytycznych tych trzech szpeni martwy tor na janowskiej
              trzej szpenie to wyjatkowe szkodniki
              wie to każdy kto obserwuje ich dzialalność
              nie tylko tą zwiazaną z infrastrukturą zresztą
              pzdr
              • Gość: pannicz z wilka Re: są uzasadnione IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.13, 11:06
                Jaka ekspertyzę, za jakie pieniądze?
                Kim są tajemniczy tatusiowie, któregokolwiek z trzech wymienionych przez ciebie panów?
                Która to ścieżka zbudowana według wytycznych tych trzech panów wytrzymała półtorej roku?
                Półtorej roku wytrzymują ścieżki z kostki albo nie wiadomo po co malowane farba na czerwono.
                To fachowcy drogowcy projektują drogi rowerowe ze słupem na środku, albo kończące się ścianą.
                Masz może jakiś smakowity komunistyczny cytat ze Skrzypka?
                Jak zwykle obrzydliwy frustracie rzucasz wyssane z palucha oskarżenia w stronę ludzi o których piszą gazety, bo o tobie nie piszą.
                • kainel.kemezrp Re: są uzasadnione 08.10.13, 11:12
                  aleś ty niedoinformowany ;-)
                  oczekujesz że ci wszystko opowiem - chyba raczej najpierw dokształc się z Lublina człeczku
                  ale zaraz przecie wiesz o czym mówię :-P
                  dobrze wiesz...
                  • Gość: AE Re: są uzasadnione IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 11:29
                    Co jest takiego "obłędnego" w uchwalonych standardach rowerowych?
                    Proszę konkrety... co pana tak boli?

                    Która to ścieżka, jakoby wykonana wg wytycznych rowerzystów się sypie?


                    • Gość: jakiemecyje! Re: są uzasadnione IP: *.opera-mini.net 08.10.13, 11:38
                      AE i pannicz z wiĺka-rozwalacie mnie,bo jeśli faktycznie lubelskie tematy rowerowe wam nieobce(lub przynajmniej regularnie czytacie lokalną prasę) to powinniście doskonale wiedzieć o czym pisze leniak.a pisze o faktach.
                      • Gość: AE Re: są uzasadnione IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 11:45
                        Tematy rowerowe są mi dobrze znane, chociaż nie należę do żądnej organizacji rowerowej.
                        Problem w tym że pan Leniak zwyczajnie mija się z prawdą.
                        Jeszcze raz pytam która ścieżka się sypie? Tak trudno to napisać?
                        Czekam też na odpowiedź jakie to "obłędne" rzeczy zawierają standardy rowerowe.
                        Proszę o kilka merytorycznych argumentów.

                        • Gość: Bazzyll Re: są uzasadnione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.13, 12:01
                          Gość portalu: AE napisał(a):
                          > Tematy rowerowe są mi dobrze znane, chociaż nie należę do żądnej organizacji ro
                          > werowej.
                          > Problem w tym że pan Leniak zwyczajnie mija się z prawdą.
                          > Jeszcze raz pytam która ścieżka się sypie? Tak trudno to napisać?
                          > Czekam też na odpowiedź jakie to "obłędne" rzeczy zawierają standardy rowerowe.
                          > Proszę o kilka merytorycznych argumentów.

                          Mnie "tematy rowerowe" nie są w ogóle znane, ale chętnie poznałbym jakieś rzeczowe argumenty (z obu stron), bo większość dyskusji odbywa się tu na poziomie emocji
                          • Gość: AE Re: są uzasadnione IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 12:23
                            @ Bazzyll - merytoryczną dyskusję można poczytać tutaj:
                            www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=477071&page=350
                            Natomiast na tym forum argumenty zastępuje wyzywanie od pedałów, oraz genialne w swej prostocie "wiem, ale nie powiem"
                            • kainel.kemezrp dyskusja merytoryczna był prowadzona tu na forum 08.10.13, 12:38
                              do wyszukania słuzy wyszukiwarka
                              nie widzę potrzeby pisać reaz jeszcze o obłedzie Szkrzypka i jego interesach z kolega anglistą z Krakowa
                              w sieci można odszukać również i ślady lobbingu na rzecz martwego toru na janowskiej
                              też Szkrzypka
                              ...
                              do tego wszystkiego gość jest na etacie miejskim i cala swą grandowatą działalność wykonuje w czasie pracy...
                              jest jednak ulubioną pacynką samego Voldemorta (widac Matecka nie jest zazdrosna)
                              więc o tym się nie mówi na salonie ;-)
                              ...
                              Wolny to dla odmiany lekko zbuntowana zabawka młodszego Pietrasiewicza
                              równie kompetentna co porzednik
                              a na dokładkę Wiącek jest
                              ...
                              na poczatek może spytam jakie oni trzej maja kompetencje
                              poza tym że plecki im obrabiaja ci co duzo mogą (tatusie)
                              pzdr
                              • Gość: AE Re: dyskusja merytoryczna był prowadzona tu na fo IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 12:58
                                No i znowu....
                                Ja proszę o wymienienie kiepskich i niepotrzebnych wg pana zapisów ze standardów rowerowych a pan mi pisze o działaczach.
                                Co się panu konkretnie nie podoba w uchwalonych standardach?
                                No i cały czas czekam na opd. jaka ścieżka, wybudowana wg wytycznych rowerzystów się sypie.

                                Dla mnie jest nie istotne kto jest czyim kumplem czy tatusiem. Dla mnie ważne jest żeby miastao, realizowało inwestycje rowerowe (ale również drogowe) z głową, a nie wyrzucało pieniądze z moich podatków w błoto na badziew.

                                Niestety z punku widzenia osoby która codziennie jeździ rowerem do pracy, widzę ile absurdów drogowych mijam po drodze i bardzo się cieszę że są organizacje które patrzą urzędnikom na ręce i domagają się porządnej infrastruktury a nie badziewia, budowanego za nasze pieniądze.

                                • kainel.kemezrp organizacje są ;-) 08.10.13, 16:34
                                  Skrzypek to jakieś z sześć organizacji
                                  Wolny chyba też z sześć (no bo i Tektura i TDPIC i etc)
                                  Wiacek pewnie ze trzy
                                  w sumie ogranizacji od groma tylko ani krzty wiedzy i rozumu
                                  • Gość: AE Re: organizacje są ;-) IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 17:00
                                    Panie Leniak, czemu pan unika odp. na pytania?

                                    Ja wiem, ze pan gardzi organizacjami, ma pan prawo, ale...

                                    Co się panu konkretnie nie podoba w uchwalonych standardach?

                                    Jaka ścieżka, wybudowana wg wytycznych rowerzystów się sypie?.



                                    • kainel.kemezrp gardzę? organizacjami? 08.10.13, 21:13
                                      chyba ich imitacjami masowo tworzonymi przez etatowców z TNN-u
                                      ...
                                      w standardach nie podoba mi się ich sekciarskość
                                      bezsens merytoryczny - niezgodność z wiedzą i sztuką inzynierską
                                      to konkretnie
                                      każda scieżka wybudowana zgodnie z pomysłami anglistów się posypie
                                      a pisałem o cudzie na Smorawińskiego bodaj
                                      jak ją oddawano trzej szpenie dawali głowy że to cód i miód
                                      jak się posypała zgodnie z tym co przewidywano szpenie zaczeli kta ogonem odwracać
                                      ale wiemy wszyscy - szpenie taie właśnie ścieżki tworzą
                                      ...
                                      ok to może teraz ty coś skrobniesz o kwalifikacjach szpeniów co?
                                      a może o kwalifikacjach wspominanego tu oficera rowerowego?
                                      czekam
                                      • Gość: AE Re: gardzę? organizacjami? IP: *.ennet.pl 08.10.13, 21:58
                                        Jest pan w błędzie. Otóż fragment Smorawińskiego, który popękał nie został wybudowany zgodnie ze standardami technicznymi. Nie zastosowano zalecanej podbudowy, położono nawierzchnię bitumiczną na stary asfalt, dając minimalną ilość kruszywa w celu wyrównania.
                                        Czerwona farba, która pęka i "daje" nierówności to też nie jest pomysł rowerzystów.

                                        Zgodnie ze standardami (jeśli chodzi o nawierzchnię) jest zrobiona ścieżka np. na Diamentowe. Jakieś są z nią problemy?

                                        Co do polityki personalnej i kwalifikacji, to panu nic nie powiem. Nie znam osobiście żadnego z działaczy rowerowych, ani oficera rowerowego. Przypominam panu też że to nie działacze rowerowi wykonują projekty budowlane infrastruktury, tylko inżynierowie z ZDiM. Również to nie działacze rowerowi dokonują odbiorów, nierzadko będących fuszerkami, odcinków.

                                        Jeszcze chciałbym aby pan podał przykład niezgodności ze sztuką inżynierską. Co konkretnie jest nie tak? Grubość podbudowy? Rodzaj kruszywa? Grubość warstwy ścieralnej?

                                        Czy uważa pan, że popękane ulice (np. niedawno robiona Koncertowa), zapadnięte studzienki na wyremontowanych jedniach, to też wina aktywistów rowerowych?





                                        • kainel.kemezrp wiem jak wygląda ogon kota 08.10.13, 22:17
                                          i jak wygląda niekompetencja
                                          ...
                                          widzę że zgadzamy się co do jednego - działacze rowerowi są niekompetentnymi szkodnikami
                                          ...
                                          wbrew nazwisku nie jestem inżynierem drogowcem ;-)
                                          ale też nie biorę się za wyznaczanie standardów drogownictwa - z tego powodu dokładnie że wiem że się nie znam
                                          oficerowie i działacze myślą że duch święty ich natchnął?
                                          chyba nie bo to bolszewicy i wojujący ateiści
                                          ergo co?
                                          pie... co im ślina na język przyniesie bo są ustawionymi matołami i myślą że wszystko publika łyknie - tak by wychodziło
                                          znaczy że jest jak pisałem
                                          ...
                                          fuszerki wynikają z tego właśnie że inżynierów się traktuje jak techników a cwanych matołów bez kwalifikacji jak planistów
                                          tak właśnie to widzę
                                        • Gość: AE Re: gardzę? organizacjami? IP: *.ennet.pl 08.10.13, 22:26
                                          Ja juz nie ogarniam jak pan łączy przekonania religijne, czy ich brak, z budową infrastruktury rowerowej. Że niby katolicy wolą kostkę, a ateiści asfalt? ;) Mniejsza o to. Na pewno ma pan rację. Dobranoc.
                            • Gość: gość23 Re: są uzasadnione IP: 193.93.70.* 08.10.13, 13:53
                              Z Twojego "merytorycznego" (bo gdzież tam można emocje znaleźć w wypowiedziach o blachosmrodach) forum doniesienie:
                              1 października zgodnie z Zarządzeniem Prezydenta w Departamencie Inwestycji i Rozwoju stworzono Samodzielne stanowisko pracy ds. polityki rowerowej - oficer rowerowy podległe bezpośrednio Zastępcy Prezydenta ds. Inwestycji i Rozwoju.

                              Quote:
                              Zakres działania
                              Samodzielne stanowisko pracy ds. polityki rowerowej - oficer rowerowy realizuje w szczególności zadania z zakresu:

                              - monitorowania oraz opiniowania rozwoju i wytyczania ścieżek rowerowych w Mieście Lublin;
                              - zgłaszania propozycji tras rowerowych do projektów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego;
                              - inicjowania, konsultowania, zlecania i monitorowania działań mających na celu rozwój komunikacji rowerowej, w tym działań na rzecz likwidacji prawnych i architektonicznych barier rozwoju komunikacji rowerowej;
                              - zgłaszania uwag do opracowań rozwoju sieci tras rowerowych i zasad budowy infrastruktury rowerowej;
                              - opracowywania projektów i propozycji rozwiązań usprawniających organizację i bezpieczeństwo ruchu drogowego;
                              - koordynacji działań związanych z oczyszczaniem i utrzymaniem ścieżek rowerowych;
                              - organizowania i prowadzenia pomiarów i badań ruchu rowerowego oraz opracowywania prognoz ruchu.
                              bip.lublin.eu/bip/um/index.php?t=200&id=198781
                              A w kolejnym poście pozbawiony emocjonalnej podbudowy komentarz-pytanie: "Nowym oficerem dalej jest Michał?"

                              Bez komentarza... Urzędnik od rowerów opłacany z miejskiej kasy będący jednocześnie społecznym aktywistą ruchu rowerowego. Poza umiejętnością jazdy na rowerze, wyjątkową w naszym kraju, posiada jakieś inne kompetencje uprawniające do pobierania wynagrodzenia? Bo opłacanie zadań w rodzaju: "zgłaszać, inicjować i opiniować" jest niekonieczne, skoro to robi społecznie tzw. porozumienie rowerowe.

                              Co więcej, skoro jest urzędnik, co to zgłasza i opiniuje, to do kogo pretensje ma GW i donosiciele? Jakoś się tenże "nowy stary Michał" nie wypowiadał w artykule. Przeoczenie?
                              • Gość: gość23 Re: są uzasadnione IP: 193.93.70.* 08.10.13, 14:31
                                Dla dziennikarza z GW: pełne dane kontaktowe oraz opis kompetencji oficera Michała można znaleźć np. tu:
                                www.forumlublin.eu/pages/porady-obywatelskie.php
                                Mail i telefon komórkowy też jest. Jest on najkompetentniejszą osoba do wyjaśnienia stanu ścieżki jako osoba posiadająca w zakresie obowiązków konsultowanie, omawianie, proponowanie i monitorowanie stanu.
                                Czy można liczyć na jakiś fajny wywiadzik z "Michałem" tłumaczenie od najbardziej kompetentnego miejskiego urzędnika?
                                Choć patrząc na listę zajęć (porady obywatelskie, rada dzielnicy, prezesowanie fundacji i kilka innych zleceń), to może nie mieć czasu na pracę i konsultowanie, opiniowanie oraz inicjowanie.
                              • Gość: Jenerał Re: są uzasadnione IP: *.nplay.net.pl 03.09.14, 12:10
                                Co z tego, że są ścieżki, skoro w zimie są praktycznie nieprzejezdne, nikt nie zgarnia z nich śniegu nawet na tych ważnych odcinkach, np. od Leclerc po Zygmuntowskie. No ludzie kochani! A cały śnieg w zimie zgarniają do parku ludowego. - Jenerał
                      • Gość: pannicz z wilka Re: są uzasadnione IP: *.man.polbox.pl 08.10.13, 16:19
                        Tak, Leniak pisze o faktach, ale nie napisze o jakich. Coś jak Kaczyński, który ma porażającą wiedzę udowadniającą że Tusk musi odejść, ale nie powie jaką...
                • Gość: bosman pannicz - jakoś ścieżka wzdłuż Bystrzycy... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.13, 13:38
                  wytrzymała wiecej niż 1,5 roku. Przestań pieprzyć.
                  • Gość: pannicz z wilka Re: pannicz - jakoś ścieżka wzdłuż Bystrzycy... IP: *.man.polbox.pl 08.10.13, 15:50
                    No nie za bardzo - regularnie zarasta. Był nawet kiedyś happeningowy czyn społeczny, kiedy ludzie się wzięli i odslnilii spod trawy 1,5 szerokości.
                    poza tym niemożliwie klawiszuje, pod co którąś kostką zbiera się woda. Nie wytrzymała. Była wielokrotnie naprawiana na stokach. Sam więc pieprzysz. Leniak twierdzi, że ścieżki wykonane pod dyktando rowerzystów nie wytrzymały 1,5 roku tylko nie wie które. Albo wie ale nie powie.
                    Czyli pieprzy trzy po trzy własnie
          • Gość: bosman gdyby im zbudować wiadukt lub tunel... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.13, 13:35
            wydrą mordę, że mają pod górę! To tory kolejowe trzeba puścić górą lub dołem. Rowerak ma mieć luksus, bez względu na koszty.
    • qqbek Porozumienie rowerowe to bubel! 08.10.13, 14:07
      Z tego, co zauważyłem, to jedyny odcinek z kostki to odcinek od ulicy Słowackiego po skrzyżowanie z Kruczkowskiego (no, kawałek dalej, za przystanek MPK przy Zemborzyckiej).

      Tyle, że to nie jest droga dla rowerów, tylko droga dla pieszych i rowerów, bo nie sposób byłoby tam zmieścić oddzielnych ciągów komunikacyjnych dla pieszych i dla rowerów.
      Ułożenie jej z kostki ma więc sens, bo może co dziesiątemu zakutemu łepkowi, cudownemu "dziecku dwóch pedałów" da do myślenia ("a może mam tam szansę spotkać matkę z dzieckiem w wózku albo babcię wyprowadzającą pieska") i zwolni, zgodnie z prawem ustępując tam pierwszeństwa pieszym.

      Co do braku przejazdu przez tory - to dla bezpieczeństwa zakutych łbów. Już abstrahując od niebezpieczeństwa związanego ze wpierniczeniem się pod pojazd szynowy, tory kolejowe to jednak przeszkoda dla roweru. Może i rower trekingowy/górski poradzi sobie z nimi bez kłopotu, ale wąskie kółka roweru miejskiego albo szosowego mają już szanse utknąć w torowisku (że nie wspomnę o kółkach roweru dziecięcego) - bezpieczniej więc przeprowadzać rower przez przejazd kolejowy. Zasadność budowy przejazdu w tamtym miejscu porównać można z zasadnością postulowania wpuszczenia rowerów na autostrady i drogi ekspresowe.

      Co do Budowlanej zaś - tego akurat nie rozumiem - mieli miejsce, mieli sposobność, a nie zrobili przejazdu. Tu akurat pobezrozumie rowerowe ma rację (ale to jedyny przypadek).

      Ścieżkę oddają w październiku, ciekawe ile osób będzie z niej korzystać w zimie i wczesną wiosną.
      Bo podstawowa rzecz, o jakiej nie pamięta to całe pobezrozumie rowerakowe, to fakt, że Lublin to troszeczkę inna strefa klimatyczna niż Amsterdam... a nawet taki Gdańsk czy Kopenhaga.
      • Gość: AE Re: Porozumienie rowerowe to bubel! IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 14:17
        @ qqbek
        Być może pan jest na tyle nierozgarnięty że musi pan zejść z roweru żeby nie wpaść pod pociąg, to współczuję.

        Jakby panu przyszło pokonywać tę trasę codziennie 2 razy, to szybko panu by się znudziło to schodzenie, zapewniam.
        • Gość: jakiemecyje! Re: Porozumienie rowerowe to bubel! IP: *.opera-mini.net 08.10.13, 14:32
          Jeżdżę po mieście codziennie i co najmniej kilka razy zsiadam i przeprowadzam rower przez przejście,coś ze mną nie tak skoro zsiadam z roweru więcej niź dwa razy pomimo znudzenia tą czynnoscią nadrozgarnięty AE?
        • Gość: gosciu Re: Porozumienie rowerowe to bubel! IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.13, 14:33
          Jest kilka tras, którymi często jeżdżę samochodem. Wyobraź sobie, że niekiedy muszę się zatrzymać (przejście dla pieszych, skrzyżowanie z drogą uprzywilejowaną, światła itd.). Czyż to nie wnerwiające?
        • qqbek Re: Porozumienie rowerowe to bubel! 08.10.13, 16:31
          Gość portalu: AE napisał(a):

          > @ qqbek
          > Być może pan jest na tyle nierozgarnięty że musi pan zejść z roweru żeby nie wp
          > aść pod pociąg, to współczuję.

          Tak czy inaczej jest obowiązek zatrzymania się przed niestrzeżonym przejazdem kolejowym.
          Co za różnica, czy na rowerze, pieszo czy w aucie?
          Ale najwyraźniej tylko rowerzystom to rozwiązanie nie odpowiada i wymagają "innego traktowania".

          > Jakby panu przyszło pokonywać tę trasę codziennie 2 razy, to szybko panu by się
          > znudziło to schodzenie, zapewniam.

          Zapewniam, że trasę tę pokonuje na rowerze prawie co weekend w wakacje, 4 razy (mieszkam na Dziesiątej, lubię jeździć nad Zalew) i za główne utrudnienie w jej pokonywaniu uważam wybudowanie drogi dla rowerów na odcinku od Diamentowej po Kunickiego.

          Teraz bowiem, zamiast jechać cały czas z pierwszeństwem, jednym tempem i zatrzymywać się jedynie na sygnalizacjach świetlnych (Kruczkowskiego, Budowlana, Diamentowa), będę musiał (bo prawo zabrania mi korzystać z jezdni, gdy wzdłuż niej jest droga dla rowerów) jechać odcinkami, uważać na przejazdach przez drogi poprzeczne (Słowackiego, Pułaskiego, Kruczkowskiego, Młodzieżowa, Budowlana), żeby "nie wtargnąć przed nadjeżdżający pojazd". Do tego, na odcinku od Słowackiego po Kruczkowskiego zatrzymywać się by przepuścić pieszych.

          Owszem - od technikum po Zalew droga dla rowerów zwiększa bezpieczeństwo przejazdu, ale od Diamentowej po Kunickiego jest po prostu zbędną upierdliwością, która zawyży mi czas przejazdu i wprowadza niepotrzebne (z mojego punktu widzenia) nikomu miejsca, w których będę zmuszony dodatkowo się napracować.
          • Gość: AE Re: Porozumienie rowerowe to bubel! IP: *.up.lublin.pl 08.10.13, 17:09
            Panie qqbek, czy ja gdziekolwiek pisałem o tym zeby sie nie zatrzymywać przed przejazdem kolejowym?

            A nie uważa pan ze dla bezpieczeństwa rowerzyści jadący ulica powinni zejść z roweru i przeprowadzić go przez tory? Przecież wg pana logiki tak będzie bezpieczniej i tego pan chce na ścieżce rowerowej...

            Skoro pan jezdzi tamtędy rowerem, to tym bardziej powinien pan był wspierać działania porozumienia rowerowego, które chciało tam wytyczyć pasy rowerowe.
            • qqbek Re: Porozumienie rowerowe to bubel! 08.10.13, 22:26
              Gość portalu: AE napisał(a):

              > Panie qqbek, czy ja gdziekolwiek pisałem o tym zeby sie nie zatrzymywać przed p
              > rzejazdem kolejowym?
              >
              > A nie uważa pan ze dla bezpieczeństwa rowerzyści jadący ulica powinni zejść z r
              > oweru i przeprowadzić go przez tory? Przecież wg pana logiki tak będzie bezpiec
              > zniej i tego pan chce na ścieżce rowerowej...
              >
              > Skoro pan jezdzi tamtędy rowerem, to tym bardziej powinien pan był wspierać dzi
              > ałania porozumienia rowerowego, które chciało tam wytyczyć pasy rowerowe.

              Jeżdżę rowerem. Ale robię to dla zdrowia i podtrzymania kondycji fizycznej, a nie z powodu jakiejś porąbanej filozofii, która z rowerzystów czyni święte krowy, którym się wszystko należy.

              Przejeżdżam co roku ok 1,5 tysiąca kilometrów na rowerze (od wielu już lat) i jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakiegokolwiek uprzywilejowania rowerzystów w ruchu kołowym, przynajmniej do czasu spacyfikowania szajbusów, którzy mienią się być rowerzystami.
              Zdecydowanie wolę sytuację, w której mogę jechać na rowerze w charakterze normalnego uczestnika ruchu drogowego, niż taką (jak na przykład na ulicy Poniatowskiego) gdzie komfortu tej sytuacji pozbawia mnie zgraja wrzeszcząca o ścieżki rowerowe w każdym możliwym miejscu (bo tylko dlatego powstała droga dla rowerów wzdłuż Poniatowskiego, bo między innymi PR się na to uparło - teraz od Racławickich do Popiełuszki dojeżdżać muszę z dwukrotnym przeprowadzaniem roweru przez przejście i ryzykownym włączaniem się do ruchu tuż za skrzyżowaniem, miast jak człowiek, a nie święta krowa, po prostu wystawić lewą rękę na Poniatowskiego i skręcić na zielonym w Popiełuszki).

              Tak samo i wzdłuż Zemborzyckiej (przynajmniej do wysokości Technikum Energetycznego) jeździło mi się zawsze miło i przyjemnie - jezdnią. Droga dla rowerów w tamtym miejscu to marnotrawstwo - tak mojego czasu, jak i publicznych pieniędzy.
              • Gość: AE Re: Porozumienie rowerowe to bubel! IP: *.ennet.pl 08.10.13, 22:44
                Panie qqbek! Co pan opowiada? Skąd pan bierze takie informacje?

                Ale dobrze ze pan wspomnial o Poniatowskiego, bo wg mnie to największy bubel rowerowy w mieście. Na tyle gó...any, że osobiście wolę pojechać dłuższą trasą niż się tam męczyć.

                Tyle że, PR walczyło by powstały tam pasy w obu kierunkach!
                Scieżkę na Poniatowskiego zafundował nam ZDiM, wbrew stanowisku PR.
                To ZDiM stwierdził że pasy będą zbyt niebezpieczne i dla "dobra rowerzystów" powstał taki potworek.
      • Gość: jakiemecyje! Re: Porozumienie rowerowe to bubel! IP: *.opera-mini.net 08.10.13, 14:24
        To nie ma jeszcze rowerów na nasz klimat z podgrzewanymi siodełkami i ogrzewanymi uchwytami kierownicy?
        • Gość: gosciu Re: Porozumienie rowerowe to bubel! IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.13, 14:32
          Rowerzyści radzą sobie jak mogą. Przez rozgrzewanie się od wewnątrz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka