Dodaj do ulubionych

Nasze najwieksze wstydy w historii Polski

11.11.04, 16:42
Taki temat dal nam na rocznice 11 Listopada historyk.Ja sobie poradze,ale
kumple maja klopoty,nie bedę pisał dla polowy klasy!Pomożcie,kochani,ale
szczerze i bez wyglupow,bo to powazna dla nas sprawa.On jeszcze mowi,ze nie
zaszkodza tak na marginesie i "wstydy lubelskie". Tu jestem zielony.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mado Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.net.pulawy.pl 11.11.04, 17:29
      Sprowadzenie Krzyżaków do ziemi chełmińskiej 1228-1230. Ale wstyd Konradzie
      mazowiecki!!
      • Gość: fasolka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 11.11.04, 18:37
        A jakiz to tam wstyd! Pomysl byl dobry tylko legia cudzoziemska wymknela sie
        spod kontroli.Wstyd Lubelski jest taki sam jak Wstyd Polski i glowna wada
        Polakow: brak odwagi cywilnej, konformizm na wszystkich frontach, myslenie
        stadne. Wyjatki jak zwykle potwierdzaja regule, vide: sprawa Materny.
        • Gość: Jurek Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 11.11.04, 19:01
          Jaka to sprawa Materny?
        • Gość: Jurek Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 11.11.04, 19:01
          Jaka to sprawa Materny?
          • Gość: chochlik Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 11.11.04, 19:26
            Prywata, partyjniactwo, kłótliwość, pieniactwo, zazdrość, podstawianie nogi,
            bicie leżącego, lenistwo, bierność, chciwość, kombinatorstwo, nieuczciwość,
            obojętność, niesprawiedliwość, niekompetencja. To nie znaczy, ze to są przywary
            wzystkich, ale niestety ludzie z takmi przywarami maja silne łokcie i poparcie
            tych, którzy nie rozumieją, a ulegaja wpływom demagogów.
          • Gość: fasolka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 11.11.04, 19:57
            miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,2384804.html
          • Gość: fasolka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 11.11.04, 19:57
            miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,2384804.html
            • janbezziemi Zaolzie ! 11.11.04, 20:46
              Dziekuję,ale nie piszcie o drobiazgach,to z Materną to nawet nie jest male
              piwko,ot,kefirek .Dla mnie np z nowszej historii Polski wielkim wstydem bylo
              najscie Polski na Zaolzie w 1938 roku ręka w rękę z Hitlerem,a potem w 1968
              roku powtorka z historii,ale juz za dziadka Breżniewa.Ale za drugim razem
              chociaz nic z czechosłowackiego tortu nie wzięlismy do kieszeni i wyszlismy jak
              weszlismy.Z Zaolzia to nas krótko potem Hitler pogonil.
              • bastiatan Interwencja w 1968 zdecydowanie tak (chociaż co 11.11.04, 22:00
                mogliśmy poradzić). Co do Zaolzia to nie jest to sprawa jednoznaczna. Historycy
                spierają się o uzasadnienia tej aneksji. Wstydliwy był na pewno moment
                (współdziałanie z III Rzeszą). Miejscowi mieszkańcy też nie są zdecydowani co
                do oceny aneksji Zaolzia.
                Od siebie dodałbym Berezę Kartuzką oraz pogromy Żydów (zwłaszcza po wojnie -
                chyba Radom, ale mogę być w błędzie).
        • Gość: Mado A taki wstyd, że... IP: *.net.pulawy.pl 11.11.04, 19:28
          .. dla realizacji chrystianizacji pogańskich Prus Konrad wszedł w porozumienie
          z Krzyżakami, którzy dzięki sfałszowanemu dokumentowi uzyskali władzę publiczną
          w ziemi chełmińskiej. Dzięki temu, obok nadań gruntowych o charakterze prywatno-
          prawnym, umocnili swoją pozycję; uzyskali poparcie i cesarstwa, i papiestwa,
          tworzyli własną siłę militarną, a to wszystko umożliwiło zbudowanie państwa
          zakonnego, niezwykle agresywnego i zaangażowanego w powiększanie swego
          terytorium kosztem Polski np. Kazimierz Wielki dla zapewnienia spokoju na pn.
          kraju wyrzekł się Gdańskiego Pomorza, które wróciło do macierzy po przeszło 100
          latach, ale pierwiastek germański został zasiany...A niby dlaczego Jagiełło
          walczył z krzyżakami? Po to aby Sienkiewicz mógł napisać powieść?
    • Gość: Kadafi Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: 212.182.109.* 11.11.04, 20:01
      Maniek Krzaklewski, Lesiu Miller, Ola Jakubowska a o Romku Giertychu czy
      Zygmusiu Wrzodaku nie mówiąc... długo by ich wymieniać, ale ogólnie mówiąc
      wszyscy ci, zarówno z lewa jak i prawa, którzych główna idea brzmi "zbijac
      kapitał polityczny nie przez robienie dobra, tylko oczernianie i
      szukanie "papierów" na przeciwnika"
      • Gość: homo2 Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:02
        Po cóż szukać w historii, skoro rozpamiętywanie naszych win i wstydów nic już
        nie zmieni, niczego nie cofnie? Powodów do wstydu nie brak nam i dziś. Dla mnie
        największym w tym dniu wstydem były wystąpienia tzw. Młodzieży Wszechpolskiej.
        Slyszałem ich i na Placu Litewskim, i przed godziną na Starym Mieście. Dresy,
        ogolone łby, w rękach pochodnie i ryk: "Katolicka wielka Polska!". Przypominali
        mi uczestników faszystowskich parteitagów. I to dla mnie jest ważniejszy powód
        do wstydu, niż sprowadzenie Krzyżaków. Jest to też powód do niepokoju o naszą
        przyszłość. Arogancja, nienawiść, buta, obłudna religijność - oto "wartości
        narodowe", które prezentują nasi rodzimi faszyści. To nie jest moja Polska;
        takiej Polski się wstydzę, przeciw takiej Polsce protestuję.
        • Gość: Klaudia Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 11.11.04, 22:25
          www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=pytanie Tu jest wszystko,ale
          nie wiem jak zrobic link czerwony,zeby starczylo nacisnac i miec jak na
          dłoni.Proszę znawcow o pomoc,
          • Gość: Klaudia Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 11.11.04, 22:26
            Dziekuje...Wyszlo czerwone.Hurra!
        • folkatka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 11.11.04, 22:55

          Janie Bez Ziemi: mała uwaga. W 1968 to w bratnim kraju rządził jeszcze Nikita
          Chruszczow.Odpowiadając zaś na Twoje pytanie - dla mnie jednym z najgorszych
          obciachów w historii Polski są okoliczności wydania przywilejów cerekwicko -
          nieszawskich.Wrzesień 1454 roku. Rycerstwo polskie zebrało się w podtoruńskiej
          Nieszawie, bo król (Kazimierz Jagiellończyk) zwołał ich na wojnę z Krzyżakami.
          No i oni w tym obozie sie ostro pochlali (o czym pisze Długosz - z ogromną
          dezaprobatą), a gdy król kazał im ruszać, to oni zażądali wydania dwóch
          przywilejów bardzo ograniczających władzę centralną.To znaczy: król nie będzie
          mógł zwoływać pospolitego ruszenia, ani nakładać nowych podatków bez zgody
          sejmików ziemskich. Tylko pod tym warunkiem mieli ruszyc w pole. Król nie miał
          specjalnego wyboru, przywileje wydał - w Nieszawie dla Małopolski, w Cerekwicy
          (trochę później)dla Wielkopolski. Rycerstwo ukontentowane tą zdobyczą,
          wyruszyło...PO czym, pod Chojnicami, dało sie skosić wyszkolonym w sztuce
          wojennej najemnikom krzyżackim. Nic dziwnego - po takim chlaniu kto by miał
          głowe do walki:(( Poległo wtedy wielu znakomitych współpracowników króla, on
          sam ledwo uszedł z życiem, w wirze walki zagubiła sie jego pieczęć
          majestatyczna...AJedyne co było dobre w tym wszystkim to to, że od tamtej pory
          polegał wyłącznie na siłach zaciężnych, które w sumie wojnę tę doprowadziły do
          szczęsliwego dla Polski i Litwy finału, jakim był II Pokój Toruński (1466).
          Reasumując: dla mnie to wydarzenie jest początkiem tej postawy, która w
          przyszłłości doprowadziła do końca Polski jako państwa.
          • janbezziemi Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 12.11.04, 00:04
            Fotkatko,podszkol sie- Nikitka rządzil,kiedy wybuchlo powstanie wegierskie w
            1956 roku (pazdziernik),a Leonidek ująl ster - jak czytałem teraz byl to niemal
            zamach stanu - jesienią 1964 roku,ale byl na tyle jeszcze OK,ze nie postawil
            Nikitki pod scianka jak zapewne zrobilby wujaszek Jozio.Ale wujaszek odszedl z
            tego padołu do czelusci piekielnych w marcu 1953 roku.Fotkatko,nie zmuszaj mnie
            do szperania po encyklopediach,bo mam teraz inną robotke.Tej wiadomosci nie
            daję Ci na piękne oczy- chcę za to jakis link na fajne fotki,zadne tam sexi-
            sexi,ale cos urokliwego.Zbieram takie. A Klaudia (uklony,cos Cie nie widzę!)
            jest super- ten link na "Przeglad" to jest to! Ale boje sie,ze nasz psor
            własnie tam kupil pomysł.Co do Krzyżakow to mam luki,wolę historię z czasow
            pozniejszych.Bardziej ją "czuję".
            • folkatka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 12.11.04, 00:08
              janbezziemi napisał:

              >
              Fotkatko,nie zmuszaj mnie
              > do szperania po encyklopediach,bo mam teraz inną robotke.
              =========================
              Ależ przepraszam najmocniej:)
              ------------------------------
              Tej wiadomosci nie
              > daję Ci na piękne oczy- chcę za to jakis link na fajne fotki,zadne tam sexi-
              > sexi,ale cos urokliwego.Zbieram takie.
              ===============================
              Jak znajde to obiecuję
              =======================
              Co do Krzyżakow to mam luki,wolę historię z czasow
              > pozniejszych.Bardziej ją "czuję".
              ========================
              A ja własnie kocham tę epokę.A współczesności nie lubię
              • janbezziemi Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 12.11.04, 01:22
                folkatka napisała:

                > janbezziemi napisał:
                >
                > >
                > Fotkatko,nie zmuszaj mnie
                > > do szperania po encyklopediach,bo mam teraz inną robotke.
                > =========================
                > Ależ przepraszam najmocniej:)
                > ------------------------------
                > Tej wiadomosci nie
                > > daję Ci na piękne oczy- chcę za to jakis link na fajne fotki,zadne tam se
                > xi-
                > > sexi,ale cos urokliwego.Zbieram takie.
                > ===============================
                > Jak znajde to obiecuję
                > =======================
                > Co do Krzyżakow to mam luki,wolę historię z czasow
                > > pozniejszych.Bardziej ją "czuję".
                > ========================
                > A ja własnie kocham tę epokę.A współczesności nie lubię
                >
                > PIĘKNIE SIE RÓŻNIĆ- TO JEST TO!!!USCISKI...
    • Gość: mirka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 08:34
      Też wstyd : polscy katoliccy rolnicy wożący wczoraj na pola gnój przez calą
      wies, dumnie jeżdzący orać... W kazde nieduze święto kościelne, nawet
      nieobowiązkowe odpoczywaja, nigdy nie przewrocasiana w niedzielę, a 11
      listopada ?...Flag oczywiście jak na lekarstwo. Cala nadzieja w wiejskich
      nauczycielach chyba,jak myślicie ?
      • Gość: chochlik Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 12.11.04, 09:05
        Zaolzie !
        Autor: janbezziemi
        Data: 11.11.2004
        --------------------------------------------------------------------------------
        <.Dla mnie np z nowszej historii Polski wielkim wstydem bylo
        najscie Polski na Zaolzie w 1938 roku ręka w rękę z Hitlerem>,>
        Masz rację Janie bezziemi.
        Ty to znasz z literatury, a ja z osobistego doświadczenia. W lipcu 1939 byłam
        na obozie harcerskim na Zaolziu. ( ostatnie wakacje przed wybuchem wojny)
        <Z Zaolzia to nas krótko potem Hitler pogonil>.
        <a potem w 1968 roku powtorka z historii,ale juz za dziadka Breżniewa.Ale za
        drugim razem chociaz nic z czechosłowackiego tortu nie wzięlismy do kieszeni i
        wyszlismy jak weszlismy.>
        Wkrótce po zakończeniu tej niepotrzebnej awantury byłam na wycieczce w Pradze
        i było nam wszystkim bardzo nieswojo i nieprzyjemnie
        chochlik



        • Gość: chochlik Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 12.11.04, 09:13
          A teraz coś zabawnego. W 1944 podczas odczytu narzuconego szkole przez rodzacą
          się powojenną władzę na temat przyjaźni polsko-radzieckiej dowiedzieliśmy się,
          że Polacy zwyciężyli Krzyzaków pod Grunwaldem dzieki pomocy bolszewików i ze to
          jest niezbity dowód na odwieczną przjaźń polsko-radziecką. Byłam na tym
          odczycie, słyszałam na własne uszy.
          • Gość: chochlik Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 12.11.04, 09:16
            A co powiecie o wybrykach studentów białostockich i ich swiadomości narodowej
            historycznej i patriotycznej jaką zademonstrowali w dniu 11 listopada?
          • Gość: Mado Oops....Chochliku, ale ta władza miała... IP: *.net.pulawy.pl 12.11.04, 12:19
            poczucie humoru!! Cha, cha.... jak to miło zacząć dzień od uśmiechu.

            Pozdrawiam.
          • terraincognita Wstydem jest czytac jedno a nie czytac drugiego 12.11.04, 13:04
            Gość portalu: chochlik napisał(a):

            > A teraz coś zabawnego. W 1944 podczas odczytu narzuconego szkole przez
            rodzacą
            > się powojenną władzę na temat przyjaźni polsko-radzieckiej dowiedzieliśmy
            się,
            > że Polacy zwyciężyli Krzyzaków pod Grunwaldem dzieki pomocy bolszewików i ze
            to
            >
            > jest niezbity dowód na odwieczną przjaźń polsko-radziecką. Byłam na tym
            > odczycie, słyszałam na własne uszy.
            -------Chochliku,to musial byc ostatni tuman,ktory tak mowil,choc prawdą
            jest,ze nie docenialismy za bardzo udzialu w walce z Krzyżakami Litwinów i -
            powiedzmy skrótowo- Ruskich.Poleciłabym jednak forumowiczom kilka ksiązek
            lubelskich autorow na temat tzw.Polski Lubelskiej. Ograniczeni byli zapisami
            cenzorskimi,ale fakty sa godne uwagi (Barska tu zawsze o faktach a nie o ich
            interpretacji,no niech będzie!).Tak wiec prof.Zygmunta Mankowskiego "Między
            Wisłą a Bugiem",prof. Ireneusza J.Kaminskiego "Gorące dni kultury" oraz "Kwiat
            na ruinie".Dwie pierwsze pozycje to Wyd.Lub,a trzecia to Wyd.MON.Wartki
            język.To sie po prostu czyta.Sa tez ciekawe wspominki z tego okresu spisane
            przez Marię Bechczyc Rudnicką ,zapomnialam tytulu. No i warto mimo wszystko
            wracac do zapomnianego dzis niemal Zbigniewa Załuskiego.Mozna sie z nim nie
            zgadzac,ale najperw sięgnijmy po "Przepustke do historii","Czterdziesty
            czwarty" lub "Drogi do pewnosci".Bo "Ta droga od innych droższa" Jana Karola
            Wendego,dzialacza SD,budzi kontrowersje,ale moze to i dobrze? Ostatecznie
            bezposredni swiadek wydarzen.Ze tak je widzial? Zalezy,gdzie kto się obracal,a
            przeciez nie wszyscy Polacy byli "pod kluczem",jak moze uwazac dzisiaj mlody
            Polak,ktorego kształcą nawiedzeni pedagodzy (nie obrażam wszystkich
            bynajmniej!).Janie bez ziemi,interesujesz sie,jak widzę historią,a to,co
            podalam,czytales chociaz? Bo musialbys z wlasnej chęci brac te pozycje do
            reki,w szkole raczej nie polecają takowych! Nawet nie wiem ,czy mlodzi
            nauczyciele historii sami je czytali,mozesz ich więc "zaginać"! A w sumie boję
            sie,by na miejsce komuszych białym plam nie pojawialy się inne białe plamy
            dzisiaj.
        • janbezziemi Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 12.11.04, 09:35
          Chochliku kochana,cieszę sie,ze piszesz,ja lubie historie,choc mam okresy,które
          lubię szczegolnie,chodzi o wiek XVIII-XX.Ile ja książek ponałykałem,mamy po
          dziadku i pradziadku,gorzej z tymi,co teraz wychodzą,bo trzeba sporo
          bulić.Nawet jakie podręczniki teraz drogie,mam dawne,widzę ceny,wsadzam gały do
          rocznikow statystycznych i wychodzi mi,ze bylo kiedys lepiej na kieszen.Teraz
          wolny rynek,podrecznikow masa,dobry interes,a nauczyciele wybieraja jaki chca
          akurat,czasem mysle,czy za jakąs kasę lewą.Sorki,ale nie ma tak,zeby młodsi
          bracia czy siostrzyczki jutro z moich skorzystali.Moich... Mnie tam wszystko
          jedno,bo jestem sam jak ten Tomcio paluszek,ale co ma robic sąsiadka wdowa,co
          ma cztery córki i każda w innej klasie,a ona zyje dzieki sąsiadom,no i troche
          pomocy społecznej.Krew czlowieka zalewa,jak czyta o majątkach jednych i
          wieszaniu sie innych,o takich,co sobie nie radzą.Myslałem,jak czytalem o
          Amerce,ze to bujda na resorach- facet zaczynal od czyszczenia butów,a dzis
          siedzi na milionach.Dzis mysle sobie,ze chyba jednak mialem racje i to
          faktycznie bujda,choc na pewno i tacy byli,ale ilu ich? Ale w Amerce to forsa
          przechodzila z dziada na syna,z syna na wnuka,forsa lubi ruch a nie trzymania
          jej w ponczosze,wiec wielu miało farta i doszlo do fortuny,ale nie tak jak u
          nas za kilka czy kilkanascie lat.Mama mowi,ze za komuny tez byli "rowni i
          równiejsi",ale teraz to są "nierówni i Rotszyldowie",a w pracy takie
          zakłamanie,ze forse nie daje sie z listy,ale wysyla na konto.Niby dla wygody,a
          to guzik prawda,bo chodzi o to,by jeden nie wiedzial,ile dostal
          drugi.Zwiazkowcom gęby sie zamyka,bo oni wiedza,ze dzieki legitymacji wiecej
          zakoszą,poniewaz im szef dla świętego spokoju sypnie groszem bardziej niz
          innym.A jak komus sie nie podoba to fora ze dwora,inni czekaja za bramą. Polski
          wstyd? Kapitalizm jest wstydem wszedzie,ale co zań? Jak swiat swiatem byli
          nędzarze i bogaci i cos tu jest nie tak i chyba bedzie na wieki wiekow amen.Pa
          narka.
          • chochlik5 Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 12.11.04, 09:47
            Janie wysłałam Ci parę dni temu e'maila. Nie wiem czy doszedł. Zalogowałam się.
            Spróbuj Ty. Mam trochę książek, które moga Ciebie zainteresować. chochlik
    • empi Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 13.11.04, 22:47
      info.onet.pl/1008385,11,item.html
      pozostawiam bez komentarza.
      • Gość: Krystian A Lepper zapomniał? IP: *.lublin.mm.pl 13.11.04, 23:25
        Jest to rzeczywiscie wielki wstyd i tragedia zarazem,ale kto pamieta,że w
        kampanii przedwyborczej tenze Skalski wsparł "Samoobrone" Leppera? Byl w TV na
        foto - Lepper i jego czolowka.Nie wierzylem wlasnym oczom.Wiec moze Lepper tez
        powinien sie teraz wstydzic?
        • empi Re: A Lepper zapomniał? 14.11.04, 10:06
          >ale kto pamieta,że w
          > kampanii przedwyborczej tenze Skalski wsparł "Samoobrone" Leppera?

          To nie Skalski powinien się wstydzić lecz ludzie którzy wykorzystali jego
          starość i być może niedostatek dla swoich propagandowych celów. O wstydzie
          Leppera nie można mówić bo go mu brak.
          pzdr.
          • Gość: Barska Re: A Lepper zapomniał? IP: *.lublin.mm.pl 14.11.04, 10:56
            Do "empi" - Super! Trafnie to ująłes!
      • Gość: bosman Re: do empi IP: *.lublin.mm.pl 15.11.04, 18:00
        krew człowieka zalewa jak czyta sie takie rzeczy.Pozdr.
    • Gość: DPP Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:58
      Mój dziadek Bogusław Krawczyk był dowódcą łodzi podwodnej "WILK" jako jedyny
      okręt podwodny przedarł się razem z "ORŁEM" przez Bałtyk i walczył z dużym
      powodzeniem z hitlerowskimi ubotami. Dziadek zawsze mówił do nas , pamiętajcie
      najwiekszą wartością w naszym życiu jest ojczyzna i w jej obronie nieraz życie
      trzeba będzie oddać. Dziadku.......nie za taką ojczyznę walczyłeś , czy widzisz
      co tu się dzieje? Ty oddałeś swoje życie ..ja nie oddam dziadku .....
      bo ....nie warto. Wybacz.
      • empi Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 14.11.04, 11:07
        Tak, Twoim wstydem powinno być, że Ojczyzna piszesz z małej litery. Jeśli do
        tej pory nie pojąłeś, że wartość, honor Ojczyzny zależy także od Ciebie to
        przeszłość Twojego dziadka nic nie pomoże. Nie oczekuj, że inni dadzą ci
        wspaniałą Polskę którą będziesz się szczycił. Twój dziadek coś dla Niej zrobił.
        Co Ty zrobiłeś dla Ojczyzny?.
        pzdr.
        • Gość: DPP Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 08:59
          Mój dziadek walczył za Ojczyznę i dla Ojczyzny a ja nie mam ojczyzny kolegp bo
          to kraj Ich . To złodziejskie ONO którzy sprzedali i sprzedaja Dziadka Ojczyznę
          to Ono które gromadzi fortuny i ślini się z radości. A wiesz co ja zrobiłem dla
          Ojczyzny? Bardzo dużo - jestem uczciwy i to ofiarowuję swojemu dziadkowi. Na
          pewno życia bym nie oddał za Millera, Kulczyka, Rywina - taka jest właśnie moja
          ojczyzna
      • Gość: mirka DPP, badź z dziadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 13:04
        chyba nie będziesz musiał oddawać życia, a już na pewno nie za to co masz na
        myśli. Ojczyzna to nie Leppery,Kwachy,Giertychy, Rokity itd jak leci. Ojczyzna
        to twoj dziadek własnie. Moj ojciec, dziadkowie,babcia, która juz nie ma grobu
        w Bazarze. Czy oni zasłużyli na to, zeby sie tam za nas wstydzić ? Czy oni na
        darmo to wszystko przeszli, co przeszli ? Chcialbys tak ? Nie wymiękaj.
      • Gość: Mado Do DPP IP: *.net.pulawy.pl 14.11.04, 15:53
        Nie jest wstydem uczyć się od wroga, więc przytoczę Ci pewne słowa(nie wiem
        jak nazwać tę istotę, bo na miano człowieka na pewno nie zasługuje)zawarte w
        Mein Kampf:,, ....walczyć mogę o to co kocham, kocham to co sznuję, a szanuję
        to co rozumiem..." - myślę, ze autora nie muszę podawać. Poczucie dumy z
        własnej ojczyzny to nie tylko poznanie jej wielkości, ale może i przede
        wszystkim poznanie słabości i wstydliwych kart historii oraz wyciągnięcie z
        nich wniosków lub co najmniej spróbowanie tego zrobić. Suwerenność mamy od
        niedawna, więc trzeba poczekać na efekty demokracji i niepodległości, bo
        wszyscy się uczymy, zgodnie z pewną maksymą Korzenie nauki są gorzkie, owoce
        słodkie. Ale jeśli rozsądne jednostki przyjmą pozycje bierną i poprzestaną na
        bezsilnym zaciskaniu pięści, to faktycznie nic nie ulegnie zmianie. Im więcej
        krytycznych głosów, zaciśniętych pięści - tym lepiej dla Polski.

        Trochę wyszło patetycznie, ale DPP, tak to czuję .
        Pozdrawiam.
        Mado
        • Gość: DPP Re: Do DPP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 13:32
          Mado droga , kiedyś byłem sprinterem i jak przyjdzie moment a chyba już
          przyszedł to nikt mnie nie dogoni żeby pierwszym być na barykadzie ........nikt
          • Gość: Mado Re: Do DPP IP: *.net.pulawy.pl 16.11.04, 18:28
            Gość portalu: DPP napisał(a):

            > Mado droga , kiedyś byłem sprinterem i jak przyjdzie moment a chyba już
            > przyszedł to nikt mnie nie dogoni żeby pierwszym być na
            barykadzie ........nikt

            Jak dasz mi fory... to dobiegniemy razem.:))

            Pozdrawiam.
            Mado
      • bastiatan Wstydź się! 14.11.04, 22:14
        Przed wojną wcale nie było lepiej. W Polsce zdaje się każda epoka miała swojego
        Giertycha, Leppera i Millera. A Twój dziadek nie walczył za wymienionych
        bubków, tylko właśnie za Ojczyznę. Walczył za siebie, swoje dzieci i wnuki,
        jeżeli innu ludzie Cię nie interesują. Poza tym była to wojna obronna - zatem
        nie ma sensu roztrząsanie waśni politycznych. Gdyby taka sytuacja zaszła
        ponownie, nie wahałbym się walczyć tak jak Twój dziadek.

        Dziadek Twój, człowiek jak sądzę niezwykły, kawaler Krzyża Virtuti Militari i
        Distinguished Service Order. Beznadziejna i tragiczna sytuacja Polski i
        pozostawionej tam rodziny doprowadziły Twojego dziadka do samobójstwa 15 lipca
        1945 roku. Był to człowiek do głębi przejęty losami narodu polskiego.

        Jak czytam Twój post to przychodzi mi do głowy tylko jedno: ani on nie zasłużył
        sobie na takiego wnuka, ani tym bardziej Ty nie zasługujesz na takiego dziadka!
        • Gość: DPP Re: nie gniewam się , fajnie ,że się odezwaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 10:10
          Bastianku , chylę głowę przed Tobą jako znawcą historii, miło mi ,ze o Dziadku
          tak napisałeś i nie gniewam się, ze mnie podsumowałeś negatywnie, każdy ma swój
          osąd. Ile razy oglądam TV i czytam przeróżne gazety wzbiera we mnie gniew ,
          okrutny gniew. Ty też miałeś swojego dziadka , który walczył a może i oddał
          życie ilu z Was miało takich dziadków którzy walczyli za Ojczyznę. za Polskę.
          I co się stało? Od iluś lat żyjemy i patrzymy na totalne rozkradanie majątku
          Polski, tysiące młodych i nie tylko, wręcz ucieka z naszej Ojczyzny, gdzie?
          właśnie tam z którymi walczyli nasze dziadki. Oni nie mówią Ojczyzna , wiesz
          jak Oni mówią pier......ny kraj,to Oni młodzi tak mówią, a wiesz dlaczego? bo
          są bezsilni , bo nic nie mogą zrobić bo nie mogą tu żyć godnie - 50 lat po
          wojnie. A to ONO śmieje się z naszych postów bo dla nich Nasz kraj to raj.
          • bastiatan Cóż, jeżeli ktoś kazałby mi bronić Ojczyzny np. 15.11.04, 17:49
            w Iraku to (ustawa z dnia 31 VII 1981 r., O kontroli i publikacji widowisk).

            Jeżeli natomiast nasza Ojczyzna byłaby zagrożona naprawdę, jak w 1939r., to nie
            wahałbym się bronić jej (pomimo tego, że woja udało mi się uniknąć).

            P.S. Marny ze mnie historyk. Po prostu trafiłeś na mojego konika (od pewnego
            czasu zaniedbywanego, ale ciągle jarego).
    • Gość: wampirek Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 15:13
      Dla mnie największymi powodami do wstydu były: Rok 966 (wyrzeczenie się swojej
      religii); dalej omawiany przez Was myk Konrad Mazowieckiego (sprowadzenie
      Krzyżaków-1230r.); Hołd Pruski(1525r.)-zamiast wcielić bezpośrednio Prusy i raz
      na zawsze pozbyć się tego niebezpieczeństwa Zygmunt Stary pozwolił na istnienie
      Prus jako naszegolenna (niedługo bo do traktatów welawsko-bydgoskich1657r.)
      Dalej idąc jednym wielkim wstydem było nieudolne panowanie Michała Korybuta-
      Wiśniowieckiego(1668-1672), a zwłaszcza podpisany wówczas przez Polskę haniebny
      traktat pokojowy z Turcją w Buczaczu(1672r), który przyznawał Turkom większość
      Ukrainy(woj. podolskie,bracławskie,i polską część ziemi kijowskiej) a do tego
      musieliśmy płacić im co roku haracz. Cała druga połowa XVII wieku i XVIII wiek
      to wstyd jaki na przynosiła szlachta opijstwo, nieróbstwo, prywata, etc.
      Wstydem oczywiście były lata 1772, 1793 i 1795 a więc rozbiory Polski a
      zwłaszcza doprowadzenie do tego. Wstydzić należy się też postaw politycznych
      przywódców naszych narodowych powstań- listopadowego(1830-31) i styczniowego
      (1863), bowiem ich wewnętrzne spory były jedną z głównych przyczyn ich upadku.
      Co do Zaolzia(1938) nie był to taki wstyd , skoro Czesi nam go bezprawnie
      zajęli w 1919, gdy my walczyliśmy na wschodzie.
      Dziś powód do wstydu dają nam nasze partie polityczne (SLD, SdPL, UP, PiS, PO,
      LPR, Samoobrona, PSL, UPR- wszyscy bez wyjątku i tak samo), także przyzwolenie
      na rządy kleru katolickiego w naszym kraju są powodem do wstydu, wstydzić
      należy naszego sądownictwa- policja łapie bandziorów a w dwa dni później
      wychodzą. Mam nazdieję że nie będę musiał wstydzić się swoich wywodów-
      pozdrawiam!!!
      • Gość: Mado Dla mnie jest cool !!!! IP: *.net.pulawy.pl 14.11.04, 15:58
      • janbezziemi Słowo o Zaolziu 14.11.04, 17:00
        Jak "Mado" cytuje tu Hitlera (klasyk?) to ręce opadają i klania się
        Lepper."Wampirek" OK,choc Konfederację Targowicką "ukryl" pod datami,ale wiemy
        o co chodzi.Dyskutowałbym na temat chrztu Polski,bo trzeba wziąc pod uwage
        owczesne realia.Faktem jest,ze chrzescijanizacja Polski szła jak po grudzie,ale
        za to dzis odajemy to z nawiązką.Co do Zaolzia- ja nie mówię o roku 1919,kiedy
        doslownie "wyrąbywalismy" granice,ale o 1938,kiedy ręka w ręke z Hitlerem
        uczestniczylismy w rozbiorze Czechoslowacji dając poniekąd przyklad dla
        Sowietów,ktorzy, podobnie jak my oswobodzalismy ludnosc polską za Olzą tak oni-
        ludnosc bialoruska i ukraińska na wschodnich ziemiach ówczesnej Polski rok
        pozniej.A ja znalazłem w domu ksiazeczke powojenną juz i dowiedzialem sie,ze w
        1945 roku mielismy kolejny konflikt z Czechoslowacja o Zaolzie,chcielismy tej
        samej granicy z 1938 roku i dopiero Stalin nam to wybil z glowy.Ojciec bywał za
        Olzą w latach gierkowskich,tam byly polskie szkoly,przegladal u przyjaciól
        polskie podreczniki,z ktorych uczono i to byl dla niego szoking!.Zwlaszcza
        ksiazki do historii i polskiego.Po polsku pisane,ale uczono tam polskie dzieci
        jak u nas za Stalina.Wychodzil nawet polskojezyczny dziennik i miesiecznik
        kulturalny "Zwrot" (byl gdzies w domu jeden egzemplarz).Teraz mało pisze sie o
        Polakach tam mieszkajacych,musze poszukac w internecie.Pogoda i temat nie
        nastrajaja mnie jakos do dowcipuszkow,chociaz ogolnie nalezę raczej do
        wesołkow.Ale nie az takich,by cytowac tu Hitlera.
        • Gość: Mado Cha, cha,cha... IP: *.net.pulawy.pl 14.11.04, 18:06
          ...widzę, że mój nick działa na Ciebie jak płachta na byka. To dobrze.
          Ad rem. Ja nie mam wątpliwość, że ta persona nie jest klasykiem, a Ty jak
          widzę masz, bo niby skąd ten znak zapytania? A co niby złego widzisz w tych
          słowach?
          Art. 13 Konstytucji
          Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących
          się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu,
          faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub
          dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu
          zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie
          struktur lub członkostwa.
          Odwołuję się do Konstytucji, bo zaraz mi pewnie zarzucisz szerzenie
          zabronionych idei( To samo dotyczy i Leppera). Słowa, które przytoczyłam na nic
          takiego nie wskazują. Muszę poznać tę pozycję...a dlaczego? to wybacz, ale nie
          będę się Tobie z tego tłumaczyć.
          Ja nazwiska nie wymieniłam, za to Ty aż dwa razy... i kto tu ma skrzywione
          poczucie humoru?

          I na koniec powiem następne obrazoburcze słowa. Hitleryzm był bardziej uczciwy
          w stosunku do Polaków niż stalinizm, bo nie wmawiał, że niewoli Polskę dla ich
          dobra. Wielkość zbrodni stalinizmu wielokrotnie przekracza ilość zbrodni
          hitleryzmu, a łączy je tylko to, że były to idee zbrodnicze. Siedzisz w
          internecie to łatwo możesz to sprawdzić.

          No i mogę służyć temblakiem... w razie czego

          Pozdrawiam
          • wierna_rzeka Do Mado 14.11.04, 19:38
            Gość portalu: Mado napisał(a):

            > Hitleryzm był bardziej uczciwy w stosunku do Polaków niż stalinizm, bo nie
            wmawiał, że niewoli Polskę dla ich dobra. Wielkość zbrodni stalinizmu
            wielokrotnie przekracza ilość zbrodni hitleryzmu, a łączy je tylko to, że były
            to idee zbrodnicze.

            Mado, masz racje. Moja mama mi mowila (sorki Janiebez ziemi, ale naprawde mama
            mi to mowila :) ), ze jesli chodzi o Niemcow, to kazdy wiedzial, ze to wrog i
            mial sie przed nim na bacznosci, natomiast jesli chodzilo o zwolennikow
            Stalina, to Polak Polaka sprzedawal, sasiad sasiada, ze wystarczylo tylko
            powiedzic, iz ktos cos zlego powiedzial na jakiegos komuniste, to zaraz
            przyjezdzali i aresztowali, czlowiek nie byl pewny dnia, ani godziny, a
            wszystko bylo robione w imie dobra naszego narodu i przyjazni polsko-
            radzieckiej.
            Przeklamania historyczne rowniez byly na porzadku dziennym.
            Po wojnie moglismy potepiac Niemcow, ze mordowali narod polski, a jednoczesnie
            glosilismy hymny pochwalne i dziekczynne Rosjanom za to, ... ze tez mordowali
            narod polski, stawialismy im za to pomniki i ich nazwiskami nazywali place oraz
            ulice. Wstyd !
            • janbezziemi Do rzeczki,ponoć wiernej 15.11.04, 21:36
              Tobie mama mówiła a mnie dziadek,który zartobliwie nazywał siebie "bezpartyjnym
              komunistą".Z tego,co mówił on i co ja tu i owdzie czytalem (a moge byc chwilami
              molem ksiązkowym-jak mnie najdzie!)my popełniamy zasadniczy błąd pakując do
              jednego worka całą historie Polski między 1944 a 1989 rokiem.Gdy żył Stalin to
              faktycznie trzymano nas za tzw.pysk.Po jego śmierci (trzy i pół roku po!)Polska
              miała swój wielki Pazdziernik.Tu z miejsca odsyłam do superinteresujacej
              lektury: Zbysław Rykowski i Władysław Władyka - "Polska próba Pażdziernik
              56'",Wydawnictwo Literackie 1989 rok. I nikt juz nie sprzedawal sąsiada (chyba
              w drodze wyjątku,durnie byli i są zawsze),choc nadal byly tematy tabu jak
              np.Katyń.Nie mniej i pisano i mowiono inaczej - wystarczy przejrzec roczniki
              chociazby "Polityki" Rakowskiego,lektura palce lizac!A potem bywało różnie-
              przymrozek-odwilż,przymrozek-odwilz - jak w naturze. Nie będę pouczal,od tego
              są inni,a przede wszystkim ksiazki,niekiedy internet,ale dodam ciekawostkę:
              dziadek mowil,ze pomnikow ku czci Armii Radzieckiej nie wznosili w 1944 i 1945
              roku Polacy,ale sami zolnierze Armii Czerwonej!I to musiała byc decyzja
              Wielkiego Brata ze szczebla najwyzszego.
              • wierna_rzeka Do Jana, ponoć bez ziemi :) 16.11.04, 12:02
                Ja nie jestem ponoc wierna, ja jestem wierna ! :)
                Pytanie tylko: komu/czemu ?
                Moze Ci kiedys o tym opowiem :).

                Skoro juz jestem "przy glosie", to mysle, ze warto tu tez dorzucic Liberum veto
                (łac. "wolne nie pozwalam"), zasada ustrojowa Rzeczypospolitej Obojga Narodów,
                dająca prawo każdemu z posłów na Sejm do zerwania obrad i unieważnienia
                podjętych uchwał.
                Wyobrazacie sobie, co by sie teraz w Polsce dzialo, gdyby ta zasada dalej
                obowiazywala ?
                Na szczescie zostało zniesione przez Konstytucję 3 Maja, która wprowadziła
                zasadę większościową na stałe.

          • janbezziemi Madowanie 14.11.04, 19:53
            Wiesz co? Ty nie masz płachty,a ja nie jestem bykiem.Nie wiesz,skąd ten znak
            zapytania? Ironia.Nie kapujesz? Tobie trzeba kawe na ławę? Hitlera i Stalina
            pozostawmy historykom,a zbrodnia to nie statystyka.Gdyby tak liczyc- cofajac
            sie w głąb dziejow -zbrodnie i brac pod uwage jaki to mogl byc procent
            owczesnego zaludnienia naszej planety to i Swietą Inkwizycje można by
            uwzglednic.Tragedia idei socjalistycznej to fakt,iz rewolucja wybuchla w
            Rosji,a nie we Francji czy nawet w Niemczech. Wielka Rewolucja Francuska w
            konsekwencji mimo Wandei okazała sie zbawienna dla ludzkosci.Przedwczesna
            smierc Lenina i objęcie wladzy przez Stalina (Lenin przed nim ostrzegal!)to
            poczatek całej lawiny nieszczęśc.Ale historia niesie zawsze wiele
            niewiadomych,a demagodzy znajduja sobie zwolennikow nie tylko wsrod tluszczy.A
            Ty w tym madowaniu jesli nie wymienisz nazwiska Hitlera to niby co? Masz
            internautów za durniow? Szkoda gadac!Dla mnie skandalem jest,ze powolujac sie
            na jego slowa probujesz nas "uszlachetniac". Paszoł,czy paszła?
            • Gość: marynka Dobry Lenin, zły Stalin ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 20:35
              O nie Janie, na to nie ma zgody. To zdanko wymyślone dla wybielenia Lenina,
              ktory takim samym zbrodniarzem był. Uzasadnienie zostawię madrzejszym od
              siebie,bo jeszcze nie czuje sie dosc mocna w historii.
              • janbezziemi Re: Dobry Lenin, zły Stalin ?-Do Marynki 14.11.04, 21:18
                Takim samym jak Stalin na pewno nie,chocby dlatego,że odszedl ok.30 lat przed
                nim.Gdyby NEP Leninowi wypalił to moze inaczej potoczylyby sie losy tej częsci
                swiata i samej rewolucji.Dyskutowac o tyle mi trudno,ze sporo czytałem w czasie
                dłuzszej choroby,a w domu był nie tylko "Krotki kurs historii WKP(b)" ale i
                besseler "Zbrodnie Stalina" Trockiego.Im wiecej czytałem,tym miałem wiekszy
                zamet w głowie.Widzisz,Rosja to nie Polska,Rosjanin ma inną niz Polak
                nature,historię.Kosciol kat.i Cerkiew to tez dwa swiaty. A Stalin zaczynal
                przeciez od seminarium duchownego...I byl z pochodzenia Gruzinem.Trocki mial
                pochodzenie zydowskie.Stalin go wygnal z kraju,ale potem dopadl w Meksyku i
                najemca zabil Trockiego,bodaj motyką.A SS Hitlera w podobny sposob rozprawilo
                sie z SA.Koncze,sa na forum madrzejsi niz ja,zreszta to chyba nie miejsce na
                tego rodzaju spory?Wynajmowanie pokoiku na godziny...o..moze to jest bardziej
                potrzebne w pewnym wieku i zimą?
            • Gość: Mado Re:Janowanie IP: *.net.pulawy.pl 14.11.04, 21:44
              Drogi Janie bez ziemi.
              Odpowiem Ci tak na Twoje inwektywy.

              Panować nad sobą to najwyższa władza - to słowa Seneki
              Wolno się uczyć nawet od wroga - to słowa Owidiusza.

              Wczytaj się dokładnie w mój post do DPP, bo widzę, że masz trudności ze
              zrozumieniem jasnego tekstu, a jasne teksty nie podlegają wykładni... chociaż
              złamałam tę zasadę w poprzednim poście.

              Bulwersują Cię te słowa czy fakt kto je wypowiedział? Hitler to postać
              historyczna, więc cytuję słowa postaci historycznej. Nie tylko ja
              cytuję ,,wątpliwe" osoby.

              I racz zwracać sie do mnie po polsku, bo jak za językiem niemieckim, to tak
              samo i za językiem rosyjskim nie przepadam.

              Brak zdolności odczytywania ironii, prostych bon-motów, zbaczania z tematu czy
              agresja to widac Twoja specjalność.


              Ty się specjalizujesz w historii najnowszej, a ja w tej nieco starszej, ale ja
              chociaż podaję kogo przytaczam, i nie jest to złośliwa erudycja.

              Pozdrawiam.
              • janbezziemi Re:Janowanie 14.11.04, 21:59
                Znudzonym juz, Mado, tym gadaniem do lampy.
                • Gość: Mado Re:Janowanie IP: *.net.pulawy.pl 14.11.04, 22:04
                  Nie mniej ode mnie, nie mniej... Janie.
                • wierna_rzeka Madowanie & Janowanie 14.11.04, 22:11
                  Zeby jakos poprawic atmosfere i nieco zalagodzic ten spor mam dla Was
                  propozycje :).
                  Jan sie zainteresowal pokojem na godziny, Mado jest fajna laska, wiec moze
                  wynajmiecie pokoj na godziny i tam to "odpowiednio przedyskutujecie" ? :).
                  Ja Wam moge wynajac jeden ze swoich, dajcie cos zarobic, bo juz cienko przede,
                  a do pierwszego daleko :)))

                  Ps. Prosze tylko nie ciskac we mnie zadnymi meblami, ani rodowa zastawa stolowa
                  w przypadku niezadowolenia z mojego pomyslu, samotna kobieta musi sobie jakos
                  radzic w dzisiejszych czasach i gdzies dorabiac, co tez probuje czynic :)
                  • janbezziemi Re: wierna_rzeka 14.11.04, 22:31
                    wierna_rzeka napisała:

                    > Zeby jakos poprawic atmosfere i nieco zalagodzic ten spor mam dla Was
                    > propozycje :).
                    > Jan sie zainteresowal pokojem na godziny, Mado jest fajna laska, wiec moze
                    > wynajmiecie pokoj na godziny i tam to "odpowiednio przedyskutujecie" ? :).
                    > Ja Wam moge wynajac jeden ze swoich, dajcie cos zarobic, bo juz cienko
                    przede,
                    > a do pierwszego daleko :)))
                    >
                    > Ps. Prosze tylko nie ciskac we mnie zadnymi meblami, ani rodowa zastawa
                    stolowa
                    >
                    > w przypadku niezadowolenia z mojego pomyslu, samotna kobieta musi sobie jakos
                    > radzic w dzisiejszych czasach i gdzies dorabiac, co tez probuje czynic :)
                    ========Rzeczko,Mado to ona? Myslałem,ze ONO.Jak to ONO jest nieco starsze ode
                    mnie to rzecz do rozpatrzenia,bo z siusiumajtkami nie mam o czym gadac.A gadac
                    tez mimo wszystko trzeba!
                    • Gość: Mado Ono nie jest siusiumajtkiem !!! IP: *.net.pulawy.pl 14.11.04, 22:59
      • folkatka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 02.12.04, 15:31
        Hołd Pruski(1525r.)-zamiast wcielić bezpośrednio Prusy i raz
        >
        > na zawsze pozbyć się tego niebezpieczeństwa Zygmunt Stary pozwolił na
        istnienie
        >
        > Prus jako naszegolenna (niedługo bo do traktatów welawsko-bydgoskich1657r.)

        ==============================
        Mozna zrozumiec to postepowanie jesli sie wie ze Albrecht Hohenzollern był
        siostrzeńcem króla. Wiadiomo - grunt to rodzinka
    • dociek Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 14.11.04, 17:48
      Największym wstydem dla Polski jest to, że (generalizując) jesteśmy
      niesamowicie z siebie dumni jako tzw. "bohaterski" naród, ale absolutnie nie
      potrafimy żyć ze sobą jako budujące rzeczywistość codzienną społeczeństwo, a
      tym samym, sami potrafimy się wyniszczyć i doprowadzać do degradacji. Ostatnie
      wydarzenia to jedynie potwierdzają...
      • wierna_rzeka Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski 14.11.04, 19:23
        Tu sie dociek z Toba zgadzam, nie raz wlasnie o tym pisalam, ale bez wiekszego
        echa...

      • bastiatan Jak to ktoś kiedyś ujął: Dla Polaków można 14.11.04, 22:16
        zrobić wszystko, z Polakami nic.
        • janbezziemi Moj bombowy prezent ,Bestiatanie! 14.11.04, 22:40
          www.searchenginecolossus.com/ Masz ode mnie bombowy prezent.Jak nie
          znasz,to oszalejesz ze szczescia,bo tu masz doslownie swiat cały! Inni tez
          łącznie z Mado moga skorzystac. Ja mam serce na dloni.
          • bastiatan Dzięki! Niezłe 14.11.04, 22:43
            • janbezziemi Dorzucam stolice Szwecji! 14.11.04, 22:44
              www.pbase.com/mark_elert/stockholm_november
              • janbezziemi I cos z innej beczki,chociaz... 14.11.04, 22:56
                tvp.pl/120,133175,1.view#1
                • Gość: Barska I ja z innej jeszcze beczki. IP: *.lublin.mm.pl 14.11.04, 23:06
                  www.e-polityka.pl/article/84613_W_poszukiwaniu_lewicy.htm Kochani (i
                  niekochani) to wspaniale,ze dajecie linki!Ale przez otwieranie kolejnych stron
                  jestem zajeta po uszy! Kto mnie tak urzadzil? Sprawdze.
                  • Gość: Barska Re: I ja z innej jeszcze beczki- powtorka? IP: *.lublin.mm.pl 14.11.04, 23:10
                    A:\e-Polityka Rząd i opozycja.htm Sorry,ale czy to jest to samo,co tamto
                    wyzej?
          • Gość: Mado Mogę Janie podziękować za wczorajszy... IP: *.net.pulawy.pl 15.11.04, 00:00
            ....link, ten o Hłasce.
            Ono.
            • wierna_rzeka Ono ? :) 15.11.04, 00:05
              Ono niech sie dolaczy do Chochlikowego watku Okolicznosciowego
              I to szybko :)
              • Gość: Mado Napisałam już...chyba zmienię nicka na Ono IP: *.net.pulawy.pl 15.11.04, 00:09
                • wierna_rzeka Re: Napisałam już...chyba zmienię nicka na Ono 15.11.04, 00:11
                  Zmien, mnie sie podoba, jest fajowy :)))
                • Gość: DPP Re: Napisałam już...chyba zmienię nicka na Ono IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 10:22
                  Mado, nie wygłupiaj się ONO to nick niebezpieczny ,bo może zakwalifikują Cię do
                  jakiejś szufladki i nie będziesz więcej mogła pisać postów?
                  • Gość: Mado Witaj DPP!!! IP: *.net.pulawy.pl 15.11.04, 11:04
                    Gdzie Ty bywasz? tak rzadko dajesz znać o sobie.
                    Problem zmiany nicka przespałam, a że wstałam dzisiaj z kręczem karku to i
                    nicka Ono "wykręciło" z mojej głowy.
                    Masz rację, bo pewnie przypisano by mi homo.. lub bi.. albo transwestytyzm, a
                    ja przecież zwykła "słaba płeć".:)))

                    Serdecznie pozdrawiam.
                    Mado

                    Ps. Dla jasności - przy ocenie człowieka orientacja seksualna nie ma dla mnie
                    znaczenia.
                    • Gość: DPP Re: Mado niezwykła dziewczyno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:59
                      ja Jestem pędziwiatr Mado, Twój nick jest super, a i Ty jesteś niezwykła....
                      Nick ONO jest już przypisany IM i tego nie zmienisz.
                      • Gość: Mado To dla Ciebie DPP .... :))))))))))))))))))))))))) IP: *.net.pulawy.pl 15.11.04, 18:47
                        • Gość: do Mado Re: To dla Ciebie DPP .... :))))))))))))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 13:37
                          Fajnie piszesz i mądrze, ślicznie się usmiechasz, jeszcze nie raz pogaworzymy o
                          tym ONO
                          • Gość: Mado Re: To dla Ciebie DPP .... :))))))))))))))))))))) IP: *.net.pulawy.pl 16.11.04, 18:43
                            Drogi Gościu...wystrzegam się grzechów kardynalnych będących przyczyną upadku
                            moralnego...ale jak będziesz tak gaworzył, to kto wie, czy nie wpadnę w ramiona
                            pychy. :)))

                            Pozdrawiam.
                            Mado
            • janbezziemi ONO MADO.. 15.11.04, 15:59
              Masz i to,cudo! Super.Klasa. ITD. www.kampania.digimer.pl/ Strona
              gdzies tam nagrodzona.Ja nie jestem az taki zły!!!
              • Gość: Mado Re:Do Jana... IP: *.net.pulawy.pl 15.11.04, 18:56
                W jednym z utworów usłyszałam, że "człowiek to tylko suma oddechów". Nie jesteś
                taki zły, skoro jeszcze dyszę.
                Dzięki za kolejnego linka, wykorzystam... przesłałam go też koledze
                syna...niezły z niego "oszołom" - bez wydźwięku pejoratywnego - w tego typu
                sprawach.
                Pozdrawiam.
                Mado
    • Gość: Paul Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lodz.mm.pl 15.11.04, 12:35
      Nie bede oryginalny piszac ze jednym z najwiekszych "wstydow" historii Polski
      bylo i jest zaniedbanie, a raczej przygnebiajace pognebianie stosunkow polsko-
      ukrainskich. Napisano o tym tony i tegie umysly na ten smutny i tagiczny temat
      sie juz dawno wypowiadaly. Uszanowanie,
      Paul
      PS Nie czytalem wszystkich postow wiec moze powrorzylem mysl czyjas.
    • Gość: em Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:12
      Największym wstydem Lublina jest Bolesław Bierut, zbir i morderca. Podpisywał
      wyroki śmierci - i to jest udowodnione, bo dokumenty na to są - na najbardziej
      oddanych Polsce patriotów. Szuja nad szujami.
      • Gość: Barska Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 16.11.04, 14:13
        Nie bronię Bieruta,ale patriotyzm niejedno ma imię. Giną i winni,i niewinni w
        czasach przełomowych.O zbrodniach oddzialów NSZ nic sie dzis nie pisze,ale
        często tu i owdzie zbrodniarzom stawia sie nawet pomniki.O gloryfikowaniu ich
        przez Henryka Pająka,długoletniego członka PZPR ,nawet nie warto tu wspominać.
        • Gość: chochlik Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 16.11.04, 14:45
          Nie rozumiem upowszechniania się tendencji do znajdywania sobie mniej lub
          bardzoej osobistego wroga i zabawianie się w donosiciela i prokuratora. Kiedyś
          donosicielstwo miało charakter ideowy, albo czysto finansowy. A jak to jest
          dzisia? Dla sławy, dla rozgłosu, dla kariery politycznej? Już nic s tego nie
          rozumiem.
          • Gość: Barska Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 16.11.04, 15:59
            Chochliku,jak pijesz do mnie, to przeczytaj choć cokolwiek z wydawnictwa RETRO
            bedacego w rekach tego typa.Zaden donos,bo kazdy mądry wie,w czym rzecz.Zreszta-
            o ile wiem - osobnik ten w zyciu politycznym,tym publicznym,udziału nie
            bierze,odkad w wyborach do Sejmu dostal raz mniej glosów niz przedtem zebral
            podpisow...Ja nie cierpie przede wszystkim jednego - antysemityzmu! A u niego
            to jak choroba!
            • janbezziemi DZIĘKUJE!!! 16.11.04, 18:17
              Dziękuje wszystkim za wpisy,cos sie z pewnoscia przyda,a prace oddajemy juz w
              czwartek. P o z d r a w i a m i cieszę się,że można liczyc na ludzi
              niezaleznie od tego co im w duszy (sercu)gra! A dalszy los wątku to osobna
              sprawa.
              • wierna_rzeka Re: DZIĘKUJE!!! 16.11.04, 18:35
                Rozumiem Janie, ze chcesz odpoczac, a moze sadzisz, ze juz wiecej nie mamy sie
                czego wstydzic, ze juz wszystko zostalo wymienione ?
                Pewnie nie i pewnie dlugo by wymieniac kolejne nasze grzeszki, ale watek chyba
                powoli zaczyna tracic na "swiezosci", stad Twoje DZIEKUJE !!! ? :)
                Skoro tyle nabroilismy, moze wiec juz pora, by zaczac tez przypominac sobie
                momenty naszej chwaly i blyskotliwosci, tudziez innych talentow ?
                Nasze najwieksze powody do dumy w historii Polski; nie bylo takowych ?
                • janbezziemi Re: DZIĘKUJE!!! 16.11.04, 21:34
                  Były,Rzeczko,ale jesli papatrzec,to nie zawsze dzis wiadomo,czy nam sie to
                  oplacalo na dluzsza mete.I czy czesto poniesione ofiary nawet nie zdały sie
                  psu na bude.Przez to "przedmurze chrzescijanstwa" dostalismy w tylek niejeden
                  raz... Wiec ja tego tematu nie pociagne.
    • Gość: Lublin Teatr w Budowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 22:59
      oraz niepogonienie komuny w 16 lat po zmianie ustroju, po rozpadzie ZSRR, po
      rozpadzie Ukladu Warszawskiego, po wstapieniu do NATO i po wstapieniu do UE.
      • bastiatan Miały być wstydy narodowe, a nie kompleksy 16.11.04, 23:09
        paru frustratów.
        • Gość: ciekawski piszta tak dalej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 00:11
          ujadajcie za SLD zwolennicy nieboszczki UW.
          dzieki wam to juz do usranej smierci nie wroci do parlamentu.
          • Gość: Mado Ciekawski....Wróci, wróci do parlamentu IP: *.net.pulawy.pl 17.11.04, 08:55
      • Gość: Barska Mozna i tak! IP: *.lublin.mm.pl 16.11.04, 23:31
        Dzis komunę (tak zwaną,bo w Polsce jej nigdy nie było)z powodzeniem małpuje
        LPR,Samobrona i różnej masci oszołomy. Więc Ty,"Lublinie" (samochod jestes
        marki lublin?)wymysl cos dowcipniejszego.
        • dociek Re: Mozna i tak! 16.11.04, 23:46
          Samochód Lublin... niezależnie, czy dotyczy to modelu z lat 50-tych, czy tego
          ostatniego - to i tak za duży zaszczyt dla onego, by go z nimi porównywać.
        • Gość: ciekawski Re: Mozna i tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 00:21
          no wlasnie tu problem komuny nigdy nie bylo tylko maluczkim sie nie mowilo ze
          to tak dla wyzszego dobra tacy przebierancy. a ze po drodze stzrelali do narodu
          i robili fortuny to szczegol.
          • Gość: Barska pleple IP: *.lublin.mm.pl 17.11.04, 00:40
            Zmien płytę,bobasku!
            • Gość: ciekawski ani mi sie sni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 01:11
              i tak jeszcze co najmni przez 50 lat
            • Gość: Mado Re: pleple IP: *.net.pulawy.pl 17.11.04, 08:52
              Barska jesteś ciekawą osobą i nie można przejść obok Ciebie obojętnie.
              Myślę, żo to Twoje "pleple" nie odnosi się do zdania " a ze po drodze stzreali
              do narodu", że to jest lapsus. Bo to, że ginęli stoczniowcy, górnicy, że były
              " ścieżki zdrowia" dla robotników radomskich albo śmierć Grzesia Przemyka nie
              jest dla Ciebie fatamorganą, tak jak i dla mnie.
              To tak dla wyjaśnienia i bez obrazy.

              Pozdrawiam.
              Mado
              • Gość: Barska Medal ma dwie strony IP: *.lublin.mm.pl 17.11.04, 11:09
                Mado,nie,ale po 2 wojnie swiatowej mielismy w Polsce elementy wojny domowej,w
                ktorej-jak sie ocenia - po obu stronach zginelo ok.30 tysiecy ludzi.Mielismy
                Bieszczady.A moze cofniemy sie dla "pelnej jasnosci" i do czasow
                przedwojennych? Co sie stalo np. z generalem Zagórskim? Kogo ukarano za
                przewrot majowy,ktory pociagnał wieksze ofiary niż te,o ktorych tu,Mado,mówisz.
                Kazdy medal ma dwie strony. A slogan "Silni,zwarci,gotowi" - kto wymyslił? Jacy
                bylismy rzeczywiscie okazalo sie we wrzesniu 1939 r.,ale slogan mogł
                demobilizowac spoleczenstwo! O 17 wrzesnie wiem,poteępiam jak Ty zapewne,ale to
                osobna sprawa.
                • Gość: Mado Re: Medal ma dwie strony IP: *.net.pulawy.pl 17.11.04, 13:22
                  Jasne, masz rację. Ze wszystkich wojen najgorszą wojną jest bratobójcza.

                  Dzięki za odpowiedź.
                  • Gość: Barska Re: Medal ma dwie strony IP: *.lublin.mm.pl 17.11.04, 13:50
                    Mado,rzecz w tym,ze tzw.prawica nie mowi o wojnie bratobojczej,ale o walce
                    przeciwko kolejnej okupacji.I dlatego mordowali "lesni z prawicy" nie tylko
                    milicjantow,przedstawicieli "nowej wladzy",ale i ich rodziny? Zabijali
                    tych,ktorzy parcelowali majatki?Mscili sie na Ukraincach za SS Galizien i
                    rewanzowali za rzezie wolynskie,a przeciez Ukrainiec Ukraincowi nierówny,jak
                    Polak Polakowi? Nie chcę rozwijac tematu,bo zaraz zwali sie cała horda
                    oszolomow,ktorzy znają tamte czasy tylko z relacji jednostronnyuch. Ja mam tę
                    przewage nad nimi,ze w tamtych czasch juz zyłam i czytałam różne prace na ten
                    temat.Ale oni z kolei mają te przewage nade mną,ze mnie przezyją. Wiec sporo
                    czasu przed nimi na skorygowanie dzisiejszych poglądow.A sprawa zasadnicza-
                    wolnosc (czy namiastka takowej)nadeszła ze Wschodu.W Grecji np bylo
                    odwrotnie,ale ile lat trwaly tam walki bratobojcze? Ilu Grekow znalazło
                    schronienie w Polsce? Mamy wsrod nich nawet poetę,ktory pisze po polsku!
                    Generalnie - bez klapek na oczach!!! Bo u nas tez mogło byc to,co dzialo sie po
                    wojnie w Grecji,jesli wolnosc przynióslby Zachód.Bylo,ale w innym wydaniu...
                    • Gość: Mado Re: Medal ma dwie strony IP: *.net.pulawy.pl 17.11.04, 16:28
                      Tak każdy naród ma swoje krwawe karty historii,np. jak przytoczona przez Ciebie
                      Grecja.
                      Pojęcie wojny bratobójczej odniosłam do czasów tuż po wojnie, bo dla mnie to
                      była wojna, nie jakieś represje, sporadyczne starcia. Czas pokaże kto miał
                      rację, od tego są historycy. A oszołomy są wszędzie, partyjna legitymacja nie
                      jest tu żadnym wyróżnikiem.
                      A co do Grecji. Pewnie, była ona terenem walk o polityczne wpływy, toczyła się
                      tam wojna domowa, ale komuniści przegrali. Potem było wstąpienie do NATO. Ale
                      to ciągła obawa, o ile dobrze pamiętam, przed widmem komunizmu i nieporadność
                      rządu centrolewicowego?, doprowadziło do przewrotu i rządów junty wojskowej -
                      czarnych pułkowników przez okres chyba siedmiu lat. Tak, exodus Greków był
                      wielki. Być może problem cypryjski, izolacja polityczna spowodowały, że i tam
                      doszło do zmiany warty, bo to przecież republika.

                      O Ukrainie nie będę się wypowiadać, bo nie mam ochoty, podobnie jak Ty.

                      No i Barska mamy też i Eleni:)))Co prawda, to nie jest mój ulubiony styl w
                      muzyce, ale...nuty są słoneczne, podobnie jak cała Grecja.

                      Pozdrawiam.
                      Mado
                      • Gość: Kleks Re: Medal ma dwie strony IP: 82.144.55.* 18.11.04, 14:59
                        Najwiekszy wstyd to Prezydent Kwasniewski, marszalek Oleksy i Pastusiak oraz
                        Premier Miller.
                      • Gość: LUBLINIANIE PREZYDENT TO WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.lublin.mm.pl 22.11.04, 00:03
                        PREZYDENT TO WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: gość22 Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: 212.244.182.* 17.11.04, 15:43
      A ja bym się zastanowił nad zasadnością pytania, tzn. czy historii należy się
      wstydzić i kiedy. Bo łatwo jest oceniać, gdy zna się skutki - i najczęściej
      oceniamy skutki, o czym świadczy np. popularność "wstydu" odnośnie sprowadzenia
      Krzyżaków. Zapomina się za to o poznaniu okoliczności podjęcia decyzji; w
      przypadku Krzyżaków nie była to decyzja samego księcia Konrada Mazowieckiego,
      ale wspólna decyzja książąt z rodu Piastów, którzy chcieli chronić ziemie
      polskie przed najazdami. Czy to wstyd?. Podobnie oceny hołdu pruskiego - dobrze
      jest oceniać znając skutki i tylko na nie patrząc. Z nowszej historii
      znamiennym przykładem jest Powstanie Warszawskie, którego ocena najczęściej
      zależy od poglądu oceniającego na temat okoliczności podjęcia decyzji przez
      dowództwo AK.
      • Gość: Barska Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 17.11.04, 19:43
        Gośc 22 ma sporo racji...
      • bastiatan Racja jednak nie do końca. 17.11.04, 23:45
        Jeżeli ktoś ma gangrenę w nodze i nie ma innego wyjścia, jak ją sobie obciąć,
        to ją tnie. Nie znaczy to jednak, że go to nie boli i że noga po pewnym czasie
        odrośnie.

        Były takie wydarzenia w historii Polski, które chluby nam nie przynoszą i jest
        się czego wstydzić, niezależnie od tego, że skutki na koniec były pozytywne.

        Dam tu przykład Hiszpanii. Wielu Hiszpanów wstydzi się 'grubej kreski' po
        czasach generała Franco, ale zasada ta przynosi całemu narodowi wiele korzyści.
        • Gość: Barska Re: Racja jednak nie do końca. IP: *.lublin.mm.pl 18.11.04, 00:17
          Do Bastiatana,rozsądnego
          • empi Re: Racja jednak nie do końca. 18.11.04, 10:54
            >u nas czci sie groby JEDNEJ strony.<

            tow. Barska u nas każdy składa kwiaty na swoich grobach. W myśl zasady oni na
            swoich, my na swoich, to tak prywatnie.Oficjalnie, z urzędu, na tych i na tych.
            Na miarę budżetu miasta i chęci.W Hiszpanii budżet większy to i więcej kwiatów.
            Ciągle zwolennicy lewicy zarzucają zwolennikom prawicy nieobiektywizm i wręcz
            chęć wytępienia jej. Warto nieraz posłuchać wewnętrznych debat i opinii
            zwolenników lewicy. Tam dopiero zero tolerancji, beton, nienawiść w opiniach i
            zamiarach. Za dużo zdarzyło się w tamtych pokoleniach aby ustąpiło wzajemne
            obwinianie. Dla nowych pokoleń będzie to szansą na obiektywizm. Uwierz, w
            Hiszpanii też są jeszcze głębokie podziały na ten temat.
            pzdr.
            • Gość: Barska "Tow." mnie nie nawet cieszy! IP: *.lublin.mm.pl 18.11.04, 12:14
              (tow.empi?)Ja nigdy (niestety?!)nie bylam jeszcze "tow.",wiec mi nawet
              miło...Pozdr.! A znałam tow-y ,byli wsród i tak fajni,ze należaloby o nich
              pisac przez duze "t",jak np profesor Bokiniec! Jakie tlumy byly na pogrzebie
              mimo slizgawicy! Wspaniały Czlowiek!
              • Gość: Barska TOW .MNIE NAWET CIESZY! IP: *.lublin.mm.pl 18.11.04, 12:17
                Spartaczylam tytul - "TOW.MNIE NAWET CIESZY" POWINNO BYC!
          • bastiatan Nie chciałem porównywać grubych kresek polskiej 18.11.04, 16:08
            i hiszpańskiej. Wydaje mi się, że pomimo głębokich podziałów nadal obecnych w
            społeczeństwie Hiszpanii ludzie ci w imię spokoju często zaprzestają
            bezproduktywnych i detsurkcyjnych rozliczeń. Na trzeźwą ocenę historii potrzeba
            wiele czasu, a na razie Hiszpanie dają sobie (starają się dać?) nawzajem prawo
            do własnych ocen.

            W Polsce rzecz ma się nieco inaczej. Miast kłaść kwiaty na grobach ofiar
            (bezspornych) Polacy kładą kwiaty na grobach bohaterów - a bohater w Polsce ma
            to do siebie, że dla części społeczeństwa jest wielkim człowiekiem, dla części
            wielkim bandytą, a reszcie jest znakomicie obojętny. Gdyby z
            postów 'historycznych' na tym forum wyeliminować polemiki dotyczące bohaterów,
            a zostawić te dotyczące wyłącznie ofiar, to zrobiłoby się sporo miejsca.

            Dlaczego nie można tak zrobić w wymiarze narodowym? Co dzisiaj komuś da
            posadzenie do więzienia 80-letniego zbrodniarza stalinowskiego? Wartość w
            jakimkolwiek sensie takiego wyroku pozostaje wątpliwa.

            Historię trzeba pokazywać i wpajać. O zbrodniach należy mówić, ale właśnie w
            kontekście historii. Ufam, że organizatorom akcji typu: "Aparat UB na
            Rzeszowszczyźnie" przyświecał szczytny edukacyjny i informacyjny cel. Jednak
            pieski prawicowe o moralności pantofelka natychmiast wykorzystują takie okazje
            do szerzenia nienawiści i podkreślają kontekst współczesny (vide Danuta
            Hubner).

            Za każdym razem czytając opinie radykalnych prawicowców (prawiczków?) mam
            wrażenie, że oni mają pretencje do UB i NKWD, że ktoś już wpadł na pomysły,
            które oni (prawica) tak chcieliby zastosować dzisiaj jako idee autorskie i
            nowatorskie.
            • empi Re: Nie chciałem porównywać grubych kresek polski 18.11.04, 17:29
              bastiatan, porównywanie z Hiszpanią mija się z celem. Wojna domowa była dawno,
              rany miały czas się zabliźnić. Reżim Franco upadł upadł w 1975, też trochę
              czasu to dało. Hiszpania w tym czasie była krajem z gospodarką kapitalistyczną.
              Nie zerwała więzi gospodarczych z zachodnią Europą. To Franco jako pragmatyczny
              przywódca doprowadził do ożywienia gospodarczego w Hiszpanii po II wojnie
              światowej co dało później wspaniałe podstawy do rozwoju (po jego
              upadku).Jeszcze jedno, Hiszpania miała swojego króla którego kochała i darzyła
              zufaniem. Teraz wyobraź sobie jak losy tego kraju potoczyłyby się w przypadku
              sukcesu internacjonalistycznej pomocy sowietów. Jaki ogrom zbrodni, jaka ruina
              gospodarcza itd..
              pzdr.
              • bastiatan Miał to być przykład, nie porównanie. Tak jakoś 18.11.04, 18:08
                wyszło, ale przy okazji wyszło ciekawie. Oczywiście, że istnieje wiele różnic
                pomiędzy reżimem Franco w Hiszpanii i PRL-em. Staram się jednak od kilku postów
                wyłapać pewne podobieństwa już istniejące, a może nawet analogie, które
                wystąpią w przyszłości.

                Nie mogę się jednak zgodzić z Twoim stawianiem sprawy:
                "(...) To Franco jako pragmatyczny przywódca (...)" <--> "(...) w przypadku
                sukcesu internacjonalistycznej pomocy sowietów. Jaki ogrom zbrodni, jaka ruina
                gospodarcza itd.. (...)"

                Ruina gospodarcza być może, chociaż założenie, że w Hiszpanii w wypadku klęski
                frankistów powstałby rząd podporządkowany ZSRR jest chyba zbyt śmiałe.
                Jugosławia leży o wiele bliżej dawnego CCCP, a pomimo rządów socjalistycznych
                nie poddała się hegemonii 'braci Rosjan'.
                Co do ogromu zbrodni, to chyba nie uważasz, że Franco to był gołąbek pokoju,
                niezachwiana ostoja humanitaryzmu i słoneczko Pirenejów? To pewnie
                międzynarodowy spisek komunistyczny spowodował, że ludzie popełniali
                samobójstwa w sposób sugerujący udział władz? Niektórzy byli na tyle
                bezszczelni, że wcześniej włamywali się do aresztów i więzień, żeby tam
                upozorować tortury. I tak szczytem nienawiści komunistów hiszpańskich do władz
                pozostają przypadki, kiedy to właśnie Ci komuniści fingowali własne procesy, co?

                Czytałeś Hemingway'a? Ruch komunistyczny na świecie ma to do siebie, że na
                początku cele i idee są szczytne. Niestety później dochodzi do tzw. wypaczeń. W
                Hiszpanii do nich dojść nie zdążyło. Z pewnością dzięki przewidującej postawie
                zacnych bohaterów Legion Condor!?
                • empi Re: Miał to być przykład, nie porównanie. Tak jak 18.11.04, 19:21
                  bastiatanie o pragmatyzmie Franco świadczą opinie historyków (mogę służyć
                  pomocą). To on nie wpłątał Hiszpanii w II wojnę światową ograniczając swoją
                  wdzięczność Hitlerowi za pomoc w okresie wojny domowej do symbolicznego udziału
                  na froncie wschodnim lotniczego "Błękitnego Legionu". Co zaś do Jugosławii,
                  Tito już w trakcie wojny w prowadząc walkę partyzancką bał się jak ognia pomocy
                  sowieckiej chętnie korzystając z zachodniej. Komuniści hiszpańscy zaś walczyli
                  nawet w pod sowieckim dowództwem podczas wojny domowej.Sowieci nigdy nic za
                  darmo nie dali ani nie pomogli.Hemingway, wspaniały pisarz, pacyfista,
                  romantyk. Zawiedziony własnym życiem ucieka w alkoholizm, popełnia
                  samobójstwo.Hemingway nie był piewcą komuny.Fascynował go w człowieku jego
                  miłość, śmierć, nienawiść, zabójstwo, przemoc. Patrzył na świat okiem
                  dziennikarza, nie deklarował się pozostawiając sobie role obserwatora.. Nie
                  zachwycam się Franco ale zbrodniom Franco daleko do perfidii zbrodni
                  komunistycznych.
                  pzdr.
              • Gość: Barska Re: Nie chciałem porównywać grubych kresek polski IP: *.lublin.mm.pl 18.11.04, 20:23
                Jedna uwaga "Hiszpania miala swego króla"...Tego króla wyznaczyl Franco
                jeszcze,kiedy byl w pelni swiadom.A ze król poszedl nie jego drogą, to juz inny
                problem.Temat,jak zwykle przy takich - rzeka,w kilku słowach to brzmi jak
                sloganiki.A z generała Franco byl calkiem niezły bandyta,choc cwaniak -
                wystawil tylko Legion w pomoca Hitlerowi. Inna rzecz,ze Hiszpania długo leczyla
                rany po wojnie domowej.A jej wzgledny dobrobyt to klimat i turystyka,a takze
                wejscie do UE. Z Baskami nie moze sie jednak Hiszpania uporac do dzisiaj. My
                wolamy "wolnosc dla Czeczenii",ale nie wolamy "wolnosc dla Baskow".Swiat jest
                bardziej skomplikowany niz sie wydaje oslowi,ktory wyzej niepochlebnie wyrazil
                sie o ludziach z obecnego obozu rzadzacego. W demokracji jest kartka,która
                wrzuca sie do urny.Wiec nie pieprz,szczeniaku!
                • empi Re: Nie chciałem porównywać grubych kresek polski 18.11.04, 20:57
                  tow.Barska. Juan Carlos jest wnukiem króla Hiszpanii Alfonsa XIII(do 1931
                  król,potem do roku 1939 II Republika Hiszpańska). Rodzina królewska przebywała
                  na przymusowej emigracji w Grecji. Gdy Franco(pełniąc rolę regenta) zaczął mieć
                  kłopoty postanowił aktywować monarchię w Hiszpanii godząc się na Juana Carlosa
                  jako króla. Franco nie stworzył monarchii, on zgodził się na jej powrót.
                  tow.Barska, czy to szczeniaku to do mnie?
                  pzdr.
                  • Gość: Barsku Empi-co Ci do głowy ze szczeniakiem? IP: *.lublin.mm.pl 18.11.04, 21:26
                    Empi...Co za pytanie? Szczeniaku do Ciebie? Wyzej masz o prezydencie
                    itd.Oczywiscie,ze wiem skad sie wywodzi obecny krol Hiszpanii,malo dodam tu,ze
                    to chyba najmadrzejsza decyzja Franco,jaką podjął w zyciu. Oczywiscie nie
                    wiem,co komu w duszy gra,ale nie sadze tez, by Franco tak myslał o przyszlosci
                    swego kraju.Konczmy ten temat,bo to boczny watek.
          • wierna_rzeka Widzimy to, co chcemy widziec... 18.11.04, 16:12
            Gość portalu: Barska napisał(a):

            > W Hiszpanii sklada sie oficjalnie kwiaty na grobach poległych OBU walczacych
            > stron, u nas czci sie groby JEDNEJ strony.


            Chyba nie jestes tu jednak do konca obiektywna.
            Wedlug mnie mozna czcic pamiec kazdego, kto walczyl za wolna i niepodlegla
            ojczyzne, bez wzgledu na jego przekonania polityczne, natomiast nie powinno
            czcic sie pamieci tych, ktorzy wystepowali przeciw wlasnemu narodowi dążąc do
            podporządkowania go innemu.
            Poza tym, teraz mozesz sobie czcic czyj grob chcesz i robisz to bez strachu,
            prawda ?
            A jeszcze nie tak dawno o niektorych ludziach, co zycie za Polske oddali mowilo
            sie szeptem gladajac sie za siebie, czy ktos "od nich" tego nie slyszy, nie
            mowiac juz o tym, by oficjalnie moc czcic ich pamiec bez narazenia sie na
            represje.
            • wierna_rzeka Re: Widzimy to, co chcemy widziec... 18.11.04, 16:13
              gladajac = ogladajac, zjadlam jedna literke, przepraszam :)
            • bastiatan Nie popadałbym w euforię 18.11.04, 18:15
              Dawniej rzeczywiście za świętowanie nie tych rocznic można było mieć kłopoty
              Jednak jedynie w okresie stalinizmu za samo świętowanie można było stracić
              życie. W następnym okresie mogły pojawić się problemy z pracą, etc.

              Czy dzisiaj rzeczywiście jest tak dobrze? Są rocznice, których świętowanie
              powoduje podobne skutki. Wyobraź sobie, że ktoś uroczyście obchodzi wyzwolenie
              własnego miasta przez Armię Czerwoną. Jeżeli jest to osoba choć w części
              publiczna zaraz pojawią się epitety w rodzaju: komuch, pachołek Rosji, agent
              KGB, ubek, etc. Chwilę potem okaże się, że szef takowej osoby jest związany z
              prawicą i nie widzi możliwości dalszej współpracy (zaowocuje to conajmniej
              konfliktem, a może skończyć się utratą pracy). Czy taki scenariusz naprawdę
              jest dzisiaj niemożliwy?

              Chyba jednak (zwłaszcza w naszym lubelskim grajdołku) może się tak zdarzyć. W
              takim razie czym to się różni od sytuacji z roku powiedzmy 1980? Dla wywalonego
              z roboty niczym.
              • wierna_rzeka Re: Nie popadałbym w euforię 18.11.04, 19:06
                bastiatan napisał:

                Wyobraź sobie, że ktoś uroczyście obchodzi wyzwolenie
                > własnego miasta przez Armię Czerwoną...

                Widzisz, wyobrazac, to sobie mozna wiele, wlasciwie wszystko, ze Ty jestes
                Murzynem tez mozna to sobie wyobrazic...
                Ja nie pisalam o wyobrazeniach, ja pisalam o faktach.
                Znasz takie fakty, ze ktos mial naprawde powazne problemy z powodu swietowania
                czegos tam zwiazanego z Armia Radziecka, ze przez to tracil prace, zycie ...?
                • bastiatan Wybacz, ale po okresie stalinowskim to w Polsce 19.11.04, 02:44
                  raczej trudno było stracić życie za samo składanie kwiatów.

                  A co do utraty pracy... Czymże innym są czystki w rozmaitych urzędach po tym
                  jak zmienia się orientacja władzy zwierzchniej? Nie chcę tu wskazywać, że
                  lewica to a prawica tamto. Obie strony równo wywalają ludzi, których poglądy im
                  nie odpowiadają.

                  W 1989 roku życie publiczne zostało opanowane przez autorytety moralne, które
                  już wtedy łamały rozmaite zasady. Pod pretekstem oczyszczania życia robiono
                  czystki w urzędach. Popatrz na weryfikację w SB. Jak chce się robić dobrze, to
                  potrzebne są jasne reguły gry. Wywalono wiele osób, którym nikt żadnego
                  przestępstwa nie udowodnił i nie udowodni. A więc właśnie za to, że nie ta
                  orientacja! Rozumiem, służalczyki dawnego ustroju, itd. Tyle tylko, że sporo
                  osób jednak zostało. Teraz okazuje się, że dlatego, że robili wszystko, czego
                  zapragnęli nowi panowie. Okazuje się więc, że w resorcie zostały największe
                  dranie.

                  Przykład z innej bajki i bezpośrednio dający odpowiedź na Twoje pytanie. Był
                  taki przypadek, gdzie nauczycielka w szkole podstawowej okazała się być
                  (przynajmniej w opinii większości rodziców) homoseksualistką. Pół roku później
                  już nie pracowała, chociaż taka dyskryminacja jest sprzeczna z konstytucją.
                  A więc jednak można mieć spore kłopoty jeżeli się jest 'nie po linii'.

                  Jest jeszcze jedno. Spróbuj publicznie powiedzieć, że papież jest be. Najpierw
                  stracisz kilku znajomych, a jak będziesz kontynuować wywód, to skończysz jak
                  Urban w sądzie.

                  I co? To jest ten raj wolności?
        • Gość: gość22 Re: Racja jednak nie do końca. IP: *.238.77.163.adsl.inetia.pl 18.11.04, 10:05
          Porównania medyczne nijak sie mają do historii i jej ocen, które powinny być
          dokonywane zgodnie z logiką i rozsądkiem oraz - o czym niewielu pamięta -
          metodami wypracowanymi przez nauki historyczne. Tymczasem wiele ocen dokonujemy
          przez pryzmat NASZYCH emocji, osobistych doświadczeń albo światopogladu, który
          przyjeliśmy. Wydaje mie się, że celem historii jest nie osądzanie a priori
          ludzi żyjacych w przeszłości, ale najpierw odkrycie, czym się kierowali, w
          jakich warunkach działali. Dopiero potem mozna mówić, że ten był zdrajcą,
          agentem lub głupcem, czyli oceniać. Przykład podręcznikowy: ustawy zakazujace
          wyjazdów zagranicznych polskim kupcom, uchwalane przez szlachte w XVI w. Osąd:
          antymieszczańska postawa szlachty, która realizowała swoje interesy stanowe
          (klasowe, warstwowe - zaleznie od podręcznika). I co? Nikt nie zastanawia się,
          nad celem tych ustaw z punktu widzenia obowiązujacych w XVI w. poglądów
          ekonomicznych i praw, które nakazywały raczej ściagać kruszec do kraju, a nie
          pozwalać go wywozić.
          Na koniec: ja się nie wstydzę historii Polski, ale mogę nie zgadzać się lub
          odczuwać wstyd za konkretnych ludzi lub grupy i ich postawy oraz działania. to
          delikatne rozróżnienie, ale ważne, jak mi się wydaje.
          • wierna_rzeka Re: Racja jednak nie do końca. 18.11.04, 12:59
            Podoba mi sie Twoj tok rozumowania, bo chyba podobnie postepuje w swoich
            ocenach, a przynajmniej taka mam nadzieje :)
            Pozdrawiam :)
            • chochlik5 Re: Racja jednak nie do końca. 18.11.04, 15:32
              Barska, czy zechcesz nawiązać ze mną kontakt e'mailem?. W tym watku
              natrafiłam na szereg wypowiedzi z którymi sie identyfikuję, również co do
              wymienionej przez Ciebie osoby. Pozdrawiam, chochlik
          • bastiatan I tak i nie do końca. 18.11.04, 16:19
            Masz calkowitą rację opisując powinności historyków i innych badaczy historii.
            Czy nie uważasz jednak, że jest to podejście akademickie a przez to
            wyidealizowane? Ponadto może być obarczone jeszcze jednym brzemieniem -
            opisywany przez Ciebie dystans oraz pełnię informacji uzyskuje się po wielu
            latach od badanych zjawisk i zdarzeń.

            Wobec tego wypadałoby zaczekać z ocenami i to całkiem długo. Oceny obiektywne
            pojawią sie za wiele lat, a tymczasem potrzeba analizy prawie 'na bieżąco'.
            Wiele osób dokonuje takich analiz na zamówienia polityczne, tyle, że to z
            historią ma coraz mniej wspólnego. Mnie się wydaje, że najkrócej mówiąc,
            historię współczesną (powiedzmy XIX i XX wiek) trzeba analizować w celach
            politologicznych - znać przyczyny obecnych zjawisk na świecie i starać się nie
            popełniać starych błędów.

            Zatem mamy kwadarturę koła - zjawiska i zdarzenia 'swieże' analizować musimy,
            mimo iż zdajemy sobie sprawę z upośledzenia takich badań, a takowe upośledzenie
            prowadzi do nieuniknionych uproszczeń. Właśnie takich, że "był zdrajcą,
            agentem lub głupcem".
            • Gość: Mado Brawo, trafnie to ująłeś. IP: *.net.pulawy.pl 18.11.04, 16:43
            • Gość: Gość22 Re: I tak i nie do końca. IP: *.238.69.124.adsl.inetia.pl 18.11.04, 20:41
              Z Twojego punktu widzenia masz rację, tyle, ze "ocena ułomna" staje się
              podstawą do podjęcia decyzji i jakiegoś działania społecznego, które jest
              NIEODWRACALNE. W Twojej wypowiedzi przebija tez echo powiedzenia, że historia
              to nauczycielka itd. tyle tylko, ze nic w historii nie jest powtarzalne, tzn,
              jesli kiedyś zaszły okoliczności A, B i C, a wynikiem było D, to gdy dziś zajdą
              identyczne zdarzenia wynikiem z pewnościa nie będzie D. Doswiadczenia to udaje
              się powtarzać w fizyce lub chemii, a nie w historii i życiu społecznym. Jeśli
              więc nie mogę ocenić, to to własnie mówię, jeśli mam niepełne dane, to też
              mówie, że ocena jest niepełna, szacunkowa, prawdopodobna. Historia o której
              mówisz tworzy się tu i teraz, wśród ludzi, którzy maja światopogląd, wiedzę,
              umiejętności i możliwości (np. techniczne) inne niż w przeszłości i nic, żadne
              wydarzanie z przeszłosci nie powtórzy się, ze wzgledu na te własnie warunki.
              Poza tym inaczej historia byłaby nudna.
              • Gość: chochlik Re: I tak i nie do końca. IP: *.lublin.mm.pl 18.11.04, 22:10
                Zdarzenia historyczne których motorem mogą być podobnie kwalifikowane emocje
                władz, polityków i społeczeństw mają w różnym czasie inne uwarunkowania
                polityczne, techniczne, gospodarcze i sa dziełem ludzi o bardzo zróznicowanych
                poglądach i indywidualnych mozliwościach. Analizowanie ich po latach daje obraz
                zatarty, trudny do oceny pozytywnej, czy negatywnej.
                • Gość: lublinianka najwieksza kicha IP: 208.49.141.* 19.11.04, 19:18
                  Najwiekszym obciachem byl rzad millera, i wszystkie afery z nim zwiazane, z
                  szanownym rywinem na czele. nie wspomne o reformnie sluzby zdrowia, ani o
                  lybackiej... Bez komentarza...
                  • Gość: piKier Re: najwieksza kicha IP: *.lublin.mm.pl 19.11.04, 20:44
                    Rzeczywiscie"lublinianko" bez komentarza,z historii masz u mnie pałę!!!
                    • Gość: gość22 Re: najwieksza kicha IP: *.238.73.108.adsl.inetia.pl 19.11.04, 22:20
                      Chba z politologii (he, he) lub wos-u? Bo czasy, o których napisała lublinianka
                      to w szkale na wos-ie się omawia (chyba).
    • Gość: basia Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.info / *.info 20.11.04, 07:18
      Największym wstydem jest tak zadany temat!
      • Gość: Barska Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 20.11.04, 08:30
        Temat (wątek) LESBIJKI jest niby ciekawszy? O jakim wstydzie mówisz,Basieńko?
        Zawsze znajdziesz piasek (albo snieg),by włożyc tam głowę,ale piasek pewniejszy!
        • Gość: basia Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.info / *.info 20.11.04, 08:37
          Mówię o tytule pracy. Historia jest jaka jest. Wstyd to nie historia, ale sposób
          jej interpretowania i wszelkie "białe plamy".
          A co do wątku "lesbijki" to naprawdę nie widzę związku, chyba że ten temat
          szczególnie cię "rajcuje".
          • Gość: Barska Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.lublin.mm.pl 20.11.04, 16:56
            Basiu,Ty mnie rajcujesz,gdy czytam,co tu czasem piszesz...
            • Gość: basia Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.info / *.info 21.11.04, 09:21
              To nie czytaj.Tylko kogo wtedy zaczniesz obrażać? Kto będzie następny?
              Odpowiedź możesz sobie darować.
              • Gość: Barska B. do B. IP: *.lublin.mm.pl 21.11.04, 10:10
                Basiu,ja obrazam? Twoje przewrazliwienie przy Twoim sposobie pisania jest
                chwilami zdumiewajace!
                • Gość: basia Re: B. do B. IP: *.info / *.info 21.11.04, 10:21
                  Bardzo cię proszę: ODCZEP SIĘ WRESZCIE!
                  • Gość: Barska Re: B. do B. IP: *.lublin.mm.pl 21.11.04, 10:41
                    Skieruj te słowa pod swoim adresem.Przedstawianie moich poglądow,niekiedy
                    innych niz np Twoje,nie jest obrazaniem,ale stwierdzeniem faktu(ów).Moge Cie
                    zupelnie lekcewazyc,ale ufam,ze nie ograniczasz sie tylko do formulowania sądów
                    w rodzaju ,że cos mnie akurat "rajcuje"...
                    • Gość: basia Re: B. do B. IP: *.info / *.info 21.11.04, 10:55
                      Akurat w tym wątku nie pisałam do ciebie, tylko o temacie pracy. No, chyba że to
                      ty tak temat postawiłaś.Nie ja robiłam aluzje do lesbijek. Twoje poglądy znam i
                      przyjmuję do wiadomości, choć nie zawsze je podzielam. Nie zawsze dopisuję się
                      do wątków, ale czytam większość i zauważyłam że nie jestem jedyną osobą której
                      lubisz się czepiać.Nie raz byłaś za takie "czepialstwo" upominana - nie
                      pamiętasz- przejżyj stare wątki.
                      • janbezziemi Temat jest inny,dość "przepychanek" 21.11.04, 11:09
                        Gość portalu: basia napisał(a):

                        > Akurat w tym wątku nie pisałam do ciebie, tylko o temacie pracy. No, chyba że
                        t
                        > o
                        > ty tak temat postawiłaś.Nie ja robiłam aluzje do lesbijek. Twoje poglądy znam
                        i
                        > przyjmuję do wiadomości, choć nie zawsze je podzielam. Nie zawsze dopisuję się
                        > do wątków, ale czytam większość i zauważyłam że nie jestem jedyną osobą której
                        > lubisz się czepiać.Nie raz byłaś za takie "czepialstwo" upominana - nie
                        > pamiętasz- przejżyj stare wątki.
                        Barska i Basia - przestańcie,temat jest inny. Mimo wszystko jednak nie
                        przejżyj,ale PRZEJRZYJ. Przepraszam,że sie wtrącam,ale nad z jest wyrażna
                        kropka,co świaczy,iż nie jest to literówka,ale błąd ortograficzny.Od
                        spierających się pań w wieku "nieco" starszym niż mój warto wymagać poprawnej
                        polszczyzny!Podkreślam,że sie nie czepiam,ale pozwalam sobie tylko taktownie
                        zwrócić uwagę!
                        • empi może naj. wstydy tego wątku np B& B?:)) 21.11.04, 13:26
                          jak w temacie :)).
                          pzdr.
                          • Gość: Barska "empi" dowcipuszek IP: *.lublin.mm.pl 21.11.04, 16:25
                            "empi" - dowcip spod osławioneej budki z piwem!
                            • empi Re: "empi" dowcipuszek 21.11.04, 17:08
                              Ech tow. Barska, Wy znowu po swojemu, lewocowemu. Budki z piwem to minn.
                              zdobycz komunizmu. Piwa nie piłem i nie pijam. Tak więc w jakiejś mierze nie
                              dałem się zniwolić komunie:). Teraz dzięki kapitalizmowi mamy puby na które
                              mnie nie stać.
                              Wybaczcie tow. Barska, sprzeczki kobiet zawsze mnie rozbawiają.
                              pzdr.
                              • Gość: Barska Re: "empi" dowcipuszek IP: *.lublin.mm.pl 21.11.04, 17:26
                                "empi" - wybaczam. Piwo,jak pijam,to w domu.Ale możemy wrócimy do tematu?
    • Gość: ciekawski Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:02
      to ze nie potrafimy niczego wielkiego politycznie przeprowadzic sami czyli ze
      zmiany ustroju i wielkiego narodowego porozumienia nie przeprowadzilismy sami w
      1981 roku tylko dopiero w 1989 gdy Gorbaczow juz praktycznie dokumentnie
      rozmontowal komunizm i takze to ze naszym komunistom zabraklo charakteru i
      zamiast albo odejsc na czas ze sceny politycznej albo przynajmniej pozostac
      partia prawdziwych komunistow to przedzierzgneli sie w krwiozerczych
      kapitalistow do tego slugusow USA i brukseli.
      • Gość: KLEKS Re: Nadchodza IP: 82.144.55.* 22.11.04, 09:20
        Dopiero nadejda, pod warunkiem ze zmasowana koalicja lewicy i tzw."autorytetow"
        nie obali kom. do spraw Orlenu.
    • Gość: zorro Re: Nasze najwieksze wstydy w historii Polski IP: *.net-82-216-162.suresnes3.rev.numericable.fr 28.11.04, 01:34
      nie wiem, czy najwiekszy, ale wstydze sie stosunkow polsko - radzieckich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka