4gwiazdki
18.08.04, 07:21
Kolega Pruszkowskiego
Prezydenta Lublina i podejrzanego o łapówkarstwo szefa jego kancelarii łączy
zażyła znajomość
Andrzej Pruszkowski unika dziennikarzy.
Wczoraj nie miał czasu rozmawiać z nami o swoim bliskim współpracowniku
podejrzanym o łapówkarstwo
Andrzej Pruszkowski nie ma szczęścia do najbliższych współpracowników. Już
drugi wysoko postawiony urzędnik Ratusza wszedł w konflikt z prawem. Mimo że
kładzie to cień na cały urząd, prezydent nie zamierza go odwołać.
Wczoraj prokuratura potwierdziła nasze informacje o postawieniu zarzutu
Mariuszowi D., szefowi kancelarii Pruszkowskiego. Według niej urzędnik
usiłował przekupić radnego. Zaraz potem Mariusz D. poprosił prezydenta, żeby
zawiesił go w pełnieniu obowiązków.
- Najpierw chce wykorzystać urlop - mówi Tomasz Rakowski, rzecznik
prezydenta. Sam Pruszkowski nie chciał wczoraj z nami rozmawiać o swoim
bliskim współpracowniku i dobrym znajomym.
A Mariusz D. rzeczywiście wiele mu zawdzięcza. I odwrotnie. D. poprowadził
prezydencki komitet wyborczy do zwycięstwa w wyborach samorządowych. W
Ratuszu zaczynał skromnie, od funkcji kierownika zespołu informacyjnego. Ale
szybko awansował. Jako szef kancelarii prezydenta kontroluje wydziały urzędu,
organizuje pracę prezydenta.
Obaj panowie widują się nie tylko w Ratuszu. Bywają na spotkaniach i
uroczystościach organizowanych przez Akcję Katolicką oraz ruch Opus Dei. W
strukturach lubelskiego Prawa i Sprawiedliwości to Mariusz D. jest szefem
Pruszkowskiego. Zasiadał w radzie politycznej partii na szczeblu centralnym.
A Pruszkowski w PiS jest tylko szeregowym członkiem.
Na razie prezydent nie myśli o odwołaniu