IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 12:36
nie wiem dlaczego Polacy za granicą potrafia (chcą?) sie dostosowac jezdzac
poprawnie a w kraju jakby sie szaleju najedli czy tu wszyscy maja zamiast aut
pojadzy opancerzone? Tu strach jezdzic
Obserwuj wątek
    • Gość: Gabi_B Wypadki IP: *.lublin.mm.pl 03.10.04, 12:48
      ['] ['] ['] ['] ['] ['] [']
    • Gość: edek Re: Wypadki IP: *.lobar.net 07.10.04, 18:45
      To nie szalej ale świadomość dosyć niskiego prawdopodobieństwa egzekucji kary za
      wykroczenia drogowe. Jeżdżę od 95 roku i nie miałem żadnego punktu karnego ani
      mandatu a jeżdżę różnie. Jak ktoś jest frajerem i myśli, że jak szybko będzie
      jeździći wyprzedzać na chama to ja mu bym mu jeszcze obniżył limit z tych 24 do
      10 punktów i wtedy za czerwone światło by dostał szlaban na prawko na rok
      (żegnaj praco itd). Wtedy by się gamoń-akwizytor nauczył. W takiej Szwecji,
      Norwegii przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 4 km/h zakończyć się może
      mandatem 1600 PLN. Mają w cholerę AUTOMATISK TRAFFIK KONTROLLCZYLI PUSZEK Z
      FOTORADAREM, robią zdjęcia z helikoptera i nawet kucanie przy radiowozie nie
      pomoże. W Polsce wszyscy są cwaniacy do momentu złapania za rękę a wtedy jest
      płacz i głupie tłumaczenie. Ludzie nie róbcie z siebie pedałów. Skuteczna
      egzekucja i mądre prawo oto klucz. Taki przykład: koleżanka miała poważny
      wypadek sam. i od tamtej chwili ZAWSZE zapina pasy bezwładnościowe ZAWSZE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka