Dodaj do ulubionych

...homofobia jest dewiacją... ?...

27.09.18, 14:38
...czyli Lublin na tyle homofobiczny, że nawet stumetrowej wysokości maszt z flagą Polski, mający być - ponoć - symbolem różnorodności - nie pomoże... a jakakolwiek "inność" jest tępiona już w przedszkolu... często przy aprobacie pedagogów i opiekunów.... i przy akceptacji rodziców "prawdziwych patriotów" i prawdziwych małych chuliganów... bezkarnych i prześladujących swoich rówieśników... jednym słowem - w swoim mniemaniu: wyjątkowych (...małych bandziorków, którzy z czasem wyrosną na duuużych bandziorów...)... i tym, a nie budową masztu powinna zająć się Fundacja „Ruchu Solidarności Rodzin” - cokolwiek ta nazwa znaczy...

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23973346,w-lublinie-pojawily-sie-homofobiczne-plakaty-z-logiem-miasta.html#s=BoxNewsLink&a=66&c=125
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: ...homofobia jest dewiacją... ?... 27.09.18, 23:28
      Każda postać nieuzasadnionej ksenofobii jest dewiacją.
      • s.monte.z.uma Re: ...homofobia jest dewiacją... ?... 27.09.18, 23:35
        ...a może być ksenofobia uzasadniona?...
        • qqbek Re: ...homofobia jest dewiacją... ?... 28.09.18, 06:37
          Hmm... pewnie!
          Popatrz na niektóre plemiona dorzecza Amazonki, które mają zwyczaj strzelania do obcych przed zadawaniem pytań. Ich ksenofobię i jawna wrogość do obcych uważam za w pełni uzasadnioną.
          • s.monte.z.uma Re: ...homofobia jest dewiacją... ?... 28.09.18, 09:27
            ...dzikie plemiona dorzecza Amazonki mają podobne sobie obyczaje (...niektórzy określają je, m. in., jako lubieżne... :-)...) i zjawisko ksenofobii, które przypisujesz im, jest określeniem niewłaściwym, bowiem w rzeczywistości - jako współczesne nam (...zjawisko...), a nie im - zależy (...a zwłaszcza jego definicja...) od stopnia rozwoju cywilizacyjnego plemion i ksenofobów... moim zdaniem strzelanie do "obcych" nie wynika z uprzedzeń rasowych czy obyczajowych (...co jest wg Ciebie podstawą "strzelania"...)... strzelanie do obcych wynika bowiem z poczucia zagrożenia i reakcji obronnych... bowiem obce plemię stanowi fizyczne, a nie ideologiczne, bezpośrednie zagrożenie członków bronionego strzałami plemienia... przykładowo: obcy mogą być ludożercami... to jednak nie to samo zjawisko, z którym mamy do czynienia w Lublinie, zwłaszcza na Marszu Równości... a przynajmniej dotychczas uczestnicy tegoż Marszu nie deklarowali chęci spożycia szyneczki z ksenofoba... hmmm... ;)... ?...
          • s.monte.z.uma ...ahistorym... 28.09.18, 10:03
            ...najogólniej rzecz ujmując, Twoją opinię można określić mianem ahistoryzmu (... czyli interpretacji zdarzeń społecznych i kulturalnych, pomijającej warunki i kontekst rozwoju historycznego.... [za: SJP...])...
            • qqbek Re: ...ahistorym... 28.09.18, 12:16
              Ależ wprost przeciwnie.
              Te plemiona, które nie strzelały (tj. prezentowały ksenofilię) już nie istnieją.

              Można więc interpretować ksenofobię pozostających przy życiu plemion tak pod kątem historii, jak i socjobiologii (a raczej wprost - prymitywnego Darwinizmu).
              • s.monte.z.uma ...kanibalizm... 28.09.18, 14:07
                ...czyli: podążając Twoim tokiem rozumowania i rozumienia pojęcia ksenofobii, per analogiam - przeciwnicy Marszu Równości, czyli ksenofobi, mają prawo strzelać do uczestników tegoż Marszu... cóż - to ciekawostka... w końcu zmiana obyczajów i norm społecznych może nastąpić w różnych kierunkach, w tym: osiągnięcia odpowiedniego stopnia dzikości i statusu "dzikiego plemienia", a nawet kanibalizmu... mam jednak nadzieję, że nie nastąpi to w najbliższym czasie... :-)))...
                • qqbek Re: ...kanibalizm... 28.09.18, 14:19
                  Aż dziwne, że to Ty zarzucasz mi uproszczenia, a nie vice versa ;)
                  Nie, ksenofobia i (podobno) karana w tym kraju dyskryminacja mniejszości seksualnych nie jest w żadnym wypadku uzasadniona.
                  Seks to sprawa tylko i wyłącznie dwóch (lub więcej) dorosłych i wyrażających na niego zgodę ludzi. Zaglądanie komukolwiek do sypialni i dyktowanie mu co jest cacy, a co be, jest moim zdaniem jedną z najbardziej odrażających socjopatii.

                  Co do jednego masz rację - obserwuję niespotykane wcześniej zdziczenie obyczaju i zezwierzęcenie w życiu publicznym. Coś, co wcześniej byłoby powodem do wstydu (chamstwo, ksenofobia, prostactwo, rasizm) teraz wchodzi na salony i ma się dobrze. Osoby, które z racji głoszonych poglądów winno się odizolować na kilka lat od reszty społeczeństwa, pną się na świeczniki.
                  • s.monte.z.uma Re: ...kanibalizm... 28.09.18, 15:05
                    ...a mnie chodzi o to, i tylko o to, że nie można - właśnie ze względu na różnice w rozwoju osiągniętym przez dzikie plemiona Amazonii i Lublinian, nie można (...podkreślam to z całą mocą...) ich obyczajów i norm społecznych określać jedną miarą... bo wtedy stawia się między nimi ksenofobiczny znak równości, albo też - znak równości norm społecznych i obyczajów (...w naszej, a nie ich -dzikich - ocenie...)... a wtedy - czemuż nie porównywać się z jaskiniowcami, żyjącymi niegdyś na terenie obecnej Polski?... czyli chodzi mi i o to, że ja - nie podzielając poglądów i potrzeb zarówno członków/uczestników Marszu, jak i ich antagonistów, nie mam nic przeciwko głoszeniu przez nich swoich poglądów i obyczajów właśnie: jak długo nie będą mnie i innych do owych poglądów i obyczajów przymuszać...
    • s.monte.z.uma ...mniejszości uczuciowe... 04.10.18, 09:08
      ...czyli prawo do życia... prawo do miłości... prawo do szacunku... a wśród mniejszości uczuciowych ci, którzy budowali lub budują i naszą tożsamość... od starożytności do chwili obecnej...

      kurierlubelski.pl/krotki-list-geja-z-lublina-o-marszu-rownosci/ar/13546995

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka